kupa jak plastelina?!

14.02.06, 11:56
To znowu ja wink
Mój 5 tygodniowy synek jest od 8 dni na bebilonie pepti i robi jedną- dwie kupy dziennie, ale są one
konsystencji plasteliny - niezbyt twarde, ugniatające się pod ciężarem jego pupy. Czasami część
kupy jest "plastelinowa" a część papkowata. Dzwoniłam do lekarki 4 dni temu i ona twierdzi, że
trzeba parę dni poczekać i obserwować. No i minęło parę dni. Czy mam czekać jeszcze, czy dzwonić
do niej i prosić o zmainę maleka na inne? Czy takie kupy to norma na początku?
Synek raczje robi je bez problemów. Wczoraj troszkę się pomęczył. Sporo stękał i zanim zrobił kupkę
to dusił ją przez dobre 5 minut.
    • mooh Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:11
      A dopajasz wodą lub herbatką? dziecko odżywiane mlekiem modyfikowanym powinno
      wypijać przez dobę ilość łynu równą jednorazowej porcji wypijanego mleka.
      • alex_cz Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:38
        To "powinno" nie jest konieczne. Dziecko może, ale nie musi być dopajane.
        Pimpusiu możesz spróbować mu podać coś do picia - jeżeli zechce oczywiście.
        Z tymi kupkami to prawie każdy ma ambaras. U nas różnie bywało z kupkami.
        Czasami były takie plastelinowe, czasami podobne do "popiersiowych" i też kwękał
        przy nich mocno wink. Ale ogólnie wszystko chyba dobrze, jeżeli ładnie przybiera,
        nie ma krwi w kupce to moim zdaniem nie ma się czym martwić.
    • alpepe Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:17
      co ty konkretnie chcesz od kupy, bo sądząc po opisie jest ok. ? Nie przesadzasz
      z wymyślaniem sobie zmartwień?
      • pimpusia77 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:32
        nie przesadzam. skąd mam wiedzieć, źe taka kupa jest ok, skoro lekarka twierdzi, że nie jest? wg. niej
        może być zielonkawa, ale powinna być papkowata a nie jak plastelina. dla was to wszystko jest takie
        oczywiste. a dla mnie niestety nie jest.
        • alpepe Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:50
          lekarka twierdzi, a nie widziała kupki na oczy smile Zmieniłabym taką lekarkę.
          Wiesz, pimpusia, zwykle nie wchodzę na twoje wątki, ale zdążyłam zauważyć, ze za
          bardoz się przejmujesz. Wyluzuj, naprawdę, teraz mamy taki postęp medycyny, że
          śmiertelność niemowląt jest nie aż tak zatrważająca. Wszystko w porządku z twoim
          maleństwem. I z jego kupkami smile
          • gosia_1985 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 13:36
            Ja się nie dziwię pimpusi, ponieważ miałam podobne przezycia i równie mocno,
            jak nie bardziej to przeżywałam. O ile pamiętam, także pisałam o tym na forum.
            Nie ma się co dziwić młodej, niedoświadczonej mamie, która ma pierwsze
            dziecko smile
            Pimpusiu, moje dziecko do tej pory czasem zrobi kupę plastelinową. To zależy od
            tego ile wypije, a pić nie chce. Ostatnio daję soczki, więc jest lepiej smile
            Musisz być cierpliwa. A co do napojów to staraj się podawać. Moją córę bolał
            brzuszek gdy nie wypiła sobie czegoś. Miałam straszne kłopoty z dzieckiem na
            początku. Nie martw się- będzie dobrze smile))
            Pozdrawiam
    • christych Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:21
      Kupy po Bebilonie Pepti mogą być przeróżne. To nie mleko matki, tylko
      hydrolizat. Dziecko na piersi robi zazwyczaj "ładne" żółciutkie , mięciutkie
      kupki. Na czymś tak sztucznym jak Bebilon Pepti nie będą one na pewno
      takie "śliczne" smile
      Nie zamartwiaj sie niepotrzebnie.
      • ledzeppelin3 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:24
        Bebilon pepti nie jest "czymś tak sztucznym", to zmodyfikowane (czyli
        pozbawione pewnych składników a wzbogacone w inne) mleko krowie, w którym
        zastosowano hydrolizę białek. I tyle. Pewnie, ze dla kogoś niezbyt w temacie
        obytego to jakieś straszne sztuczności i kij wie co. A na cycusiu to nawet
        kupki są śliczniusie, nie?
        • alpepe Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:46
          cha, cha smile ślicznusie kupcie,dobre smile
          • christych Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 13:27
            "cha , cha "
            a cóż to takiego? smile
        • christych Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 13:07
          A czy ta modyfikacja nie jest sztuczną ingerencją?
          • saskiaplus1 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 14:15
            No coś ty! To sama natura wymyśliła! Tak naprawdę to z piersi kobiety też leci
            modyfikowane, ale się o tym nie mówi, bo głupie matki karmiące piersią
            zagłodziłyby dzieci!
            • ledzeppelin3 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 22:31
              saskiaplus1 jesteś typowym przykładem oszołoma laktacyjnego, za każdym razem,
              gdy któraś napisze, że karmi butelką popisujesz się erudycją w temacie "mleko z
              cysi jest jedynym możliwym pokarmem, które może otrzymywać dzidzi". Kiedy Ci
              sie ta krucjata znudzi?
          • ledzeppelin3 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 22:32
            To jest ingerencja ludzkasmile Słowo sztuczna kojarzy mi się ze sztucznym biustem
            • christych Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 15:41
              a mnie z ingerencją ludzką smile
    • patoga Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:47
      "Plastelina" jest ok i jeśli maluch nie ma problemów z wypróżnieniem nie masz
      się co martwić.
    • beta54 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:49
      mój jest na cycusiu i nie robi śliczniutkich żółciutkich
      • maja45 Re: kupa jak plastelina?! 14.02.06, 12:53
        Pimpusiu-a moze Ty masz jakaś nerwicę?
        Wyluzuj kobieto, bo jak tak dalej pójdzie nie dozyjezsz do 18 urodzi Twojego
        syna, bo powali Cię zawał ze stresu/
        Tak wyglądające kupy o konsystencji plasteliny są u dziecka karmionego
        sztucznie o.k.
        M.
        • pimpusia77 mam prośbę 14.02.06, 12:57
          Złośliwości typu "Wyluzuj kobieto, bo jak tak dalej pójdzie nie dozyjezsz do 18 urodzi Twojego
          > syna, bo powali Cię zawał ze stresu/" wsadź sobie gęłęboko.
          Jeśli masz dla mnie jakąś radę, to poproszę o nią. Jeśli chcesz być złośliwa, to zachowaj to dla siebie.
          Ok?
          Wszystkie jesteście takie mądre, wszystko wiecie, nic was nie niepokoi, nie budzi wątpliwości. Ok. Ja
          taka mądra nie jestem. I uważam, że lepiej kiedy martwię się o swoje dziecko niż mam je gdzieś.
          A nerwicy mogę się nabawić co najwyżej od takich głupich komentarzy jak twój.

          Pozdrawiam.
          • maja45 Re: mam prośbę 14.02.06, 13:01
            Ale jakiej porady Ty potrzebujesz?
            Wszyscy piszą Ci że Kkupa jest o.k, a Ty czekasz chyba na stwierdzenie,ze to
            objaw jakiejś strasznej choroby i powinnaś zmienić mlekosad
            Na efekty działania mleka czeka się minimum miesiąc.Czeste zmiany mleka dziecku
            nie wychodzą na zdrowie.Ciesz się,że syn toleruje Bebilon i nie ma po nim
            zaparć, co często zdarza się dzieciom karmionym sztucznie.
            M.
            • pimpusia77 Re: mam prośbę 14.02.06, 13:05
              Ale kto Ci powiedział, że ja na coś tam czekam? Zadałam pytanie. Otrzymuje odpowiedzi i nie
              dyskutuje, czy kupa powinna, czy nie powinna być taka lub śmaka. Mówię tylko, co powiedziała
              lekarka. Ja się na tym nie znam. Widocznie mam beznadziejną lekarkę, która się na niczym nie zna i
              chyba dała łapówkę za dyplom z medycyny.
              Ty twierdzisz, że na efekty czeka się miesiąc a ona twierdzi, że kilka- kilkanaście dni. Ona twierdzi, że
              kupa powinna być jak papka a wy mi piszecie, że może być jak plastelina. ok. przyjęłam do wiadomości
              i cieszę się, że jest ok.
              A następnym razem zachowaj złośliwości dla siebie. Ja ich nie potrzebuję. Nie sa one dla mnie ani
              pomocne, ani miłe.
              • gosia_1985 Re: mam prośbę 14.02.06, 13:45
                Pimpusiu, nie denerwuj się tak smile
                Co do mleka to naprawdę trzeba sobie trochę pczekać aby dziecko się
                przezwyczaiło. Lekarka mówi tak a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Tak w
                ogóle to różne są dzieci i różnie mogą reagować. A z tego co ja widziałam, to
                dzieciom potrzeba trochę więcej czasu aby przywykły do nowego mleczka smile
                Mojemu dziecku zajęło to 2 miesiące i nadal po nutramigenie miała problemy. Do
                dziś bywa różnie smile Ale generalnie nie narzekam, bo w porównaniu z tym co było
                wcześniej, różnica jest jak między nieben a ziemią.
                • ade1 Re: mam prośbę 14.02.06, 13:49
                  moja tez robi plasteliny i jest ok
    • ania.silenter Pimpusiu:))) 14.02.06, 13:52
      Z Twojego opisu wygląda, że kupki Twojego synka są ok. Moja Ada,jak była na
      Bebilonie Pepti to też robiła takie.
      pozdrawiam
    • maretina Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 08:20
      to normalna kupa. moj syn tez takie robil.
      • mamajulii4 Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 11:55
        maja córcia a jest naprzemian na bebilonie ha i zwykłym ebilonie od niedawna
        robi takie kupki,nie ma peoblemu z robieniem ich,zachowuje się raczej
        normalnie,tzn.nie robi ich w katuszach,no i powyższe wypowiedzi dzięki twojemu
        pytaniu uspokoiły mniesmile
    • visenna2 Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 16:07
      Takie kupy robią dzieci karmione butelkąsmile to normalne, a jak mały ma problemy
      z kupą to dopajaj go rumiankiem, rumianek rozluźnia kupki (sprawdziłam to na
      Młodej).
      • lirio Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 16:59
        Rumianek jest bardzo silnym alergenem i nie powinno się go podawać dzieciom z
        jakimikolwiek problemami alergicznymi, ani przemywać oczu itd. Można zrobić
        więcej krzywdy niż pożytku.
        • visenna2 rumianek 15.02.06, 17:44
          "Wbrew obiegowym opiniom, że rumianek lekarski może uczulać nie jest to prawdą,
          o ile surowiec (koniecznie apteczny!) pochodzi z pewnego źródła (kontrolowanej
          plantacji) i nie zawiera domieszki tzw. "rumianku psiego" Anthemis cotula,
          zawierającego alergogenny składnik olejku - anthecotulid, który daje odczyny
          alergii kontaktowej (skórnej)"
          Rumianku nie nalezy podawać dzieciom z uczuleniem na rośliny z rodziny
          Compositae.

          Informacja z kwartalnika Leki ziołowe - Panacea 3/2005.

          Jak dziecko jest zdrowe to rumianek mu nie zaszkodzi. A z alergicznym wiadomo -
          na wszystko trzeba uważać, nie tylko na rumianeksmile
    • martika06 Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 17:59
      Moja Majka pije Bebilon 1 i też na początku robila na takie kupki. A teraz
      dziala na nią rewelacyjnie herbata z rumianku - zero nawet lekkich zatwardzeń a
      bąki puszcza lekko jak facetsmile)). a kiedy na prawdę się męczy dostaje koperkową
      (plantex).
      • alicja0 Re: kupa jak plastelina?! 15.02.06, 22:28
        Moja Katarzynka jak była na piersi to robiła luźne kupki, ale w 6 miesiącu
        przeszłyśmy na Bebilon i kupki stały się bardziej zwarte, coś jak plastelina.
        Najważniejsze jest to, aby dziecka nie bolało jak produkuje kupkę -
        jeśli "idzie", jest OK, jeśli dziecko się męczy, a kupka nadal nie "idzie", to
        warto się zastanowić jak ten stan poprawić.
        Ja zauważyłam zależność: jeśli więcej dawałam córce płynów do picia (woda,
        rozcieńczone mocno soczki, herbatki HIPP), to kupka była mniej zwarta (nadal
        jak plastelina, ale nie twarda) i nie było problemów z jej wydaleniem. Owszem,
        zawsze córka jakoś stękała, ale kupka szła bez oporu, więc sprawdz, jak to u
        Twojego synka (też wydaje mi się, że wystarczy 1-2 tygodnie na przyzwyczajenie
        organizmu, a potem trzeba działać).
        Bebilon u nas się sprawdził. Raz wzięłam się za Bebiko, a potem za NAN, ale to
        były słodsze mleka, więc dałam sobie spokój, zwłaszcza że i tak nic nie
        zmieniło na lepsze.
        Faktycznie, nie wiem dlaczego niektóre mamuśki dając radę muszą ją jeszcze
        okrasić zblazowanym tekstem, jakby z 5 dzieci wychowały, a i tak to nie
        uprawnia ich do braku zwykłej, ludzkiej uprzejmości.
        Trzym się i wiedz, że martwienie się dzieckiem należy do naturalnych skłonności
        każdej mamy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja