Dodaj do ulubionych

Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ????

29.01.08, 21:16
drzeć sie na dworzu??? Juz mam dość jak mam z nia wyjsc na spacer to
dostaje białej gorączki:// Czasami jest ok, ale baaaardzo rzadko:(
jak była mała to spala cale spacery, ale teraz juz niechce, wiec
sadzam ja zeby nielezala, bo jak lezy to nic niewidzi i to juz
calkiem KOSZMAR!! a najgorsze jest to ze jak siedzi to po pół
godzinie spacerku zaczyna jeczec i sie drzec (mam juz tego dosc)i
najlepiej wcale bym niewychodzila na dwor..... ech:/
jak patrze na inne dzieci jak grzecznie siedza sobie w wozeczkach to
jestem zla, DLACZEGO MOJA JULKA TAK NIECHCE???? a jak tak placze na
dworze to tez nienajlepiej, bo sie powietrza nalyka i chora
bedzie,nie??? to co mam robic??? mysle jeszcze ze moze w tych
kombinezonach jest jej niewygodnie i dlatego niechce siedziec i ze
moze na wiosne bedzie lepiej... ale inne dzieci tez sa tak
poubierane!!!I NIC!!!
TAK MI SIE MARZA SPOKOJNE SPACERY :)

kto mnie pocieszy... :(((((
Obserwuj wątek
    • gmonika Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 21:22
      moze chusta albo nosidlo jakies sie sparwdzi, u mnie neistety tez z
      tym bywa roznie, czasem musze dobry kawal nies mojego maluszka na
      rekach a to nie lada wyczyn w jednej rece niesc klocka 9kg w sliskim
      kombinezonie a druga reka wozek prowadzic, ja staram sie zawsze
      zmeczyc malego tak zeby ze 2-3 godziny wczesniej nie spal, to wtedy
      po jakims czasie zasypia :)
    • gosia_4 Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 21:37
      Przechodziłam to przy starszej córce. Wszyscy znajomi pamiętają
      jeden obrazek: Idzie Gosia, targa Oliwkę na rękach, a juz nawet nie
      pamiętam czym, pcha wózek ...... W pewnym momencie przestałam się
      łudzić no i nie brałam wózka - nosiłam na spacerze na rękach. No
      ewentualnie bralam jak szłam po zakupy - wtedy miałam wózek do
      wiezienia towaru:-) Po prostu nie chciała i już. I tak to trwało do
      kiedy mała nie zaczęła chodzić. Gdy miała 2 latka - u mojego brata
      urodził się Kubuś ... no i wtedy Oliwka też już chciała w wózku -
      tylko, że ja go już oddałam bratu :-).
      To był najczarniejszy scenariusz :-). Mam nadzieję, że u Ciebie się
      nie sprawdzi. Może ona jest strasznie energiczna i takie siedzenie w
      miejscu ją nudzi. Może tylko taki okres przechodzi. Ja z Igą tak
      miałam na początku no ale od 2-3 miesięcy ładnie przesypia na
      spacerkach. Z tym, że ja cały czas wychodzę tak, żebym była pewna,
      że zaśnie - czyli jak wstanie o 7-ej , to nie usypiam jej w domu
      tylko ją przetrzymuje, karmię przed wyjściem i dopiero wtedy
      wychodze. Jak wczoraj zasnęłą mi w domu i dopiero później z nią
      wyszłam to wróciły wspomnienia ( czytaj: całą powrotną drogę niosłam
      ją, a ona sie darła).
      • becik_l79 Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 21:55
        ja miałam tak z moją Karolą do któregoś miesiąca, i teraz też się zdarza, że spaceruję z nią na ręce, a drugą pcham wózek. Najlepszy był czas, kiedy Małą tak się wyregulowała, że o 12 w południe jęknęła dwa razy, dla mnie to był sygnał SPAAAACER, krzyczącą pakowałam w kombinezon i albo zasypiała przy zapinaniu ostatniego guzika, albo jak tylko przekroczyłam drzwi domu i korytarza. Kiedyś wychodziłam zaraz po jedzeniu - a to u córy z refluksem było pomyłką. Potem po godzinie od jedzenia i spała mi po 3 godziny jak zabita. Tyle, że ona zasypiała w nocy o 22 i wstawała o 6, więc wiedziałam, żę swojego nie przespała i zaśnie za spacerze. Teraz wiem że śpi tylko na spacerze w ciągu dnia i tyle...Pogoda-niepogoda spacer musi być, bo inaczej cały dzień jeczy..Ze skrajności w skrajność. Teraz już nie jest tak różowo, bo ciągle a to kupa męczy (robi tylko na siedząco!), albo wiatr zawieje, albo cycka na pierdy chce, albo cholera wie co (może zęby), choć dzisiaj znowu było 2,5h. Aaa i położyłam jej na dno wózka dwa kocyki i nigdy nie była na płasko, bo miała refluks. Spróbuj, może to pomoże...cholera wie...
        łączę się w bólu i pozdrawiam, beata
        • lee_a Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 22:15
          a spróbuj moze z chustą? Skąd jestes? Na pewno w twoim miescie
          znajdzie się jakas chustowa mama, ktora pokaze, pozyczy, doradzi ;)
          Polecam forum "kawałek szmaty" ;)
    • babajagaa Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 22:17
      ja tak tez miewalam z Olafem przez jakies 3 miesiace,pozniej jak
      reka odjal,tylko ja nie wyjmowalam z wozka jak jeczal albo beczal bo
      by sie juz calkiem przyzwyczail do wyjmowania.Teraz spi na spaceracg
      po 30 minut tak jak w domu a pamietam jak byl mlodszy to potrafil 2-
      3 godziny spac.Jak nie spi to podnosze oparcie i rozglada sie.mysle
      ze kiedys jej przejdzie ale nie wyjmuj z wozka bo sie nauczy ze mama
      wezmie.
    • dziunia27 Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 22:17
      alez mnie Gosia pocieszyła:(((( buuuu:(((
      :):):):):) mam nadzieje ze u mnie tak niebedzie i ze julka w
      koncu "dorosnie" do wozka i ze bedzie jak inne dzieci, grzecznie
      siedziała:)
      ja tez przewaznie staram sie wychodzic wtedy, kiedy wiem ze NAPEWNO
      usnie, ale czasami tak nieda rady i trzeba wyjsc swiezo po obudzeniu:
      (

      a chusta????Eeee jakos niejestem przekonana do tego typu rzeczy:)
      pozatym chyba mieszkam w zbyt malej miejscowosci, bo nigdy nikogo
      niewidzialam z czyms takim i zapewne wzbudzilabym sensacje na
      ulicy:// a wtedy glupio by mi bylo tak chodzic, bo ludzie sa
      dziwni://
      • lee_a Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 29.01.08, 22:32
        ee... dziunia, chusta jest super sprawą. Dziecka nie musisz ubierac
        w kombinezon bo grzejecie sie nawzajem, wszystko widzi, bo jest w
        pozycji pionowej i łatwo zasypia bo słyszy bicie serca mamy i
        kołysze się przy chodzeniu. A spojrzenia ludzi mnie najczęsciej
        cieszą, bo słyszę same pochlebne opinie i widzę przyjazne
        spojrzenia. A zobaczyc zazdrosc w oczach mamy z wozkiem między
        pólkami z ksiązkami w Empiku jest bezcenne, hehe ;) No i
        różnorodność chust sprawia, że mozna sie zakochac w tych szmatach
        bez pamieci i wybierac, wybierac, wybierac... wzory, kolory,
        grubosci, miękkosci... mniam...
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
        • bubunia1 Re: Lee_a 30.01.08, 16:06
          ten empik to strzał w 10!!! Raz byłam z wózkiem....raz! Przenosilismy wózek z
          mężem w rękach ;)
    • a.zaborowska1 Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 30.01.08, 10:51
      U nas było tak jak Maciuś by malutki. Darł się w niebogłosy. Wkońcu
      odpuścił trochę zaczęłam go brać na dwór na full zmęczonego zaraz
      poprostu usypiał. U nas za to młody wyje w samochodzie, nie daj Boże
      jak jest czerwone światło albo samochód musi się zatrzymać :-/ Mam
      nadzieję że mu się odwidzi bo w lipcu jedziemy z nim nad morze tylko
      jakieś 600 km
      • mynia0 Re: Czy JULKA kiedyś przestanie ...... ???? 30.01.08, 12:45
        moja Milka w samchodzie usypia na pierwszym zakręcie ;)

        ale ze starsza miałam podobny spacerowy problem, który się skończył,
        jak przesiadła się do spacerówki i nie miała na sobie kombinezonu, w
        którym nie mogła ruszyc nawet paluszkiem ;)
    • lilianak1 dziunia27 piszesz o mojej córci :) 30.01.08, 15:35
      Dokładnie miałam to samo. Oliwię wózek "parzył". Zrobiłam coś czego
      nie polecam, ale poskutkowało. Przestałam wychodzić na spacery.
      Jeśli już wychodziłam to do samochodu, na zakupy i do domu. Mała
      miała bardzo mało świeżego powietrza, aż nie zdrowo. Przerwa trwała
      ponad 2 miesiące. Po tym czasie mała ładnie mi siedzi w wózku,
      czasem nawet zasypia. Fakt że spacer nie trwa dłużej niż godzinę, bo
      potem się już wścieka, ale godzina to zawsze coś.
      • dziunia27 Lucyna 30.01.08, 15:52
        Ale musiałaś być zdesperowana, że niewyszłas przez 2 miesiace na
        dwor:):):)szok!dobrze ze podziałało:)Ja mam jednak nadzieje, ze
        niebede tak musiała:)))i że Julce zajmie przyzwyczajenie sie do
        wozeczka mniej niz dwa miesiace.. zwlaszcza ze zawsze spała na
        dworze (jak byla malutka).dzis wyszlam na spacer umeczywszy ja
        wczesniej, takze po 5 min piszczenia - usneła:Di moglismy w spokoju
        pospacerowac:D
        • bubunia1 Re: Dziunia 30.01.08, 16:10
          A może jej się w wózku nudzi???? Ja zabieram zawsze "awaryjnie" jedną zabawkę i
          jest ona tylko wózkowa więc nie jest "obcykana", do tego ostatnio chrupki ;)
          Oparcie mam regulowane więc robię takie prawie siedzące, kładę budę by wszystko
          widziała i jest ok. Jula moja wcale ostatnio nie śpi w wózku. Zasypia pod
          drzwiami domofonu jak wracamy, przekładam do łóżeczka i śpi ;)
          Powodzenia ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka