anutka25
02.01.08, 13:39
Piszecie jakie macie teściowe, że wścibskie, że złe prezenty kupują. Ja
opowiem Wam jaka jest moja teściowa tzn. ponarzekam na nią:)Pierwszy raz ją
zobaczyłam 2 miesiące przed ślubem, myślałam,że to będzie fajna babka, że
Julkę jej czasami podrzucę żebym miała chwilkę wolnego. Na chwilę obecną nigdy
nie dałabym jej Julki na dłużej niż parę godzin w ciągu dnia i to tylko w
mojej obecności. Opowiadałyście jakie prezenty dostałyście od teściowych, ja
nigdy nie nic od niej nie dostałam, z wyjątkiem pudełka ptasiego mleka na
mikołaja, no ale dobra ja, ale Julce to też nic nie kupuje,nawet głupiej małej
grzechotki, kompletnie nic.
Zaprosiła nas na święta to pojechaliśmy. Julkę na rękach trzymała może ze 30
min, bo potem syczała, że ją nadgarstki bolą, a jak mała zaczęła jej płakac to
śpiewała piosenkę " u mamy cichy kąt ciepły koc..." żeby przynajmniej dziecko
to rozumiało, ale mała nadal płakała. Jak chciałam żeby z nią pochodziła po
mieszkaniu na rękach to powiedziała, że się boi,że się przewróci, bo dawno nie
miała dziecka na rękach i zapomniała jak to jest.
Czasami staram się ją zrozumiec, ale to jest młoda kobieta ma 50 lat( tyle co
moja mama, ona mi przynajmniej bardzo dużo pomaga).
To tyle co moich wrażeń na temat mojej teściowej,bo się rozpisałam. Może Wy
coś napiszecie na temat swoich "mamuś" to i mnie się humor poprawi.