13.05.08, 06:30
zaraz przychodzi niania a ja spadam na 4 godziny na uniwerek. Mam
nadzieje ze niania sie nie zalamie z psem i dzieckiem..
Obserwuj wątek
    • lilianak1 Re: kawa 13.05.08, 07:05
      Ciężką noc dziś miałam, mała marudzi, jęczy i uspokaja się tylko
      przy cycu. Wymiękam po takich nocach.
      Spokojnego dnia.
      • lilka.k Re: kawa 13.05.08, 07:16
        a moje spały całą noc bez przebudzania nawet. Ale jestem wyspana!
        Piję juz kawę, dzieciaki się bawią i pewnie niedługo pójdą znowu spac...potem spacer, zakupy...ech, fajny dzien sie zapowiada :)
        • klarysa007 Re: kawa 13.05.08, 07:25
          Oczy na zapałki... Młoda przestawiła się na czas letni tzn. wstaje razem ze
          skowronkiem, a dla mnie 5.50 to STANOWCZO za wcześnie.
          Za to idę dziś do Ani-Wroby i między innymi wybiorę sobie materiał na MT. Więc
          dzień powinien być miły :)
    • a090707 Re: kawa 13.05.08, 07:53
      klarysa- moze byc gorzej- moj chodzi spac nie jak zawsze o 19, ale o 21-21.30 i
      wstaje juz 10 dzien o 4.40 :(
      Poza tym zmarl moj tesc, a my za 2 tyg wracamy do Polski na stale, no i M leci
      juz jutro, ale wroci jeszcze po nas, bo sami sie nie zabierzemy.
      • joasia83m Re: kawa 13.05.08, 08:34
        a090707, dlugo byliscie na obczyznie? pamietam to uczucie zbizajacego sie
        powrotu do poski, po dwoch latach. niby tesknilam, ale tak sie przywiazalam do
        malej angielskiej miescimy, mialam tam super przyjaciol, eh, naszlo mnie na
        wspomnienia przy kawce:)
        • burdziaa herbata owocowa 13.05.08, 08:39
          dzisiaj jakis pochmurny poranek, mam nadzieje,ze sie wypogodzi bo na
          14 musze dojsc z Julkiem do centrum- a to kawał drogi, oby nie
          padało ! Mam spotkanie, kurcze zawsze musze sie w cos zaplątac...no
          nic- miłego dnia wszystkim!
        • a090707 joasia83m 13.05.08, 08:47
          U mnie to juz 3 lata- taki czas, ze czlowiek przyzwyczail sie do zycia tutaj i
          ciagnie go jeszcze do domu. Troche sie boje powrotu: bez pracy, dom jeszcze nie
          wykonczony, maly nie przyzwyczajony do cieplego klimatu (on tu jeszcze ciagle
          jezdzi w wozku zakryty kocykiem i pokrowiec na to)- ale chcialam juz wrocic do
          rodzinki, znajomych :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka