24.07.09, 23:10
Witam! Dziewczyny, rzadko piszę ale często czytam, jestem bardzo z wami
związana. Chciałam Wam napisać o czymś co nas dziś spotkało, bo jestem
przerażona. Byłam z dziećmi na placu zabaw, oczywiście zjedli lody w cieniu
pod drzewkiem. Wózek postawiłam też pod drzewkiem w cieniu- żeby się nie
nagrzewał. Wracam do domu, akurat mała o dziwo usnęła mi w wózku- w zasadzie
to jej się nie zdarza, ale dziś usnęła. Chciałam ją poprawić patrzę a tu na
bluzeczce DWA kleszcze! Nie zdążyły się jeszcze wgryźć całe szczęście. Trzeci
na włoskach, na kucyku! Całe szczęście też jeszcze daleko od skórki.
Obejrzałam wózek, wydawało mi się że już nic nie ma więcej. Do domu mamy
bardzo blisko. Przełożyłam małą do łóżka, jeszcze obejrzałam czy nic nie ma.
Na szczęście nie miała. Ale zaglądam do wózka, a tam na budzie następne dwa!
Za chwilę z jakiegoś zakamarka wyszły jeszcze ze dwa, może trzy- wszystkie od
razu zabijałam. Najgorsze, że nie było ich widać, a za chwilę wyłaziły.
Wyprowadziłam wózek na klatkę. Jestem w szoku. całe szczęście, że to się tylko
tak skończyło. Nie byliśmy w żadnym lesie, nawet nie w parku, tylko na placu
zabaw pod drzewem- na osiedlu. Nie wiem, w którym momencie to mi oblazło
wózek, ale jeszcze teraz jestem zdenerwowana. Czy już nigdzie nie można wyjść
bezpiecznie z dziećmi?
Obserwuj wątek
    • madziszka Re: kleszcze 24.07.09, 23:19
      ale świństwo!
      przeraża mnie to co piszesz...
    • patrice7 Re: kleszcze 24.07.09, 23:20
      współczuję.
      Bardzo boje się kleszczy :((
      • kami_sia Re: kleszcze 25.07.09, 00:48
        Ja się też tego boje(brzydzę)...

        współczuje całej sytuacji,ja się obawiam,że w razie czego
        nie rozpoznam tego paskudztwa...
        • ksenja1 Re: kleszcze 25.07.09, 05:22
          Ja jeszcze się trzęsę. Nie spodziewałam się takiego oblężenia. Pozdrawiam Was!
    • lucy_cu Re: kleszcze 25.07.09, 09:09
      Jakoś mi się nie wydaje, żeby to były kleszcze- one raczej takich
      masówek nie uprawiają. Podobnych robali trochę się po świecie
      plącze. ;-) A nawet jeśli- nie ma co panikować. Moje dzieci łażą od
      maleńkości po chaszczach (a kleszcze bardzo lubią zarośnięte skraje
      lasów, brzegi łąk). Chłopcy zaliczyli jak dotąd po jednej sztuce.
      Dziewczyny miały mniej szczęścia- sama Tereska ma na koncie już trzy
      takie gadziny, wszystkie w zeszłym roku. Emilce już nawet nie liczę.
      I żyją. Kleszcze są usuwane od razu (od wkłucia mija max kilka
      godzin). Miejsce "po" jest odkażane, delikwent dostaje dawkę
      przepisanego przez homeopatę środka. Obserwujemy później, czy nie
      pojawia się rumień tudzież inne podejrzane historie. Ja parę lat
      temu przywiozłam kleszcza z rozgrywek paintballowych w lesie- i
      niestety miałam przeboje w postaci rumienia o średnicy 30 cm i
      antybiotyku przez kilka tygodni. Ale też żyję- testy na boreliozę
      wyszły mi ujemne. :-)
      Nie ma co się stresować.
      • anmroz Re: kleszcze 25.07.09, 09:16
        U mnie kleszcze bywają w trawie na podwórku. Psy łapią najczęściej,
        czasami chorują z tego powodu. Dzieciaki na szczęście jakoś omijają.
        • ksenja1 Re: kleszcze 25.07.09, 14:30
          Niestety to były kleszcze. Znam je od lat, to nie pierwsze moje spotkanie z
          nimi, ale nigdy na osiedlu! I nie w takich ilościach! Oczywiście nie dotyczyło
          wcześniej dzieci. Ale podobno łagodna zima + wysokie temperatury i wilgoć
          sprzyja namnażaniu się wszędzie kleszczy. Niestety...
      • uczula Re: kleszcze 26.07.09, 09:43
        tych chorob odkleszczowych jest troche wiecej niz tylko borelioza..
        jest forum na gazecie "borelioza" sie nazywa.
        hmm...nie wiem czy lepiej wiedziec czy tez lepiej nie i spac
        teoretycznie spokojnie.
        leczenie jest dlugie i ciezkie. no i jest niewielu lekarzy ktorzy
        potrafia to leczyc/
    • blanka0 Re: kleszcze 25.07.09, 17:26
      zastanawiam sie czy kolezanka wie jak wygląda kleszcz
      wg mnie niemozliwe jest aby na wozku i dziecku bylo tyle kleszczy,
      chyba ze siedzialyscie pod gniazdem, ale wątpie
    • blanka0 Re: kleszcze 25.07.09, 17:27
      aha dopiero doczytalam do konca, skoro wiesz jak wygladaja kleszcze
      to wspolczuje
      musialo byc w poblizu gniazdo
      mieszkam na wsi wyjmuje codziennie kilka kleszcze psu, z dziecka
      zdjelam kilka ale nie wbitych
      • ksenja1 Re: kleszcze 25.07.09, 23:30
        też wybierałam z psa kleszcze, jak mieszkałam z rodzicami na wsi. Tylko, że pies
        ganiał po łąkach, wysokiej trawie, po lesie...
        • burdziaa Re: kleszcze 26.07.09, 16:04
          wspoczuje Wam bardzo, jestes opanowaną Mamą,oby juz podobne historie
          nie miały miejsca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka