lee_a
28.08.07, 16:57
No to w niedzielę Ania skończyła 4 tygodnie i się zaczęło - w dzień
pospała może z godzinę, cały czas twardy brzuszek, nie mogła się
odgazować - leżała na brzuchu a ja trzepałam po pupie i nic. Padła o
22:00, noc przespała normalnie - czyli dwa karmienia. Wczoraj do
19:00 bez problemów. Od 19:00 znów twardy brzuch i krzyk. Znów padła
o 22:00 i przespała noc ak zwykle, ale całą noc sobie kwiliła przez
sen. Dzis powtorka z niedzieli - spała pół godziny w lozeczku i
godzine w wozku na spacerze i to wszyskto... znow płacze... odbija
jej sie po jedzeniu ale nie puszcza bączków... Boze jak mi jej
zal... Znajomi dzis przywioza Lefax, moze pomoze...