Dodaj do ulubionych

Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :(

09.06.09, 21:06
no to co za cholerstwo się panoszy!?!
O 15 miał 39,0 dostał Ibufen i było lepiej, nic od tej pory do teraz nie jadł,
wypił tylko mleko z kaszką. O 20 miał 39,4 i odpływał... Dostał z tej gorączki
dreszczy, obłożyliśmy go kocami, daliśmy Ibufen, na głowę zimne okłady i
czekaliśmy aż to minie.
Nie kąpaliśmy go, tylko od razu do piżamki i spać. Plecki i klatkę
wysmarowałam mu Pulmexem, podałam wapno. Oby noc była spokojna. Jeśli nie
będzie spokojna, rano będzie miał gorączkę i nie będzie chciał zjeść śniadania
to idę do lekarza.
Obserwuj wątek
    • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 21:13
      acha... no i co jakiś czas tak jakby 'szczeknie', taki kaszel ma. Krtań?
      Tchawica? Gardło? Nie wiem... :(
      • metanira Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 21:17
        Wydaje mi się, że takie szczekanie to krtań.
        Biedny Brunio :( Zdrówka dla niego i spokojnej nocy dla Was. Przytulam.
      • agusiajasia Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 21:20
        Zosia tak miała w piątek, tylko bez kaszlu. W sobotę cał dzień spała, potem
        doszła biegunka. W niedzielę już biegała bez temperatury, jeszcze była biegunka,
        a od poniedziałku jakby zdrowa :)
        Ważne żeby dziecko dużo piło, jeśc nie musi jak nie ma ochoty.
        Oby Wam noc spokojnie minęła.
        Niestety pogoda sprzyjająca wirusom. Raz gorąco raz zimno...
    • bprusek Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 21:29
      Proszę uważaj na krtań. Brat mojego męża w dzieciństwie też tak "szczekał" i biedak by się przekręcił bo już ciężko mu było oddychać. Na szczęście wezwali pogotowie. Koleżanka mówiła mi, że chłopcom się to zdrarza w dzieciństwie. Mam nadzieję, że Cię nie wystraszyłam, nie to miałam na myśli.
      Spokojnej nocy.
      • ulkadabrowska Wystraszyłaś :( 09.06.09, 21:31
        1,5h po podaniu Ibufenu a Brunio dalej ma 38,2 :(
        • bprusek Re: Wystraszyłaś :( 09.06.09, 21:49
          To, że temperatura nie spada to znam. Moim córkom dawałam po kolei paracetamol, ibuprofen a jak to nie pomagało to pyraglinę (w zależności od wieku czopki lub tabletki). Bardziej się zmartwiłam tym "szczekającym" kaszlem bo pamiętam, że teściowa tak samo opisywała kaszel syna gdy był chory na krtań.
        • burdziaa Re: Wystraszyłaś :( 09.06.09, 21:50
          O Mamo, wysoka temperatura- czuwajcie w nocy- te szczeknięcia to czy
          nie krtaniowe? Nie wiem ...a nie mozecie zamowic teraz wieczorem
          wizyty domowej, czy Brunek juz spi? Bidulek- bądzcie szybko zdrowi !
          • ulkadabrowska Re: Wystraszyłaś :( 09.06.09, 21:56
            śpi, mierzyłam mu w uchu, we śnie. Chyba go do siebie do łóżka wezmę, inaczej
            całą noc do niego będę chodzić.
            • zuzaze_78 Re: Wystraszyłaś :( 09.06.09, 22:00
              Bardzo mi przykro, ze jednak choruje. Spijcie razem, a z rana jednak proponuje szybko do lekarza. Spokojnej nocy.
    • zabka11 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 22:01
      Jak szczeka to krtań, przerabiałam to juz z Jankiem (szpital pod
      koniec marca), to wiem. Obserwuj, śpij z nim, wstawaj co godzinę i
      mierz goraczkę. Jakby co, jedź na I.P. Lepiej zarwać noc i
      popanikować, niż......Okłady, kąpiele takie chłodniejsze i
      naprzemian paracetamol i ibuprofen (czopki, syropy) i nie patrz na
      ulotki, tzn patrz, ale....jak temp wzrośnie np. 2 h po podaniu leku,
      powyżej 39st, to podaj znowu, bo najważniejsze to zbić gorączkę.
      Trzymajcie sie kochani i spokojnej nocki. Do rana.
      • a.zaborowska1 Ula 09.06.09, 22:11
        Nie wolno pulmexem smarowac przy temperaturze. Musicie przetrwać
        noca rano do lekarza
        • ulkadabrowska Re: Ula 09.06.09, 22:21
          dlaczego? w składzie ma dwa olejki eteryczne i balsam peruwiański (to z
          substancji czynnych) - przy rozgrzanym organizmie mogą one wyrządzić jakąś krzywdę?
          • ulkadabrowska Re: Ula 09.06.09, 22:25
            ok - doczytałam, Pulmex oprócz inhalującego ma też działanie rozgrzewające.
    • zorkaa Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 09.06.09, 22:17
      ula, jeśli to krtań jak dziewczyny piszą i jeśli niedajbóg zacząłby
      się przyduszać to szybko głowę do zamrażalnika, zimne powietrze mu
      pomoże. syn koleżanki tak miał, wezwali pogotowie i lekarz mówił że
      najlepiej tak zrobić:( zdrówka życzę
    • michalina_79 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 00:50
      jeśli to krtań to broń boże smarowania jakimiś smarowidłami rozgrzewającymi,
      najlepiej schłodzić temp w pokoju. Ja w nocy biegłam na IP z małym jak miał
      szczekający kaszel i nie mógł oddychać, dostał od razu zastrzyki hydroksyzyna
      bodajże przez kilka dni.
      A na gorączkę to nie sugeruj się dawkami z pudełka one rzadko kiedy pomagają
      zbić gorączkę, a że wraca to może daj troszkę większą dawkę. Nie musisz czekać
      że co 4 godziny masz podac następną, możesz to zrobić nawet co 2 jeśli gorączka
      nie spada. Najlepsze połączenie to np czopki paracetamol i np syrop nurofen..
      Miejmy nadzieję że to nic poważnego ale dla komfortu psychicznego śpij najlepiej
      z nim zawsze będziesz mogła go skontrolować
    • a.zaborowska1 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 07:19
      i jak nocka?
      • zabka11 Re: no i ja pytam? 10.06.09, 07:49
        jak nocka? i jak ten kaszel ?
        • burdziaa Re: no i ja pytam? 10.06.09, 07:52
          lepiej dzisiaj?
          • bprusek Re: no i ja pytam? 10.06.09, 08:25
            Wszystko ok?
      • ulkadabrowska Kiepsko :( 10.06.09, 08:47
        Już nie kaszlał wcale, ale miał gorączkę 39,6 którą udawało mi się zbijać na
        przemian czopkami i Ibufenem, ale tylko na 3h za każdym razem. Jak przychodziła
        mu ta temperatura to leżał na wznak półprzytomny i strasznie dyszał.
        Odmawia jedzenia i picia (nawet mleka), na śniadanie zrobiłam pyszną owsiankę z
        musem jabłkowo-bananowym i kawałkami truskawek - skusił się na odrobinę.
        Na 10 jestem umówiona w szpitalu na Raciborskiej z najlepszą Panią Pediatrą o
        jakiej kiedykolwiek słyszałam - dr Borecką-Kopiec. Mam jej nr od zawsze, ale
        nigdy jeszcze na szczęście nie miałam potrzeby skorzystania.

        Bardzo wam dziękuję za troskę.
        Dam znać, jak wrócę. Albo napiszę sms do Zabki albo Zuzy (jak byśmy - odpukać w
        co tylko się da!!!!!! - do domu szybko mieli nie wrócić).
        • joasia83m Re: Kiepsko :( 10.06.09, 08:53
          jej.. mam nadzieje ze to wszystko szybciutko minie. TRzymajcie sie
          • zabka11 Re: Kiepsko :( 10.06.09, 09:07
            No nieciekawie, ale grunt, że gorączkę w miarę udaje się opanować.
            To pierwsza doba infekcji, coś sie kluje, organizm walczy, ale
            Brunek da radę, fajny i silny z niego chłopak:)
            Trzymajcie się kochani i dajcie znać jak po wizycie.
            • moni_30 Re: Kiepsko :( 10.06.09, 09:15
              DUUUUŻO zdrówka dla Brunka!!!
              • bprusek Re: Kiepsko :( 10.06.09, 10:04
                Trzymajcie się.
                Może to trzydniówka, dobrze że przestał kaszleć.
                • anmroz Re: Kiepsko :( 10.06.09, 10:18
                  Jejku,mam nadzieję,że synek szybko wyzdrowieje.
        • ulkadabrowska ostra infekcaj gardła i krtani z czopami ropnymi 10.06.09, 11:49
          czyli miałyście rację. Wyniki ma Brunek straszne, ale nie tragiczne. Dostał
          jakieś 7 różnych lekarstw, ale ani jednego antybiotyku (za to też właśnie cenię
          tę Panią Doktor). Gorączka ma się utrzymywać do piątku (teraz ma 39,3), ma
          pojawić się katar, w sobotę mamy się pokazać na kontroli.

          Nie idę dziś do pracy, co wywraca do góry nogami funkcjonowanie szkoły językowej
          w czasie egzaminów. Trudno.
          • asuzi Re: ostra infekcaj gardła i krtani z czopami ropn 10.06.09, 12:50
            o rany, a tak ciepło, życzę zdrówka
          • ulkadabrowska :( 10.06.09, 19:34
            Bruno jeszcze nigdy nie miał tak wysokiej gorączki. Przed chwilą znowu było
            39,6. Ścina go ona z nóg, dosłownie. A nam się serce kraje, jak on tak się leje
            przez ręce.
          • zabka11 Re: Ula 10.06.09, 22:09
            Dobrze, że wiecie co jest grane, ale.... Ula z całym szacunkiem dla
            Was i Pani doktor. " ostra infekcja gardła i krtani z czopami
            ropnymi" to nic innego jak ANGINA ROPNA, a ją ZAWSZE leczy się
            antybiotykiem, nawet do 10 dni, bo nie leczona skutecznie i do
            końca, może prowadzić do powikłań, zwłaszcza zapalenia osierdzia.

            Miałam anginę w swoim życiu wiele razy, przeważnie właśnie ropną, w
            ciąży z Jankiem też i zawsze leczyłam ją antybiotykiem. Nie będę się
            mądrzyć, ale....mam nadzieję, że wiecie co robicie.
            Proszę mnie sprostować jak nie mam racji, ale.....ze swojej strony
            radzę skonsultować się jeszcze z innym lekarzem.

            Życzę Brunkowi szybkiego powrotu do zdrowia.
            Pozdrawiam



            Ania,gg 9669529, mama:
            Małgosi 11.10.2002 i Jasia 17.08.2007
            fotoforum.gazeta.pl/a/33471.html
            www.pomoz-amelce.pl/
            • ulkadabrowska Re: Ula 11.06.09, 07:21
              Dziękuję Aniu za troskę, ale jednak bardziej ufam Pani Doktor niż Tobie. Badanie
              i testy wykonane w szpitalu (w tym wymaz) wskazały, że to nie bakteria. Wirusów
              antybiotykiem się nie leczy.
              Ja jestem przeciwna 'ślepemu' przepisywaniu antybiotyków, zwłaszcza tym o
              szerokim spektrum (mój lekarz przepisał kiedyś kolejny raz z rzędu Duomox - nie
              miałam cienia wątpliwości, że robi to z lenistwa i braku kompetencji, licząc, że
              szerokie spektrum na pewno problem rozwiąże. Zmieniłam lekarza.). A konsekwencje
              podawania antybiotyków dzieciom poznałam na własnej skórze - jako niemowlę
              przeszłam ostre zapalenie uszu, antybiotyk był konieczny, nikt nie miał
              wątpliwości. Potem, gdy wyrastały mi stałe zęby, dwie dolne jedynki były
              pozbawione szkliwa - to była konsekwencja brania tego antybiotyku właśnie.

              Popieram stosowanie antybiotyków, gdy są konieczne. Jednak uważam, że w naszym
              społeczeństwie są one nadużywane (generalnie dużo marudzimy w kwestiach zdrowia)
              i przyszłości zapłacimy za to niemocą leczenia zmutowanych bakterii i wirusów.
              (A to też już poznałam - po kilku latach hospitalizacji i leczenia w organizmie
              mojego ojca szczepy bakterii i wirusów tak zmutowały, że NIE BYŁO już na nie
              dostępnego lekarstwa).

              Konkludując - ufam niezmiernie kompetencjom pediatry Bruna. Jesteśmy z nią w
              stałym kontakcie - czujemy się bezpiecznie.
              • lilka.k Re: Ula 11.06.09, 07:43
                Ja też bym chciła unikać antybiotyków jak bym mogła.
                Po pierwsze! Zdrowia dla brunka. Jestescie dzielni.
                A po drugie po ostatnim na slepo wybranemu antybiotykowi Antek czul sie jeszcze
                gorzej az musial dostac dozylnie. A mi 2 dni dziecko majajczyło. Koszmar.
                Teraz bym chciła zrobic antybiogram jesli bedzie trzeba.
                Ja tez mam lekarza, ktoremu ufam bezgranicznie i ktory tez unika antybiotykow.
                Ale nie zawsze mam jak do neigo podjechac, co ostatnio zle sie dla nas skonczylo.
                Pozdrawiam.
    • madziszka Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 10:26
      kurcze co za choróbsko się szerzy!!
      zdrówka Brunonkowi życzę!!!
      Jaś miał tak samo, od piątku do niedzieli. Byliśmy u lekarza, nic nie
      stwierdził, gorączkę zbić. No i przeszło. Do dzisiaj nie wiem co to było :)
      • gismol77 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 12:20
        dużo zdrowia i siły dla Brunka życzymy
        • burdziaa Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 12:40
          ulzyło mi jak przeczytałam,ze jestescie w domu- duzo zdrowia i siły
          do walki z choróbskiem !
          • a.zaborowska1 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 13:02
            Jak dacie radę bez atybiotyku będę pod wrażeniem pani doktor
            i
            synka za silny organizm

            a narazie trzymajcie się cieplutko
    • agusiajasia Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 20:40
      Trzymajcie się ciepło. Wiem co to znaczy jak dziecko się przez ręce przelewa.
      Oby było tylko lepiej.
    • shemreolin Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 21:35
      O rany! Takiej temperatury to Oskarek nigdy nie miał... mam nadzieję, że wizyta
      u pani doktor szybko przyniesie efekty i Bruno poczuje się lepiej. Trzymam kciuki!

      A, z tego co mi wiadomo to przy gorączce nie wolno dawać niczego
      rozgrzewającego. Trzeba zapewnić odrobinę chłodu, najlepiej ok. 2 stopnie mniej
      od temperatury ciała, np. w kąpieli. Do tego chłodne okłady na głowę itd.
      • dorka3078 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 10.06.09, 21:47
        ojej cały dzień w pracy i nie wiedziałam że to dalej tak was
        trzyma,moja Zuzia też jak ma gorączkę to masakryczną dochodzącą do
        40,5 stopnia i podobno niektórzy przy chorowaniu wysoko gorączkują i
        szybciej zwalczają choróbsko ,oby tak było i u was i żeby szybko
        sobie poszło
        • anmroz Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 08:06
          Czy dzisiaj nocka spokojniejsza? jak czuje się Brunek?
          • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 08:39
            dziękuje, spokojniejsza :)
            Musieliśmy go obudzić dwa razy, bo tak strasznie się pocił, że trzeba było
            koniecznie zmienić piżamkę i poduszkę na suche. Rano miał 38,8. Jak tylko
            przeciwgorączkowe zaczynają działać, to Brunio 'wraca do siebie', czyli jest
            radosnym i ciekawskim dzieckiem.
            Zobaczymy, jak będzie dzisiaj. Jeśli w miarę ok, to jedziemy w te Sudety.
            • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 14:52
              Nie chce Cie pouczas absolutnie..ale przeczytalam watek i wnioskuje ,ze Twoje
              dziecko bylo /jest bardzo oslabione wiec moze daj spobie spokoj z tymi
              Sudetam, bo mam wrazenie, ze czasami zapominamy o tym jak mozna sie czuc
              strasznie oslabionym po takiej temperaturze.
              • f3f Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 15:22
                chyba bym nie chciała aby po 3 dniach gorączki powyżej 38 stopni i z czopami ropnymi w gardle ktoś wlokł mnie na wycieczkę...
              • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 17:08
                Bruno ma się już świetnie. Leki przeciwgorączkowe działają, ostatni raz wysoką
                temperaturę miał rano, apetyt wrócił wspaniały i humorek też dopisuje. Zaczął
                się tylko lekki katarek.
                Jedziemy jutro rano na 90% - wszystko zależy od nocki i temperatury rano. Bruno
                to wprawiony podróżnik, 2,5h w samochodzie to dla nas pikuś :)
                A z dwojga złego w długi weekend wolimy nim się opiekować w wygodnym hotelu,
                mając poczucie mini wakacji niż zbijać bąki w domu.

                Wszystko za aprobatą pediatry.

                Dziękuję za troskę.
                • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 20:41
                  Wiesz co moze Cie uraze, ale nie jest to moj cel...nie wiem jak to
                  napisac...zawsze jestes taka hop do przodu,co mi w sumie imponuje, ale
                  przeginasz tym razem,,, nie wierze aby jakis pediatra wyrazil aprobate na wyjazd
                  dziecka dziecka dzien po tak powaznej i meczacej go chorobie...wybacz,ale dla
                  mnie to w tej calej wycieczce liczy sie Wy a nie Bruno, a Bruno pewnie, ze
                  zaprawiony podroznik...ale przypomnij sobie jak Ty sie czujesz zaraz na drugi
                  dzien po takiej temperaturze... a i tak zrobisz jak uwazasz...
                  • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 20:42
                    Zapomnialam jeszcze dodac, ze przeciez Bruno bierze jeszcze leki jak sama
                    piszesz...wiec wlec dziecko zaraz po chorobie na lekach ...
                  • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 20:51
                    W jaki, obiektywnie, sposób możemy Twoim zdaniem zaszkodzić Brunowi?
                    • zabka11 Re: Ja Ci kochana odpowiem na to pytanie.... 11.06.09, 22:59
                      ....Brunek po takiej gorączce, a raczej jego organizm jest mocno
                      osłabiony, właśnie dlatego że stoczył/lub wciąż toczy walkę z
                      paskudnym wirusem, jak twierdzisz choć ja, przy ropnych nalotach na
                      gardle stawiam na Anginę Ropną, być może wywołaną paciorkowcami,
                      które często ja powodują.
                      Piszesz, że Brunek czuje sie lepiej, ale....niech Cię to nie
                      zwiedzie, bo angina ma to do siebie, że po dobie, dwóch objawy
                      słabną, by po kolejnej dobie powrócić.

                      Napiszę to raz jeszcze, bo sama nie rozumiem, wirusowe zapalenie
                      gardła powoduje ostry ból gardła, i tego nie leczymy antybiotykiem,
                      ale jeżeli są naloty, "ropne czopy", jak napisałaś, to znaczy, na
                      chłopski rozum, że i tu zacytuję: "..... wirusy mogą torować drogę
                      infekcji bakteryjnej przybierającej obraz anginy w wyniku
                      uaktywnienia się paciorkowców bytujących na stałe w gardle", że
                      rozwija się angina ropna.

                      Ok. pediartą nie jestem i jeżeli na gardle Brunka to były tylko
                      owrzodzenia, to wirus, ale jak ropne czopy...
                      bez-recepty.pgf.com.pl/index.php?co=artyk&id_artyk=965
                      Pewnie neta już przeszukałaś, ale poczytaj.....

                      Ale nawet, jeżeli to tylko wirus, to Brunek jest osłabiony gorączką
                      i potami, więc byle przeciąg, zmiana temperatury, lekkie spocenie,
                      lub kolejny wirus, jakim może się zarazić od innych, np. w hotelu,
                      to ryzyko kolejnej infekcji. Ja wiem, że małe dzieci są niesamowite,
                      silne i szybko sie wylizują z infekcji, ale również dopiszę się do
                      głosów dziewczyn piszących, że Wasz wyjazd w tej sytuacji jest
                      ryzykowny. M.in z powyższego powodu.
                      Takie moje zdanie, i z góry przepraszam, jeżeli uraziłam, bo nie to
                      było moim zamiarem:)
                      Pozdrawiam, życzę zdrówka dla Brunka i słusznej dla wszystkich
                      decyzji:)
    • lipiec_2007 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 21:46
      ula, mam nadzieje, ze z Brunem wciaz jest coraz lepiej.

      przyznam szczerze, ze ja balabym sie jechac na wycieczke po takich
      przejsciach goraczkowych (maly nigdy wczesniej tak mocno nie
      goraczkowal). a poza tym, jak piszesz, macie umowiona wizyte
      kontrolna w sobote.
      • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 21:57
        Pewnie, że coraz lepiej! Na szczęście. Póki co wychodzi na to, że Brunek ma
        silny organizm i świetnie sobie radzi z infekcjami. Do pediatry dzwoniłam
        dzisiaj, jutro też mam zadzwonić przed wyjazdem - obędzie się bez kontroli.

        Poza tym Stronie Śląskie to nie koniec świata - są apteki i inni lekarze.
        • kamra Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 11.06.09, 23:27
          nie chcę pouczać, ale jestem w szoku, to jest małe dziecko, ktore po
          chorobie musi mieć czas na odpoczynek niezbędny dla dalszego procesu
          regeneracji, a z tego co piszesz on jest jescze chory, a nie po
          chorobie.Dzieciom nie wystarczy kilka dni na lekach jak dorosłym a
          proces powrotu do zdrowia trwa zdecydowanie dłużej, z tego co
          pamiętam to sama jako dziecko chorowałam 2 tyg,wybacz wg mnie to
          brak odpowiedzialności, mam nadzieję,że Brunio nie będzie miał
          nawrótów choroby i wszytko skończy się dobrze. "Podziwiam"
          szafowanie zdrowiem i życiem dziecka, dla mnie to nie do przyjęcia
          • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 04:22
            No to i ja jeszcze odpowiem, bo nie mialam okazji, ano tak mozesz mu zaszkodzic,
            ze dziecko ma oslabiony organizm,ktory jeszcze toczy walke z infekcją, Ty chcesz
            mu zafundowac 2 godzinna jazde w aucie + zmiane klimatu + dodatkowy wysilek
            jakim jest poznawanie nowego miejsca... dla mnie wybacz ale to jestcos nie
            tak,,, dzieci nasze jeszcze nie potrafia powiedziec ,ze sie czuja oslabione,a w
            wypadku Twojego synka tak jest.
            Pewnie Cie nie przekonamy, pewnie postawisz na swoim i pojedziecie a pozniej
            napiszesz, ze Brunek super zadowolny i nic mu nie jest - i bedziesz miala
            racje! Jednak Twoje dziecko bedzie musialo wlozyc w ten wyjazd dwa razy wiecej
            wysilku niz normalnie, jeszcze raz Ci przemawiam do wyobrazni na doroslym
            przykladzie; jak Ty sie czujesz na 2 dzien po chorobie? jestes w pelnejkondycji
            aby wyboerac sie na wycieczki w gory?

            A i jeszcze chcialam napisac, ze wiadomo, ze wszedzie sa lekarze i to nie
            jakas Ukraina... ale nie o to chyba w tym wszystkim chodzi ale o zwyczajne
            oszczedzenie Brunka... i kazdy mądry pediatra zalece po chorobie wypoczynek a
            najlepiej lezenie w lozku, wiadomo, ze w wypadku naszych dzieci lezenie odpada
            jednak posiedzenie kilka dni w domu zapenie super pomoze.

            Pozdrawiam
          • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 07:20
            Rozumiem Waszą troskę, zwłaszcza jeśli Wasze dzieci to chorowitki i generalnie
            musicie na nie chuchać i dmuchać + macie raczej domatorskie usposobienie (co
            chyba nie dot. ankas4), ale trochę się chyba zagalopowałyście! Nazywanie naszych
            decyzji 'szafowaniem zdrowiem i życiem' Brunka, jednej z najlepszych pediatrów
            na Śląsku 'nie-mądrą' i uporczywe powtarzanie, że 'nie chcecie mnie pouczać' to
            jednak o krok dalej niż zwykła troska. I mi z tym niefajnie!

            Bruno wstał dzisiaj o 6, temperatura 36,7; humor i samopoczucie wyśmienite;
            apetyt również dopisuje.
            Bruna książeczka zdrowia jest prawie PUSTA (8mcy zapalenia uszu i rota, 20mcy
            znowu rota, w 'międzyczasie' dwa przeziębienia) a 200+km to dla nas weekendowa
            norma.

            Oceniacie sytuację bardzo subiektywnie, nie znacie Bruna i jego możliwości. Ufam
            Pani Doktor, która pragmatycznie oceniła stan zdrowia Brunka oraz babciom, które
            z największą miłością, jaką darzą Brunka również przytaknęły na nasz pomysł
            wyjazdu. Ufam też naszej intuicji i miłości do dziecka, która jeszcze nigdy nas
            nie zawiodła.

            Nie przestawajcie się proszę o nas troszczyć! Ale proszę już nas nie obrażać
            ('szafowanie'!!!) i postarajcie spojrzeć na sprawę trochę szerzej.

            O 8 dzwonię do Pani Doktor i , jeśli utrzyma pozwolenie, o 9 wyjeżdżamy.
            • f3f Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 07:39
              >Bruna książeczka zdrowia jest prawie PUSTA (8mcy zapalenia uszu i >rota, 20mcy znowu rota, w 'międzyczasie' dwa przeziębienia)

              Jak dla mnie to sporo chorób jak na nie całe dwa lata (zwłaszcza te dwa rota) więc chyba Michał nie nazwałabym chorowitkiem (2 -katary bez gorączki po 3-4 dni + trzydniówka). Domatorką większą napewno jestem - w dużej mierze ze względu na uwarunkowania a nie z wyboru, ale nadal uważam, że to trochę za wcześnie na wypady (nie tylko dla dziecka, sama w trakcie takiego choróbska nie chciałabym nigdzie jeździć - oczywiście jest to moje subiektywne zdanie).
              Swojej opinii w tym temacie nie zmieniłam, ale ponieważ to Wasze dziecko i Wasze życie to życzę udanego wyjazdu, pogody i zdrowia dla synka.
              • ulkadabrowska Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 09:40
                Z tymi chorowitkami chyba niejasno mi wyszło, przepraszam... Ja NIE WIEM, czy
                Wasze dzieci dużo chorują, czy nie (no Michał super, zdrów jak rydz!), ale tak
                tylko mi się wydaje, że jeśli komuś latorośl co chwilkę choruje, to każdy nawet
                błahy katar to duże zmartwienie, u innego dziecka również. Więc łatwiej byłoby
                mi zrozumieć przesadną troskę kogoś, kto sam drży o zdrowie swojego Bąka.

                My też naszego Brunka nie 'wleczemy' na wycieczkę, tylko wieziemy go wygodnym
                samochodem w wygodnym foteliku do bardzo wygodnego hotelu, gdzie będziemy się
                byczyć cały weekend :)
                'Wleczenie' kojarzy mi się z postępowaniem bardzo wbrew czyjejś woli i chęci i
                zmuszaniem go czegoś bardzo wątpliwie dla niego przyjemnego.
    • ja-goda1 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 11:26
      Co do Waszej wycieczki się nie wypowiadam, bo to tylko i wyłącznie Wasza sprawa.
      Są rodzice bardziej ostrożni i my chyba do tych należymy i Ci bardziej odważni,
      którym czasem zazdroszczę:)
      Życzę wiec zdrowia dużo i udanej wycieczki.
      Co do nalotów ropnych to nie jest to do końca prawda, ze biały nalot=angina
      ropna. Bardzo częśto wirusy powodują białe noloty, chociaż czopy ropne kojarzą
      mi się z paciorkowcami.
      Nie wiem jakie badania robiła Wasza Pani doktor, pewnie CRP, które nie było zbyt
      wysokie i sugerowało infekcję wirusową, bo co do posiewu to bakteria musi mieć
      czas żeby wyrosnąć, tak przynajmniej było za czasów moich studiów:)
      Jestem wielkim przeciwnikiem antybiotyków, które są w Polsce przepisywane na
      porządku dziennym i popieram Wasze stanowisko, ale ciekawi mnie jakie to leki
      przepisała Wam PAni doktor, bo imponująca lista 7 medykamentów wielce mnie
      zaciekawiła:)
      Życzę zdrowia, my też mamy infekcję gardła, ale tylko jeden dzień gorączki,
      recepte na bactrim schowałam głęboko do szuflady:)

      Pozdrawiam, Aga
      • patrice7 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 12.06.09, 20:30
        Niestety zgodzę się z większością,ze ta wycieczka na pewno nie będzie super
        extra wycieczką dla Bruna,bo nie znam nikogo kto by się cieszył z niej po
        wyczerpującej gorączce...
        Nie wspominając,ze w każdej chwili choroba(jeszcze nie wyleczona) może powrócić.
        I absolutnie nie jestem w stanie zrozumieć,ze lekarka(ponoć dobra) pozwala na
        coś takiego.Zielone światło na podróżowanie w czasie choroby i zaraz po wysokiej
        gorączce...ciekawe.
        Zgadzam się tutaj z ankas,ze chcecie wyjechac na ten wyjazd ze wzgledu na siebie
        i swoja przyjemnosc, troche pomijajac fakt choroby dziecka.
        A co do chorób nie możecie w ten sposob pisac,które dziecko jest zdrowe jak
        rydz,a ktore jest chorowitkiem.
        Wszystko zalezy od tego gdzie i jak dziecko sie wychowuje.
        Bo odpornosc dziecka niechorującego nie mającego kontaktu z innymi dziecmi lub
        mające je sporadycznie, nie korzystające z "publicznych" "dobrodziejstw"(np.
        piaskownica) dla mnie jest tak samo odporne jak dziecko ktore choruje raz na
        jakis czas, a ma stałą styczność z dziecmi i innymi(zlobki,piaskownice...
        • ulkadabrowska Jest super! 13.06.09, 08:51
          Bruno ma się fantastycznie. Hotel bardzo wygodny, super dla dzieci, jedzenie
          pycha. Dzisiaj, pierwszy raz od środy idziemy na spacer - jeśli będzie ok to
          przedłużymy go o giełdę staroci na Dniach Stronia Śląskiego.
          Pogoda też jest świetna!
          • ulkadabrowska To trzydniówka! 13.06.09, 10:29
            Dzisiaj rano zauważyliśmy wysypkę, po konsultacji z Panią Doktor jesteśmy już
            pewni - to trzydniówka (czyli LEKKA infekcja wirusowa, BEZ powikłań). Czyli
            absolutnie nic strasznego. Czyli... podjęliśmy SŁUSZNĄ decyzję.
            Muszę się zdystansować do forum - za dużo nerwów mnie to kosztuje.

            P.S. Gdybyśmy chcieli wyjazdu tylko dla siebie, to pojechalibyśmy bez Bruna! Nie
            mamy z tym problemów! Ten wyjazd jest dla NASZEJ RODZINY.
            • zurawina100 Re: To trzydniówka! 13.06.09, 13:00
              Rok temu zrobiłam dokładnie to samo, Dobrusi skończyła się trzydniówka w
              czwartek,a w piątek pojechaliśmy na drugi koniec Polski na wakacje. Hmmm jakoś
              nie miałam wrażenia że przesadzam, a wyjazd był przedni:) Dobrusia w każdym
              razie nie wyglądała na taką co się szafuje jej zdrowiem ;)

              Miłego wypoczynku!
              • f3f Re: To trzydniówka! 13.06.09, 13:04
                Czopy ropne przy trzydniówce? pierwszy raz słyszę...
                • a_beatle Re: To trzydniówka! 14.06.09, 15:53
                  Dokładnie tak! Maja też wysoko gorączkowała (notabene podczas naszej wizyty u
                  przyjaciół we Wro), po powrocie poszliśmy do lekarza i czopy na migdałkach.
                  Mądra lekarka kazała zrobić badania (CRP + morfo + próby enzymy wątrobowe) i...
                  żadnej anginy nie było. Czwartego dnia wyszła wysypka:-)
                  Taka choroba.
              • ulkadabrowska Ufff... chociaż jedna po mojej stronie 13.06.09, 20:34
                Mąż już mi zakazał czytania tego wątku, bo chodzę i się denerwuję.
                Nie na siebie - ciągle podtrzymuję, że podjęliśmy słuszną decyzję. Denerwuję
                się, bo zbyt ostro na mnie naskoczyłyście podważając poważnie moją miłość i
                troskę o Brunka, zarzucając mi (nam) intencjonalne krzywdzenie syna i zagrażanie
                jego zdrowiu (i życiu!).

                Czy znając już mnie trochę (nie osobiście, ale zawsze trochę...) NAPRAWDĘ
                sądzicie, że byłabym w stanie świadomie skrzywdzić nasze dziecko? Piszę
                ŚWIADOMIE, bo to ja i M najlepiej na świecie go znamy i najmocniej kochamy i
                ZROZUMIELIŚMY opinię lekarza, więc widzieliśmy i znaliśmy (i rozumieliśmy)
                sytuację lepiej, niż którakolwiek z Was.

                Jest mi ogromnie przykro, że tak mnie oceniłyście. ŹLE mnie oceniłyście.
                • lilka.k Re: Ufff... chociaż jedna po mojej stronie 13.06.09, 20:42
                  Ulka, nie pzrejmuj sie. Latwo oceniac nie znając dokladnie sytuacji
                  Ja rok temu bylam 350 km od domu i rozchorowal mi sie Antek i bylam bliska
                  zywania karetki, ale wpakowalam dziecko do auta i wrocilam do domu, bo sie
                  balam, ze mi po prostu blizniaki rozdzielą i Antek bedzie musial byc w szpitalu.
                  Widzialam jak sie zachowal rano po nocy, bylo z nim ok, wiec pojechalam z nim,
                  ale na ostry dyzur pojechalam kolo domu i to byla bardzo sluszna decyzja. Nie
                  zaluje tego. Nie mieszkamy i nie jeddzimy gdzies do puszcz i na pustynie. W
                  kazdym miejscu moglam wezwac lekarza jakby nagle mu sie pogorszylo.
                  Ja Cie rozumiem, choc przyznaje sie, ze chucham troche na Antka, ale jednak nie
                  ograniczam sie do siedzenia w domu z nim.
                  Ciesze sie, ze z Brunem wszystko ok.
                  • patrice7 lilka 13.06.09, 22:00
                    Ale chyba powrot dodomu z chorym dzieckiem,a wycieczka to dwie rozne sprawy:)
                    • lilka.k Re: lilka 13.06.09, 22:26
                      Ale ja jechalam z chorym dzieckiem 6 godzin. I nie licytuje sie, ale pisze o
                      tym, ze kazda matka robi jak uwaza. I bedzie tak zawsze.
                • lucy_cu Re: Ufff... chociaż jedna po mojej stronie 13.06.09, 21:49
                  Ulka, po co te nerwy? Od wczoraj piszesz na forach? Rzuciłaś temat-
                  nie oczekujesz chyba, że wszyscy się z Tobą będą zgadzać?
                  Twoje dziecko, więc robisz, co Ty uważasz za właściwe, choćby i
                  setka bab pisała Ci, że robisz błąd. ;-)
                  Ja się podepnę tak nawiasem mówiąć pod tę setkę- też uważam, że
                  trochę przeszarżowaliście i też byłabym ostrożna jeśli chodzi o
                  diagnozy "na telefon". Ale życzę Wam spokojnego weekendu i fajnego
                  wypoczynku. :-)
            • beetaa Re: To trzydniówka! 13.06.09, 13:20
              Ula wybacz, ze podwaze "doskonalosc" pani doktor, ale przepraszam, co za
              pediatra konsultuje wysypke przez telefon?
              Moze przyzwyczailam sie nieco do innych standardow, ale dobry lekarz zawsze chce
              zobaczyc malego pacjenta i naprawde zadnego bzdetu nie zalatwi przez telefon.
              A wyjazd to wasza sprawa i jakakolwiek dyskusja na forum nie ma sensu.
              Zdrowia dla Brunka, a dla Was mimo wszystko fajne zabawy (bez forum ;)
            • patrice7 Re: To trzydniówka! 13.06.09, 19:49
              ulkadabrowska napisała:
              > Dzisiaj rano zauważyliśmy wysypkę, po konsultacji z Panią Doktor jesteśmy już
              pewni - to trzydniówka (czyli LEKKA infekcja wirusowa, BEZ powikłań). Czyli
              absolutnie nic strasznego. Czyli... podjęliśmy SŁUSZNĄ decyzję.
              Wczesniej tego nie wiedzieliscie i niestety moglo pojsc zupelnie w drugą stronę
              czyli byc jeszcze gorzej.
              Ryzyk fizyk,ale ja z dzieckiem bym tak nie ryzykowała .
              Poza tym slusznie zauwazyla betaa,ze konsultacja wysypki przez telefon i
              postawiona diagnoza to chyba nie najlepiej swiadczy o lekarce.
              • a.zaborowska1 Re: To trzydniówka! napewno? 14.06.09, 16:52
                sprawdźcie czy nie szkarlatyna
                która objawia się właśnie wysoką temperaturą z oznakami zapalenia
                gardła. Po czym temperatura spada a na ciele, buzi pojawia się
                wysypka. To ważne bo szkarlatynę leczy się tylko antybiotykiem po
                czym należy zrobić badania gdyż to cholerstwo zostawia powikłania a
                nasze maluchy na to szczepione nie były.

                Co do wyjazdu z chorym dzieckiem i takie tam uważam, że każdy rodzić
                decyduje. Myślę, że za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wypowiedzi
                dziewczyn na forum. Wiesz każdy piszę to co uważa za słuszne co by
                zrobił itd.
                Musisz trochę wyluzować ;-)
    • f3f Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 14.06.09, 23:28
      Jeżeli to trzydniówka i synek czuje się dobrze to świetnie ale sama musisz przyznać, że podczas Waszego wyjazdu diagnoza co do choroby dziecka się zmnieniła - dobrze że akurat w tę stronę. Wyjeżdźając nie wiedzieliście co mu jest (tzn nie mieliście pełnego obrazu sytuacji). To jak ze skakaniem na główkę gdy się nie zna dna - skok może się udać i później można "dowodzić", że przecież miało się rację a można... no właśnie.

      A co do emocji - jeżeli jesteś pewna swojego zdania nie powinnaś się tak emocjonować cudzym odmiennym.
      • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 15.06.09, 05:06
        Nas wlasnie z powodu wujazdu nie bylo 3 dni:), wracam a ten wątek nadal na górze:)
        Wracajac do tematu, Ula sama kiedys napisalas , ze skoro ktos udziela sie na
        forum to musi sie liczyc z tym ,ze jest oceniany i temat jest dyskutowany...
        jakos tak to ujelas, wiec nie denerwuj sie ,ze my komentujemy sprawę, wiele z
        nas juz uslyszalo z roznych powodów slowa krytyki.
        Ja nie zmienilam zdania tzn zgadzam sie z kazdym napisanym przez Ciebie zdaniem
        ,ze Brunek bawil sie dobrze ,ze warunki byly/ sa super, ze Brunek nie ma juz
        temperatury ale ...chodzi o to ,ze nie wiemy tego jak duzo sily musial wlozyc
        oslabiony Brunek w ten wyjazd, i o to w tym wszytskim chodzi, jak bardzo
        zmęczyło sie Twoje osłabione dziecko, i wiadomo ,ze mozemy sie licytowac ile
        razy Brunek sie uśmichnął czy tez ile razy zaplakal... ale naprawde no sama
        popatrz na siebie jak sie czujesz na drugi dzien po takiej temperaturze?
        Poza tym moja pediatra zawsze po goraczce czy chorobie zaleca pobycie w doomu
        minimalnie 3 dni , bo nigdy nie wiadomo czy to nie zapowiedz czegos
        powazniejszego... Ciesze sie ,ze Twoj synek jets zdrow jak rybka, zadna z nas
        nie uwazam ,ze jestescie złymi rodzicami i jak napisala Lila i inne kazda z nas
        podejmuje sama decyzje odnosnie swojego dziecka, wiekszosc z nas zrobilaby
        inaczej i tyle.

        Pozdrawiam
        • ankas4 Re: Bruno też ma 39,4 i dreszcze :( :( :( 15.06.09, 05:08
          a I jeszcze chcialam dopisac, ze zgadzma sie z Patrcja, ze przypadek Lilki nie
          trafiony jak dla mnie , bo co innego podjac decyzje aby dziecko lezalo chore w
          domu , a co innego zdecydowac sie na wycieczkę z dzieckiem zaraz po chorobie,

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka