malenkie7
19.05.08, 11:24
Od niedawna nie możemy już dac sobie rady z cwiczeniem metodą Vojty:(
Co z tego, że u rehabilitantki Piotrek daje sie jakoś ułożyc i
wytrzymac - rehabilitantka potrafi jednak jakoś umiejetnie
przytrzymac, ucisnąc, w koncu ma certyfikat, studia skonczyła... -
my w domu wymiękamy. Piotrek wyrywa sie, krzyczy, wiecej czasu
zajmuje ułożenie i przytrzymanie niz samo cwiczenie. Ja juz nie daje
rady i mam dosyć....
Cwiczenia bardziej przypominają teraz przemoc domową. A do tego
młody podczas protestow mówi "mamamamama" takim płaczliwym głosem.
Osrodek do ktorego chodzimy specjalizuje sie głównie w metodzie
Vojty, a ja chciałabym juz powierzyc Piotrka opiece rehabilitanta i
zmienic metode, lub robic jakies inne, mniej drastyczne cwiczenia.
Jak Wy cwiczycie z maluszkami? My musimy dbac o brzuszek i wyprost
szyi. Jakie cwiczenia wykonujecie z dziecmi? Lub jak je wykonują
rehabilitanci? Kto z Warszawy rehabilituje dziecko inaczej niz
metodą Vojty?