Dodaj do ulubionych

aghrrrr....

02.07.08, 08:30
jejku - w pracy siedzę obok ciężarówki - ja już nie mogę słuchać o
jej ciąży - dziewczyny - nie wiedziałam, że ten temat może być tak
irytujący...
może byłoby inaczej, gdyby nie to że jest zadufaną w sobie panną dla
której główny temat rozmów to A gdzie ja nie byłam, a mam nowy
suuuuper telewizor, a odkładamy co miesiąc kilka tysięcy, a mam nową
torebkę za 600 zł..
a jak poszła na 2 tyg zwolnienia i jej wypłata uszczuplała o 300 zł
to zrobiła aferę jakby ją chleba pozbawić mieli..
a mama robi sobie w końcu łaziękę w "nowoczesnym stylu"..
a gdyby nie ciąża to byłabym własnie w chinach,
a dziecko od urodzenia będzie w swoim pokoju, a nie w sypialni i
prosze mnie nie przekonywać że dziecko potrzebuje bliskości i
czułości..
jak piękne są dni kiedy nie ma jej w pracy...
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: aghrrrr.... 02.07.08, 08:38
      nienawidze takich zadufanych lalek , ktorym wystarczy wbic w ramie szpile a
      staja sie jeszcze pustsze
      • silvii Re: aghrrrr.... 02.07.08, 09:59
        spokojnie ;) urodzi, nie prześpi paru nocek i zobaczysz jak się szybko zmieni ;)))

        Silvii & Dan
        • f3f Re: aghrrrr.... 02.07.08, 10:24
          silvii prawdę prawi, niech się jeszcze dziewczyna połudzi dziecko najszybciej
          sprowadzi ją na ziemię :)
          • yvonne79 Re: aghrrrr.... 02.07.08, 11:43
            Dziewczyny mają rację :) Szybko jej przejdzie :)
    • blanka0 Re: aghrrrr.... 02.07.08, 11:46
      no juz niedlugo jej nie bedzie
      ale znajac takie panny tyo cc na zyczenie i za tydzien powrot do
      pracy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka