Dodaj do ulubionych

Karny jeżyk uruchomiony

16.07.09, 19:40
Iga sie robi coraz bardziej uparta i na przekor - moje dotychczasowe proby uzyskania posluchu u dzieciny nie skutkowaly, wiec uruchomilam siedzenie w kacie na poduszeczce. Niesamowite, dzis po drugim razie juz sie dosc szybko uspokoila, przyszla sama sie przytulic i oznajmila, ze chce skladac rzeczy w swoim pokoju przed snem, czyli wykonac moja prosbe, ktora wczesniej ostentacyjnie olala i mimo zakazow stawala na pudelko z mokrymi chusteczkami. Potem jeszcze raz przed kapiela byla nieznosna, ale odbylysmy krotka rozmowe i kiedy zapytalam, czy chce znow isc do kata, bardzo szybko odpowiedziala, ze nie. I sie uspokoila. W kacie zaczyna strasznie plakac, mimo ze przeciez nic zlego jej sie nie dzieje, to chyba duze upokorzenie dla niej. Najwazniejsze, ze dziala - bez wrzaskow, nerwow, szarpania, mojej ochoty stluczenia jej na kwasne jablko.
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Karny jeżyk uruchomiony 16.07.09, 19:44
      Franka tez nie ogarniam, dlatego też stosuję kary takie samy jak Ty.
      Po wszystkim Franek mówię zawsze, by przeprosił (tego kogo się nie słucha lub
      brata ktorego ugruzł lub uderzyl). I Franek poslusznie idzie i przytula mocno
      czlonka rodizny. Mam nadzieje, ze to bedzie tak skutkowało zawsze.
      • anula_82 Re: Karny jeżyk uruchomiony 16.07.09, 20:00
        a ja juz dziś chcialam pisać o naszym przypadku ale nie starczyło
        by mi wieczoru ;)
        dziewczyny, mój dwulatek jest tak nieznośny, ze jestem bliska
        oddania go na m-c ... pierwsze co slyszę rano gdy wstanie to
        słowo 'nieeee' i nieraz chodzi po domu i powtarza tylko nie i
        nie...ma dosyc, aha...u nas kara sie nie sprawdza..jak mówię ze ma
        stac w kącie i przyjsc jak się uspokoi, ze ma karę za cos tam, to
        ani myśli tam stać/siedzieć, po prostu mnie olewa totalnie, teraz
        jest mąz w domu i ja zupełnie poszłam w odstawkę... np. podając mu
        syrop bo ma potworny kaszel ucieka do taty, który mu tego syropu nie
        da, gdyż mikołaj zamyka buzie i nos - w przypadku wpsikania aerozolu
        na katar
        Bozszzzz, ile to potrwa, poł roku? do roku? nie wiem, nie umiem
        postępowac ze starszym, a ledwo on wyjdzie z tego, zacznie sie z
        młodszym :-/
        chyba założe osobny wątek o moim nerwowym, codzienie pełnym dniu
        wrazen.
        • uczula Re: Karny jeżyk uruchomiony 17.07.09, 17:09
          oo anula_82 juz mi razniej zem nie sama z takim trzpiotem malym.
          ja mam wrazenie ze mam w domu chochlika co mi wszystko psuje,
          rozchlapuje, straca, psoci i niszczy :)
          i tez mam ochote gdzies go oddac...czasem mu groze ze wgo w sklepie
          zostawie, tam go ometkuja i na kg sprzedadza, moze ktos sie na wyglad
          lapnie :)
          • chadzynka uczula 18.07.09, 19:56
            nie odzywam się u Was bo ja wrześniówka, ale teraz nie wytrzymałam; kobieto ja wiem, że dziecko może wyprowadzić z równowagi i ma się go czasam dosyć, normalne uroki macierzyństwa, ale mówić dwulatkowi, który wszystko bierze na serio, że go oddasz do sklepu to duże przegięcie; dla Ciebie to dobry żart, ale dziecko ufa Ci, wierzy i słyszy takie rzeczy;
            przepraszam, że się wtrąciłam, ale nie mogłam się powstrzymać
            • uczula Re: uczula 18.07.09, 20:46
              wiesz chadzynka przejmowalabym sie tym gdyby i on sie tym przejal.
              wyobraz sobie ze on to dokladnie zlewa.
              wogole nie reaguje, jak mial zostac w sklepie to zostal, zrobil papa
              i tyle! i to z usmiechem na ryjku.
              wiec wiesz...
    • dmgr Re: Karny jeżyk uruchomiony 16.07.09, 19:58
      U nas też od jakiś 2 miesięcy działa "karny jeżyk" i o dziwo Paweł lepiej
      reaguje niż Klara. Siedzi na poduszce te 2 minuty tam sobie szlocha (zazwyczaj
      jak uderzył Klarę) i potem mówię, że minęły dwie minuty, rozmawiam z nim co
      zrobił źle itp. i idzie przeprosić. Siedzi ładnie i już wie o co chodzi. Klara
      sobie nic z tego nie robi, jak siedzi to wstaje, ucieka itp. a on ładnie siedzi.
    • shemreolin Re: Karny jeżyk uruchomiony 16.07.09, 20:32
      a ja nie umiem takiej kary zastosować. Oskarek jak go do kąta prowadzę to uważa,
      że to jest swietna zabawa. Dosłownie! Zaczyna sie chichrać jak wariat. Ja go
      sadzam, ale jak tylko zrobię dwa kroki to on za mną ze śmiechem. Ja się
      odwracam, a on patrzy zawadiacko, zaczyna sie śmiać i pędem wraca na miejsce.
      Tak jakbyśmy się bawili w ganianego. No i jak ona tak sie brechta to ja też nie
      wytrzymuję i zaczynają mi kąciki ust drżeć, a potem pękam. No i jak tu wymierzyć
      karę?? :/
    • marea77 Re: Karny jeżyk uruchomiony 16.07.09, 21:47
      Moi chłopcy najczęściej urządzają sobie z tego świetną zabawę, jak jeden stoi w
      kącie, drugi go zaczepia (pomimo zakazów), po chwili sam staje w drugim kącie
      (chyba żeby tamtemu było raźniej;) i obaj się chichrają. Ja, obserwując tę
      sytuację, siłą próbuję powstrzymać się od śmiechu i po 2 min. pełna „powagi”
      podchodzę do ukaranego i wyjaśniam sytuację, pozwalam wyjść z kąta itp. itd.,
      wtedy brat też opuszcza swój kąt. I tyle mojego...
      • asiak_83 Re: Karny jeżyk uruchomiony 17.07.09, 08:50
        U nas Olka, jak coś nabroi sama idzie do swojego pokoju, włazi do namiotu i tam
        leży - wielce obrażona :) Ale po 5 - 10 minutach przychodzi i przytula baaaardzo
        mocno. I wtedy rozmawiamy o tym co zrobiła źle.

      • asiak_83 Shemreolin, Blanka, Marea 17.07.09, 08:52
        może spróbujcie drzwi zamykać jak wychodzicie z pokoju, u nas to podziałało.

        Marea - spróbuj może chłopców ustawiać w kątach w dwóch innych pokojach, wtedy
        nie będą mogli się zaczepiać.
        • shemreolin Re: Shemreolin, Blanka, Marea 17.07.09, 09:28
          niestety... u nas drzwi są jedynie do łazienki i do pokoju Oskara. Kuchnia i
          duży pokój są otwarte. Ja nie chcę go zamykać w jego pokoju, bo to ma być
          miejsce zabawy, a nie kary. No a w łazience to on sobie sam odkręca kran i
          chlapie wszędzie. ;) Na dodatek i tak umie juz drzwi otwierać. Kiedyś go
          ganiałam po klatce w piżamie, bo zapomnieliśmy zamknąć drzwi na zasuwę i sobie z
          rana otworzył. ;)
    • takatoszymura Re: Karny jeżyk uruchomiony 17.07.09, 23:57
      Moja Julcia też ostatnio bardziej przypomina złośliwego trolla niż słodkiego aniołka. Nic sobie nie robi z zakazów, nie chce chodzić za rękę na ulicy, wychodzi z wózka, szczypie i bije brata, najgorzej jest w samochodzie, bo wypina się z fotelika. Im ja więcej zwracam Jej uwag, tym Ona jest bardziej zadowolona, faktem że jest w centrum zainteresowania. Wszystko robi na opak i po swojemu. Karne jeżyki, kąty nie działają, bo za cholerę sama w nich nie zostanie. Zakazy, nakazy, przekupywanie też nie. Czasem wybucham, ale krzykiem też nie jestem w stanie wiele zdziałać. Mam poczucie,że coś źle robię, może przeze mnie jest taka uparta? A z drugiej strony to takie słodkie, całuśne stworzenie, które ślicznie bawi się lalkami, bardzo samodzielne i inteligentne. Zauważyłam, że jak jest niegrzeczna, celowo robi coś na złość, a ja nie zwracam na Nią uwagi, to przestaje. Może w tym jest metoda?
    • shemreolin udało się! 18.07.09, 01:00
      Jestem w szoku, bo karny jeżyk podziałał. :)

      Opiszę sytuację. :D

      Młody dostał soczek żurawinowy w kubeczku (ma taki zwykły mały kubeczek
      dziecięcy) i powiedziałam żeby postawił go na swoim stoliczku w kuchni, ale on z
      nim polazł gdzieś do pokoju podczas gdy ja myłam naczynia. U nas jest tak, że
      jak się stoi przy zlewie to widać kawałek korytarza.

      No i tak słyszę coś i wydaje mi się, że młody jest w łazience... patrzę...
      wylatuje z łazienki ze szmatą i gna do siebie do pokoju (no mówię wam, komiczny
      widok!!). No to ja zakręciłam kran i lecę za nim spojrzeć co się dzieje.

      Wchodzę do jego pokoju a tam Oskarek szoruje zawzięcie własne łóżeczko, bo
      pięknie rubinowy soczek zalał mu prześcieradło. Jak zobaczył, że ja już wiem co
      uczynił to wszedł w fazę "aniołek" i zaczął się tłumaczyć, czyli pokazał
      paluszkiem z bardzo smutna miną i powiedział "pić bam".

      Przypomniałam mu co mówiłam o stawianiu soczku na stoliku w kuchni i kazałam za
      karę pozbierać zabawki, bo wysypał wszystko z pojemnika. A on jakby nie słyszał,
      wziął auto zaczął się bawić. Proszę raz, drugi, trzeci... a ten udaje, że nie
      słyszy. No wiec ostrzegłam, że zaraz pójdzie do kąta. A ten nadal nic.

      W końcu złapałam za łapsko i do kąta. No i się zaczął płacz. Powiedziałam głośno
      i dobitnie za co tu stoi. Oczywiście nie chciał tam stać, usiłował się bawić,
      skradał się powoli żeby uciec, ale powiedziałam, że ma całe dwie minuty
      wytrzymać. Rozpacz też była, no i się zsikał na podłogę bo biegał na golaska.

      W końcu wytrzymał dwie minuty... jak wytrzymał to spytałam go czy posprząta
      zabawki. Odpowiedział radośnie "tak!". Potem spytałam czy przeprosi mamę za
      niegrzeczne zachowanie. No i dał mi buziaka. :))))) A potem poskładał grzecznie
      zabawki, a ja zmieniłam prześcieradło. :D

      Ale jestem szczęśliwa! :D

      P.S. A ten widok jak on gnał ze szmatą to było nieziemskie. No mówię wam,
      strasznie się tym przejął, że wylał picie i tak zawzięcie szorował. Pewnie nie
      chciał żebym to zobaczyła. :D
    • patrice7 Re: Karny jeżyk uruchomiony 18.07.09, 19:24
      Zuza ja nie wiem kogo Ty chcesz oszukac ,chyba tylko tych co nie znaja Igi heh ;)
      Twoje dziecko to urodzony anioł,nigdy nie widziałam tak grzecznego dziecka,ba!
      ja nawet nie sądziłam,ze takie są! Nic nie rusza,nic nie zrzuca,juz samo
      urządzenie waszego poprzedniego mieszkania(wszystko "na dole" a jej to nie
      interesuje) mowi wszystko:)
      Także proszę nam tutaj nie mydlić oczu ,ze Twoje dziecko jest niegrzeczne,bo
      przyprowadzę Ci Malwę na cały dzień i zaraz odmienisz zdanie ;)
      Albo jeszcze lepiej Rocha i Malwę :D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka