asiak_83
19.09.08, 11:42
Dziewczyny, od ok. miesiąca Ola ma na swojej myszce czerwoną plamę z
krosteczkami. Byliśmy już 2 razy u pediatry, pierwszy raz dostala
Primafucort (czy jakoś tak) po 2 dniach zeszło a za tydzień znowu
się pojawiło. Za drugim razem lekarka przepisała maść robioną w
aptece. I podobnie po paru dniach zeszło i znowu się pojawiło.
Już nie mam siły... Małej to raczej nie przeszkadza, chociaż od paru
dni w nocy łazi po całym łózku, ale nie weim czy to z tej pupy czy
po prostu ma taki okres... Jak ją smaruję, czy wycieram chusteczkami
to jej to nie boli, w ciągu dnia też ok, jak ją pytam czy boli ja
pupa to tez mówi, że nie...
Próbowałam już domowych sposobów - wietrzenia czy podsypywania mąką
ziemniaczaną, ale nic to nie daje...
Nie wiem, może spróbuję tormentiolem, a jak nie da rady to do
dermatologa... Może którejś dziecię miało też coś podobnego?
Dzięki