kasia_de
17.01.07, 10:47
geodeta stwierdził, że kawałek płotu sąsiada jest na mojej działce -
niewielki kawałek i nie na całości, ale moja działka jest bardzo wąska i ten
kawałek ma dla mnie znaczenie.
Ten "płot" to ruina, resztki podmurówki i kawałki porozrywanej siatki,
przerdzewiałej kompletnie. Za płotem zdziczały sad - działka niezabudowna.
Jak to rozwiązać?
Właścicieli tej działki jest 8 (+nieuregulowane postępowanie spadkowe), są to
straszliwi pieniacze, wiem, bo się z 2 spotkałam jak kupowałam działkę, by
zapytać, czy będą mieli coś przeciwko, jak zbuduję dom w granicy.
Ponoć pytać nie musiałam, ale dobrze zrobiłam, bo usłyszałam, że jak tylko
dostaną zawiadomienie o moim wniosku o pozwolenie na budowę to idą ze skargą
a potem będą się sądzić do ostatniej kropli krwi, bo taki dom w
granicy "obniży wartość ich działki".
Nikt z tych ludzi raczej tam nie zamieszka, chcą podzielić tę działkę na
mniejsze i sprzedać, ale hehe, gryzą się już rok między sobą jak wydzielić
drogę z tej działki, co jest konieczne do podziału ;-)
Jak z tego wybrnąć? chcę rozebrać ten pseudopłot i postawić swój własny taki
jak na całej posesji.