Dodaj do ulubionych

Gruczoł Bartholina

19.07.07, 14:59
Dopadł mnie ten syf, biorę od piątku antybiotyk, który bardzo nie pomógł,
stresuję się bo karmię małego piersią, gin chce kroić we wtorek w pełnej
narkozie, tak się martwię, że psuje mi to radość z synka, ktory teraz z moich
nerwów i antybiotyku płacze, może ktoś mnie wesprze, chociaż duchowo
Obserwuj wątek
    • burda3 Re: Gruczoł Bartholina 19.07.07, 15:15
      ufff...naprawde Ci współczuje - pewnie ból/pieczecie nieprzeciętne - no i sam
      zabieg- Trzymaj się ! Dziecko urodziłas, to i z tym sie uporasz na pewno- a
      wyleczyć trzeba,
      pozdrawiam
      • nika1201 Re: Gruczoł Bartholina 19.07.07, 15:49
        Bardziej się martwię, że nie będę go mogła karmić, stosuję też maść bactroban i
        po cichu liczę że mi pomoże
        • burda3 Re: Gruczoł Bartholina 19.07.07, 16:15
          Sama na szczęscie tego nie doświadczyłam - ale moja przyjaciołka niestety tak -
          więc miałam okazję "przechodzić" z nia przez to...
          Miejmy nadzieję,ze te środki o których piszesz pomoga.
    • boazeria Re: Gruczoł Bartholina 19.07.07, 16:25
      wlasciwie co to jest???
    • musia79 Re: Gruczoł Bartholina 19.07.07, 23:42
      ojej...mocno współczuję :( mnie to dopadło kilka tyg. przed zajściem w ciążę -
      okropność.
      • nika1201 Re: Gruczoł Bartholina 20.07.07, 09:08
        Jak go wyleczyłaś? Boazeria, to jest gruczoł krokowy odpowiedzialny za
        nawilżanie, jak się zaczopuje to zbiera się w nim ropa, może się zrobić podobno
        od zaciasnych spodni, brzegów podpasek, kiedy system immunologiczny jest
        osłabiony, ból jest nie do wytrzymania,najbardziej boję się że się nie uda bez
        krojenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka