pati_poznan
06.07.07, 12:37
Paranaja... zamiast sie cieszyć ze juz nie dlugo zobacze swoją córeczke to
boje sie jak cholera jutro o 11 mam sie wstawić w szpitalu nie wiem czy jutro
zrobia mi tą cesarke czy w niedziele ta niepewność mnie dobija boje sie
zastrzyku w kręgosłp i przeraza mnie to ze bede wszystko slyszeć na tej sali
operacyjnej:( ogólnie zaczynam panikować od rana biegam sprzatam piore
szykuje wszystko chyba napisze mojemu facetowi co do czego itp gdybym juz
czasami z tego szpitala nie wrocila... OSZALAŁAM mam nadzieje że nie tylko ja
mam takiego stresa przedporodowego:)