Dodaj do ulubionych

Moja teściowa

02.01.08, 13:39
Piszecie jakie macie teściowe, że wścibskie, że złe prezenty kupują. Ja
opowiem Wam jaka jest moja teściowa tzn. ponarzekam na nią:)Pierwszy raz ją
zobaczyłam 2 miesiące przed ślubem, myślałam,że to będzie fajna babka, że
Julkę jej czasami podrzucę żebym miała chwilkę wolnego. Na chwilę obecną nigdy
nie dałabym jej Julki na dłużej niż parę godzin w ciągu dnia i to tylko w
mojej obecności. Opowiadałyście jakie prezenty dostałyście od teściowych, ja
nigdy nie nic od niej nie dostałam, z wyjątkiem pudełka ptasiego mleka na
mikołaja, no ale dobra ja, ale Julce to też nic nie kupuje,nawet głupiej małej
grzechotki, kompletnie nic.
Zaprosiła nas na święta to pojechaliśmy. Julkę na rękach trzymała może ze 30
min, bo potem syczała, że ją nadgarstki bolą, a jak mała zaczęła jej płakac to
śpiewała piosenkę " u mamy cichy kąt ciepły koc..." żeby przynajmniej dziecko
to rozumiało, ale mała nadal płakała. Jak chciałam żeby z nią pochodziła po
mieszkaniu na rękach to powiedziała, że się boi,że się przewróci, bo dawno nie
miała dziecka na rękach i zapomniała jak to jest.
Czasami staram się ją zrozumiec, ale to jest młoda kobieta ma 50 lat( tyle co
moja mama, ona mi przynajmniej bardzo dużo pomaga).
To tyle co moich wrażeń na temat mojej teściowej,bo się rozpisałam. Może Wy
coś napiszecie na temat swoich "mamuś" to i mnie się humor poprawi.
Obserwuj wątek
    • iwaolej Re: Moja teściowa 02.01.08, 13:44
      Nic nowego nie napiszę bo moja jest identyczna. No może tylko widziałam ją
      wczesniej niż 2 m-ce przed ślubem :(

      Porażka, gada tylko że nie ma czasu że daleko mieszka itp co jest oczywiście
      nieprawdą!

      Ja się przyzwyczaiłam i mnie to gra, ale szkoda mi dzieci :((
      • zurawina100 Re: Moja teściowa 02.01.08, 13:57
        moja teściowa jest w porządku, bardzo ją lubię, widujemy się mniej więcej raz w miesiącu i złego słowa nie mogę na nią powiedzieć, mój mąż tak samo myśli o mojej mamie:)
    • azi81 Re: Moja teściowa 02.01.08, 14:03
      hm moja tesciowa....no coz podonie jak u was.Zero cierpliwosci do
      Oliwki.Jak bylismy u nich ostatnio wziela ja na rece a jak zaczela
      plakac to zaczela sie wkurzac i pytac Oliwko czemu placzesz??
      Dzizas....dobrze ze mieszka daleko i widujemy sie raz kiedys :)
      Czasami jest wporzadku ale tylko czasami....no coz dobrze ze mam
      swoja mame blisko i ze jest ok :)
      • effka_81 Re: Moja teściowa 02.01.08, 16:13
        Tez musze troche ponazekac a co! Moja tesciowa to nam bardzo pomaga az za
        bardzo juz mnie to meczy! Czasem sie wtraca do Oliwki,jak mam ja wychowywac, ze
        mam tak i tak robic jakbym nie wiedzial co mam robic i jak z wlasnym dzieckiem!
        Ale puszczam to mimo uszu.A jak juz nie moge wytrzymac to mowie mezowi a on robi
        z tym porzadek. Widujemy sie codziennie bo mieszka kolo nas! Czasem to bym
        chciala mieszkac na bezludnej wyspie.
        Mialabym przynajmniej swiety spokoj!
        • modeko Re: Moja teściowa 02.01.08, 16:25
          Moja teściowa tez mieszka za ścianą.

          Jest taka sobie. Raz jest dobrze raz jest źle.

          Ale Filipka uwielbia bardzo dobrze się nim zajmuje, Karolę też lubi ale Karola
          już jej potrafi odpiwiedziec nie tak jak jej się podoba.

          Ogólnie to jest ciągle chora i ciągle coś potrzebuje od nas :(

          Ale jakos żyjemy na razie.

          Gorzej będzie jak się pobudujemy i będzie z nami chciała zamieszkac.
          • zorkaa Re: Moja teściowa 02.01.08, 17:21
            a ja jestem z teściową na "pani". tzn ona mówi do mnie per ty,
            [jeśli się wogóle odzywa]. nigdy nie zaproponowała mi innej formy, a
            mi jest głupio samej zacząć mówić do niej inaczej, najczęściej
            staram się jakoś wybrnąć bezosobowo. tymka widziała raz. podobno w
            styczniu się do nas wybiera, ciekawe czy dalej nie będzie mówić do
            niego po imieniu. a jak braliśmy ślub, to nie chciała stanąć z nami
            do zdjęcia, na takim ogólnym jest, ale potem były zdjęcia z
            rodzicami, nie chciała przyjść. a kidyś, jak jeszcze nie byliśmy
            małżeństwem zadzwoniła do mnie i zwymyślała. fajną mam teściową,
            nie? na szczęście mąż mi się udał:)
        • madziam82 Re: Moja teściowa 03.01.08, 10:13
          jejku ja na myśl o teściowej dostaję drgawek . Jest wstrętna,
          oczywiście krzywdy karolince nie zrobi ale wobec mnie zachowuje się
          strasznie, sprawdza mnie jak zapięłam pampersa, mówi że głodze
          dziecko, że mleko jest ochydne(Bebilon Pepti) abym dała normalnego ,
          ostatnio nakarmiła małą parówką,i 2 dni niunia to odchorowywała,
          poprostu ona nie liczy się z moim i męża zdaniem wg niej wszystko
          robimy źle, oj aż mi ciśnienie skoczyło. A też mieszka niedaleko
          więc pare razy w tygodniu sie widujemy

    • shemreolin Re: Moja teściowa 02.01.08, 17:58
      hmmm... to ja sie wyłamie. Mimo, że czasami naprawdę mnie irytuje, to jednak to
      jest kochana kobieta, tylko zbyt kontrolująca i nadopiekuńcza. Na szczęście to
      ten typ teściowej, z którą można pogadać i mimo moich ogromnych oporów
      powiedziałam jej co mi nie gra. Od tamtej pory jest super!

      Tesciówka robi nam często obiady, zaprasza do siebie, często rezygnuje z
      włąsnych planów żeby zająć sie Oskarem i powierzam go jej bez cienia strachu, bo
      ona go uwielbia i dba o niego strasznie. Oczywiście czasami przesadza ze swoją
      nadopiekuńczością, ale w sumie to nie jest groźne.
      • chmurcia4 Re: Moja teściowa 03.01.08, 10:41
        a u mnie podobnie jak u shemreolin.

        swoją teściową poznałamjeszcze jak nikt nie wiedział (nawet ja), że
        bedzie nią dla mnie (ona co prawda już wiedziała ;)) ). jest
        strasznie nadopiekuńcza, bo ma syna jedynaka i bardzo długo na niego
        czekali. więc jak pojawiła się Olcia- to wszyscy oszaleli na punkcie
        wnuci (i tak do tej pory). na początku mnie to irytowało, ale teraz
        już i ja się przyzwyczaiłam i nasi rodzice wiedzą co o wzystkim
        sądzimy (zawsze jak nas coś denerwuje to "kawa na ławę" i po
        sprawie).
        ... a wracając do tematu teściowej, to obiadki mniam mniam, czasami
        to tyle tego nam napakuje, że puźniej dokarmiamy bezdomne kotki (ale
        cichosza-nic jej nie wygadajcie ;P )no i Olcię wymęczyłaby na śmierć
        (starsi to chyba nie pamiętają, jak to było z dziećmi, i tylko
        by "po swojemu" rządzili). ogólnie jest OK z obu stron babć - a
        wszystko dlatego, że jedna 300 km od nas, a druga 550 :))

        P.S.: przed ślubem baaaardzo wiele osób mi mówiło, żeby "nigdy z
        teściami nie mieszkać, nawet jeśli będą nasze stosunki bardzo
        dobre" --> wzieliśmy to sobie to serca ;D
    • kotka232 Re: Moja teściowa 02.01.08, 18:07
      mpja ogólnie nie jest taka zła poza tym ze Amelka jak ja widzi to od
      razu wyje wiec na dłuzej niz minuta nie daje jej na rece tzn
      tesciowa sama ja oddaje jak jej wysiłku ku uspokojeniu małej nie
      daja rezultatów. Ja tak jak Ty widziałam tesciowa pierwszy raz 2
      miesiace przed slubem ale jak juz sie widzimy to troche pogadamy .
      Najbardziej wkurza mnie u tesciowej ze pali pety i jak zapali to
      potem od razu chce Amelke i chucha jej tym tytoniowym wyziewem no i
      jak do mniej idziemy to pali w kuchni a to roznosi sie po całym
      mieszkaniu wkurza mnie to na maxa i mam chec od razu trzasnac
      drzwiami i wyjsc .
    • asia19813 Re: Moja teściowa 02.01.08, 19:01
      oj zajrzyj na ukryte jak ja oceniam soja teściową wrrr..... może
      torche przesadzm, ale ona umie zaleźć mi za skórę
      • izamig Re: Moja teściowa 03.01.08, 01:06
        Moja teściowa do tej pory nie widziała swojego wnuka, na ślubie też
        nie była (mąż jest jedynakiem). Nienawidzę tej kobiety, za dużo
        złego mi zrobiła i za bardzo próbowała namieszać w moim życiu. Raz
        by nawet odemnie dostała, bo zaczęła obrażać i to bardzo ostro moją
        mamę, naszczęście mąż (jeszcze wtedy narzeczony) mnie przytrzymał.
        Dziwię się tej kobiecie jej tylko pieniadze są do szczęścia
        potrzebne ma 56 lat silikonowe cycki i pełen lifting, no i
        najważniejsze gacha w wieku swojego syna. I lepiej niech się od
        mojego dziecka trzyma z daleka bo wtedy nawet mąż mnie nie
        powstrzyma. No trochę sobie ulżyłam jak się wygadałam. Dziękuję
        • asia19813 Re: Moja teściowa 03.01.08, 08:31
          o rany nieźle, to musi byc ciekawa kobieta ;)
    • maadga Re: Moja teściowa 03.01.08, 09:22
      Moja teściowa .........
      Raz jest dobrze a raz źle...
      Najważniejsze że strasznie kocha wnuki i to się liczy najbardziej.
      Bardzo nam pomaga. Została z dziećmi na 9dni jak Lilka miała
      3miesiące a my z mężem pojechaliśmy na wakacje sami :).
      Często mamy odmienne zdanie i nie zawsze jest dobrze między nami ale
      nauczyłyśmy się żyć ze sobą. Czasem ja popuszczę czasem ona i jakoś
      jest. Mówię do niej mamo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka