Dodaj do ulubionych

Jesteście nerwusami czy oazą spokoju?

26.05.09, 14:06
łatwo Was zdenerwować?
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 14:14
      łatwo. niestety. NIgdy oazą spokoju nie będe.
    • anula_82 jestem nerwus,zwlaszcza teraz ;( n/t 26.05.09, 14:16

    • asuzi Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 14:27
      nie ma chyba większego nwerusa niż ja, własnie wrócił mój mąz z
      pracy i już mnie wkur**** a przez kogo - teściowa, matko ja nie
      dożyję do 30, zawału dostanę przez tę babę
      • anula_82 asuzi 26.05.09, 14:28
        po prostu olej tesciową...daj na luz i mysl o sobie, bez nerwów.
        wiem ze łatwo się mówi/pisze ale spróbuj.
        • asuzi Re: asuzi 27.05.09, 10:35
          próbuje bo jestem w ciąży i szkoda mi dziecka, ale to nie łatwe
    • malenkie7 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 14:55
      ze mnie nerwus to potegi entej
      za to małż oaza spokoju. Piotrus narazie przejawia podobienstwo do
      mnie...
    • beetaa Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 15:09
      nerwus nie z tej ziemi, wybucham 1000 razy dziennie, ale nie rozpamietuje i nie
      gniewam sie dlugo, max. 3 minuty ;)
    • madziszka Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 15:20
      no niby spokojna, opanowana....ale jak się wk...wię. Wtedy jest dość głośno...i
      chwilę musi potrwać aż mi przejdzie
    • shemreolin Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 15:54
      Ja jestem jak piec. Nagrzewam się, czasami iskry polecą, a to oznacza, że zbliża
      się żar. No i ja sie tak nakręcam i nakręcam aż staję się po prostu koszmarkiem.
      Najgorsze ejst to, ż eja rzadko kiedy wybucham tak naprawdę. Złość sączę przez
      wiele dni, podstępnie, wyrachowanie. Mam coraz większą na bicie talerzy, brzydko
      się odzywam. W głowie mi się zbierają żale i moje uczucia potrafią mnie pożreć.
      Nie umiem dobrze gniewu okazywać, szczególnie, że często daję się przekrzyczeć,
      a moje żale i pretensje są przysypywane niczym ognisko. Niby nic... a pod spodem
      się tli.

      czasami wydaje mi się, że jak wybuchnę to kogoś zatłukę...
    • lee_a Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 15:57
      oaza spokoju, trudno mnie zdenerwowac
    • quacharell Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 16:54
      NERWUS, NERWUS, i chyba do tego choleryk - koszmar.. sama ze soba
      ledwo wytrzymuje ;)
      • asia-ch Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 18:35
        Ja jestem spokojna. Do nerwusa mi daleko. Ale jak każdy mam różne dni. :-)
    • metanira tia... "oaza spokoju"... to nie ja ;) 26.05.09, 18:39
      Ogólnie łatwo się wściekam, ale obcy raczej tego nie widzą, bo mówię spokojnie,
      chociaż wewnętrznie się trzęsę ;)
    • katx1 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 19:06
      Trzeba się bardzo postaraćżeby mnie wkurzyć, nigdy nie wściekam się
      i nie przejmuję zbytnio rzeczami na które nie mam wpływu. Jak już
      się coś stało to też już tego nie odmienię więc się nie wściekam bo
      i tak to nic nie da.
      Jedyne co mnie wyprowadza z równowagi to ludzka głupota, bezmyślność
      i okrucieństwo.
      Z uwagi na to pierwsze często wkurzam się na teściową ta to
      mniepotrafi doprowadzić do szału, niestety najczęściej tłumię go w
      sobie.
      Mój Mąż to straszny choleryk i niestety egoista przez 10 lat
      małżeństwa nauczyłam się być oazą spokoju, bo już by nie żył.
    • ulkadabrowska Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 19:12
      Jestem raczej oazą spokoju i cierpliwości, ale jak coś mnie w....i to dosyć
      efektownie wybucham :) Mega szybko mi przechodzi.
    • atenette Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 20:39
      Jestem straaaasznym nerwusem! Łatwo wyprowadzić mnie z równowagi,
      dlatego bardzo, ale to bardzo staram się panować przy moim dziecku i
      jest to dla mnie nie lada wyzwanie.
    • a.l.a.s.k.a77 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 20:59
      Ja jestem potwornym nerwusem. Nie cierpię tego u siebie. Choć przy mężu
      się trochę uspokoiłam:)
    • lipiec_2007 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 21:32
      serwus!
      jestem nerwus:)
      • anmroz Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 21:54
        Różnie to bywa-najczęściej wkurzam się w domu, jak przychodzę zmęczona po całym
        dniu pracy, a tu dzieciaki wrzeszczą i dom nieposprzątany...Czasami dyrektor
        mnie zdenerwuje w pracy. Oj, to wtedy potrafię być nieprzyjemna.
    • mynia0 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 22:23
      nerwus! zdecydowanie! chociaż w sumie nie tak łatwo daję sie
      sprowokować, to jednak oazą nigdy nie byłam i nie będę ;)
    • dziunia27 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 26.05.09, 23:17
      nerwus?
      nieeee chyba nie aż tak bardzo,
      w domu to własnie ja jestem ta spokojna, a mąż się wnerwia i to
      baaaardzo szybko, czasem o głupi pierdoł,
      że nawet nie warto;/
      jak mu coś np niedziała to by to najchetniej wyrzucił przez okno;/
      • a.zaborowska1 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 27.05.09, 07:30
        nerwus?
        chyba nie tak średnio. Ja to jak wulkan. Jestem spokojna do czasu,
        lekko dojżewam a jak już się nakręcę to wszystkim sie dostanie :-)
        Jestem jak lwica z cichej matki potrafię bronić z całych sił. Mój
        mąż mówi, że wszystkich ich połączyłam tytanową pępowiną :-)
        Najbardziej w kurzam się na ludzką głupotę, bezmyślność i krzywdę. W
        domu niestety nic nie tłuczemy a w sumie przydało by sie bo telerze
        te same od 12 lat. Nawet proponowałam M jakąś awanturę ale
        wymiękł :-)
    • burdziaa Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 27.05.09, 08:15
      nerwusek-burdusek- tak Jasio na mnie mówi :)
      Łatwo mnie zdenerwowac, zmartwić i przestraszyć niestety....
    • agasar79 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 27.05.09, 10:37
      nerwus, niestety chyba nawet za bardzo :(
    • kristin4 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 27.05.09, 19:24
      Ja jestem typowym cholerykiem no i wkurzam sie tez łatwo, niestety ale
      jak widze że ktoś próbuje zrobić to celowo olewam sprawe.
      • 27agnes72 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 27.05.09, 23:52
        Oaza spokoju w trudnych sytuacjach- problemy zdrowotne, rodzinne,
        wybory, dyskusje z dziećmi. Ale jak widzę, że ktoś jest nienormalny
        i muszę chodzić pod jego dyktando np w pracy to tracę zmysły (mogę
        się nawet zwolnić) albo jak widzę, że mąż nagle zachowuje się jakby
        nic nie rozumiał oooojjj-wtedy jest źle...
        • nika1201 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 28.05.09, 11:11
          Widzę,że jednak więcej nerwusków na forum ;) Ja niestety też
          zaliczam się do tej grupy, a jeszcze bardziej niż do nerwów to mam
          tendencję do marwienia się na zapas. I jednej, i drugiej rzeczy nie
          lubię u siebie
          • patrice7 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 28.05.09, 11:19
            Same nerwusy :P
            :)
            Az dziw jak sie dogadujemy hehe
            • nika1201 Re: Jesteście nerwusami czy oazą spokoju? 28.05.09, 11:34
              Bo oprócz nerwów to wszystkie mają sam takt, urok i w ogóle:)
              Chociaż ja nie powinnam się za bardzo wypowiadać, bo jestem za rzadko
              ( awaria kompa, ale teraz dorwałam się w pracy u M. i nadrabiam, bo
              najbardziej z braku netu odczułam brak forum)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka