Nocne budzenie..uf

21.07.08, 22:43
Dziewuchy, moze burza mózgów mi pomoze. Julka od urodzenia nie przespala
nocy... i my z nia.... Karmie piersia.
Wieczorem zjada kolacyjke, doprawia piersia, powinna byc najedzona. Zasypia
ok 21.00, czasem budzi sie zaraz po godzinie, a czasem ok 24-1. Potem o 3 nad
ranem. Ewidentnie cos ja wybudza, jakby nei mogla zasnac tak spokojnie lekko.
Macie jakies sugestie dlaczego i jak to zmienic? Po takim przebudzeniu czasem
- ale tylko czasem wystarcza smok. A zazwyczaj albo lulanie na rekach albo
cyc. Czytam na forum karmirnie piersia ze pobudki na nocne karmienie to ok,
ale moim zdaniem to troche tak jakby jula nie "posiadala umiejetnosci"
glebszego zapadania w sen.... czy to ok? Wszystko w porzadku?????
    • mynia0 Re: Nocne budzenie..uf 21.07.08, 23:08
      napiszę tak.

      mam dwójkę dzieci. rodzice ci sami ;)

      starsz aprzespała pierwsza noc w całości jak miała 1, 5 roku. i to
      był incydent, bo przesypia noce od mniej wiecej wieku 3 lat / teraz
      ma 4/. skończyła jedzenie w nocy w okolicah 9- 10 miesiąca. potem
      budziła się z niewiadomych powodów. trzeba było wstawać, lulać,
      głaskać i cudować, żeby usnęła.

      młodsza przespała pierwsza noc jak miała 6 miesięcy. tez była na
      cycu. jadła jeszcze w nocy przez kolejne 2 miesiace. skończyła 8
      miesiecy i przesypia noce. jestem zdziwiona, jak się budzi.

      dla mnie dzieci sa różne i mają różne potrzeby. widze to dokładnie
      po swoich dzieciach. moje córki są skrajnie różne. ale z drugiej
      strony, starszą nauczyliśmy tego lulania i całych ceregieli, a
      młodsza zawsze zasypiała sama, od urodzenia i może rzeczywiście jest
      to jakis powód tych Waszych pobudek. dziecko potrzebuje wspomagania
      do uśnięcia. z kolejnej jednak strony ja jestem straszną
      przeciwniczką amerykańskich metod nauczania zasypiania.
      spróbowałabym spokojnie oduczac dziecko tych "uspiaczy: i w dzień i
      w nocy. ale nic na siłę.

      i jeszcze jedno - dziecko, nawet piersiowe nie powinno w tym wieku
      budzić się na jedzenie. dziecko powinno jeść w nocy do około 9- 10
      miesiąca, potem jeśli się budzi, to albo jak chce mu sie pić w
      czasie upałów / nawet mnie sie zdarza żłopac wode w środku
      nocy ;)/, albo dlatego, że jest do tego przyzwyczajone. musisz sama,
      obserwując dziecko stwierdzić, na ile jest to potrzeba, a na ile
      przyzwyczajenie. zaufaj sobie, obserwuj i wyciągaj wnioski.
      • motylek1407 Re: Nocne budzenie..uf 21.07.08, 23:17
        Z tym piciem to prawda, sama wstaje w nocy i moze dlatego i Ją rozumiem....
        Martwi mnie ta trudnosc zapadania w sen, ale moze rzeczywiscie to wina
        usypiaczy, ich brak powoduje budzenie. Mozliwe??
        • mynia0 Re: Nocne budzenie..uf 21.07.08, 23:24
          oczywiście, że możliwe. no i cała trudność w tym, że musisz sama
          rozpoznać, czy to wina usypiaczy, czy to potrzeba dziecka, która
          trzeba zaspokoić. sama wiem, że to jest strasznie trudne - ale
          możliwe.

          warto tez zrezygnowac z usypiaczy. moja starsza ssała smoka długo,
          młodsza wcale. no i to też coś znaczy, mimo, że starsza potrafiła
          sie sama obsłużyć w nocy i smoka do dzioba wsadzić. z czasem
          zastąpiłam usypiacze przytulanką, ale Elka była już starsza.
          • blanka0 Re: Nocne budzenie..uf 22.07.08, 07:34
            Lena na butli od 7 mca zycia i tez nie przespalam jeszcze ani
            jednej, ba ani nawet pol nocy bez wstawania do Niej.
            Mala zasypia bez ZADNYCH problemow, nigdy nie bujalam nie lulalam
            nie usypialam przy cycu. Zasypia sama i tylko w swoim lozeczku,
            nawet na spacerach w wozku nie ma szans na drzemke.
            Jedyny wyjatek to chusta.
            Bylam u neurologa, laryngologa, myslalam ze moze cos jej dolega, nie
            mam pojecia dlaczegoLena zasypia o 20-21 a juz o polnocy zaczyna sie
            sajgon. Mala zaczyna plakac, rzucac sie po lozku, jedyne co ja
            uspokaja to butla cieplego mleka / daje bardzo rozrzedzone tak ze 2
            lyzeczki na160 mll/ .
            Nie wiem jak dlugo to potrwa ale martwi mnie to. Boje sie ze cos jej
            dolega alekarze bagatelizują sprawe.
            • malenkie7 Re: Nocne budzenie..uf 22.07.08, 10:59
              Dziecko potrzebuje snu, w koncu gdy spi to rośnie;)
              Ale - moze warto sprawdzic czy po bardzo aktywnym dniu tez bedzie
              sie budzic w nocy. Idz z dzieckiem na plac zabaw, wybaw sie z nim w
              domu, i sprawdz czy w nocy beda te same akcje.
              Poza tym jest jeszcze kwestia karmienia piersią - moze dziecko po
              prostu potrzebuje przytulic sie doi Ciebie. I stąd te nocne pobudki.
              • blanka0 Re: Nocne budzenie..uf 22.07.08, 11:05
                a propo's zabaw, lekarze wsyzscy u jakic bylam kazali od 17tej
                powoli dziecko wyciszac, owszem nie chodzi o to aby maluch siedzila
                i tullil misia ale aby nie mial zbyt mocnych wrazen, bo w nocy to
                przezywa
                Lena ma dzien pelen wrazen, malo spi w nocy 2xpo godzince a i tak w
                nocy jest katatsrofa, a najbbardziej martwi mnie jej placz
                • joasia83m blanka 22.07.08, 11:17
                  z ta zabawa to ciezko mi uwierzyc:)) moj maly bryka do pozna i nie ma mowy o
                  zadnym wyciszaniu:)
                  wiesz, ja zauwazylam jedna zaleznosc, im lepiej dawid sie wysypia w dzien, tym
                  lepiej spi w nocy. tak wiec w dzien pierwsza jego drzemka trwa 2, 5 godz!!,
                  druga 1,5 godz, a noc przesypia slicznie!!!
                  wczesniej tez mi sie to wydawalo nie do pomyslenia, wiec jak spal zbyt dlugo to
                  go wybudzalam, bo balam sie ze w nocy nie bedzie spal. i popatrz! jest calkiem
                  odwrotnie!
            • joasia83m Re: Nocne budzenie..uf 22.07.08, 11:14
              Dawida przestalam karmic piersia 3 tygodnie temu, wszystko robilam stopniowo.
              podstawa bylo nauczenie zasypiania samemu w lozeczku, poszlo ladnie i szybko.
              potem eliminowalam kolejne karmienia w dzien, az prestalam calkiem w dzien
              karmic. ale nocki to byla wciaz tragedia. synek potrafil budzic sie co pol
              godz!!!! tez zachodzilam w glowe czemu on nie potrafi zlapac glebszego snu...
              balam sie tego oduczania cycania nocnego, bo trzebaby bylo kombinowac n-razy w
              nocy zeby zasnal bez cyca. ale o dziwo, poszlo tez na prawde szybko! jakos tak
              spontanicznie jednej nocy postanowilam ze mu nie dam, wiec jak sie budzil to
              lulalam na rekach. nastepnej nocy pomyslalam, ze jak poprzedniej nie dalam to i
              tej nie dam itd.. acha, jeszcze zauwazylam, ze jak on sie budzil na tego cynia,
              to wlasciwie juz nie jadl, tylko tak sobie ciumkal, dla przytulenia, chociaz
              slyszalam jak przelyka. pokarm musial mi sie skonczyc juz jak przestalam karmic
              w dzien.. no i moje przypuszczenia sie potwierdzily jak calkiem odstawilam, bo
              piersi wcale nie pecznialy...
              Nic nie dalam zastepczego do picia w nocy wlasnie dlatego, zeby maly nauczyl sie
              spac.. z tym telepaniem (lulaniem) nie bylo lekko, ale sie zawzielam:) potem
              coraz rzadziej. dzis juz elegancko przesypia nocki od 22 do 8-9 rano. a ja
              nareszcie wypoczelam:))
              powodzenia!!!
              • motylek1407 joasia 22.07.08, 20:26
                fajnie brzmi, ale czy mozliwe? ja narazie nei chce odstawiac,a le moze okazac
                sie ze to jedyne wyjscie...
                Mala normalnie je w nocy, no moze pije bo pewnie o napicie sie chodzi no i o
                bliskosc... zobaczymy...
                A dajesz mleko modyfikowane po odstawieniu?
Pełna wersja