Dodaj do ulubionych

herbata na nowy tydzien

10.08.09, 07:34
Maz ma dzis egzamin na licencje na polowanie wiec bedzie sie uczyl a
ja z Ida zaraz wychodzimy na plac zabaw- tzn ja bede sie uczyc w
jakiejs kafejce a Idy beda pilnowac panie przedszkolanki.. Genialny
wynalazek takie "przedszkole", potem obiad itp.
Teraz jeszcze na szybko musze pare rzeczy do pracy zrobic..
Obserwuj wątek
    • metanira Re: herbata na nowy tydzien 10.08.09, 08:15
      Witam się w średniej formie.
      W pracy wprawdzie jestem, ale:
      - Konrad nadal chory - dziś czwarta noc z gorączką
      - martwię się, bo zastrzyki jeszcze dziś i jutro, a poprawa mało spektakularna,
      boję się, że jeszcze to jeszcze nie koniec i znowu będę mieć problem (patrz poniżej)
      - moja mama przyszła niechętnie do Konrada, nie dlatego, że nie chce mi pomóc,
      ale dlatego, że zostawia babcię (chorą na Alzheimera) na 8 godzin, a mój ojciec
      robi łaskę, że babci ugotowaną zupę odgrzeje i poda, a potem jeszcze to wypomina
      (dlatego mama woli zajmować się Konradem u siebie w domu i dotąd, kiedy był
      chory zawsze brałam L4, ale teraz mam taką sytuację w pracy, że nie mogę, do
      siebie na razie wziąć go nie może, bo zastrzyki).
      Staram się nie martwić, ale doświadczenie mi mówi, że lepiej być realistką niż
      optymistką, bo jak coś się może spieprzyć, to na pewno się spieprzy, i
      zastanawiam się, co zrobię, jeśli od środy nadal nie będę mogła oddać Konrada do
      mamy.
      Udało nam się wszystko tak "pochytać", że byłam w sobotę na ślubie i weselu :)
      Mój M (lepiej późno niż wcale) przypominał sobie, że nasza sąsiadka z piętra
      jest pielęgniarką (ja o tym nie wiedziałam) i bez żadnego problemu przychodzi
      dawać Konradowi dawać zastrzyki 2 razy dziennie, więc odpada nam ciąganie
      chorego dziecka po przychodniach i pogotowiach. Moja mama posiedziała z Konradem
      od 15 w sobotę, o 23 przyjechał po mnie na wesele kolega, odwiózł do domu i
      potem mamę też. M tak bardzo zależało na tym weselu, bo koledzy z pracy
      (rzeczywiście bardzo fajni), bo on zdążył poznać ich żony, a oni mnie nie itp.,
      ale był tak męczony po kiepskich nocach przy chorym Konradzie, że wrócił 2
      godziny po mnie ;)
      Miłego dnia :)
    • anmroz Re: herbata na nowy tydzien 10.08.09, 08:15
      Kawa wypita. Zbieram siły na pilnowanie dzieci/nie tylko swoich/.Pogoda piękna
      od samego rana, ale nie bardzo to pomaga na zbyt krótką noc i niewielką ilość
      snu. Zaraz wsiadam na rower i ruszam do sklepu po bułki.
      • dorka3078 Re: herbata na nowy tydzien 10.08.09, 08:27
        witam się dzisiaj z domu z kawką ,urodziny wczorajsze jakoś poszły
        ,tort był śliczny ale już nie tak pyszny
        dzisiaj w planach chwilowe wyjście po nowy portfel a potem siedzimy w
        domku ,pogoda jakaś dziwna ani to słońce ani chmury
    • klaudia020707 Re: herbata na nowy tydzien 10.08.09, 10:50
      zieoną herbatkę popijam, za oknami deszcz ale co tam....jeszcze
      tylko 2 tyg:)))
      pozdrawiam poniedziałkowo
    • beetaa Re: herbata na nowy tydzien 10.08.09, 11:34
      A tak sie ostatnio cieszylam,ze Jonek nie choruje,a tu dzisiaj wstal rozpalony
      jak piec. Zapalenie gardla, streptokoki szaleja, wiec niestety pierwszy
      antybiotyk w zyciu i pierwsza goraczka powyzej 39 stopni :( Teraz troche spadla
      i biedny Malentas spi.
      Za oknem wyszlo slonce po wielkiej burzy, a ja dopijam herbatke.
      No i jestesmy uziemieni na najblizsze dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka