lilka.k
12.09.08, 20:09
Kaszę dałam łyżeczką, ale zupełnie tego nie planowałam wczesniej, po prostu
długo spali w aucie, mąż przyjechał z nimi ok.18:30 i jeszcze sobie pofikali.
Pomyslalam, a sprobuje...zjedli tyle, że aż bekali ;)
Po kąpieli trochę nie wiedzieli co z rękami zrobić...butli nie ma, ale zasnęli
natychmiast. A ja jestem spokojniejsza o zęby.