VANILLA SKY

IP: *.pl 16.03.02, 08:30
wczoraj wyszłam z kina pod wrażeniem. Film był dopełnieniem tego, czego nie
można było zobaczyć w Pięknym umysle. Te filmy są wbrew pozorom bardzo mocno ze
sobą powiązane. Nie będę opowiadać, bo trzeba go obejrzeć "na świezo" bez
wcześniejszych streszczen i opowieści.
    • Gość: A27 Re: VANILLA SKY IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 16:30
      Pozwolisz, ze sie nie zgodze. Vanilla Sky ma identyczna konstrukcje klamrowa
      jak "The Others". Penelope jest beznadziejna. Nie wie biedaczka, ze nie
      wystarczy tylko rzucic wlosami i robic slodkie oczka, a trzeba tez zagrac.
      A juz ta fabryka snow i przydluga scena w windzie mnie dobily.
      Z calego filmu najlepszy jest poczatek i muzyka.
      • Gość: pona Re: VANILLA SKY IP: *.czeladz.msk.pl 16.03.02, 16:38
        Gość portalu: A27 napisał(a):

        > Pozwolisz, ze sie nie zgodze. Vanilla Sky ma identyczna konstrukcje klamrowa
        > jak "The Others". Penelope jest beznadziejna. Nie wie biedaczka, ze nie
        > wystarczy tylko rzucic wlosami i robic slodkie oczka, a trzeba tez zagrac.
        > A juz ta fabryka snow i przydluga scena w windzie mnie dobily.
        > Z calego filmu najlepszy jest poczatek i muzyka.

        Zgadzam się... - a co do Penelope to faktycznie sama uroda nie wystarczy.
      • Gość: Milene Re: VANILLA SKY IP: *.w.club-internet.fr 16.03.02, 17:21
        Film bylby calkiem sympatyczny gdyby nie to beznadziejne, groteskowe i
        pseudofilozoficzne zakonczenie.
        Zepsulo mi caly film.
        • Gość: mala Re: VANILLA SKY IP: 212.182.97.* 17.03.02, 10:31
          a od ilu lat to jest
        • yuurei Re: VANILLA SKY 17.03.02, 21:58
          Gość portalu: Milene napisał(a):

          > Film bylby calkiem sympatyczny gdyby nie to
          beznadziejne, groteskowe i
          > pseudofilozoficzne zakonczenie.

          Zakończenie było napewno dużo lepsze, niż w Znaku Życia
          ;) Swoją droga faktycznie, że im dalej w film, tym robi
          się coraz gorszy. Chociaż może inaczej. Nie tyle gorszy,
          co bardziej nużący. Trochę za dużo mącenia i można się
          zgubić. Chociaż ja akurat oglądałem z przyjemnością.
          Swoją drogą, jestem ciekaw, jakie są wasze koncepcje a
          propos tego, co się stało od chwili wypadku. Co było
          snem, a co rzeczywistością. Ja sam mam dwie sugestie, ale
          na razie wolałbym nie spoilerować fabuły :)

          Pzdr

    • mathildae Re: VANILLA SKY 18.03.02, 14:05
      czy wyscie kochani na innnym filmie byli???
      zadne tam powazne zwiazki czy dopelnienia z Beautiful Mind ani Others! jak juz
      to z Gra (Game; Douglas i Penn)

      Yuurei, przeciez wszystko zostalo wyjasnione przez konsultanta; prawdziwe zycie
      Davida po wypadku to ta czesc do momentu wybrania momentu czasowego sklejki,
      czyli do sceny rozstania sie z Sofia i przyjacielem na ulicy po wspolnym
      wieczorze w klubie. ok, jeszcze uniemozliwienie Zarzadowi przejecia wladzy nad
      spolka. wszystko, to co stalo sie po znalezieniu Davida przez Sofii na ulicy to
      juz senna fatamorgana, a fatalne/nieprzyjemne fragmenty - jak np. koszmary nt
      Julii, zabojstwo Sofii/Julii, wiezienie, spotkanie McCabe - to tez sen, tylko
      ten niekontrolowany (czytaj: zly).
      • yuurei Re: VANILLA SKY 18.03.02, 18:17
        A właśnie dla mnie nie jest to tak do końca jasne.
        Miałem dwie "teorie" :)
        Jedna to taka, że moment, kiedy kończy się film, to tak
        naprawdę moment, kiedy Cruise budzi się ze śpiączki po
        wypadku.
        Druga, która przyszła później troche to fakt, że w
        zasadzie od początku, cały film to sen w śnie. Film
        zaczyna się, gdy Cruise ma sen, w którym nie ma nikogo
        poza nim (puste ulice itp). Budzi się z niego, i
        wszystko jest niby OK. A co, jeśli to obudzenie też
        było tylko snem. I dopiero koniec filmu to faktyczne
        wyjście ze snu.
        Trochę mi się wierzyć nie chce, że po 150 latach
        hibernacji budzą go tym samym "Open Your eyes". Ale
        może po prostu nie chce w to uwierzyć :)

        Pzdr
        • mathildae Re: VANILLA SKY 19.03.02, 12:26
          pierwsza teoria w ogole mnie nie przekonuje
          druga - lepiej, ale dla mnie jest jak napisalam w poprzednim poscie; sen zaczyna
          sie od przebudzenia sie Davida na ulicy po wieczorze z Sofia i kumplem w klubie.
          a ten pierwszy sen w filmie to wg mnie koszmar Davida jeszcze przed wypadkiem -
          odczytuje go jako czesciowo lek przed samotnoscia, troche jako lek przed
          zachwianiem porzadku jego zycia (zawsze jak wyjezdzam z garazu widze zaludniona
          ulice - samochody, ludzie itp.), a najbardziej jako lek przed utrata kontroli nad
          wlasnym zyciem - bo przeciez David przed wypadkiem w pelni kontroluje nie tylko
          swoje zycie ale takze w duzej mierze zycie wspolpracownikow, przyjaciol (podczas
          pierwszego spotkania Sofia mowi - ci wszyscy ludzie sa zalezni od Ciebie, prawda?
          motyw kontroli swojego zycia podkreslony jest jeszcze kilkakrotnie; David zapada
          w sen by znowu kontrolowac swoje zycie (w snie bedzie nie oszpecony - operacja
          sie powiedzie, bedzie z Sofia - w realu spotkanie w klubie mialo byc ich
          ostatnim), zaklocenia snu oznaczaja utrate kontroli - zdarzenia powstaja wbrew
          woli Davida: wraca Julia, a proba odzyskania kontroli (David zabija Julie by
          wrocila Sofia) - nie powodzi sie (wiezienie, wyrok - jak sugeruje McCabe - bedzie
          raczej skazujacy, David zostanie uznanym winnym morderstwa), o umiejetnosci
          kontroli przypomina dwukrotnie Davidowi konsultant: scena w barze (kontrolowanie
          ludzi zbaru) i scena finalowa na dachu (pojawienie sie McCabe'a - na zyczenie
          Davida, bo tak wlasnie w tym momencie pomyslal)
          a Open your eyes mnie nie razi, nawet mam wytlumaczenie. taka wiadomosc nagrana
          jest na budziku Davida (pierwsza scena, przebudzenie po koszmarze z pusta ulica).
          wg mnie David wybral to haslo na przebudzenie ze snu, bo zna je juz ze swojego
          zycia (element normalnosci), poza tym to pasuje do sceny na przebudzenia na
          chodniku - Sofia go znajduje i zwyczajnie mowi open your eyes jako "obudz sie,
          wstawaj" i na koniec to podkreslenie ze koszmar zycia sie skonczyl a David budzi
          sie w swoim lepszym zyciu - snie na jawie.
          pozdr. - m.
          • yuurei Re: VANILLA SKY 19.03.02, 18:16
            Hihi. Nie powiem, żeby mi to rozjaśniło sytuacje :)
            Właśnie to jest fajne w VS, że sobie można pokombinować
            :) Tak czy siak, obejrzał bym sobie pierwowzór :)

            Pzdr
            • mathildae Re: VANILLA SKY 20.03.02, 12:39
              juz jasniej nie umiem! ;)))
              btw pierwowzoru - tez bym zobaczyla; wiem tylko, ze byla to produkcja hiszpanska,
              a Penelopa Cruz zagrala Julie.
              pozdr. - m.
Pełna wersja