chanastel
18.03.09, 14:25
Do tej pory zostawialiśmy ją samą ale się coś popsuła, mąz trochę
rozpieścił bo chora była i wołała nas i w ogóle nie było fajnie. Mąż
zaczął opowiadać bajki na dbranoc, bajdurzył strasznie i wychodził
ale jak wychodził to wołanie i płacz. Puściłam jej na płycie zamiast
kołysanek bajki czytane przez Magdę Umer i to był strzał w 10.
Zasypia zasłuchana w Jasia i Małgosię albo w Czerwonego Kapturka.
Zero wołania czy płaczu:)))
Ciekawe bo nam nie pozwala czytać sobie bajek;)