Dodaj do ulubionych

Dział do wyładowań złych emocji :D

    • asuzi jak sie łątwo zapomina 31.05.09, 12:59
      mój mąż mówi że mi dużo snu potrzeba, że jak urodzi się nasza druga
      córka, to się niewyśpię, bo mi tu nikt nie pomoże, a męża siostra z
      teściową zaczęły czy mają nam przyponiać, że zaraz odbiją piłeczkę,
      do czego mąż to mówi, bo podrzucamy kukułcze jajo (Zuzię). Kurwa mać
      jaksie łatwo zapomina. Odkąd zaczęłam spotykać się z meżem, pamiętam
      jak zajomwał sie swojej siostry synem, byliśy wtedy studentami,
      wolną chwila w domu ciągle się nim zajmował, na spacery, uczył go na
      kompie, grał z nim w piłkę, zabierał do cyrku do zooitp. Odkąd jej
      syn zaczął szkołę, wożę go codzinnie do szkoły, to już 4 lata,
      często go dobieram, albo mój mąż, zapomina teściowa jak jej dupę
      wożę po zakupy albo mój mąż na okrągło go nie ma w domu, bo musi
      gdzies z nią jechać. Ja będąc w ciąży na zwolenieniu pilnowałam jej
      1,5 rocznej córki, a teraz pierdolą mi takie farmazony, że podrzucam
      dziecko, kurwa jak musze iść gdzies gdzie nie moge jej zabrać to co
      mam zrobić, ich córka przesiaduje unas godzinami, nawet jak są w
      domu. A one mi kurwa wypominają, zapomniały jak co drugi dzień
      teściowej nie było i siedziałam z dziećmi do końca ciąży. Jak sie
      urodzia Zuzia tonei miałam jej z kim zostawić żeby do Warszawy
      pojechac na zakupy, załadowały dupy do samochodu, siostra meża
      zaostawiła dzieci ze swoim mężem a mój je woził gdzie chciały, już
      zapomniały małpy jedne. Gdyby nie my to na wakacje nigdzie by nie
      jeździli, my zawsze ogranizujemy wszsytko. W tym roku już mówią że
      nie pojadę bo ja dziecko rodze, kurwa wypominac mi, iech sami coś
      zrrganizują, sieroty jedne.
      Skończyło się. Kurwa mać wiem że nie mogę polegać na mojej mamie czy
      siosrze, ale kurwa może by okaząły jakaś wyrozumiałość i się
      odwdzięczyły trochę. Czasami mam ochotę wygarnąć im wszystko, kurwa
      mi wypominają, łaske robią, że mi z dzieckiem posiedzą.....brak słów.
      • a090707 Re: jak sie łątwo zapomina 31.05.09, 16:11
        asuzi kochana trzymaj sie mocno, nie daj sie sprowokowac tym babom. Ty musisz
        koniecznie meza zagonic do pomocy, bo z dwojka dzieci bedzie jeszcze trudniej.
        Trzymam za Ciebie kciuki, sciskam.
      • zabka11 Re: jak sie łątwo zapomina 31.05.09, 17:11
        Czasami mam ochotę wygarnąć im wszystko, kurwa
        > mi wypominają, łaske robią, że mi z dzieckiem posiedzą.....brak
        słów.

        Asuzi cholera, bo ja Ty o sobie nie pomyślisz, to NIKT NIE
        POMYSLI!!!!!! Dałaś sobie w kaszę dmuchać i tak Cię traktują!!1
        Czemu piszesz "mam ochotę im wygarnąć"...kurde no!!! wygarnij im!
        wywal to z siebie!! masz prawo!!! i tak mają Cie w nosie, źle
        traktuja, nie licza sie z Tobą, więc czym sie martwisz! że małpy
        jedne sie obrażą??? daj spokój!!! Ty masz miękki charakter, ja to z
        mostu walę, ale....tez dostałam po dupie, jak Ty mieszkając z
        teściami, więc sie nauczyłam dbać o siebie i swoje interesy. Widzę,
        że już masz dośc, to kolejny Twój post i czuje, że juz masz dość. I
        zdaj sobie z tego sprawę: wygarnij babsztylom, co myślisz, i
        działaj!!! a córka swoją niech się szwagierka zajmie. Weź po prostu
        małą za rękę, zaprowadź do mamy i jasno i wyraźnie powiedz, że
        chcesz odpocząć, spędzić czas z Zuzią, poleżeć w ciszy i spokoju
        i ...KROPKA!!! I wyraźnie zaznacz, że do małej nic nie masz, ale
        córeczka na pewno chętnie I Z MAMUSIĄ pogra w jakieś gry!!! niech im
        szczęka opadnie, a ty obróć sie na pięcie i wyjdź!!! I trzymaj sie
        tego!!! Zadbaj kochana o siebie, bo jak dzidziuś sie urodzi to
        nerowo nie wytrzymasz, i odbije sie to na Twoich maluchach. A mężowi
        powiedz, że albo jest z Tobą, albo niech na dół do siostry i
        mamusi ...wyjazd, jak mu tam dobrze!!!

        Trzymaj sie kochana ! musimy być twarde, bo nas zjedzą!!!i pieprz,
        co inni myślą! Ty sie liczysz i rodzina, Twoja rodzina!!!
        • yvonne79 Re: jak sie łątwo zapomina 31.05.09, 17:39
          Amen! Dokładnie tak jak zabka pisze. Do dzieła kobieto, zacznij walczyć o siebie
          i zobaczysz, że zaczną Cię szanować. Trzymaj się!
          • asuzi Re: jak sie łątwo zapomina 02.06.09, 12:52
            muszę w końcu zacząć im gadać, bo mnie zjedzą. Dzięki dziewczyny za
            odpowiedzi, jak to dobrze czasem się wygadać.
    • asiak_83 No żesz !! 18.06.09, 11:41
      Za chwilę mnie roz...wali!!!
      Siedzę w pracy z taką jedną, uroczą B. której słuchać się nie da!!! Gada i
      gada!!! Na każdy temat ma swoje zdanie, wszystkim ciotkom, kuzynkom, koleżankom
      itd. przytrafiają się rzeczy 1000 razy gorsze od tych które spotykają innych!!!
      Zna chyba wszystkich na świecie... Noż ,kurwa nie mogę!!! Niedługo wybiera się
      na urlop, miejsce spędzania urlopu zmienia z każdym dniem, te "zaliczki" które
      to niby powpłacała to starczyłyby na wczasy dla wszystkich Lipcówek!

      Nie mogę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • lilka.k Re: No żesz !! 18.06.09, 11:47
        Współczuję. NIe lubie przez to pracowac z kobietami. za duzo gadają. mam w swoim
        dziale 2 facetów i ja jedna ;). I jest mi bardzo dobrze.
        Nie zmaienilabym sie ;)
        Ja bym jej przygadala, bo ja dosc szczera jestem ;)
        • patrice7 Re: No żesz !! 03.08.09, 23:17
          Zaraz się porycze!
          Przez te durne komary,a raczej poswiecenie im czasu w postaci
          zatłuczenia,przegapiłam obserwowana aukcję z BOSKA! kurttka skórzana ,ktora
          poszla za marne grosze,zaraz walnę baranka w sciane!!!!!!!!!!!!
          • maniulka_25 Re: No żesz !! 03.08.09, 23:22
            Chyba lepszy widok trupów na lepie niż latające komary .......
    • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 03.11.09, 13:56
      muszę, muszę, muszę, bo inaczej eksploduję!
      no żesz qrwa mać - mam juz powyżej uszu mojego szwagra i teściowej.
      a chodzi o to, ze naprawde sporadycznie prosimy tesciową zeby
      zostala dzien lub dwa z Piotrusiem. i nigdy, naprawde jeszcze nigdy,
      nie uslyszelismy od niej "dawajcie, bez problemu, zaopiekuję sie".
      zawsze jest jakis problem, a najczesciej przyczyną jest moj
      szwagier,ktory jest wiecznie pijany (a to w dodatku emerytowany
      trzydziestoparoletni policjant, ktory siedzi na dupie w chałupie i
      nie pracuje) i ciagle podrzuca tesciowej swojego synka - żona
      szwagra pracuje w strazy miejskiej, na zmiany. ich synek czesto
      sieprzeziebia, tak jest i teraz.
      teraz my jestesmy w ciezkiej sytuacji, moja mama jest bardzo ciezko
      chora, jest w trakcie chemioterapii, a tak sie niefortunnie w tym
      tygodniu złozylo, ze naszej niani zmarła babcia wiec dziewczyna
      pojechala do rodzinnego miasta i wroci dopiero w poniedzialek. a
      jutro moja mama ma kolejna serie chemii, moze bedzie musiala zostac
      u nas w mieszkaniu na noc, zeby nastepnego dnia przyjela jeszcze
      dawke oczyszczającą i naprawde przydalaby nam sie pomoc nad malym...
      nie mam w takich sytuacjach na kogo liczyc...
      smutne jest to, ze gdy tesciowie potrzebują pomocy, to uderzają do
      Pawla, ale opiekują sie wiecznie zapitym starszm synem, ciagle mu
      pomagają, zajmują sie jego dzieckiem.
      w dodatku w weekend jestem sama z Piotrusiem, bo Pawel siedzi na
      uczelni od rana do wieczora.
      nie znosze jesieni, zawsze cos sie jesienią dzieje, a w tym roku
      mamy naprawde atak jakis niefortunnych zbiegów wydarzeń - ojciec
      mial wypadek samochodowy, zaraz po tym mama zachorowala, mi
      nawróciła endometrioza, Pawel zarobiony pracą i na uczelni, a w
      dodatku Piotrus jest zbuntowany maksymalnie. chyba wyczuwa te nasze
      nastroje.
      qrwa, qrwa, qrwa.
      • borowka78 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 03.11.09, 15:00
        kurcze, Ewa, współczuje- ale sie nawarstwiło!
        Zdrowia dla mamy!
      • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 03.11.09, 22:12
        Przede wszystkim zdrowia życzę CAŁEJ rodzinie!
        Poczekajmy na zimę, jak się pogoda ustabilizuje to może wreszcie nerwy wszystkim
        nam odpuszczą...
      • shemreolin Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 03.11.09, 22:25
        malenkie, a skąd ty jesteś?
        • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.11.09, 16:51
          shem, jestem z Warszawy, mieszkam teraz na Mokotowie.
          • shemreolin Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.11.09, 23:17
            ja mieszkam na Ursynowie północnym, więc jeśli będziesz chciała gdzieś "opchnąć"
            dziecko i zająć się mamą, to nie ma problemu. Ja jestem cały czas w domu, jest
            tu młody, pobawią się razem. :) Jakby cos to pisz: 4948054
            • a090707 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.12.09, 13:01
              Wlasnie mnie babcia wkurwila... byla u niej kolezanka i zostawila kawalek
              sernika. Babcia dobrze wie, ze moj syn jest alergik i nie moze NIC z mlekiem, no
              i co- maly wpadl do niej do pokoju, ja wyczulam klimat, wchodze i juz wolam ON
              NIE MOZE SERNIKA ! a ona go karmi i mowi- ale tylko troche... no zesz, to juz
              nie pierwszy raz. Wiktor sie rozplakal, bo mu tez tlumaczylam, ze babcia je
              ciasto NIE DOBRE DLA NIEGO. Jezu, ludzie zawsze wiedza lepiej ode mnie co jest
              dobre dla mojego dziecka, wrrrr
              • bobimax Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.12.09, 13:39
                Normalne z tymi babciami. Też się wkurzam jak dają coś czego nie
                wolno.
              • burdziaa Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.12.09, 14:04
                wspoczuje,mam to samo....
                • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.12.09, 15:13
                  Doskonale Cię rozumiem. Przytulam!
      • tri-mamma No po prostu muszę sobie ulżyć!! 22.03.11, 20:06
        Pisałam w kawowym, że w zeszłym tygodniu padł mi mój samochód, a wczoraj padła super limzyna mojego teścia, kiedy ja ją akurat prowadziłam. Dziś mój M zawiózł volvo do warsztatu... mechanik same części wycenił na ok4tys. Plus robota.
        Oczywiście mój M nawet nie chce słyszeć, żeby jego ojciec chociaż złotówkę dołożył do naprawy!!! My mamy za to zapłacić, bo on odda samochód w takim stanie w jakim wziął. Tylko, że wziął go z mocno zużytym sprzęgłem i skrzynią biegów, a chce oddać z nowymi częściami.
        No żesz.....!!!!!!!!! Nie stać nas na wydanie tylu tysięcy na naprawę nie naszego samochodu. W maju zaczynamy stawiać dom. Liczy się teraz każda złotówka. A on chce tak po prostu zapłacić.
        Mój teść oczywiście zapewnił, że to nie moja wina, i że on pokryje koszty, ale mój M jest taki zatwardziały w swoich postanowieniach, no normalnie jak osioł jakiś!!!!!!!!!
        Charakter ciężki do złamania. Nie wiem jak, ale muszę mu do tej pustej mózgownicy przemówić.
        Czy ja zawsze muszę pełnić rolę mediatora w tej rodzinie!!!!!!!!!!!!!!

        AAAAAAA!!!!!!!!!!!!
        • zabka11 Re: No po prostu muszę sobie ulżyć!! 23.03.11, 17:02
          Ale ci się honorowy osioł trafił:0)
          Spróbój może choc koszta po połowie podzielic, zawsze coś...choć ja i 2 tys w tej sytuacji nie dałabym. Tzn. na pewno dołożyłabym sie do interesu, choć 500zł, choć mój teściu wiem, że by nie wziął.
          Powodzenia w akcji:):):)
          • klarysa007 Re: No po prostu muszę sobie ulżyć!! 23.03.11, 17:10
            Przekonuj męża, bo masz 100% racji! Powodzenia!
            • tri-mamma Re: No po prostu muszę sobie ulżyć!! 24.03.11, 07:00
              Pusta mózgownica się nie chce naprawić....
              Chodzi wkurzony, normalnie bez kija nie podchodź, ale trwa przy swoim. Wszyscy do niego przemawiają. A on nic.
              Powiedziałam mu, że nie zgadzam się na wydanie tyle kasy. Spojrzał na mnie, jakbym mu pół rodziny wybiła....
              Nic, powoli i może się uda. Jak mechanik nas podliczy, to może mój M zacznie inaczej śpiewać...
              • klarysa007 Re: No po prostu muszę sobie ulżyć!! 24.03.11, 07:46
                OBY! Bo na takie "honorowe" zachowania Was nie stać - to raz; a dwa, że to raczej głupie niż honorowe ;)
    • asuzi zjebany wieczór po raz kolejny 02.01.10, 23:10
      znowu zostałam wezwana do dzieci.... poszliśmy do sąsiadów na wódkę,
      no i zonwu zostałam wezwana do dzieci, nie umieją sobie poradzić,
      teściowa i szwagierka, obie wychowały 2 dzieci, chyba robią to
      specjalnie.... jak przyszłam spokój nic nie słychac żeby dzieci
      płakały, obie zjadły i zaraz usną, a ja co... w połowie imprezy
      wezwana do domu, a tak się fajnie zapowaidało..... ale jestem
      zła..... to jakby czekać na obiad, wyczekiwać i nagle się przypala,
      nie nadaja się do jedzenia.... albo wspaniały seks bez orgazmu......
      • a.zaborowska1 Rozje....łam nową oponę w samochodzie 28.01.10, 16:41
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale zła jestem WWWWWRRRRR
        No normalnie zła jestem na siebie, że szoooooooooook. Wracałam z
        przychodni myslę zajadę się zatankować, nie nie będę jechać, a co
        tam zajadę i co? Wjeżdżam pod dystrybutor zahaczyłam kołem o rant
        tego słupka i opona mi strzeliła !!! Nie pytajcie mnie jak to
        zrobiłam bo nie wiem, czy lekko mnie zarzuciło (bo ślisko jak
        cholera) czy ślepa jestem. Mały mi z tułu stękał jak to on potrafi i
        stało się :-/
        Dopiero co wczoraj wydałam (uzbierane 400 zł) na nowe tarcze i
        hamulce. Nowa opona będzie kosztować ze 250 zł Mąż mnie powiesi za
        te wstrętne moje kudły :-/
        Może zrobić to z AC ?

        Ale musiało mnie coś dzisiaj spotkać, musiało bo jak jechałam w
        tamta stronę uniknełam stłuczki, facet przedemną wjechał w zaspy i
        sobie pomyslałam uffff (zdąrzyłam wyhamować) no to dorobiłam p..
        uszy z drugiej strony
        ach :-((((((((((((((((((((((
        • lilka.k Re: Rozje....łam nową oponę w samochodzie 28.01.10, 16:53
          Boze, ja tez mam dzisiaj fatalny dzien. Siedze i rycze.
          • a.zaborowska1 Re: Rozje....łam nową oponę w samochodzie 28.01.10, 16:58
            lilka.k napisała:

            > Boze, ja tez mam dzisiaj fatalny dzien. Siedze i rycze.

            O rany Lilka nie rycz :-(
            nie chcesz to nie mów ale co się stało?
        • ewlinp Re: Rozje....łam nową oponę w samochodzie 28.01.10, 17:05
          a może do wulkanizacji koło zawieźć to wymyslą cos tańszego?
          • a.zaborowska1 Jestem taka ZŁA że zaraz szlag mnie trafi !!! 08.05.10, 17:48
            Jeśli myślicie, że lipcowe dziecko potrafi wyprowadzić z równowagi do granic
            możliwości to błąd!!! Starsze dziecko to dopiero może doprowadzić do nerwicy!!!
            Moja Andżela to niepisana artystka (sorki burdzia) całe życie żyje z głową w
            chmurach, nic jej do życia nie jest potrzebne i ona zawsze ma na wszystko czas.
            W poniedziałek rano jedzie na zieloną szkołę. Pierwszy raz w życiu, ja też to
            przeżywam tak? Zbierałam na ten jej wyjazd rezygnując z innych rzeczy naszej
            rodziny, trzeba było kupić nowe spodnie, buty co by dziecko jak dziad nie
            pojechało, słodycze na drogę, kosmetyki itd. Razem ok 800 zł/5 dni. Dałam 50 zł
            kieszonkowego aby mogła sobie wydać na co chce. Po czym moje dziecko mnie
            dzisiaj poinformowało, że nie ma tych pieniędzy i nie wie gdzie są chyba zgubiła
            i nie przyszło jej do głowy aby sobie je schować!!!! A przecież ona często miała
            swoją kasę i umiała trzymać w swoim portfelu. No rzesz kur...a wiecie co,
            popłakałam się ze złości i bezradności. Nie chodzi o pieniądze bo to rzecz
            nabyta tylko o szacunek do "naszego" starania się. Tłumaczę ile godzin tata musi
            pracować na taką kwotę itd. Moje dziecko zachowuje się jakby miało cały świat w
            dupie! Zgubiłam (bo przełożenie banknotu z kurtki do szafki to za duży
            wysiłek)no trudno albo mi dadzą następne a jak nie to nie będę miała.
            I teraz jak powinno się wychowawczo postąpić kasę dać no bo to moje dziecko
            będzie tam tydzień bez złotówki? Czy nie dać aby miało nauczkę?
            A to, że mam w budżecie domowym 20 zł do środy to nie ważne kto by się
            przejmował takimi pierdołami!
            • uczula Re: Jestem taka ZŁA że zaraz szlag mnie trafi !!! 08.05.10, 18:34
              zaborowska, ech...moze dac mniej? 10 zl - niech sie nauczy pilnowac
              kasy...
    • haniazosia Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 03.06.10, 21:45
      Właśnie koło południa moi rodzice pojechali do domu. Byli u nas dwa
      tygodnie i pomagali robić płot otaczający naszą działke. To dla mnie
      jakaś odmiana, bo ciągle siedzę sama (z dzieciakami ) w domu, mąż
      wraca zwykle koło 18.00...No i jak pojechali to ogarnęła mnie
      samotność, zawsze jak wyjeżdżają, po odwiedzinach, łzy lecą mi
      ciurkiem (jestem z nimi mocno związana, a mieszkają jakieś 120km ode
      mnie). Po drugie mąż zabrał moje starsze dziecko, bo teść miał
      zwidy, że pies chory i ma ciążę urojoną i nie było go pół dnia, wiec
      samotność większa, a obok sąsiedzi mieli grila i mnóstwo gości.....
      Po trzecie przy kładzeniu spać Zosia zwymiotowała na poduszkę i
      pościel, zawołałam męża chyba ze trzy razy mówiąc, że ma przynieść
      nową poduszkę, a ten kurwa nawet nie raczył przyjśc na górę, tylko
      wpadł w holeryzm i krzyczał, że nie wie, gdzie jest ta pierdolona
      poduszka, tym samym wyprowadzając mnie z równowagi. Żadnego oparcia
      i jeszcze nawrzeszczał na mnie, idiota.....a teraz nie rozmawiamy,
      ja nie zrobię pierwsza kroku...Niech idzie do stu
      diabłów............Martwię się o Zosię, znów kaszle, a jak podaje
      jej leki (ze sterydami), to nie kaszle, ale jest nadpobudliwa,
      płacze bez powodu i ma zmienny humor kuźwa
      • cui haniazosia 03.06.10, 21:53
        Przytulam wirtulanie... Są czasem takie dni, że człowiek nie wie jak sobie
        poradzić z najbardziej błahą sprawą, nie mówiąc już o sprawach poważniejszych...
        Trzymam kciuki za Zosię, na pewno wszystko będzie w porządku. A co do męża... To
        ponoć podgatunek - wybacz mu. W końcu oni nie do końca tacy rozumni jak my.
        Pewne ograniczenia nie pozwalają im funkcjonować tak sprawnie, jak nam ;)
        Ściskam!
      • klarysa007 Re: Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 03.06.10, 21:53
        Przytulam. Wiem niestety jak to jest kiedy jest się samemu nawet z kimś obok :(
        Mam nadzieję, że to chwilowe smuteczki i szybko miną!
      • asuzi Re: Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 03.06.10, 21:55
        przytulam cię mocno, ostatnio mój m też kazał się osłem...
        • agusiajasia Re: Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 03.06.10, 22:07
          Rozumiem Cię doskonale...
          Ach z tymi facetami...
          Mój ostatnio pozew o rozwód składał, a od wczoraj żyć beze mnie nie może i
          ciągle za mną łazi... I to niby kobiety są zmienne i emocjonalne :)
          Przytulam!
          • a.zaborowska1 Re: Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 04.06.10, 07:51
            agusiajasia napisała:

            > Rozumiem Cię doskonale...
            > Ach z tymi facetami...
            > Mój ostatnio pozew o rozwód składał, a od wczoraj żyć beze mnie nie może i
            > ciągle za mną łazi... I to niby kobiety są zmienne i emocjonalne :)
            > Przytulam!

            :-)))) mój tak samo :D a wczoraj do mnie mówi "już nie wiem jak ja mam z tobą
            postępować: czy cie "bić", czy cię całować czy cię kochać" na co ja 'no coś ze
            mną zrób" :D

            haniazosia
            przytulam cię mocno bo wydaje mi się, że znam to okropne uczucie samotności
            wśród ludzi :-/
            I mimo iż mam dzieci, które wypełniają cały dzień, psa i męża który wiem, że
            mnie kocha to jednak często czuję się samotna. Ty masz chociaż wspaniałych
            rodziców z którymi jesteś związana. Moi rodzice nie zdali tego egzaminu :-/
            • paris4 Re: Dziś jest mi wyjątkowo źle i smutno..... 04.06.10, 14:01
              no patrzcie jak byłam mężatką to się czułam samotna;)
              odkąd mężatką nie jestem nie czuję się samotna ani trochę:) Życie
              jest dziwne:D
              • haniazosia Re: do bratnich dusz 07.06.10, 21:40
                Dzięki kobitki:)
                Niestety Zosia chora od piątku, Kuba też chory od niedzieli, a mnie
                złapało w nocy z niedzieli na poniedziałek. Szkoda, bo taka piękna
                pogoda:(((
                Buziaki dla Was i trzymajcie się ciepło:)
    • cui I co ja z tym kosmitą mam począć?? 13.07.10, 13:07
      No żesz jasny gwint!!!! Nie mam już siły niańczyć mojego M :(
      Noż kurwa - nie mam chęci do życia i działania - on mnie normalnie osłabia... Nie dogodzi. W żadnym temacie. Budowa domu stoi w miejscu, gość nie ma motywacji a jak mówię "weź ekipę" to potakuje i... nic nie robi... Gość ma normalnie jakiś kryzys wieku przedśredniego. Kocham go nad życie i chcę mu pomóc, ale nie wiem jak. Dorosły facet a nieporadny jak dziecko... Jedno mu tylko w głowie, tylko jedno go pociesza... Zwariuję!!!! Zamiast pracować siedzę i myślę. Wspólny weekend nie pomógł, facet nie rozumie co do niego mówię, przekłamuje moje słowa i robi z siebie ofiarę...
      Gdzie ten pełen życia facet, w którym się zakochałam?? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! Wyć mi się chce!
      • klarysa007 Re: I co ja z tym kosmitą mam począć?? 13.07.10, 21:17
        Mocno przytulam i niestety dołączam do chóru :(
        Ja zaczęłam zapowiadany od miesiąca remont pokoju Starszaka. Mój m. jest
        zaskoczony i obrażony. Mimo, że zasuwam ja i mój brat....
        Ech...
        • a090707 I znow wkurw przez babcie... 17.07.10, 16:23
          Co ja sie mam, babcia M z nami mieszka, ja skacze kolo niej, staram sie jak moge, no, ale przeciez nie wszystko jej pasuje- tylko ona taka, ze nie powie w oczy. Wszystko ok, a jak kolezanki przyjda... Dzis jeszcze lepiej bo syn przyjechal no to wyobraznia jej zadzalala, zaczela wymyslac, podkoloryzowala troche pewne sytuacje i slysze, jak syn smutno mowi- to Cie wezmiemy do siebie.
          Tak naprawde chodzi o to, ze jak mieszkala sama codziennie kolezanki u niej siedzialy, herbatki pily, a teraz krepuja sie do nas tak czesto przychodzic, a babcia sie normalnie nudzi. Siedzi przed tv cale dnie, a mowi, ze ja w pokoju zamykam (!) i sama musi siedziec. Z naszego punktu widzenia ma najlepsze z mozliwych rozwiazan, ale ona atrakcji chce. W sumie to ma syna i corke- kiedys stwierdzila, ze u nich powinna dozyc,a nie u nas... moze o to sie rozchodzi, tylko, ze mi przykrosc robi takim gadaniem za sciana. Ona jest konfliktowa osoba, a ja za spokojna i ulegla no to mam, heh co za zycie.
          • alcea3 a090707 17.07.10, 18:43
            Kurcze tule mocno jak umiem.
            To są takie trudne sytuacje:(
            Ty chcesz miec spokoj,ona tez, ale to wszystko zawsze jest niestety ROZNICA
            POKOLEN!! i niech mi ktoś napisze,ze nie ma czegos takiego!.
            • klarysa007 Re: a090707 17.07.10, 21:47
              Oj jak ja dobrze wiem o czym mówisz :( Współczuję...
              • aga_junior NFZ dziś przegiął, po prostu kurwa przegiął 21.07.10, 20:33
                Pisałam wam o swojej wizycie u endokrynologa, który dał mi skierowanie do
                szpitala. Przekazał całą instrukcję. W dniu 1 @ mam zadzwonić pod wskazany nr.
                telefonu i tam pani wpiszę mnie na oddział. No to ja ucieszyłam się bardzo może
                w końcu dowiem się co mi jest! Może w końcu mnie wyleczą i będę mogła iść do
                pracy! Wszystko zorganizowałam, opiekę nad dziećmi, zakupy, dania w zamrażalce i
                dzwonię dziś do tego szpitala. A pani mi mówi, że ma KURWA miejsc!!! i wpisuje
                mnie na listę rezerwową może coś się zwolni do piątku !!! Jak nie zadzwoni to
                proszę próbować w następnym cyklu!!! Prosiłam, błagałam, że wakacje, że mi
                zależy, że skończyły mi się leki przeciwkrwotoczne ale huj po drugiej stronie
                słuchawki Ściana!!!
                Co to za pojebany kraj!!! Już dziś miałam zawroty głowy to jutro będzie jeszcze
                gorzej bo @ będzie większa i upał większy a ja cały dzień sama z juniorem,
                wykończę się któregoś dnia.
                • klarysa007 Re: NFZ dziś przegiął, po prostu kurwa przegiął 21.07.10, 20:41
                  Szlag ale niestety dla nas to codzienność. Odbijam się od NFZtowej ściany co
                  najmniej co drugą wizytę. Współczuję...
                • alcea3 Re: NFZ dziś przegiął, po prostu kurwa przegiął 21.07.10, 20:44
                  Aga! to nie NFZ przegiął tylko baba.
                  Dlazcego tam nie pojechałas? Trzeba było tanm jechac i wrzesczec w izbie przyjęc
                  ze tak Ci powiedziano,i ze nie wyjdziesz dopóki Cię nie przyjmą.
                  Poza tym jeśli jest zle czemu nie pojedziesz np w godzinach wieczornych na izbę
                  przyjęc?? Nie mogą Cię nie przyjąc, a przynajmniej wypuscic bez kompletu badan.
                  Zawsze mozesz jechac i nawet koloryzowac jak to się Ty zle nie czujesz, byleby
                  osiągnąc cel.
                  • aga_junior Pati 21.07.10, 20:53
                    to nie był kontakt na izbę przyjęć tylko na oddział. A tam nie ma na oddziale
                    ostrego dyżuru więc z dolegliwościami mnie nie przyjmą wyślą do innego szpitala.
                    Pati ja przez 5 lat byłam kilka razy na ostrych dyżurach. Skończyło się na
                    zastrzyku i do domu.
                    • aga_junior tak jakbym poszła na prywatną wizytę 21.07.10, 20:55
                      i podała... to pewnie by mnie przyjęli bo pierwsze co to pani zapytała od
                      którego lekarza mam skierowanie :-/
                      Chyba sobie dziś swoje ciśnienie odbiję na mężu...
    • aurinko Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 16.08.10, 10:43
      @!#%#^$%^$%

      Zepsuła mi się lodówka, oczywiście już po gwarancji. Szlag by to...
    • ewlinp chuj dupa cycki! 31.08.10, 19:22
      kurwa kurwa i jeszcze raz kurwa
      nosz rozpierdala mnie od wewnątrz musze sobie poprzeklinac bo nie zdzierżę!!
      remontujemy właśnie łazienkę, M w Norwegii a ja sama siedze z hydraulikiem
      debilem i analfabetą nosz gdzie tacy się rodzą i jeszcze mi filozofuje kurwa mać
      jakby ze 3 fakultety skończył, matoł patetntowany
      miał robotę na 3 dni i powiedział że tak mu zejdzie a siedzi już 2 tygodnie a ja
      codziennie sprzątam po tym brudasie, jakie on cuda wyprawia to szkoda słów, ale
      dzis to przegiął pałę przylazł podchlany do południa pokręci się nie zrobił NIC
      oprócz póżniej do niego zaglądam a on śpi w tej łazience, nosz kurwa no i mi
      bezczelnie wmawia że sie źle poczuł, a z pyska mu jedzie jak z wylęgarni
      mamutów, wyziewy alkoholowe takie że chyba musiałbym się bez nosa urodzić żeby
      nie poczuć tego odoru i łrze małpa w żywe oczy.
      Wysłałąm go do domu o 15 jak widziałam że i tak nic nie zrobi.
      Kurwa kurwa mam ochotę go wywalić na zbity pysk ale tylko ON jest mi w stanie tą
      podłogówkę podłaczyć i doskonale sobie z tego zdaje sprawę.
      Mam juz dość tego burdelu w domu, wyć mi sie chce i jeszcze melisa mi się
      skończyła...
      Ze tak powiem Kurrrrrrrwa z naciskiem na R!
      • ewlinp Re: chuj dupa cycki! 31.08.10, 19:25
        * nie zrobił nic oprocz bałaganu miało być

        Chyba ten dział rzeczywiście spełnia swoją rolę bo juz mi lepiej
    • alcea3 Re: chuj dupa cycki! 31.08.10, 21:01
      ja pitole usmialam się jak dawno! :DDD
      Piekny opis wydukuj i powies na scianie ;)))
      • cui Re: chuj dupa cycki! 31.08.10, 21:27
        O mamo! Współczuję, ale śmieję się do łez :D:D:D
        Masz dar Dziewczyno do opisów - widzę tego śpiącego łacha na podłodze :D:D:D
    • fassollka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 26.09.10, 18:56
      ja pier...
      Bruno od kwadransa już śpi. To absolutnie nadzwyczajne. Ale miał do wyboru - albo zaśnie, albo wystrzelę go w kosmos. Taaaki był dzisiaj marudny, ostatnie półtorej godziny ta jakiś koszmar normalnie. Jęczał, kwęczał, marudził o wszystko. Wszystko było nie tak.
      Przegapił drzemkę, to pewnie powód.
      Tylko nie wiem, co ja k...a zrobię jak wstanie skowronek o 4. rano.
      • ankas4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 26.09.10, 22:16
        O Kochana mozemy sobie podać ręce,ale ja w gorszej sytuacji byłam:),bo nasz zasnął dopiero okolo 21, tez nie mial spania w dzien,i tez jest to masakra dla nas i dla niego, problem w tym,ze on zwyczajnie nie chce juz spac w dzien, zasypia tylko w aucie, a przeciez nie bedziemy go wozic samochodem tylko aby zasnął...choc jakby ktos puscil mi nagraną akcje zprzyszlosci czyli Tymka okolo 19,ktory po zamoczeniu kolanek wodą podczas mycia dostal takiego ataku furii,ze doslownie prawie godzine wył,rzucałsie, rzucał zabawkami, ze tez myslalam ze go w kosmoms wystrzele, a co najlepsze,ze po tej godzinie wyszedl ze swojego pokoju jakby nigdy nic i powiedzial z usmiechem na ustach;'pobawimy sie' ..... Ula wspieram/pocieszam/ napisz oktorej wstał:)
      • borowka78 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 26.09.10, 22:43
        Skad ja to znam. Moj jeden i drugi (wiec mam gorzej, bo dwojke ;-) tez zrzedza i gledza, ze mam dosyc. Na szczescie zasneli pozniej. MAm juz bilety na podroz w kosmos ;) ale to wykorzystam pozniej.
        Sciskam
        • alcea3 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 27.09.10, 11:14
          "wystrzelic w kosmos" fajny tekst podoba mi sie;)
          Ula nie jestes sama, kazda z nas ma co jakis czas takie mysli :D
          Ja wlasnie mialam kilka dni takich ostatmich, Malwa mega nieusluchana, niegrzeczna,wymagajaca poswiecenia jej kazdej monuty, a ja zagilana chora i wnerwiona.
          Dobrze,ze dzis juz poszla do przedszkola:)
          • pabia_a Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 27.09.10, 11:28
            dziewczyny piszecie o moim młodym, wczoraj też zrezygnował z drzemki, a enegria rozpierała go na maxa, już kilka dobrych dni daje czadu, a ja już niewytrzymuje, moja cierpliwość, a w zasadzie jej brak została wystawiona na kolejną próbę, krzyczę, denerwuję się i mam dość, jestem wstrętną matką:(
    • paris4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 09:29
      Jestem spokojny człowiek i raczej trudno mnie doprowadzić do wrzenia, ale tak mnie wkurwia moja własna rodzina, że chyba zaraz szlag mnie trafi.
      Wkurwia, wkurwia, wkurwia
      Bez kitu najlepsza rodzina to ta którą wybierzemy i stworzymy sobie sami.
      A najgorsze jest to, że tą swoją wkurwiającą rodzinę kocham i się martwię o ich kłopoty. Kurwa!
      • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 09:43
        Ojjjj jak BARDZO Cię rozumiem!!! BARDZO!!! Przytulam!
        • burdziaa Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 09:52
          łączę sie w zrozumieniu....
          • zabka11 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 11:07
            i ja, bo Ci których kochamy, wkurwiają nas najbardziej;(
            • paris4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 11:54
              dzięki za zrozumienia
              poranna rozmowa z matką podniosła mi ciśnienie niczym sto kaw, i doprowadziła do białej gorączki
              jeszcze teraz chodzę nabuzowana i warczę na pracowników oraz dziecko:/
              najchętniej pierdolnęłabym wszystko i odcięła się od tej rodziny, żyła spokojniej, ale nie potrafię się na to zdobyć:(
              • aga_junior Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 19.10.10, 11:58
                przyłączam się do clubu "wkurwiającej rodziny"
                • aga_junior "kobiety ofiary" to głupie idiotki!!!!! 19.10.10, 12:09
                  Moje życie tak zawsze się układa, ze dookoła są rodziny, kobiety które wymagają pomocy społecznej (przemoc fizyczna, psychiczna itp)
                  Przebrnęłam już różne przypadki drastyczne, mniej drastyczne... ale dziś dostałam porządny policzek w twarz!!!
                  Od dwóch lat pomagam osobie, której mąż jest uzależniony od "posiadania pieniędzy" Ma sporawą sumę na koncie, w akcjach, nie ruchomościach, pod skarpetą, pod pościelą itp. Jednocześnie żyje tak skromnie, że chodzi w obdartych ciuchach, nie kupował dzieciom jedzenia, ciuchów NIC.
                  Były rozmowy, debaty, w końcu sprawa w sądzie. Osoba ta dostała duże alimenty po 600 na dziecko (x3). Po uprawomocnieniu się wyroku były obiecanki jak on to kocha rodzinę itd. kobieta uległa. Nie zapłacił ani 1 zł. przez 1,5 roku.
                  Sprawa po tym czasie poszła do komornika. Egzekucja części wynagrodzenia, konta osobistego bo ma 32.000 długu i co się okazuje, że ta idiotka chce wycofać sprawę u komornika bo on ich KOCHA!!!!
                  kurwa, kurwa, kurwa!!!!
                  Jestem taka wściekła, że cały tabun ludzi ją wspierał, pomagał a ten ją udobruchał w 2 dni.

                  PS: Będzie dobrze tylko 2 miesiące, mam ochotę wygnać ją za drzwi za jej głupotę tylko nie umiem!!!!!!!!!
                  • cui Re: "kobiety ofiary" to głupie idiotki!!!!! 19.10.10, 12:26
                    Paris - przytulam. Wypij herbatkę z meliską i oddychaj głęboko....
                    Aga - kijem Wisły nie zawrócisz... Kobiety - ofiary są po prostu kobietami uzależnionymi. Od swoich oprawców (niezależnie od tego jak to brzmi).
                    Najpewniej przydałaby się jej terapia.
                    Przytulam...
    • cui Wiem, że gdzie indziej nie powinnam.... 08.03.11, 12:38
      Kuuuuuuuuurwa! Co za suka!
      Wybaczcie.... Muszę wyjść na zewnątrz, bo mi tchu brakło po wysłuchaniu jednego tylko nagrania z bicia Szymona....
      Jezu, jak pomóc takim dzieciom?
      Mam nadzieję, że tą pierdoloną babę spotka kiedyś należyta kara....
    • metanira Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 22.03.11, 19:31
      Ale wkurw mnie złapał! Mój mąż jest informatykiem i na takim stanowisku został zatrudniony. Nie dość, że kilka miesięcy temu przeniesiono go do sklepu z bronią, niby chwilowo, to jeszcze wysyłają go w dalekie trasy, z bronią albo po broń. Dopiero w piątek był w Warszawie, jutro ma jechać do trzech miast w Wielkopolsce. Sam, z taką ilością amunicji, że ładują ją do w trzech chłopa od 2,5 godz. i jeszcze nie skończyli. Musi wyjechać o 4.00 (w piątek wyjechał o 5.00). Nie mam bladego pojęcia, kiedy on to wszystko zdąży jutro załatwić, przecież sam rozładunek amunicji będzie trwał tyle co załadunek, a więc kilka godzin :( Kurwa, przestaje mi się ta firma podobać, wrrr...
    • paris4 Re: hihihihi 23.03.11, 17:16
      poczytałam sobie wybiórczo wątek od samego początku i muszę przyznać, że nieźle się ubawiłam

      moim faworytem jest zdecydowanie historii ewelinyp o hydrauliku alias matole patentowanym :D

      no i zaważyłam zmiany zachodzące w forumowiczkach, jak dzieci były małe było zdecydowanie więcej "kurwowania" - co doskonale rozumiem ;)
      weźmy taką lilkę która niegdyś była przodowniczką wątku np. boski wpis pt "dogoni kurwa dogoni", a teraz taka z niej zen kobitka :)
      fajnie poczytać sobie taki przekrój
    • paris4 Re: hihihihi 23.03.11, 19:17
      no i fajnie, że można spojrzeć na siebie z dystansu
      fakt wyczuwa się w Tobie zmianę - taki luzik i afirmację życia
      ale ja dobrze rozumiem każdą twoją "kurwę" :) małe dzieci takie poniżej dwóch lat i to razy dwa - hmmm wtedy ciężko być uhahanym i z nadzieją spoglądać w przyszłość ;)
      jak wspominam kiedy moje dzieciaki były maleńkie to nie wiem jak to zrobiłam ale generalnie byłam smutna i sfrustrowana - malutkie dzieci to jednak nie mój odjazd :)
      teraz też zupełnie inaczej do macierzyństwa podchodzę i dziwię się z każdym dniem ile można mieć z tego frajdy
    • lipiec_2007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 29.07.11, 22:21
      fuck, fuck, fuck!

      jak nie spuszcze pary z gwizdka, to chyba wybuchne...
      • alcea3 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.07.11, 07:45
        Łooo Kasia co to się takiego stało,ze nasza oaza spokoju się tutaj wpisala :)))
      • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 30.07.11, 14:43
        Kasia to chyba Twój pierwszy wpis w tym wątku :>
        łączę się z Alceą w niedowierzaniu
        • malenkie7 popier...ny klimat 30.07.11, 16:37
          mam qrwa dosyc tej pogody
          nie moge juz
          dola lapie coraz wiekszego, Piotrek wariuje w domu, no ale jak tu isc na plac zabaw czy na rower, jak ciagle pada
          do tego Piotrek wkroczyl w etap wrzeszczenia. od miesiaca nie chodzi na zajecia SI i zaczyna wariowac.
          a ja zwariuje razem z nim.
          mielismy jechac dzis do moich rodzicow, ale mama sie rozchorowala, wiec tkwimy w Warszawie. Pawel bawi sie na regatach,noz kuźwa, ten to ma dobrze.
          buuuuuuu
    • malenkie7 kuźwa, pierogi no! 05.01.12, 21:21
      Spierdoliłam pierogi... miały byc z serem, z tego ciasta, co tak wychwalały panny na forum cin cin. ciasto wyszło twarde jak podeszwa, a ser w srodku zamienił sie w jakąś breje - nie doczytałam ze do sera to powinno sie zółtko dodac.
      wszystko poszło do kosza, umeczylam sie tym wałkiem, upackałam pół kuchni, niech to szlag.
      nie umiem gotowac. jesli jest jakies danie rodem z kuchni naszych mam - to ja wiem, ze mi nie wyjdzie i juz:(
      • alcea3 Re: kuźwa, pierogi no! 05.01.12, 21:31
        Malenkie , dlatego pierogi zawsze kupuję♣ :)) Masa roboty :)
        • lilka.k Re: kuźwa, pierogi no! 05.01.12, 21:49
          Bo pierogi to się od mamy przynosi, a nie robi. A w ogóle to powinny gdzieś rosnąć. Ja tu się tak wrąbałam dwa razy, że hej.
          Na pytanie co polskiego polecam, powiedziałam, że pierogi i musiałam dwa razy pól dnia lepić, (bolały mnie rece i nogi od stania w kuchni, az sie poryczalam) bo się koleżanki z Azji napaliły i nie ma zmiłuj. Mogłam powiedzieć, że sushi ;), bo to mi wychodzi z zamknietymi oczami, ech.
          NO ale nic, czasem trzeba bedzie robic, dla dzieci ;)
      • anula_82 Re: kuźwa, pierogi no! 06.01.12, 11:22
        nie wiem jakie to ciasto było, ale jesli dodałas jajko bądz cos z tego jajka to juz wiem dlaczego nie wyszło a raczej bylo twarde... nigdy! nie dodawajcie jajka do ciasta na pierogi, bo wyjdzie pękające, twarde i nie wiem co tam jeszcze, takie jest moje zdanie, jajka to mozecie dodac sobie do domowego makaronu :):)
        ja za to robie dzis pierogi z truskawkami, hi hi hi...Mhm, pycha.
        • anula_82 aha 06.01.12, 11:23
          a kupne, jesli są mrożone są dla mnie mega niedobre, klejące i w ogóle :D:D
          • spodnica_w_kratke Re: aha 06.01.12, 14:18
            potwierdzam, żadnego jajka do ciasta na pierogi:) nie wiem, dlaczego w niektórych przepisach jajo jest składnkiem, ale ja mu mówię zdecydowane nie- bo będą twarde jak kamięń.
            A dodać należy bardzo ciepłą a nawet niemal wrzątek do ciasta. JA na WIgilie zrobiłam 2 razy z życiu (ten pierwszy z jajkiem i never ever;), i wyszły takie, że pękałam z dumy. Pewnie do ideału daleko (były trochę gumowe-czemu?) ale MOJE, zgrabne, nie rozleciały się, z dobrym farszem, no i jeszcze raz MOJE;)
            • lilka.k Re: aha 06.01.12, 14:28
              i odrobinę oliwy z oliwek ja dodaję
              • ewlinp Re: aha 07.01.12, 11:16
                hmmm a ja dodaję do kilograma mąki jedno jajko i zimną wodę, jajko roztrzepuję przedtem z częścią wody. Nie dodaję nic poza tym i ZAWSZE wychodzą idealne.
                • lucy_cu Re: aha 07.01.12, 11:30
                  Hehehe, a ja daję żółtka- to od białka jest twarde ciasto. I gorącą wodę. :)
                  Zawsze są mieciutkie, mniam! :)
                  Jak widać, co dom, to przepis.
                  • malenkie7 Re: aha 07.01.12, 19:31
                    no ja się obraziłam na pierogi... spróbuje za jaaaaakiś czas.
                    • aga_junior Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.04.12, 11:16
                      od rana jacyś bardziej zabiegani w końcu wylądowaliśmy w przedszkolu, w progu już sie pani pyta
                      -Gdzie Maciuś ma doniczkę?????
                      - Jaka doniczkę ??? pytam
                      - No ja mówiłam Maciusiowi, że trzeba na dzisiaj przynieść doniczkę, dzieci będą kwiatki sadziły itd.
                      To tłumacze kobiecinie, że Maciuś nic nie mówił a po za tym czy on umie mówić słowo doniczka!!!????
                      To te rursko stare stwierdziło
                      Dobrze niech zostanie w przedszkolu będzie siedział i się przyglądał!!! Z takim głosem, ze mało się na mnie nie wydarła.
                      No i kobieta wjechała mi na ambicje pojechałam do teściowej przeszubrowałam jej wszystkie garaże, komórki i zwinęłam jej małą doniczkę z okna. Dawaj na sygnale do przedszkola. Weszłam i na środku sali powiedziałam głośno, że na szczęście mój syn nie będzie musiał dzisiaj tylko się przyglądać.
                      Kobiecie szczęka opadła ale już mnie wku....a z rana.

                      Jadę więc z prawie godzinnym opóźnieniem na badania (na czczo bez kawy, bez leków) i co się okazuje, ze co z tego że abonament w prywatnej przychodni, koleś z kolesiem jakiegoś aneksu do umowy nie podpisał i akurat w tej placówce (ale tylko w tej) nie mogę zrobić 80% badań chyba, ze za nie zapłacę :-/ a miesiąc temu robiłam tam badania i było wszystko ok.

                      Dotarłam do domu głodna, zła, nowy tydzień czas zacząć!!!!
                      • ankas4 Re: Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.04.12, 16:35
                        Ale przedszkolanka.... trzeba jej było powiedzieć, ze chyba nie nadaje się do tego zawodu...
                        U nas w przedszkolu zawsze są dodatkowe rzeczy jakby własnie jakieś dziecko zapomniało, i kiedy Tymek zapomniał pwiedzieć ,ze musi mieć mandarynki z gożdzikami( robili na swieta dekoracje) ale okazalo sie, ze kazde z dzieci miało przynieść po dwie mandarynki wlasnie jakby jakies inne dziecko nie miało!!!
                        Wstretny babsztyl, a Ty sie juz nie denerwuj!!!:)))))
                        • klarysa007 Re: Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.04.12, 21:25
                          Cudnie Ci sie tydzień zaczął błeeeeeeeeee
                          Wredne masz tą babe w przedszkolu, u nas dzieci też mają podwójnie rzeczy przynosić na wszelki wypadek :)
                          • zabka11 Re: Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.04.12, 21:32
                            Tulę do serducha. U nas też zwyczaj, że dzieci podwójnie noszą, by dla tych co zapomnieli, tez było.
                            Powiedz Pani o tym na przyszłośc, może zajarzy. A prawdziwa przedszkolanka, to by z przedszkolnego parapetu ściągnęła doniczkę, by dziecku dać, i by mu przykro nie było.
                            Dobrze, że przywiozłaś, zrobiłabym tak samo.
                            Pozdrawiam i ściskam:)
                            • cui Re: Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.04.12, 10:12
                              A ja uważam, że to w ogóle idiotyczny pomysł, żeby przekazywać dzieciom takie informacje.
                              W naszym przedszkolu dzieci dostają karteczkę, na której jest napisane co mają przynieść (dzieci oczywiście też są o tym informowane, ale karteczka jest dla rodzica - na wszelki wypadek).
                              • lilka.k Re: Ależ mam wkur...a od rana!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.04.12, 11:46
                                Tez uwazam, ze przekazywanie informacji tylko dzieciom, jest bez sensu. Moi dostaja do teczek swoich kartki dla rodziców. Jest tez raz na tydzien taki biuletyn co sie dzieje w szkole pzrez tydzien. Mozna sobie wczesiej sporo rzeczy zaplanowac wtedy.
                                Powinnas w przedszkolu zaproponowac takie rozwiązanie.

    • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 20.04.12, 16:50
      nie chce mi sie przeklinac, ino ponarzekac. M od zeszłego piatku na jachcie na Chorwacji (meski wyjazd, faceci jakos potrafią sie zorganizowac i sobie ot tak, pojechac), wraca w niedziele, ale ja nie moge bez niego spac. dosłownie. nie moge usnac, a jesli juz usne, to budze sie za godzine a pozniej krece sie trzy... jakos nigdy nie rozstawalismy sie na wiecej niz 2 góra 3 dni. do tego mam nawrot infekcji - nie jest tak silny, jak grypa, ale mam podwyzszona temperature, leci mi z nosa, w nocy mam dreszcze, bole miesni, a dla urozmaicenia dzis rano, po przerywanym śnie, obudzilam sie z jednym okiem zupelnie sklejonym (zapalenie jakies...). puscilo po przemyciu wodą, ale teraz prawe oko mam zaczerwienione, zapuchniete, i o polowe mniejsze niz lewe. i wygladam idiotycznie, a czuje sie fatalnie. w dodatku pogoda mnie dobija, ciagle jest mi zimno. dziec ma faze buntu i wystawia moja cierpliwosc na gigantyczna próbe - dzis w kącie stał juz chyba z 5 razy. buuuuuuuu.
      • ankas4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 20.04.12, 22:29
        NO TO w sumie dobrze, to świadczy o Waszym pozyciu:)))
        Ja tez zawsze tęsknię za męzem, ale stres to mam najwiekszy podczas Jego jazdy /lotu gdzies i powrotu, co do spania bez M , to powiem szczerze, ze mam na odwrót, jak sypialnia jest moja...:) to wtedy jem w łózku:), ogladam tv do poznej nocy, czytam gazety , robię wszystko czego nie znosi robić w łózku moj mąz:)):" bo sie nakurszy...", " bo chce juz iśc spać a tv miga...", " bo zgaś światlo nie mogę zasnąć..." itd...itp.... :) a tak święty spokoj:)


        '
        • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 20.04.12, 23:10
          myślałam, że bedzie tak milutko - ze wieczorami, gdy młody usnie, ja bede mogła oglądac sobie "Wstydliwe choroby" na TLC albo inne dziwne medyczne programy, ktore ja uwielbiam, a M ich nie znosi. no i oglądam sobie, co z tego, pozniej ide do sypialni i nie moge spac. czytam, i czytam i nic...
          przysypiam, budze sie i krecenie od nowa.
          to chyba z tesknoty?:)
          a stres tez jest - dokładnie tak jak u Ciebie ankas - oby szczesliwie dojechał i wrócił.
          • ankas4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 21.04.12, 13:21
            :) z tymi programami mamy tak samo dokładnie, moj mąż ma uczulenie juz na TLC:)) , A JA uwielbiam się trochę odpręzyc przy np:" Paniach domu z N.Yorku" choć durne one są jak nie wiem co... :) uwleibiam też ' to o tych operacjach plastycznych:)))))
            • alcea3 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 21.04.12, 15:44
              malenkie to przeciez dobry znak:)

              Ja mam tak jak ankas, lubię jak czasami go nie ma :)
    • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.11.12, 09:44
      o żesz q...wa ja pier....lę.
      mam dosc.
      lekarzy, terapetow, niepewności, diagnoz, polskiej sluzby zdrowia.
      qrwa, mam dość macierzyństwa, a srał je pies - tak jak zostalo to okreslone przez jakąś tam blogerkę w "Macierzństwie bez lukru".
      od czerwca nie mamy wynikow na talasemie - bo qrwa mac, nie ma na odczynniki! nieważne, próbki sa przeciez zamrozone i czekają na lepsze czasy - ja sie pytam, kiedy? hematolog rozklada ręce, i dodaje, żebym pila melise na nerwy, bo talasemii sie nie leczy. no to po kiego haka bylo to badanie?
      i po kiego ja place te gigantyczne podatki i zusy-srusy? zeby nie bylo na odczynniki, jak qrwa raz chce skorzystac z panstwowej sluzby zdrowia. jakby prywatnie sie dalo, to bym glowy sobie onkologią nie zawracala i miala traumy do konca zycia:/

      dojda nam zapewne cwiczenia na oczy. jakby bylo malo tych terapii. chcialabym poslac Piotrka na jakies przyjemne zajecia - ale nie, nie da sie, bo trzeba prowadzić terapie - a to si, a to logopeda, a to terapia reki, a to umiejetnosci spoleczne... do tego dodatkowe zajecia w przedszkolu, ale nie takie, jakie bysmy chcieli, a takie, ktore TRZEBA!
      zdołowana jestem, bo mlody sie rozchorowal. przewertowalam internet i zebranie objawow do kupy dalo wyniki=angina. no ale medycyny nie konczylam, wiec idziemy dzis do pediatry i mam nadzieje, ze da coś na nudnosci i te bole brzucha, bo mi sie mlody wykonczy.
      niby tragedii jakiejś nie ma, ale normalnie też nie jest, i tak od ponad 5 lat.
      dola mam, a to poczatek tygodnia, mialam tyle zaplanowane, a tu dupa.
      macierzyństwo to nie bajka.
      musialam sie wygadac, poprzeklinac, pożalic.
      • iki2007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.11.12, 12:26
        przytulam, bo nic innego nie przychodzi mi do głowy, ech życie...
      • smolineczka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.11.12, 12:57
        podpisuję się pod prawie każdym twoim słowem, malenkie7
        służba zdrowia w tym kraju to kpina
        Marysia ma kaszel od początku listopada, a teraz w piątek w przychodni dostała inhalację, która, mam wrażenie, nie powinna być robiona, kiedy wiadomo, że dziecko zaraz wyjdzie na zewnątrz, gdzie jest mgła, wilgoć i zarazki)
        wydałam w weekend trochę kasy, żeby mieć pewność, że w razie pogorszenia jej zdrowia, nie będę bezradna: 150 zł kosztowała wizyta domowa pani pulmonolog, 110 - leki: na receptę (trzy aerozole) i nie na receptę (syropki)
        wzięłam urlop z pracy do końca tygodnia
        zrezygnowałam z zabiegów, na które miałam chodzić
        siedzimy w domu i się kłócimy z braku pozytywnych emocji :(
        • aga_junior Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.11.12, 18:20
          malenkie popieram wszystko co piszesz, tulę

          mój tata ma takie przysłowie
          "bez dzieci masz miód, jak masz dzieci masz smród" głupie nie ale jakby tak się zagłębić....

          Ale wiesz co pocieszę cię dzieci rosną i co prawda są inne problemy ale jest trochę lżej chociażby pod względem tych paskudnych chorób.
          • aga_junior Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 17.06.13, 11:08
            Wszystko przez ten pie...y NFZ!!!!
            Jakiś urzędas nie przewidział, że szyba spadnie na mojego M w czerwcu jak już przecież ku...a limity się wyczerpały, tak? Operacja udana, ręka poskładana, szpital wystawił nam kartę informacyjną operacji, przyjęcia i skierowanie do poradni w celu dalszej opieki ale nie ma w przychodniach miejsc bo kalendarz pacjentów jest już zamknięty. 2 godz. pod gabinetem na marne, idź do domu i zębami sobie sam szwy ściągaj. Generalnie to wszystkich wali, że ludzie (nie tylko my) mogą, ulegną, jakiemuś wypadkowi.
            Ja w końcu uderzyłam do samej dyrekcji całej przychodzi, numerek mamy na jutro (co tu będę ściemniać, po znajomości) ale czy o to właśnie chodzi, żeby ciągle było w naszym kraju, że kto kombinuje ten żyje. Brak mi słów :(
            • alcea3 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 17.06.13, 19:55
              Aga, neistety w takich sytuacjach człowiek jest mega wsciekły z bezsilnosci...
              I niejednokrotnie niestety mozna się przekonac, ze kto wyszczekany, rabanu na robi wychodzi mu to na dobre..
            • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 17.06.13, 22:23
              Aguś przytulam, niech te szwy jutro zdejmą ekspresowo i niech Twój m wraca do zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka