Dodaj do ulubionych

kawa troche ze stresem

11.11.08, 06:18
szef mnie wezwal do biura zeby cos omowic wiec zaraz sie zbieram. Czuje ze to dywanik bo moje siedzenie w domu z ida sie przedluza (dalej jestesmy w kolejce do zlobka a niania jest zawsze z dolotu na max 4godz bez przerw wiec nie ma jak isc do biura na caly dzien). No i ludzie z biura zaczynaja narzekac choc podstaw im nie daje bo wyniki mam. Ale dywanikiem sie stresuje
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 06:46
      ja tez juz na nogach od dawna...
      A Ty nartu wdech i wydech...;). Nie stresuj się, bedzie dobrze, grzech na ciebie
      narzekac!
      • anmroz Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 07:35
        I ja zasiadam z kawą.Zachrypnięta jestem na maksa, muszę zastosować coś na
        zdarte gardło, tylko co? Dzisiaj chwila oddechu, w pracy wolne, super. Słońce u
        nas piękne, więc po śniadaniu idziemy szlifować ulice :)
        • silvii Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 08:45
          ja też się dosiadam... młody wstał o 8 i już szaleje jak pijany zając w kapuście
          :) ledwo co udało nam się dać mu leki... ale i tak już buty z szafki wyciągną,
          więc pewnie na spacer z psami go z tatusiem puszczę, bo nie przeżyjemy do
          wieczora ;)

          Silvii & Dan

          ps. Nartu... dywanik może i będzie ale na pewno w same kolorowe kwiatki! :)
    • lucy_cu Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 09:50
      A może chodzi o pochwałę za wyniki w robocie? :-)
      Trzymam kciuki.
      • blanka0 Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 09:55
        a moze podwyzka jakas"-)))

        Lena juz drugi dzien o 5:30 wstaje
        wrrrrr
        milego, slonecznego dnia
    • klaudia020707 Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 11:28
      Narttu dzisiaj do biura?? Co Ty masz za pracę odpowiedzialną że w
      takie święto na dywanik wzywaja;)
      U nas nudy...wczoraj tak wiało że połowę komina sąsiadom urwało a
      dzisiaj spokojnie ale deszczowo. M w pracy ( w UK święta nie ma
      niestety) więc mamy dzień jak co dzień. Oby do stycznia:)
      • beetaa Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 12:06
        u nas wieje jak w kieleckim, zwialo reszte lisci z drzew i chyba
        zaczyna sie jesienna szarowka :(
        dosiadam sie z herbatka i rogalem marcinskim, a dzisiaj idziemy na
        procesje swietomarcinska z latarniami i palenie ogromnego ogniska
        nad rzeka, o ile Mlody dotrwa do poznej pory ;)
        • a.zaborowska1 Re: kawa troche ze stresem 11.11.08, 12:46
          narttu i co??

          ja się nasprzątałam w te święto
          ale jak się juniorobudzi to idziemy do szwagierki na obiad :-))
        • silvii beetaa! 11.11.08, 13:25
          przyślij mi proszę tuzin marcinkowskich rogali!!! o rany... jak ja dawno ich nie
          jadłam :( a kiedyś brałam kasę z konta, wsiadałam w pociąg i do Poznania na
          dzień Sw. Marcina... i kawka i rogale i znajomi... ech... gdzie te czasy? ;((((

          Silvii & Dan
          • beetaa silvii 11.11.08, 13:51
            tylko te tutejsze nie takie wspaniale jak poznanskie, to raczej
            drozdzowe precle suto posypane cukrem
            no i ja tez mam smaka na prawdziwego rogala z Poznania

            apropos przed czterema laty w Warszawie na stacji metra Centrum
            mozna bylo kupic poznanskie rogale swietomarcinskie caly rok
            • silvii Re: silvii 11.11.08, 14:00
              ojej! w wawie? oj chyba bym pół miasta dzisiaj przejechała za takiego rogala ;))))

              Silvii & Dan
              • beetaa Re: silvii 11.11.08, 14:22
                byly, tylko jak napisalam strasznie dawno temu
                nie mam pojecia, zcy jeszcze sa i czy nawet ten sklepik istnieje,
                ostatnio nawet do centrum nie dotarlam, a w wawie cale 5 dni bylam ;)
    • lilka.k Poobiednia kawa 11.11.08, 14:36
      Bylismy na spacerze. Chlopcy w rowerkach. Zakochani w nich na nowo. Nie chcieli
      wyjsc. ryk był, szok!
      Teraz oni się bawią, a zaraz będziemy oglądac harrego potera
      • ab_78 Re: Poobiednia kawa 11.11.08, 15:09
        my nie wychodzilismy dzis bo pada, teraz przestalo i nawetslonce
        wyszlo, ale Vincent spi. ja siedze z herbata, cos mi sie kawy nie
        chce pic, drugiej dzis.
        • silvii my też oglądamy Pottera! 11.11.08, 15:31
          trudność dla mnie polega na tym, że siedzę i tłumaczę na bieżąco co się dzieje
          mężowi bo film jest dubbingowany... ;)

          Silvii & Dan
          • burdziaa herbatka, rogale Marcinskie i Harry :) 11.11.08, 17:06
            pyszny zestaw:) rogale przyjechały dzisiaj do nas pociagiem z
            Poznania, jeszcze ciepłe :) objadłam sie nieprzyzwoicie, teraz
            herbatka, w tle Harry, Julek rozmawia przez swoj telefon, bylismy
            na paradzie, szkoda ze jutro juz "normalny" dzien- miłego popołudnia
            wszystkim!
            • burdziaa Narrtu 11.11.08, 17:09
              no i jak po rozmowie z szefem?
              • narttu Re: Narrtu 11.11.08, 19:14
                ech.. odechciewa mi sie wszystkiego. Czlowiek goni jak glupi a
                zawsze i tak znajda jakas wymowke. Nie bede cytowac calej rozmowy
                ale mam sie pojawiac w biurze 2x w tygodniu (moze byc niecale 8godz
                tylko np 4) "dla wlasnego dobra" i "zeby ludzie o mnie nie
                zapomnieli"..ze niby jak z nimi maile wymieniam i wisze na telefonie
                codziennie to zapominaja. Bezsens.. Wyniki w pracy mam bardzo dobre,
                jestem zorganizowana i kreatywna ale bede marnowac godzine w srodku
                dnia zeby sie dotelepac do pracy (50min busem, autem nie umiem
                jezdzic) i po to zeby sie socjalizowac. Bo jakis idiota (wiem jaki)
                powiedzial szefowi ze ludzie gadaja ze moglabym juz wrocic do biura
                i pracowac jak inni. Po prostu rece opadaja..
                • narttu Re: Narrtu 11.11.08, 19:17
                  a no.. i jeszcze jak powiedzialam niani po powrocie z biura ze szef
                  mi powiedzial ze mam sie zjawiac w biurze 2x w tygodniu to ona mi
                  powiedziala ze wlasnie sie chciala zapytac czy nie moze ograniczyc
                  swojego przychodzenia z 4 do 2 dni w tygodniu (czyli w praktyce
                  tylko jak jestem w biurze) a i tak jest przewaznie 3-4godziny wiec
                  to juz minimum zebym mogla pracowac z Ida w domu..
                  Po prostu czasem juz mam tak dosc..
                  • lucy_cu Re: Narrtu 11.11.08, 20:03
                    Bezsens i marnowanie czasu, echchchch.
                    Narttu, Ty jesteś the best, dasz radę, zresztą nie bardzo chyba masz
                    wyjście- ale nie dziwię się, że się wkurzasz. A może jeszcze wrócisz
                    do tej rozmowy z szefem?
                    Zrób sobie dziś kąpiel w pianie i odpocznij.
                    • burdziaa Re: Narrtu 11.11.08, 20:19
                      no to kijowo i dupowato- co za chamisko Cie tak wkopało?
                      nie masz wyjscia,ale widac ze nie tylko u nas w Polsce są zawistni
                      ludzie. Sciskam Cie mocno!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka