zuzaze_78
16.07.09, 19:40
Iga sie robi coraz bardziej uparta i na przekor - moje dotychczasowe proby uzyskania posluchu u dzieciny nie skutkowaly, wiec uruchomilam siedzenie w kacie na poduszeczce. Niesamowite, dzis po drugim razie juz sie dosc szybko uspokoila, przyszla sama sie przytulic i oznajmila, ze chce skladac rzeczy w swoim pokoju przed snem, czyli wykonac moja prosbe, ktora wczesniej ostentacyjnie olala i mimo zakazow stawala na pudelko z mokrymi chusteczkami. Potem jeszcze raz przed kapiela byla nieznosna, ale odbylysmy krotka rozmowe i kiedy zapytalam, czy chce znow isc do kata, bardzo szybko odpowiedziala, ze nie. I sie uspokoila. W kacie zaczyna strasznie plakac, mimo ze przeciez nic zlego jej sie nie dzieje, to chyba duze upokorzenie dla niej. Najwazniejsze, ze dziala - bez wrzaskow, nerwow, szarpania, mojej ochoty stluczenia jej na kwasne jablko.