Dodaj do ulubionych

mąż mi kazał...

05.06.07, 11:23
A mi mąż kazał dziś wybrać fundusze inwestycyjne i zainwestować nasze
pieniądze... czy on nie wie, ze w ciązy sie mozg kurczy?? Siedze nad tym juz
od miesiaca i dzis mi wyznaczyl dead line... no w koncu jestem ekonomista,
ale co to za ekonomista w ciązy? Tzrymajcie kciuki, cobysmy nie poszli z
torbami ;)
Obserwuj wątek
    • asia19813 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 11:26
      o widze że nie tylko mój mąż myśli o funduszach. weselne pieniądze pożyczyliśmy
      rodzicom na przetrzymanie, bo byśmy pewnie wydali.... i właśnie po prawie 2
      latach mąż wpadł na pomysł, żeby coś z nimi zrobić. No i chodzi i szuka.....
    • astarza78p Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 11:29
      Mi lekarka powiedziała wprost, że kobieta w ciąży, mówiąc krótko niebardzo jest
      rozgarnięta i nie jest w pełni swoich możliwości umysłowych;-) u mnie objawia
      się to roztargnieniem, zapominanie itp. może coś w tym jest;-)
      już niedługo rozwiązanie, może poczekajcie i załatwcie sprawe po porodzie????
      pozdr
      • sylpal13 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 11:34
        ja też jakaś taka mniej rozgarnięta sie zrobiłam, na szczęście finansami
        zajmuje się u nas meżuś, tzn inwestycjami, bo wydawaniem ja!
    • borowka78 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 11:39
      trzymam kciuki:)
      dobrze, ze o tych sprawach w tej chwili nie musze myslec. Slubny niech sie
      glowi, ja tam pieniadze wydaje:-P
    • magda7717 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 11:39
      moj maż jest doradca finansowym ;-) wlasnie zajmuje sie takimi sprawami.
      pusc mi na priva ile i na jaki czas chcesz zainwestowac to Ci pomoge.
      skad jestes ??
      • lee_a Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 12:21
        magda, puscilam ci maila na priv
      • tekam Re: mąż mi kazał... 07.06.07, 21:49
        witam,
        Panie Drogie życzę cierpliwości w ostatnich dniach ciąży i miłego porodu :))
        jeżeli to możliwe,
        co do decyzji finansowych to nie podejmujcie ich teraz, poczekajcie 1,2 miesiące
        po porodzie i koniecznie na spotkanie z doradcą umówcie się razem z mężem,
        wiem co mówię, bo doradztwem takim zajmuję się od ponad 7 lat, osoby w waszym
        stanie (a w szczególności mężowie ) podejmują wiele pochopnych decyzji,
        wiem co piszę bo sam mam 6 letnią córkę i drugą dwumiesięczną - więc wiem co piszę,
        dla zainteresowanych wojtek@berezowski.pl
    • katx1 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 12:00
      Mój twierdzi, że skoro mam tyle czasu w domu to wreszcie powinnam uruchomić
      nasze konto maklerskie i zacząć grać na giełdzie, a moją niechęć traktuje jako
      olewanie domowych spraw finansowych, a mnie się nawet nie chce do kibelka iść.
      Muszę mu powiedzieć o tym kurczącym się mózgu to może mi odpuści.
      • malenkie7 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 12:39
        Hehe, ja tez w ogole nie mam glowy do podejmowania decyzji.
        Wlasnie ostatnio mezulek wybral dla nas meble do sypialni. Jak przegladalam
        katalog, to nic nie moglam wybrac, w koncu on powiedzial, ze moze wlasnie
        takie - a ja z ulga przytaknelam, bo wszystkie wydawaly mi sie takie do siebie
        podobne;)
    • aninka79 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 16:00
      I dobrze Ci kazal :) bo fundusze to obecnie najlepsza inwestycja. Usiadz na
      spokojnie poczytaj jakie cie interesuja i inwestuj - trzymam kciuki za duuuze
      zyski:)
    • 1alfa1 Re: mąż mi kazał... 05.06.07, 21:12
      Jak już wybierzecie to dajcie cynk gdzie lokować zaskórniaki - chętnie
      skorzystam i z góry dziękuję.
      • modeko Re: mąż mi kazał... 06.06.07, 12:28
        ja własnie wczoraj otworzyłam sobie konto oszczedzam
        www.lukasbank.pl/oferta_fundusz_sodd.asp.
        pozdrawiam
        • 1alfa1 Re: mąż mi kazał... 06.06.07, 13:32
          link nie działa :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka