25.08.07, 22:01
A wiecie co? Odkąd mam urozmaiconą dietę mała nie ma bóli brzucha -
najwyzej gaziki. wczesniej tylko wedlinka, kurczak i marchewka
gotowana - juz prawie nietolerancji pokarmowej sie dorobilam. teraz
jem niemal wszystko po troszku - mleka popije, malinki ze 4 z
krzczka i poziomki, ocdziennie ogóreczka; jak ciato mapolewe
czekoladowa tez zjem pare kawałków..
mojej malej chyba ta moja monodieta bardziej szkodziła niz wszystko
inne.
tylko bananów nie jem bo wiem ze tego nie toleruje. i kiszonych
ogórków nie próbuję nawet i smażonych.
wszystkiego po troszku - nawet ja psychicznie lepiej funkcjonuje bo
wczesniej płakać sie chciało jak Mąż wsuwał obiad.
mam szczescie chyba:)
Obserwuj wątek
    • asia19813 Re: dieta 25.08.07, 22:49
      mnie tez to załamywało, zaczęłam jeść prawie wszystko, ale chyba to
      szkodzi Zuzi, męcza ją gazy, często stęka, napina się i popłakuje
      przy puszczaniu bączków, martwi mnie to.
    • dagi.ww Re: dieta 25.08.07, 22:57
      Ja też staram się jeść wszystkiego po troszku i mała nie narzeka na
      brzusio. Bananów też unikam, jak ognia, bo to chyba jedyna rzecz,
      której Wiki nie akceptuje - przynajmniej tak mi się tylko wydaje...
      • lilianak1 Re: dieta 26.08.07, 09:29
        Moja lekarka też kazała mi jeść wszystko tylko w małych ilościach,
        ale wydaje mi się że małej to nie służy. Z innej strony jak jem
        jałowo (a jem tak dłuższy już czas) to mała ma problem z kupką, nie
        robi po 4-5 dni, a przy tym puszcza straszne bąki i płacze.
        Już sama nie wiem co jest lepsze, a wogóle to czasem myślę że nie ma
        to znaczenia co jem i jak, bo mała ciagle ma coś.
        Wczoraj zjadłam suszone śliwki, bo to podobno pomaga się wypróżnić
        dziecku. I nie pomogło to ani jej ani nawet mi. A zjadłam najpierw
        4, po jakimś czasie znowu 4 itd aż pół paczki poszło.
        Czasem myślę, że kolki i wzdęcia miną z wiekiem i nie mamy na to
        wpływu.
    • grusia3 Re: dieta 26.08.07, 12:25
      Ja już szału dostawałam na diecie...kompot z jabłek, dżem z jabłek,
      ryż z jabłkami, wędlinki drobiowe...powoli zaczełam wprowadzać inne
      jedzonko, unikając tylko tych najbardziej alergizujących, bo mąż i
      Patryk mają alergie.Juleczkowi nic złego się nie dzieje,bączki
      puszcza jak zwykle,kupki też w normie.I mamę ma zadowolonąprzy
      okazji;-)
    • anula_82 Re: dieta 26.08.07, 13:01
      Ja przez pierwwsze 2 tygodnie jadłam wylącznie gotowane dania,ryż,
      kasze, makarony.z owoców jabłka i banany.
      Od trzeciego tygodnia zaczęłam jesc wiecej owoców innych.było
      dobrze.malu jedynie tez ma gazy ale ja pije herbatke koperkową by mu
      ułatwiac puszczać bączki ;)
      Tak więc zaczęlismy 5 tydzien i jem naprawdę dużo, m.in.: nabiał,
      wędliny tylko drobiowe chude, smażone piersiątka z kurczaka, inne
      mięso np mielone ale gotowane juz, makaron z truskawkami, pierogi z
      jagodami i z serem i rózne rózniste. jedynie co unikam to ostrych
      pikantych przypraw, cebuli i wdymających warzyw oraz cytrusow i
      czekolady. Słodycze zajadam codziennie ale w malych ilosciach.
      Trzeba wprowadzac urozmaicenie w kuchni bo za pare tygodni
      dzieciątko moze nie zaakceptowac smaku mleka, bo mama zjadła cos
      innego niz zawsze i to moze byc problem dopiero.
      • a.hysa Re: dieta 26.08.07, 21:23
        a ja tam jem wszystko... i bez wiekszych problemow, :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka