27agnes72
22.01.08, 22:08
W niedzielę chwaliłam się pięknym, siedzącym Stasiem.A wczoraj
makabra.Od rana gorący, ze przerażenie mnie wzięło.Ale najwyższa
temp.pod paszką 37,9...Kupki luźne, zielonkawe, ze śluzem i kilka.
Pół dnia drzemał.Jęczał nawet jak powieki podnosił.Cały obolały.Do
tego ośliniony do pasa bo zębów jeszcze nie mamy.Dziś chciałam
odwiedzić pediatrę ale rano obudził się i NIC !!! Cały dzień NIC !!!
Pił chętnie więc nie szalałam tylko czekam i myślę- od czego TO. Śpi
nadal niespokojnie...