Dodaj do ulubionych

wierszyki na nowy tydzień

03.04.06, 12:02
może się tu będa pojawiać, co tydzień
a może się skończy tylko na tym.
nie wiem.

Dariusz Foks
Henry na asfalcie


Henry'ego przejechał walec. Henry'ego
przejechał walec z metalu.
Ciężki walec. Walec z żelaza, stali i smaru.
Przejechał dokładnie. Walec,
któremu nic nie brakowało.
Henry czytał o walcach. Sporo o walcach

napisano. Henry nie tylko o walcach
czytał. Czytał też sporo
o rozmnażaniu. Czytał o rozmnażaniu
przez pączkowanie. Nie znalazł potrzebnego zdania
o powiększaniu przez rozgniatanie.
Zdania o rzeczach przyziemnych. Zdania

o twardych facetach. Zdania o walcach
uszkodzonych. I brzydkich wyrazach
w warsztatach. Znalazł dwa zdania na swój temat.
„Powinien być jakiś walec dla Henry'ego".
I był. „Henry
powinien się zwijać". I zwijamy Henry'ego.


P:)
Obserwuj wątek
    • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 03.04.06, 13:05
      Bob Ły De Krąg
      "do Walca"

      walił walec walenia po głowie:
      - "walą mnie mój drogi rafy kolorowe
      ja walcem jestem i wszystkto rozpłaszczam"
      tu rozpiał prochowiec i z kieszeni płaszcza

      wyjął wałek do ciasta, zrobił groźną minę,
      waleń nonszalancko splunał przez fiszbinę
      powiedział - "walec ty sie wylecz, masz, oto szmata
      podetrzyj sobie tłoki bo ci smar wylata

      machnał waleń ogonem, mlasnął, poszła fala
      - "niech kolega walec, lepiej stąd ... ucieka
      i spojrzy sobie w lustro" - szepcze głos anielski
      - "tyś raczej nie walec, ale walc angielski"
    • au.lait Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 12:36
      Ode mnie Foksa "Próbowałem opiewać okaleczony świat"

      Próbowałem opiewać okaleczony świat.
      Pamiętałem o długich nożach sierpnia
      i o truskawkach przeszłości. Znaczy się,
      o jabolach. O marihuanie, która daje zarobić
      opuszczonym mieszkańcom PGR-ów.
      Wcale nie musiałem opiewać okaleczonego świata.
      Jak biały człowiek patrzyłem na wypasione okręty
      podwodne: jeden z nich miał przed sobą przygodę medialną,
      o innym można poczytać w wycofanym podręczniku.
      Widziałem Rumunów, którzy nie kasowali biletów,
      słyszałem nazistów, którzy wyręczali kanara.
      Nie powinienem opiewać okaleczonego świata.
      Kiedy ostatnio byłem z kimś w białym pokoju,
      przyszedł policjant i straszył przedsiębiorcą budowlanym.
      Byłem na koncercie, ale nic nie wybuchło,
      bo wstęp wolny był. Jesienią dzieci zbierają żołędzie
      w parku, gdzie grasuje zamorski zboczeniec
      z dynamitem w zębach. Próbowałem opiewać okaleczony świat,
      ale skończyło się na tym, że wetknąłem mu w tyłek
      szare piórko, zgubione przez drozda,
      i patrzyłem, jak się męczy.



      (bo wierszyk przewrotny oraz bo prywatnie Daro to wery sympatyczna persona
      jest ;)
      • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 12:47
        bardzo mi się podobają wiersze te ;))
        • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 12:56

          głowa sie nigdy nie chowa
          a powinna
          jak tygrysi pazur
          miekko
          miedzy uda

          glowa sie nigdy nie urywa
          a powinna
          jak czeresnie
          i rosnac calkiem nowa

          glowa sie nigdy nie widzi
          a powinna
          jak cyfra dwa czy piec
          wiedziec co dodac co ujac
          aby bylo jej ni mniej ni wiecej
          • au.lait Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 13:29
            prozą wiersz więc :)

            Eine kleine Prosa / Craig Raine /

            Winem i papierosami rozwiązaliśmy problem. Wiersz prozą może być niepoetycki -
            może być wszystkim, co jest za krótkie na krótkie opowiadanie. Niemcy mówią na
            to eine kleine Prosa. Na przykład. Basen pod gołym niebem. Mojego syna,
            jedenastolatka, pozdrawia młodszy od niego chłopiec, który uśmiecha się i
            mówi: "Cześć, Isaac, to ja, tylko bez włosów." Przez całe popołudnie chłopcy
            bawią się razem. A Isaac próbuje zapanować nad drżeniem swego głosu. Chłopczyk,
            który nie musi zakładać czepka kąpielowego.


            dla odmiany.. ;)
            • braineater Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 13:46
              jak proza, to proza:

              Andrzej Sosnowski

              IX. Alpinista podziwiający widok z krawędzi wyniosłego punktu (postawa
              wyrażająca zachwyt)

              W dzieciństwie chodzimy na szczudłach, dorośli mają ciche wrotki. Z aniołów
              wymieniłbym gosposie: za tranzystory na umorusanych kolanach, za czosnek i
              tran, za mroczne włoskie binokle i krzykliwe spódniczki odsłaniające sinoróżowe
              nogi - tak ciepłe w poranki, kiedy wygnani z łóżka przez półsenne zmory (ach,
              niewinne preteksty), wsuwaliśmy się pod inną kołdrę, powierniczkę westchnień
              jakże innych niż nasze. Te nogi, dobrze znane pewnemu żołnierzowi (czy wciąż
              stoi na warcie?), zawsze wprawiały nas w świąteczny nastrój. Nogi, fikcje
              dzieciństwa. Właściwie uniknąłem większości fikcji dzieciństwa. Piliśmy Vino
              Bianco di Torino (lata sześćdziesiąte) w kuchni podczas rodzinnych przyjęć i
              śmialiśmy się ze szkolnych kokietek, wpatrzonych w rozporek ucznia przy
              tablicy. Fort! Da! Moje dzieciństwo nie zagubiło się w gąszczu nóg i
              metonimicznych ust. (Czy mieliśmy świat w małym palcu? Tak, ale dzięki
              modlitwie: żadnych fikcji uwierających jak włoskie lakierki, żadnych
              fantastycznych geografii dziewczęcego ciała, jak średniowieczna mapa - odrobinę
              miękkiej precyzji i żadnych zniewalających luster.) Dzieciństwo jest jak żucie
              szkła pośród tych, którzy żują gumę.

              Ale skończyło się. Pewnego ranka gosposia wyniosła mnie na balkon i przerzuciła
              przez poręcz, jedną ręką trzymając za kołnierz, a drugą przysuwając małe
              lusterko do mojej twarzy. Fora ze dwora. Och, cywilizacja! Z tym wyrazem twarzy
              pozostaję do dzisiaj. Nie kłaniam się, z uwagi na lęk wysokości. Natomiast
              chętnie patrzę w górę na księżyc: w nim odbija się całkiem odmienne
              dzieciństwo. Wszystko furda.

              P:)
              • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 13:50
                to wielościany?
                i czy to ten sosnkowski?
                • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 13:51
                  aaa nie
                  tamten to Jerzy Sosnkowski ;))) któego bardzo lubię za proze.
                  • braineater Sosnowski 04.04.06, 13:58
                    To andrzej sosnowski. Rewelacyjny tłumacz - pani Bowles szczególnie, ale tez
                    Raymonda Firbanka, niezły prozaik - tekscik wyzej z tomiku Nouvelles impresions
                    de Amerique, no i przede wszystkim, jak dla mnie najlepszy z wspolczesnych
                    polskich poetów. Prywatny nobel za frazę:

                    "Embargo, telefonio i wy, digitale,
                    sam sobie siecią, myszą i portalem.
                    Kody dostępu, Klaudio Terminale."

                    Tu masz linek do jeszcze jednego z jego tekstów, co kiedys propagowałem:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=20302659&a=22118429
                    P:)
              • au.lait Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 14:02
                taka rozmowa..
                /Dyduch vs Pióro/

                Dyduch: Dlaczego poezja jest ważniejsza niż proza?
                Pióro: Ja:Kafka
                D: Czy pamięta Pan pierwszy własny wiersz, jeśli tak, to jak brzmiał jego tytuł
                albo incipit?
                P: Tryumfujące włosy: odgadły, że mózgu nie ma gdyż - szczury zjadły
                D: Kto po raz pierwszy boleśnie odmówił Panu talentu i dlaczego nie wziął Pan
                sobie tego do serca?
                P: W piątej recenzje opinie które by się pośmiać czyta kiedy jest melancholijna
                D: Czy udało się kiedyś Panu zdobyć choćby na chwilę partnera dzięki własnej
                poezji?
                P: Poeta pisze (czysta wódka) sztukę robi
                D: Jaka jest Pana ulubiona potrawa? Jeśli poezja to artykuły spożywcze, to jaki
                artykuł reprezentują Pana liryki?
                P: To jest kiełbasa. To jest moja matka jadalna
                D: Który z żyjących polskich poetów zasługuje na Nobla?
                P: A ostatecznie dać mi choć wódki żebym pił i potem rzygał bo poetów trzeba
                używać
                D: Jeżeli rację miał Gombrowicz pisząc, że "poeci lęgną się wszędzie jak
                robactwo", to dlaczego?
                P: Robaki są aniołami
                • braineater Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 14:05
                  jak dalej tak pojdzie to przekleimy za chwile całe Biuro Literackie:)

                  P:)
                  • au.lait Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 14:06
                    a bo bardzo je lubię;)
                    sętyment..
                  • obly Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 14:18
                    braineater napisał:

                    > jak dalej tak pojdzie to przekleimy za chwile całe Biuro Literackie:)
                    >
                    > P:)

                    ?!?dlaczego
                    by...
                    //nie?

                    ...

                    ()wiersz współczesny ;))

                    tak jak sosnowskiego polubiłem z wejżenia
                    a foksa mam za kumpla z sąsiedztwa
                    to jeśli chodzi o pióro
                    to rozumiem
                    że to te piórko
                    że to tego drozda
                    że w tej dupie
                    temu okaleczonemu światu
                    dokucza
    • ydorius Re: wierszyki na nowy tydzień 04.04.06, 17:16

      to ja obniżę poziom :-)

      m,
      .y.

      jak tu się nie śmiać
      z tych wszystkich małych starań
      zajęcia
      odebrania
      strzelania
      wyrywania
      duszenia
      kłucia
      cięcia
      rwania

      dorośli się bawią jak dzieci
      a dzieci się bawią jak zwykle
      wylatując w powietrze całymi autobusami
      z nudów i dla rozrywki

      zmyj, bardzo cię proszę
      krew z telewizora
      znów masakra w Jemenie
      czy gdzieś tam
      a zaraz będzie dobranocka

      czy to nie zabawne?
      można uderzyć kamieniem bez winy
      żeby nie leciała krew
      a uderza się tak
      by nie leciał oddech

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      Pošto ja ne znam puno o sovama, pisaću o životinji koju znam. To je krava.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka