metanira
09.02.09, 19:37
Asiu, czy ja dobrze pamiętam, że Julek miał kiedyś jakieś problemy z
bakteriami w moczu i robiliście wiele razy posiewy?
Jeśli tak, to napisz mi, proszę, jak pobieraliście jałowy mocz.
W zeszły wtorek dałam do badania mocz Konradka na posiew. Przez trzy dni
próbowaliśmy rano złapać mocz do pojemniczka, ale za nic nie dał się na to
namówić. W końcu się poddaliśmy i założyliśmy woreczek, ale i tak złapało się
tylko 10 ml (na szczęście na posiew wystarczyło), reszta wydostała się gdzieś
bokiem. No i teraz czekamy na wyniki, mogły być już w piątek, ale nadal nie
ma, więc pewnie coś rośnie :( Ale nie mam pewności, czy ten mocz rzeczywiście
był jałowy :/ Jeśli coś wyrośnie poważnego, to pewnie każą powtórzyć badanie,
a ja nadal nie wiem, jak mam ten mocz złapać, żeby go niczym nie "zabrudzić".