agusiajasia
02.06.09, 20:57
Generalnie nieustająca impreza. Na parterze, ja mieszkam na trzecim.
jak nie pijani, to głośna muzyka. Mają trzy psy i kilka kotów, puszczają te
psy bez smyczy, psy szczekają na dzieci, dzieci się boją.
Ostatnio w naszym wózku (stoi na dole) znalazłam butelki po piwie i wódce. No
i miałam pranie wózka.
A od wczoraj łupanka non-stop, Franek się obudził już 3 razy. Dzwonimy na
straż miejską, telefon nie odpowiada. Mąż w końcu wstał i tam poszedł (tn na
straż), bo nie można z bałwanami już wytrzymać.
Na naszej klatce jest wiele rodzin z małymi dziecmi. Dziwię się, że nikt inny
nie reaguje. Mąż mój regularnie chodzi do tej meliny zwracać im uwagę, ale
zdaje się, że mają to w głębokim poważaniu.
Wrrrrr, co za ludzie!!!!