atenette
23.07.09, 13:07
Kurcze wracam wczoraj z córą z basenu, idziemy sobie taką dlugą
drogą tylko dla pieszych i dla rowerów i nagle małej zachciało się
siku. Tak jak zwykle wysadzam ją na trawnik, a tu... nie siku tylko
kupka oczywiście. Stoje z małą i nie wiem co zrobić, bo nawet
woreczka nie mam żadnego żeby tą kupę pozbierać (a kupa, za
przeproszeniem, taka, że nie powstydziłby się dorosły facet, sorry
za opisy). Wkońcu dotarłam jakoś do chusteczek, uporałam się z mała,
upę jakoś pozbierałam i tak niosłam ją chyba z 15 minut, bo nigdzie
nie było kosza na śmieci. Kurcze jak sobie radzicie w takich
sytuacjach? Bo ja zaczynam nosić ze sobą woreczki. Drugi raz już
tego nie przeżyje ;) :))