Dodaj do ulubionych

mocna kawa

06.08.09, 05:37
...bo nie moglam spac w nocy :/. Wrzuce zaraz watek na ukrytym bo
mnie to zjada :)
Leniwe sniadanko, dziecie i pies spia jeszcze, maz wybyl na
silownie.. Powolny poczatek dnia i oby ten dzien byl fajny :*
Obserwuj wątek
    • metanira Re: mocna kawa 06.08.09, 07:29
      Witam się też.
      Wszystko takie sobie: noc taka sobie (za krótka), pogoda taka sobie, humor też
      taki sobie. Może później będzie lepiej ;) Kawę właśnie kończę.
      Miłego dnia :)
      • zabka11 Re: mocna kawa 06.08.09, 10:22
        Kawka wypita, biszkopt sie piecze. Będzie z bitą śmietaną i
        malinami:)
        Gosia ma coś z żałądkiem, jakaś niestrawność, leży i miauczy:(

        Pomyślcie ciepło o myrtille, Asi i jej córeczce Amelce...kilka
        trudnych dni za nimi, i chyba jeszcze trudniejsze przed nimi....:(:(
    • beetaa Re: mocna kawa 06.08.09, 09:23
      U nas tez kiepska noc,to chyba przez pelnie.
      Kolejny dzien upalu, Mlody spedzi go pewnie w baseniku, takiemu to dobrze.
      Byleby do wieczora, kiedy znow sie ochlodzi.
      • andzia84 Re: mocna kawa 06.08.09, 09:29
        u mnie dziś leniwy poranek bo Roch u mojej mamy, ale zaraz się
        skończy muszę skońćzyc pakowanie, zrobić zakupy na wyjazd itp.
        Popijam lemoniadę słoneczko, świeci, nie chce mi się nic robić na
        śniadanie ale wczoraj upiekłam murzynka więc go sobie zjem i jeszcze
        ponapawam się lenistwem.
    • maryjka60 Re: mocna kawa 06.08.09, 13:33
      a u nas leje i nasze plany na świętowanie urodzin Basi legły w
      gruzach. Dzisiaj moja córcia kończy 2 latka i miała być wycieczka do
      mini zoo i przejażdżka na kucyku ale pierdzielony deszcz wszystko
      popsuł, ciotki-forumki trzymajcie kciuki za przejaśnienia, żebyśmy
      całego dnia w domu nie przesiedzieli
      • burdziaa Re: mocna kawa 06.08.09, 13:44
        100 lat dla Basiulka !i słońca!
        u nas upalnie, dzisiejszy spacer byl długi, zakupowy, skonczyl sie
        niesety mega histeria bo Julek nie chcial wracac do domu, a byl juz
        spiacy-ech ludzie z okien wygladali jak go niosłam do domu.Teraz
        siedze i nic nie robie przez chwile, musze odsapnąć/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka