matizka
19.11.08, 08:22
mamy tak już od jakiegoś czasu; to znaczy pobudki prawie zawsze, ale
taka histeria już jakiś czas też.
Tylko dopiero dziś w nocy patrzac na swoje dziecko myslałam, żeby to
nagrać i komuś pokazać, bo to chyba nie jest normalne. na razie nie
nagrałam, ale obawiam sie, że będę miała jeszcze okazje...
otóż pobudka o 1-szej i jak nie uda się go szybko uspić to jest
coraz gorzej. Bierzemy do łóżka, szumimy, tulimy. Dostaje soczek,
pije spokoj, kończy się ryk, mleko to samo. Dzisiaj zszedł z łóżka,
rzucał się na podłogę, walił o szafki, nie dał się trzymać na
rękach, wyginał. W końcu wsadziłam do łóżeczka, bo tam chyba było
najbezpieczniej.
Po jakiejś pół godz. takiego morderczego ryku dopiero dał się
przytulić (wtedy dopiero przyssał się do butelki) i popłakujac
jeszcze z pół godziny zasnął.
ten ryk, ta histeria były takie niekontrolowane, on robil sobie
krzywdę, że zaczęłam się zastanawiać czy to nie jakieś problemy
psychologiczno-neurologiczne.
Czy takiego malca jak nasz warto pokazać neurologowi, może nagranie
tego obłedu i pokazanie nawet pediatrze to nie jest głupi pomysł.
Czy ktos jeszcze czegos takiego doświadcza? Czy to się jakoś mieści
w normie zachowań lipcżątek
niewyspana M