Dodaj do ulubionych

Skrajna histeria w nocy

19.11.08, 08:22
mamy tak już od jakiegoś czasu; to znaczy pobudki prawie zawsze, ale
taka histeria już jakiś czas też.

Tylko dopiero dziś w nocy patrzac na swoje dziecko myslałam, żeby to
nagrać i komuś pokazać, bo to chyba nie jest normalne. na razie nie
nagrałam, ale obawiam sie, że będę miała jeszcze okazje...

otóż pobudka o 1-szej i jak nie uda się go szybko uspić to jest
coraz gorzej. Bierzemy do łóżka, szumimy, tulimy. Dostaje soczek,
pije spokoj, kończy się ryk, mleko to samo. Dzisiaj zszedł z łóżka,
rzucał się na podłogę, walił o szafki, nie dał się trzymać na
rękach, wyginał. W końcu wsadziłam do łóżeczka, bo tam chyba było
najbezpieczniej.

Po jakiejś pół godz. takiego morderczego ryku dopiero dał się
przytulić (wtedy dopiero przyssał się do butelki) i popłakujac
jeszcze z pół godziny zasnął.

ten ryk, ta histeria były takie niekontrolowane, on robil sobie
krzywdę, że zaczęłam się zastanawiać czy to nie jakieś problemy
psychologiczno-neurologiczne.

Czy takiego malca jak nasz warto pokazać neurologowi, może nagranie
tego obłedu i pokazanie nawet pediatrze to nie jest głupi pomysł.

Czy ktos jeszcze czegos takiego doświadcza? Czy to się jakoś mieści
w normie zachowań lipcżątek

niewyspana M
Obserwuj wątek
    • dorka3078 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 08:29
      Kurcze tak w sumie to nie wiem co ci radzić ale ja dla własnego
      spokoju pokazałabym albo nagranie albo opisała zachowanie lekarzowi
      a to dlatego że być może to nic takiego a ty się denerwujesz a jak
      cos jest to też lepiej to zrobić.A może on po prostu tak mocno w
      nocy przeżywa wydarzenia z dnia cięzko stwierdzić,
    • olus-ia80 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 08:30
      Faktycznie to niepokojace , moze idż do neurologa.
      A próbowałaś wybudzić synka ze snu żeby wiedził ,że jest w domu i nic mu nie grożi.
      Może ma jakies lęki , albo się czegoś boi?
      Może miał jakieś przezycia ostatnio?
    • klarysa007 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 08:46
      Chyba powinnaś skonsultować się z lekarzem. Samo budzenie to nic nowego, Tusia
      też się budzi, często płacze przez chwilę i mnie szuka. Ale nigdy nie jest to
      tak silne. Lekarz albo Cię uspokoi albo pokieruje dalej. Zawsze to jakieś
      działanie, a my mamusie nie lubimy patrzeć bezczynnie na ból naszych maluszków.
    • uczula Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 09:35
      ja mialam tak raz zr starsza corka, miala wtedy niecale 2 latka...
      bylismy u brata mojego exa no i dokladnie tak bylo jak mowisz.
      dziecka nie dalo sie usokoic - dopiero jak sie zsikala to sama sie uspokoila i
      poszla spac...
      wezwane pogotowie nic juz nie stwierdzilo.
      ale lekarz zaleci powrot do domu jezeli dziecko tak reaguje (zmniana otoczenia?)
      wrocilismy niusia byla niespokojna troche, ale incydent sie nie powtorzyl.
      Niusia miala drgawki goraczkowe - to wyszlo pozniej w czasei przeziebienia.
      Ja mysle, ze to niedojrzalosc ukladu nerwowego - przynajmnije tak bylo u nas.
      warto nagrac i porozmawiac o tym z pediatra.
    • f3f Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 09:59
      Znajoma opowiadała, że miała podobnie z córką (dziś już dorosłą). Ok
      2 roku życia dziewczynka budziła się w nocy - siadała w łóżeczku -
      okrakiem nogi przez szczebelki wystawiała - i wyła szarpiąc łóżeczko
      i nie było jej jak uspokoić - chyab nic z tym nie robili, a córka
      teraz zdrowa i nic się później nie działo.
      Ale dla świetego spokoju ja bym to spóbowała skonsultować z lekarzem.
      Może spóbuj mu przed snem podać czopek - Viburcol N- homeopatyczny
      uspokajający ,zalecany w stanach niepokoju u dzieci.
      www.heel.pl/index/dlamediow/leki_firmy_heel/viburcol_n/
      • mw100 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 10:10
        Mojemy synkowi też zdarza się to w nocy. Ryczy 2 godziny, nikt i nic
        nie jest w stanie go uspokoić. Byliśmy już u wszystkich lekarzy -
        jest w pełni zdrowy. Jest to odreagowanie wrażeń, wydarzeń, nowych
        rzeczy których uczy się w dzień. Emocje uchodzą w nocy. trzeba to
        przetrwać. Wyraśnie.
      • patrice7 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 10:14
        Faktycznie niepokojące.
        Myślę,ze nagranie i "udukumentowanie" lekarzowi byłoby strzałem w 10.
        On pokieruje Cię dalej.

        Szkoda tylko ,ze umeczysz się i Ty i On.
        • patrice7 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 10:15
          za szybko enter

          Szkoda tylko ,ze umeczysz się i Ty i On.
          Oboje się niewyśpicie.Trzymam kciuki żeby było nic specjalnego to nie oznaczało.
          • malea1 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 10:30
            Lepiej skonsultować, bo nasza neurolog zawsze się pyta czy dziecko
            dobrze śpi. Antek odkąd odstawiony od piersi też się budzi i jak
            mnie nie ma blisko (a czasem nawet jak jestem)zaczyna płakać i nie
            pozwala się przytulić. Ale to trwa ze 3 minuty, a potem przychodzi i
            kładzie się na mnie.
    • venita Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 11:35
      myśle ,że to więże sie z niedojrzałościa ukł nerwowego.....u nas
      prawie codziennie synek budzi sie koło 23-iej i okropnie
      płacze,macha przy tym rączkami,i kopie nóżkami jak sie go już weżmie
      na raczki,nie uspkaja sie szybko,tylko tak drze siem około15-20
      min,sam właściwie nie wiedzac czego chce....czasem po ty zasnie i
      spi do rana,czasem popłakuje eszcze pare razy w nocy,pediatra
      twierdzi,że tak może sie rozwijać ukł nerwowy u dziecka i z czasem
      sie to zmieni...
    • smolineczka Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 14:28
      matizka, moja córka pare razy budziła się z histerią, pisałam już o
      tym
      też się martwię i uważam, że tak nie powinno być
      na razie mam nadzieję, że to już się nie powtórzy
      może, trzeba porozmawiać o tym z pediatrą
      • kristin4 Re: Skrajna histeria w nocy 19.11.08, 15:02
        Skonsultuj z lekarzem tak jak radzą dziewczyny, z nagraniem też
        niezły pomysł. Spokojnych nocy życzymy.
        • ankas4 Mysle, ze wiekoszosc z Was przesadza...sorrry:) 19.11.08, 18:48
          Wiem wiem wiele z WAS jest pewnie zaskoczonych , bo ja to akurat jestem panikara
          i ze wszystkim lece do lekarza...ale tutaj to wybitnie albo zeby, albo uklad
          nerwowy, ktory w wieku naszych dzieci sie rozwija dopiero, my tez mielismy takie
          akcje czasami i wtedy znajomy lekarz radzil aby przy takim ataku nocnym szybko
          zaswiecic swiatlo gorne, dziecko wtedy sie wybudzi i powinno byc ok, w nocy
          dzieci sa w swoim swiecie i nawet jak nam sie wydaje ,ze nie spia bardzo czesto
          sa jeszczae w pol snie , szybkie wybudzenie wlasnie swiatlem wprowadza dziecko w
          rownowage , poza tym wiem ,ze wszystko zwalamy teraz na zeby ale... naszej
          przyjaciolki coreczka miala wlasnie takie ataki kiedy wychodzily zeby, poprostu
          ma bardzo mocno ukorzenione zeby po linii meza i przy wyrzynaniu sie ich miala
          nawet ataki przypominajace ataki padaczki, oni oczywiscie byli u lekarza ale
          okazalo sie ze to wlasnie zeby.
          Wiec ja radze spokojnie , z nagrywaniem bym sie wstrzymala , jak ma to niby
          wygladac dziecko ma szal a WY latacie z anim z kamera...?

          JAK na moj gust wszytsko ok i radze jeszcze raz szybko dziecko wybudzic jak ma
          taki wlasnie atak. U nas zawsze dziala jak Tymek zaczyna plakac w nocy i nie
          moze sie uspokoic ,wystarczy wtedy wejsc do pokoju w ktorym sa zaswiecone
          swiatla lub wlaczyc swiatlo w pokoju Tymka.

          Pozdrawiam
          • patrice7 Re: Mysle, ze wiekoszosc z Was przesadza...sorrry 19.11.08, 18:52
            A ja uważam ,że nie ma co liczyc ze to "nic" tylko zacząć działać.Zawsze lepiej
            sprawdzić .
          • lilka.k Re: Mysle, ze wiekoszosc z Was przesadza...sorrry 19.11.08, 19:18
            ankas4 napisała:
            my tez mielismy taki
            > e
            > akcje czasami i wtedy znajomy lekarz radzil aby przy takim ataku nocnym szybko
            > zaswiecic swiatlo gorne, dziecko wtedy sie wybudzi i powinno byc ok, w nocy
            >
            > Pozdrawiam


            Wiec radzilas sie znajomego lekarza? I powiedzial ci co robic...a widac
            dziewczyna nie ma znajomego lekarza i sie pyta czy sie udac z tym do
            lekarza...wiec chyba działają tak samo jak Ty :).
            Lepiej sprawdzic..
            • matizka Ankas 20.11.08, 08:40
              Wiesz, ja właśnie dlatego nie nagrałam, ze czułam że to jakos nie w
              porządku obserwować zamiast działać, ale jak pisałam w pewnym
              momencie byłam tak bezradna i przerażona, że wsadziłam go do
              łóżeczka, żeby sie nie zabił i siedziłam obok nie reagując, bo każda
              moja reakcja tylko pogarszała sprawę.

              Zeby to raczej nie bo ma wszystkie do 4, a "5" jakoś nie
              podejrzewam. bardziej układ nerwowy i chyba moja matka miala rację:)
              Wieczorem tego dnia odkurzałam, a mały się bał odkurzacza nawet jak
              był wyłączony to omijał go z daleka:) Nawet żartowałam do niego jaki
              to potwór machajac rurą, a moja mama powiedziała nie strasz dziecka
              bo się obudzi z krzykiem w nocy. jakoś w takie strachy nie wierzę i
              nawet nie pomyslałam o tym sama potem, a mama jak jej opisałam
              sytuację mówi "a nie mówiełam ci z tym odkurzaczem" - moze i miała
              rację.
              • burdziaa wtrące się :) 20.11.08, 09:07
                wydaje mi sie,ze dziecko sie przestraszyło - naprawde nawet w
                zabawie nie powinnysmy niczym straszyc- ani zadnymi dziadami,
                babajagami, a juz rura od odkurzacza moze naprawde zadziałac na
                wyobraznie malutkiego dziecka/ tez czytałam,ze powinno obudzic sie
                dzieko, zmienic pokoj- wejsc np. do łazienki, odkrecic wode, wlaczyc
                światło- takie bodźce mocne.
                • malea1 Podbijam bo mam ten sam problem 12.01.09, 13:42
                  Bardzo mnie to martwi. Matizka jak u was teraz wygląda sytuacja, czy
                  lekarz ci coś powiedział na temat tych histerii. U nas zdarzają się
                  raz na kilka dni. Nie jestem w stanie Antka ani przytulić ani
                  uspokoić. Zapalanie światła nie wiele daje. Trochę lepiej jest jak
                  wyjdę z nim z sypialni i noszę na rękach. Ale i tak bardzo się
                  martwię bo to nie wygląda normalnie. Dziecko jest w szale. Na
                  początku lutego mam wizytę u neurologa, ale do tej pory chyba
                  osiwieję jak będzie się powtarzać.
                  • sierpniowa27 Re: Podbijam bo mam ten sam problem 25.01.09, 20:37
                    Matizko,czy cos sie u Was wyjasnilo?
                    przepraszam,ze pytam,ale u nas ida zeby..i w ciau dwoch dni byly
                    tego typu ataki placzu..
                    • blanka0 Re: Podbijam bo mam ten sam problem 25.01.09, 20:44
                      ja tez mialam taką akcje
                      myslicie ze to zęby?
                      bylam w szoku a Lena w jeszcze większym
                      • anula_82 też sie dopiszę 25.01.09, 20:51
                        kilka dni temu mielismy ze strony naszego dziecka cos w rodzaju
                        ataku histerii w nocy.
                        ja nie wiem, moze zębiska ale ile można na nie zwalać? :)
                        • malea1 Re: też sie dopiszę 25.01.09, 20:59
                          U nas odpukać od tamtego czasu histeria nocna sie nie powtórzyła.
                          Ufff. Ja się o tyle martwię, że Antek jest obserwowany przez
                          neurologa ze względu na przebarwienia jakie ma na plecach. Już
                          zaczęłam mysleć, że wychodzi jakaś straszna choroba. Nie zrozumcie
                          mnie źle, ale w tej sytuacji dla mnie jest bardzo pocieszające, że
                          nie tylko on tak ma.
    • justyszda Re: Skrajna histeria w nocy 25.01.09, 21:33
      Też miałam takich kilka akcji, tyle, że bez wstawania i uciekania, a potem
      walenia głową w przedmioty, ale podobnie to wyglądało. Mała budziła się w nocy i
      zaczynał się ryk, wicie się, wzięcie na ręce nic nie dawało, bo się wymykała,
      przytulić też się nie dawała, napić się nie chciała, dopiero po pół, godzinie
      się uspokajała i to w łóżku przy mnie. Wyglądała, jakby na półśnie, jakby się
      jej śnił koszmar i nie mogła się obudzić, zdając sobie sprawę z tego, że to sen.
      Kilka razy mi się tak zdarzyło, ostatnio nawet mąż ja wziął na ręce, chodził po
      domu, w końcu jakby się obudziła, ale co chwilę popłakiwała. Mi to wygląda na
      przeżywanie czegoś, czego się przestraszyła w dzień. A może nadmiar wrażeń.
      Matizka, może Twój syn za dużo bajek ogląda? Sama nie wiem, nie byłam z tym u
      lekarza, mam nadzieję, że minie (mojej koleżanki córka też tak miała i mineło samo).
      • malenkie7 Re: Skrajna histeria w nocy 25.01.09, 22:13
        znajomi mieli bardzo podobne akcje ze swoim 5 letnim synkiem - fakt,
        starszy od naszych dzieci, ale... poszli do psychologa dzieciecego.
        okazalo sie po kilku spotkaniach, ze ich synek tak przezywa wzajemne
        klotnie rodzicow, dodatkowo on ogladal duzo telewizji, co podobno ma
        znaczenie. co prawda sytuacja o tyle latwiejsza, bo z 5latkiem
        lekarz juz porozmawia i czegos sie dowie, a z poltoraroczniakiem
        nie. ja mysle, ze wszystko ma znaczenie - przebieg dnia, telewizja
        (nawet grajacy beznamietnie telewizor ma wplyw), relacje miedzy
        rodzicami, rodzenstwem etc. poza tym mimo wszystko ja takze radze
        odwiedzic neurologa, jesli sytuacja bedzie sie powtarzac. nas tez
        zawsze neurolog pyta, czy dziecko dobrze sypia.
        • matizka Re: Skrajna histeria w nocy 25.01.09, 22:21
          Jejku, zapomniałam już że coś takieg było. Chyba ta akcja byłą
          ostatnia z tej serii. Spać to on dalej nie śpi baz przerw, ale
          histeii brak. więc chyba to była kolejna z rzeczy, którymi prejęłam
          sie na wyrost. Chociaż swoją drogą mógłby już zacząć przesypiać
          noce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka