Historia lubi się powtarzać...

03.10.08, 21:40
Wczoraj byłam na wizycie u gin i usłyszałam: "no tak, ta szyjka to króciutka.."
Czyli widocznie taka już moja uroda. Może jest to fajne przy porodzie, z 4cm
do 10 w pół godziny, ale w czasie ciąży napewno niebezpeczne. Muszę na siebie
uważać. Na szczęście wszystko jeszcze zamknięte, ale napór już czuję. Pewnie
znowu na jakiś czas trzeba będzie zwolnić, położyć się, odsapnąć.
Babcia na emeryturze to jednak wspaniała instytucja :)
    • domatorka.amatorka Re: Historia lubi się powtarzać... 03.10.08, 21:45
      No i grunt to pozytywne myślenie plus chętna do pomocy babcia :)
      Leż kochana, odpoczywaj i korzystaj ile możesz a ja życzę żeby ta szyjka tak do
      38 tygodnia "dociągła" a Ty razem z nią, apotem to już z górki i heja na porodówkę
    • zabka11 Re: Historia lubi się powtarzać... 03.10.08, 21:50
      No to trzymaj się kochaniutka, zwarto i w dwupaku, bez pośpiechu:)
      Tempa zwolnij, babcię wykorzystaj, a kopa dostaniesz jak
      niespodzianka w lutym sie narodzi;)
      I straaasznie ci zazdroszczę 3 bobaska:)
      Jak mi sie w życiu dobrze poukłada w ciągu 2-3 lat, to też pomyślę:)
      Buziaczki:)
    • chmurcia4 Re: Historia lubi się powtarzać... 03.10.08, 22:37
      trzymam kciuki, żebyś nie musiała za długo "odpoczywać", bo wiem że
      to nie sprzyja dobremu nastrojowi i pozytywnym myślom...P.S.: i
      zazdroszczę tej cud-instytucji, bo u mnie to tylko ja i małż do
      opieki, ech...
    • asuzi Re: Historia lubi się powtarzać... 04.10.08, 13:53
      ja miałam krótką nie martw się dużo odpoczywaj
    • f3f Re: Historia lubi się powtarzać... 04.10.08, 13:56
      no to trzymam kciuki by szyjka była dzielna i nie puszczała przed czasem :)
      dobrze, że babcia jest :)
Pełna wersja