dociek
12.04.04, 10:03
Wczoraj, w telewizorni, jakiś kolejny przemądrzały dupek z tytułami
pseudonaukowymi wymądrzał się na temat "lejusa". Autorytatywnie stwierdzał,
że miejskie realizowanie oblewania obcych wodą jest "w swym korzeniu"
odmienne od wiejskiego. Mianowicie, miejskie jest przejawem narastającej
agresji i brutalności, spłycenia życia. Natomiast wiejskie jest kontynuacją
zdrowych i naturalnych, regionalnych obyczajów. Myślę, że chamstwo na wsi też
może występować i że ten mądrołek został nieraz nieźle zlany przez dresiarzy
pod swoim blokiem.