27agnes72
02.12.08, 12:14
Od piatku Staś jest strasznie marudny- cały czas chce być na rękach
i płacze.Miał szczepienie (na szczęscie mamy już spokój ze
szczepieniami), wychodził Mu ząb itd.Opiekuję się tylko dzieckiem a
i tak mamy wypadki.Ostatnio stał obok mnie , nagle zaczął płakać i
okazało się, że nad ząbkami jedynkami ma skaleczenie-małą dziurkę z
której waliła się krew (noskiem też).Nie widziałam,żeby się uderzył,
nie trzymał nic w rączkach. Wczoraj przeciął sobie dwa razy usta
(wyszarpnął mi z ręki drzwi od szafki kiedy brałam talerz do obiadu)
i dwa razy spadł z tapczanu na główkę. Jestem cały czas przy Nim
i ....od piątku czarna seria. Wam też się tak zdarza? Ciagle
podkreślam, ze to dziecko jest bardzo żywiołowe i silne ale do tej
pory jakoś nam się udawało....