Dodaj do ulubionych

kawa na polprzytomnie

05.01.09, 06:36
zastanawiam sie nad powrotem do lozka ale walcze bo musze skonczyc
projekt na uniwerek a Ida jeszcze spi (= czas trzeba wykorzystac). U
nas -14 st- Mania nie chce wychodzic na dlugie spacery bo jej lapy
marzna. Najlepszego dla chanastel i gratulacje dla Maniulki i jej
cory- dopiero teraz przeczytalam inne watki na forum..
Kawa gotowa. Siadac
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 07:17
      Siadam!!! I choć moja kawa, to juz 2 dolewka, to i tak walczę z
      pokusa, chociaż położenia się do łóżka;)
      Oj jak mi dobrze było przez te 2 tyg, a teraz znów wstawanko o
      6tej....brrr. Ale o dziwo humorek mam super, zapał do pracy, żyć się
      chce!!!!A we Wrocku ślicznie i biało, całą noc padało, korki juz z
      okna widzę, standardzik:), bo przecież śnieg w styczniu to wielkie
      zaskoczenie dla drogowców!!! Ale co tam, ja dziś na spacer sie
      szykuje z "bliźniakami", i na zakupki do Magnoli z Pati i
      Olusią;0)...poszalejemy!!!

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i oddaje, tym co dziś potrzebują na
      podtrzymanie, po kawałku pozytywnego nastawienia, jakie mnie z każdą
      chwilą coraz mocniej atakuje;0)
    • ulkadabrowska Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 07:35
      Dosiadam się z herbatą z sokiem malinowym na wzmocnienie.
      Ciągnie mnie do łóżka okrooooopniaście....
      • lilka.k Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 08:05
        Nie dam rady dłużej, pobudki co godzinę. Przysypianie na podłodze koło łozeczka
        na 5 minut. Nie dam rady, boli mnie żebro znowu od tego niespania..
        • lilka.k Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 08:23
          i jeszcze Franciszek ciągle placze jak nie ma nikogo z doroslych na widoku.
          Teraz tez ryczy, nie mozna go zostawic na minute. Nawet w nocy. Boze, niech
          tesciowie jadą, ja musze odzyskac moje dzieci.
          • zabka11 Re: lilka.k 05.01.09, 08:43
            Lila trzymaj się kochana, od niewyspania można zwariować, wiemy coś
            o tym wszystkie:(
            Chłopaki po chorobach, + wolne dni, + teściowie i dlatego się tak
            rozregulowali, ale będzie dobrze:)
            Mocno pozdrawiam!!!
        • ulkadabrowska Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 10:02
          Oj Lilka, ogromnie mi smutno, jak czytam, co piszesz.
          Jestem w stanie sobie wyobrazić, jak bardzo musicie być zmęczeni.

          Teściowie wyjadą, zaprowadzisz stare porządki i będzie dobrze. Może już nie tak
          samo jak było, bo nasze dzieciaki zmieniają się teraz w ekspresowym tempie, ale
          będzie ok.

          Trzymajcie się!
    • burdziaa herbatka lipowa na rozgrzanie 05.01.09, 08:38
      wprawdzie u nas cieplej niz u Nartu ale i tak biało za oknem, jak na
      Wrocław to zima że ho ho - miłego dnia wszystkim! U nas od rana
      hitem jest nowy stoliczej Julka z krzesełkiem- w pizamce na
      półspiąco juz przy nim siedział- potem wklejem zdjęcie.
      Lilka przykro,ze tak się pozmieniało Chłopakom,oby szybko wrócili do
      swoich dobrych przyzwyczajeń i zdrowia/
      • burdziaa Re: herbatka lipowa na rozgrzanie 05.01.09, 08:38
        wkleję miało być oczywiscie :)
        • zuzaze_78 Re: herbatka lipowa na rozgrzanie 05.01.09, 09:11
          Iga o polnocy powitala nas polprzytomnym "czesc" - wracala co 5 minut mimo odprowadzania do lozka, wiec skonczylo sie na wspolnej nocy. Spala do 8 ze mna, bo m. dzis po dwoch tygodniach laby poszedl do pracy. Oczywiscie po obudzeniu sie Iga od razu zaczela go szukac, zawiedziona byla jego nieobecnoscia, przyzwyczaila sie do luksusu obojga rodzicow w domu...
          Obie spedzimy kolejny dzien w domu, juz ciezko wytrzymac, szczegolnie, ze taki piekny puchaty snieg za oknem. No ale Iga wciaz jeszcze trudno oddycha przez te katary wszystkie, dalej antybiotyk, poczekamy do srodowej kontroli z wychodzeniem.
          Milego dnia, dziewczyny!
    • klarysa007 Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 09:31
      Oj ciężko wstać po tych 2 tygodniach wolnego, budzik dziś dzwonił jak wściekły
      :( Młodego wyprawiłam do szkoły, śniadanie SB zjadłam i nadal spać mi się chce...
      • a.zaborowska1 oddajcie mi moje dziecko 05.01.09, 10:11
        Ktoś musiał wykorzystać chwile mojej nieuwagi i podmienił mi mojego
        juniorka buuuu
        Do tej pory od urodzenia spał w swoim łóżeczku. Jakies nocne
        histerie (no oprócz ząbków czy choroby) były dla mnie abstrakcją. W
        naszym łóżku nie umiał spać ani poleżeć. I naumiał się w 5 min.
        kiedy nie wiem. Budzi się w nocy bierze swoją podusie i płacze.
        Każda próba uspania go w łóżeczku kończy się 1,5 godz. symfonnią po
        czym wymiękam bo dziecko zaczyna się zanosić. U nas usypia w ciągu 5
        min tuląc się do mnie a ja nie śpię ponieważ poprawiam go 300 razy
        na godzinę. Boję się że spadnie (mam dosyc wysoką wersalkę). Jestem
        chora niewyspana, grzbiet boli mnie jakby ktos mnie jakimś kijem
        nawalił. I jeszcze jak mój M nie pójdzie do pracy to ZGINIE! Jutro
        mam testy na prawko a nie wiem jak się nazywam :-/
    • kamamama2 Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 10:39
      Za to u mnie cud
      Rozalka obudziła się tylko RAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niedowiary!!!!
      Też nie mogłam wstać, bo pólnocne pogawędki telefoniczne, a tu smyk
      na 8 do szkoły.
      Strasznie zimno, Rozalka ma resztki kataru, ale do szkoły trzeba za
      2 godziny maszerować
      Miłego dnia dziewczyny
      Trzymaj się Lilka, chłopaki wrócą przecież do normy
      • klarysa007 Re: Kama 05.01.09, 13:19
        Hihihi Pomogło posypywanie sennym proszkiem, wiedziałam ;D
    • klaudia020707 Re: kawa na polprzytomnie 05.01.09, 12:35
      I ja się dosiadam z kawką. Miały być 4 dni wolnego (w UK 2 stycznia
      to dzień wolny od pracy ale sklepy są pootwierane)niestety mojego M
      wezwali do pracy i pracował w sobotę i niedzielę. Ja też od niedawna
      podjęłam pracę na popołudnia więc wymieniamy się z M opieką nad
      Klaudia. Bardzo jestem z tego powodu zadowolona bo myslałam że bedę
      ja musiała oddać do opiekunki (taka opiekunka ma kilkoro dzieci w
      roznym wieku i pracuje u siebie w domu), nie mam jakiegoś wielkiego
      parcia żeby moja mała już mówiła po angielku więc wolę zajmować się
      nią sama. Jeszcze trzy tygodnie i lecimy do Polski hurrrraaa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka