lucy_cu
04.11.08, 21:39
Terezja i jeden z naszych straszyków.
Mała czuje przed nimi respekt i co chwilę pyta, czy nie gryzą.
A to takie łagodne bydlaczki. :-)
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2270300543cc97ed.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0b552c388dfecb13.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0284eca4af125dd0.html
Fajnie się boi bidula, no nie? ;-)
Ale muszę powiedzieć jedno- gdyby nie Terecha nasze ryby, krewetki,
patyczaki i straszyki pewnie padłyby z głodu. Ona jedna pamięta, że
trzeba im dawać żarcie. Ja zapominam w nawale codziennych zajęć, a
starsze dzieci mają oczywiście ważniejsze sprawy na głowie niż
karmienie menażerii.