Dodaj do ulubionych

Obyczaje nieobyczajne

12.04.04, 10:03
Wczoraj, w telewizorni, jakiś kolejny przemądrzały dupek z tytułami
pseudonaukowymi wymądrzał się na temat "lejusa". Autorytatywnie stwierdzał,
że miejskie realizowanie oblewania obcych wodą jest "w swym korzeniu"
odmienne od wiejskiego. Mianowicie, miejskie jest przejawem narastającej
agresji i brutalności, spłycenia życia. Natomiast wiejskie jest kontynuacją
zdrowych i naturalnych, regionalnych obyczajów. Myślę, że chamstwo na wsi też
może występować i że ten mądrołek został nieraz nieźle zlany przez dresiarzy
pod swoim blokiem.
Obserwuj wątek
    • ryza_malpa1 Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 10:07
      Ja w pgóle podejrzewam, że za 100 lat dres bedzie funkcjonował jao strój ludowy.
      A stare dresiary bez zebów bedą siedzieć w Cepelii i pokazywać młodym tradycje
      zdoebienia paznokci różnobarwnymi lakierami :)
    • czarna33 Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 10:08
      A czy ja mogę wulgarnie???H..mu w dupę!!!
      • vika411 Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 10:10
        czarna33 napisała:

        > A czy ja mogę wulgarnie???H..mu w dupę!!!
        I starym dresiarom w cepeli tez!:-(
        • dociek Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 11:38
          Czy h.. jest prawidłowo przez samo "h"? Podobno językoznawcy ostatnio coraz
          bardziej się poddają nowym wersjom i być może to też zaakceptowano? A może to
          kwestia skojarzeń... np. samo "h" czyta się twardo... i może oznaczać
          wrsje "twardą" ;-p
          • kendo Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 22:14
            hihi,Dociek
            dobre wytlumaczenie ortograficzne;))

            pozdrawiam zyczac przyjemnych ostatnich godzin wielkanocnych.
            • vika411 Re: Obyczaje nieobyczajne 12.04.04, 23:14
              Jeden lubi twardo a drugi wrecz przeciwnie...
              Ciekawe co na to prof. Miodek?
              • dociek Re: Obyczaje nieobyczajne 13.04.04, 01:41
                To znaczy... jak lubi prof. Miodek??!! Zaczyna być tu pikaaaaantnie....
          • ceper_pepper Re: Obyczaje nieobyczajne 14.04.04, 12:20
            dociek napisał:

            > Czy h.. jest prawidłowo przez samo "h"? Podobno językoznawcy ostatnio coraz
            > bardziej się poddają nowym wersjom i być może to też zaakceptowano? A może to
            > kwestia skojarzeń... np. samo "h" czyta się twardo... i może oznaczać
            > wrsje "twardą" ;-p
            Z drugiej strony przez "CH" jest dłużej. Wnioski?? Zależy co kto lubi ;) I nie
            można mieć wszystkiego na raz ;)
            • zo_h Re: Obyczaje nieobyczajne 14.04.04, 12:59
              Ale i tak nici z tego ze długo skoro i tak miękki przez "ch"
    • dociek Re: Obyczaje nieobyczajne 15.04.04, 02:16
      Jako tak zwany "rodzynek" pracowniczy jestem wypuszczany prawie wprost i za
      pośrednictwem podtekstów oraz sugestii w zaułki damskich prowokacji o
      zabarwieniu erotycznym. W takich Stanach, np. gdybym był zawściekły na panie
      koleżanki, z pewnością wygrałbym kilka spraw o tzw. "molestowanie seksualne".
      Tam doszło już do absurdu w stylu: - jeżli uśmiechniesz się do jakiejś kobitki
      możesz być uznany nieomal za gwałciciela. Gdyby, stosując tamte kryteria,
      zachowywałbym się tak, jak się zachowuję, a staram się być grzeczny, miły i
      usłużny, to prawdopodobnie nie miałbym już roboty i siedziałbym w pierdlu.
      Dobrze, że jeszcze to do nas nie dotarło, ale jesteśmy na "dobrej drodze" -
      kalkując wszystkie najgorsze obyczaje i standardy zza oceanu. Nawet, gdyby coś
      takiego się ujawniło u nas, to niewątpliwie zaważyłaby na wyroku, a raczej na
      jego braku - "znikoma szkodliwość społeczna" zachowania z podtekstem
      erotycznym :-p I póki co, dobrze. Jednakowoż, jest to jeszcze bardziej
      skomplikowane, albowiem wiem, że żadna z pań nie zaświadczyłaby przeciw
      koleżankom skutkiem, znanej facetom - "solidarności macic". Z mojej zaś strony,
      nie będę się odżegnywał, że tego typu reakcje nie sprawiają pewnej satysfakcji
      wysłużonej "szowinistycznej męskiej świni"... Jednakże samcze bezpieczeństwo
      osobiste wymaga niesamowitego lawirowania pomiedzy mieliznami kobiecego
      seksualizmu, rozpoznawania zastawionych dla prowokacji i wywołania
      tzw. "subtelnej kobiecej ironii" pułapek, z jednoczesnym zachowaniem równowagi
      w kontaktowaniu się z każdą z pań, by żadnej "nie urazić" za małym lub zbyt
      dużym zainteresowaniem. Jakże łatwo w takiej sytuacji zupełnie bezwiednie
      okazać się: albo "nieczułym, brutalnym chamem", albo "niepohamowanym, napalonym
      prostakiem". Tak to wygląda z pozycji równorzędnego pracownika, natomiast z
      pozycji szefa "rodzynka" jest to zupełnie inna sprawa. Szef często uznawany
      bywa za prostaka z racji samego "szefowania", a chamem bywa równie często, tym
      częściej, jeżeli zleca coś niespodziewanego i trudnego do roboty... :-D A
      seksualne zaczepki wobec takiego szefa mogą służyć np. uzyskaniu większej
      premii, więc bywają, po prostu "damską dźwignią" do... "awansu służbowego" :-p
      Czekam na oburzone głosy forumowiczek... :-)))
      • ryza_malpa1 Re: Obyczaje nieobyczajne 15.04.04, 07:48
        Jak wam sie nudzi w tej administracji...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka