Dodaj do ulubionych

Przemoc fizyczna wobec rodziców...

12.12.08, 09:00
Dziewczyny doradzcie bo osiwieje,a za młoda jestem.
Wyczerpuyja mi sie pomysły i nie wiem co robic.
Licze na wasze rady i doświadczenie.
Malwina mnie bije.
Jakkolwiek to brzmi śmieszne nie jest.
Moze nie ,ze stoi i mnie leje,ale dość często sobie pozwala na uderzenie.
Najcześciej bije mnie po rekach ,a jeszcze czesciej w twarz.

Np. Wczoraj w sklepie , nachylilam sie nad nia zeby cos powiedziec uderzyla
mnnie z otwartej dłoni, złapałam powiedziuałam stanowczo nie wolno , to
popatrzyła na druga i druga to samo.
Czesto sie przy tym smieje,ale ostatnio nabrało to jakby innego znaczenia bo
widze ,ze ma mine powazna i jakby robiła to umyślnie.
Help.
Obserwuj wątek
    • leluchow1 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:05
      Mój Piotruś też ma "lekką rączkę" - jak nas uderzy to zawsze go karcę słownie i
      często wynoszę na karny kocyk. Młody leci wtedy do mnie i się przytula a ja
      strzelam pedagogiczną gadkę. Ale na pocieszenie ci powiem, że obaj moi chłopcy
      właśnie w tym wieku lubili fizycznie rozwiązywać problemy :-), i minęło im z
      wiekiem. Tzn Mateuszowi minęło i mam nadzieję, że Pitkowi też minie.
      • a.zaborowska1 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:10
        U nas na szczęście nie ma tego ale tak sobie myślę...
        malwa chodzi do żłobka? tak? może tam są jakieś zachowania które
        wzbudzają u niej takie załatwienie sprawy. W sumie powiem ci, że
        niektóre dzieci mają różne tzw" skłonności" mojej koleżanki córka
        biła wszystkich i wszystko do 3 roku życia. Tez się tak zamartwiała
        jak ty. Skończyła 2 latka skończyła bić. Wiesz może warto skożystać
        z jakiegoś psychologa dziecięcego i może on doradzi jak postępować w
        takich sytuacjach.
        • kogosia Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:26

          • blanka0 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:30
            Lena tez nas leje, drapie, gryzie,
            nie przyszlo mi do glowy jej oddac / ktos tak kiedys pisal/
            licze ze jej przejdzie :-)
            • patrice7 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:45
              Nie no ja tez wlansie nie biore pod uwage ,zeby jej oddac.
              Tylko widze ze moej mowienie nie wolno gó... znaczy;/
    • maadga Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:50
      U mnie też tak było ze starszakiem (trwało to parę miesięcy), a
      teraz Lili wchodzi w ten etap. Jak mnie uderzy łapię ją mocno za
      rękę, robię bardzo smutną minę i wyraźnie groźnym tonem mówię nie
      wolno bić.
      Ważne żeby nigdy, przenigdy się nie roześmiać, ja dodaje, że mnie
      boli i pokazuję miejsce w które mnie uderzyła i proszę żeby
      pocałowała. Mam nadzieję że niedługo się oduczy tego zachowania.
    • f3f Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 09:54
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=&s.sm.title=bije&s.sm.forumXx=851&sf=tytul&s.sm.author=&y
      =4&x=10
      tu wszędzie radzą konsekwencję, krótkie jednoznaczne komunikaty bo
      dziecko za małe na długie komunikaty
      • malea1 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 11:01
        Antek próbował kilka miesięcy temu. Zawsze łapałam go za rączki,
        patrzyłam w oczy i mówiłam, że nie wolno bić. Zabroniła wszystkim
        wokół sie z tego smiać. Podziałało. Myślę, że nigdy nie należy
        oddawać, bo czego to uczy!? Ja zresztą jestem stanowczą
        przeciwniczką jakichkolwiek kar cielesnych. A jeszcze jak chciał
        mnie uderzyć drugi raz to uprzedzałam i łapałam za rękę i trzymałam
        tak chwilę aż odpuścił.
        • patrice7 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 11:03
          U mnie Malwina nie odpuszcza,jak łapie za łapki to wrzask ,płącz rzucanie sie na
          podłoge, puszczam a ona Bach!
    • borowka78 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 11:15
      Pati, musisz to przeczekac i byc konsekwentna w mowieniu "nie wolno,
      to mnie boli". Moj grzeczniutki blond aniolek tez tak ma- bieje cala
      nasza trojke. Konsekwentnie zabraniamy tego, Szymek po chwili sie do
      nas przytula- to takie jego przeprosiny;-) Tylko Marcinek mu czasem
      odda ;-/ juz widze te bojki...
      tak wiec ja ciagle sobie strzepie jezyk, ale wiem, ze beda tego
      rezultaty.
    • disno Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 11:35
      u nas to samo - nie za często ale raz na jakiś czas mała zaczyna
      mnie okładać po twarzy - czasami bo jej czegoś zabraniam, a czasami
      bez powodu - mam wrażenie że mnie sprawdza - jak zareaguję. Biorę ją
      za rączkę która biła i mówię stanowczo "nie wolno bić" - tak jak
      pisały dziewczyny ważne aby było stanowczo i bez uśmiechów - aby
      maluchy nie pomyliły tego z zabawą. Potem mówię że nikogo nie wolno
      bić i zaczynamy wiliczanie-pytanie -że nie wolno babci, dziadka,
      mamy, itp. A potem pytam jak się robi mamusi no i dostaję "cacy,
      cacy"
      Myślę że to etap przejściwoy nie radzenia sobie ze złością ale także
      badanie granicy do której można się posunąć - takie testowanie
      otoczenia.
      Mojej siostry mała biła, gryzła (np. bez ostrzeżenia w kark)
      szczypała ale jej przeszło.
      Grunt to stanowczość i nie obracanie tego w zabawę.
    • disno a z oddawaniem 12.12.08, 11:40
      ja kiedyś jak mała była malutka i wpychała łapki tam gdzie nie wolno
      lekko ją karciłam, delikatnie "pacając" w rączkę - ale szybko się
      tego oduczyłam jak mała kiedy ja robiłam coś nie po jej myśli
      zaczęła robić to samo. Dało mi to do myślenia czego uczę dziecko ;-)
    • dagi.ww Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 12:13
      U nas jest to samo, tylko że nigdy bez powodu; Mała mnie pacnie w rękę (rzadziej
      w twarz), jak jej czegoś zabraniam. Też cały czas tłumaczę, że nie wolno bić, że
      to mamusię boli i nieraz przytrzymuję rączkę mocno. Czasem pomaga-odpuszcza, a
      czasem uderzy jeszcze raz, ale też nigdy się nie śmieję i nikt z rodziny tego
      nie robi. Na razie staram się być cierpliwa, w końcu przestanie...
      • apolka73 Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 12:56
        Franek bije glownie mnie, po buzi najczesciej, czasem kopie. I w
        ogole ze mna pozwala sobie na najwaiecej. Nadmiar emocji, ale tez
        chec przekraczania granic, a wlasciwie ich sprawdzania. Owszem mowie
        nie wolno. czasem krzycze.
    • smolineczka Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 17:38
      patrice, moja Mania też tak robiła do niedawna
      też łapałam ją za rękę i tłumaczyłam, że nie wolno
      po jakimś czasie przestała
      myślę, że agresja - to normalny etap w rozwoju dziecka
    • kamsi Re: Przemoc fizyczna wobec rodziców... 12.12.08, 20:53
      Ja już się w jakimś wątku strasznie dużo rozpisywałam na temat moich
      metod wychowawczych, i na temat bezsensu oddawania, jak dziecko coś
      robi, więc się nie będę powtarzać, ale w skrócie:
      1. Kostek niezwykle rzadko podnosi na mnie rękę (bądź nogę) -
      owszem, raz na kilkanaście dni-kilka tygodni zdarzy mu się taka
      próba, to emocjonalny człowiek, ale NIGDY mnie nie uderzył w twarz -
      to wynik mojej konsekwencji od samego początku.
      2. Od pierwszego razu, kiedy sprbował mnie uderzyć, nie traktowałam
      tego jako żart. Nawet gdy się uśmiechał. Ja od początrku reaguję
      spokojnym, ale zimnym "nie wolno, to mnie boli", ewentualnie
      przytryzmuję mu rękę.
      3. Po każdej takiej akcji przestają na chwilę się z nim
      bawić/oddalam się parę kroków (zależy, co robimy), pokazuję mu, jak
      bardzo mnie tym uraził i zniechęcił.
      4. On zawsze jest potwornie zrozpaczony efektem swoich bezmślnych
      działań;))) Pozwalam mu parę sekund się rozpłakać nawet, po czym
      kucam, powtarzam, ale już czule bardziej, że nie wolno nikogo bić,
      proszę, żeby mnie prtzeprosił i się przytulamy:)
      To działa, potrzeba tylko żelaznej konsekwencji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka