Dodaj do ulubionych

muszę o tym napisać,te myśli mnie dobijają...

07.10.08, 09:55
ostatnio troszke tu smutnych wątków, niedawno była mowa o tym w
jakie sprawy mozemy sie wtrącac odnosnie nie naszych dzieci itd,
przepraszam, ze pisze o takiej rzeczy ale chce sie tylko wygadac ;(

wczoraj nie mogłam zasnąc...
lezałam w łozku, myslałam o tym jak mi dobrze, ciepło, bezpiecznie,
o tym, ze moje dziecko spi spokojnie w czystym łozeczku, bez stresu,
najedzone, wykąpane,

zastanawiałam sie ile dzieci w tym czasie przezywa gehennę
zastanawiając sie czy ktos przyjdzie do ich pokoju robiąc z
nimi.............
ile dzieci płacze wołając o pomoc, która....nie nadchodzi a one
SKAZANE są na ten ból, wstyd,

dziewczyny nie moge ostatnio przestac o tym myslec,
my tu tak dbamy o nasze dzieci, wymieniamy sie doswiadczeniami zeby
im było jak najlepiej a ile dzieci przezywa traumę w czterech
scianach...

chciałabym pomagac, ale jak?
byłabym zdecydowana działac w jakiejs fundacji, szukac takich małych
istot i przerywac ich dramat,

tak strasznie mi ich żal,

facetom którzy im to robią wsadziłabym na żywca gruby kij w du..
żeby poczuli jak przeszywa ich straszny ból,
kobietom, które na to patrzą...ech, nie mam słów,

jedyne dla mnie pocieszenie to, ze w wiezieniu tacy faceci
poczują "jak to jest",

ale ile zyje na wolnosci, ile takiej tragedii mamy w kraju,
dlaczego jest taka bezradnosc w tym temacie?
dlaczego ksieza każą dostrzec w takim skurw.... człowieka ? no
dlaczego ??? jakiego człowieka pytam???
co czuje dziecko wykorzystywane seksualnie? jak ma normalnie
funkcjonowac, jak życ, jak kłasc sie spac?

nie moge, no poprostu nie moge powstrzymac łez,

przepraszam za tego posta...
Obserwuj wątek
    • domatorka.amatorka Re: muszę o tym napisać,te myśli mnie dobijają... 07.10.08, 10:10
      latortura, nie jesteś jedyną która tak ma:(
      nie przepraszaj za pisanie o TAKICH rzeczach, w końcu forum to nie tylko wspólne
      hihi-haha ale i smutek, i żałoba, i cierpienie innych.
      ja też czasami łapię się na tym,że zamiast cieszyć się tym co mam zadręczam się
      myślami o innych dzieciach, tych bitych, poniżanych, wykorzystywanych...
      myślę,że ta empatia jest we mnie gdzieś tam w środku, może to niektóre
      wspomnienia z dzieciństwa...
      • asiak_83 Re: muszę o tym napisać,te myśli mnie dobijają... 07.10.08, 10:18
        Wiesz, latortura, dzisiaj dokładnie pomyślałam o tym samym co i Ty.
        Ile jest dzieci, które codziennie cierpią, jak wiele jest ich gdzieś
        obok nas, dlaczego nie słyszymy ich płaczu... My mamy swoje skarby,
        dbamy o nie, troszczymy się a gdzieś tam, może całkiem blisko, jakiś
        maluszek cierpi, bo "ukochana" mama, tata znęcaja się nad nimi; nie
        mają co włożyć do buzi, bo ostatnie pieniądze poszły na alkohol...

        Też chciałabym coś zrobić, ale co? jak? gdzie zapytać?

        Te moje dzisiejsze myśli spowodował chyba artykuł na gazecie:

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,5735040,Rzeczpospolita_dziecibijaca.html

        To straszne co jest tam opisane... Ale jak pomóc tym dzieciom?
        • burdziaa Dziewczyny mozna pomóc 07.10.08, 10:36
          są fundacje i stowarzyszenia wszelakie- na pewno w Waszym miescie
          działaja, wolontariuszy potrzebuja zawsze jak i ofiarodawców/
          Miec serce uszy otwarte na to co sie dzieje najblizej nas, w naszyn
          sąsiedztwie- od tego nalezy rozpocząć.
          • latortura Re: Dziewczyny mozna pomóc 07.10.08, 10:48
            poszukam w moim miescie, chciałabym pomóc,

            jestem otwarta na wołanie o pomoc, w poblizu siebie nie widze
            takowego problemu, nie bałabym sie zadzwonic i powiedziec, ze
            dziecko potrzebuje pomocy, ale nie ukrywam, ze wolałabym anonimowo -
            tak sie porobiło, ze kazdy boi sie pozniej o swoje dziecko, czy Mu
            cos nie zrobią, z zemsty...
            przykre to...

          • latortura asiak_83 07.10.08, 10:49
            przeczytałam, nie moge opanowac łez...

            biją dzieci gdy one proszą o jedzenie... Boże...gdzie jestes ???
            • asiak_83 Re: asiak_83 07.10.08, 11:30
              Tak, to straszne. Też płakałam... a jestem w pracy

              Spróbuję też znaleźć jakąś organizację, którą mogłabym jakoś wspomóc
              • latortura Re: asiak_83 07.10.08, 11:42
                ja tez w pracy,

                narazie wyszukałam dom dziecka (dzieci w wieku szkolnym) a obok w
                miescie dom małego dziecka (czyli np mogłabym dawac rzeczy po Synku),

                zadnej sensownej fundacji nie ma,
                znalazłam w swoim miescie 1 fundacje, która zajmuje sie wiecie
                czym? żeglarstwem, uczeniem żeglowania itp - jak dla mnie to troche
                bez sensu no ale...

                najwiecej to chyba takich pomocy jest dla starszych i schorowanych

                ja zdecydowana jestem na pomoc dzieciom
                a juz w ogole szczesliwa bym była pomagając konkretnej, biednej ale
                dobrej rodzinie, moze popytam w kosciołach,
                jak pomysle, ze w takim domu małego dziecka dzieci bawią sie
                zabawkami,które dostaną tak...wspolnie,
                ciekawe czy maja tez jakies tylko dla siebie, chyba tak co nie?

                bidne dzieci, spragnione miłosci, ciepła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka