kochanica-francuza
12.12.05, 23:12
Podczas jedzenia obiadku w barze vege przypomniało mi się, że warto by czepić
się byłego anglisty w sprawie nieoddanych mi książek i pieniędzy.
Jako nieużywająca komórki, udałam się do najbliższego automatu , znajdującego
się w kinie Femina.
Przy kasach zauważyłam siostrę zakonną w otoczeniu grupki 10-12- latków.
Padłam i zaryczałam (rzecz jasna duchowo), po czym zaczęłam się grzebać w
przepełnionej torbie (dla podejrzliwych - noszę za małą torbę , bo duża mi nie
pasuje do kurtki, hehe) w poszukiwaniu notesu z telefonami.
Siostra upierała się "Tylko nie na Harry`ego", dzieci nie chciały na coś
innego i ostatecznie stanęło na 18.30 (dzieci uparły się czekać, było równo
godzinę wcześniej).
Spojrzałam na rozkład filmów i oko mi zbielało: "Komornik"!
Uznałam jednak, że siostra ma resztki rozsądku i postanowiłam poinformować się
u źródła. Pani kasjerka wyjaśniła mi, że o tej godzinie grają film "Jestem".
film.wp.pl/p/id,25223,film.html
Nooo... dla mnie to nie jest film dla dzieci.