Odpieluchowanie a... grubsza sprawa :)

23.07.09, 13:07
Kurcze wracam wczoraj z córą z basenu, idziemy sobie taką dlugą
drogą tylko dla pieszych i dla rowerów i nagle małej zachciało się
siku. Tak jak zwykle wysadzam ją na trawnik, a tu... nie siku tylko
kupka oczywiście. Stoje z małą i nie wiem co zrobić, bo nawet
woreczka nie mam żadnego żeby tą kupę pozbierać (a kupa, za
przeproszeniem, taka, że nie powstydziłby się dorosły facet, sorry
za opisy). Wkońcu dotarłam jakoś do chusteczek, uporałam się z mała,
upę jakoś pozbierałam i tak niosłam ją chyba z 15 minut, bo nigdzie
nie było kosza na śmieci. Kurcze jak sobie radzicie w takich
sytuacjach? Bo ja zaczynam nosić ze sobą woreczki. Drugi raz już
tego nie przeżyje ;) :))
    • aurinko Re: Odpieluchowanie a... grubsza sprawa :) 23.07.09, 14:12
      Może noś nocnik ze sobą?;))) Był już wątek w tym temacie, ciekawa jestem jak tam z noszeniem nocnika wyszło ;)
      forum.gazeta.pl/forum/w,43618,92079965,,dzieci_bez_pieluszek_co_ze_spacerami_i_.html?v=2
      Maja zarówno siusiu jak i kupkę (to drugie bardzo rzadko jej się chce poza domem) potrafi na nasze polecenie zatrzymać tak długo jak trzeba (aby można było dojechać do do kibelka np. na stacji benzynowej czy do domu, ew. centrum handlowego). Jak trzeba do wc dotrzeć to mówimy "nie ma gdzie zrobić, musisz poczekać". Jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie wytrzymała.
    • narttu Re: Odpieluchowanie a... grubsza sprawa :) 23.07.09, 15:00
      woreczek mozna zawsze spakowac- ja nosze jeden "przy okazji" psa :)
    • uczula Re: Odpieluchowanie a... grubsza sprawa :) 23.07.09, 15:45
      no u nas kupka jest do nocnika zawsze.
      albo do pampiersa( jeszcze niestety nosimy)
      no itylko raz nam sie przydarzyla kupka poza domem na trawke.
      w dodatku sie zaparl i schowal :)(bylismy nad woda)
      za chowanie dostal opieprz, potem tak jak ty- kupsko w chusteczke no
      i mycie pupska :)
      my jeszcze bez pieluch.
      a mi sie wydawalo, ze misiek nie zrobi poza domem (stres emocjonalny
      :):) a on sie rozbawil i heja na calego!
Pełna wersja