Dodaj do ulubionych

Dla poprawy humoru :)) dowcip

09.01.04, 21:12
Po powrocie do domu, Ken zastał swoją żonę zapłakaną. Zdenerwowana kobieta
wyjaśniła:
- To farmaceuta. Obraził mnie dziś strasznie przez telefon.
Ken natychmiast wsiadł w samochód by stawić czoła aptekarzowi i domagać się
należnych przeprosin. Zanim jednak zdążył naubliżać farmaceucie, ten wszedł
mu w słowo:
- Chwileczkę. Niech pan najpierw wysłucha mojej wersji wydarzeń:
Tego ranka budzik nie zadzwonił, wobec czego zaspałem. Wybiegłem bez
śniadania i popędziłem do wozu, gdy zorientowałem się, że zatrzasnąłem drzwi
zostawiając w mieszkaniu klucze od domu i od samochodu. Musiałem zbić szybę
w oknie by wziąć klucze. Potem za zbyt szybką jazdę dostałem mandat. Dwie
przecznice przed apteką złapałem gumę. Gdy w końcu tu dotarłem, czekał już
spory tłum ludzi.
Otworzyłem i zacząłem ich obsługiwać i wtedy ten cholerny telefon zaczął
dzwonić. Akurat miałem wydać klientowi resztę, więc otworzyłem szufladę kasy
fiskalnej i rozerwałem rolkę z drobnymi. Niestety, tak nieszczęśliwie, że
rozsypały mi się po podłodze. Ukląkłem by pozbierać monety. Telefon nadal
dzwonił. Gdy wstawałem, uderzyłem głową o otwartą szufladę kasy. Oparłem się
o półkę na której stały butelki syropu. Dwie spadły i potłukły się. Telefon
nie przestawał dzwonić i w końcu odebrałem. To była pańska żona. Chciała
wiedzieć, jak użyć termometru doodbytniczego. I proszę mi wierzyć, że jedyne
co zrobiłem, to odpowiedziałem jej...
POZ>SZAK
Obserwuj wątek
    • s_z_a_k Re: Dla poprawy humoru :)) dowcip 09.01.04, 21:14
      PRAWA WŁASNOSCI WG DZIECI:
      § 1. Jeśli mi się to podoba, to jest moje.
      § 2. Jeśli mam to w ręce, to jest moje.
      § 3. Jeśli mogę Ci to zabrać, to jest moje.
      § 4. Jeśli miałem to już wcześniej, to jest moje.
      § 5. Jeśli to jest moje, to nie może nigdy wyglądać jakby było Twoje.
      § 6. Jeśli coś robię lub buduję, to WSZYSTKIE części są moje.
      § 7. Jeśli to wygląda zupełnie jak moje, to JEST moje.
      § 8. Jeśli pierwszy to zobaczyłem, to jest moje.
      § 9. Jeśli bawisz się czymś i odłożysz to na bok, to automatycznie staje się
      moje.
      § 10. Jeśli to jest popsute, to jest Twoje.
    • ellenai Re: Dla poprawy humoru :)) dowcip 09.01.04, 21:14
      DOBREEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEeee, szak ale sie usmialam:))))))))to
      jest opis mojego dnia dzisiaj!!!!!!!!!!!! brawo kolego ,rozsmieszyles mnie
      cmoooooooooooook
    • s_z_a_k koniecznie głośniki :)) 09.01.04, 21:17
      www.liquidgeneration.com/poptoons/saddam_outkast.asp
      • delfinek27 Re: koniecznie głośniki :)) 03.03.04, 21:57
        Niezłe - prosze o wiecej
    • patrick78 Re: Dla poprawy humoru :)) dowcip 10.01.04, 00:09
      dobre hahaha:)
      • dominux Re: Dla poprawy humoru :)) dowcip 03.03.04, 19:01
        To teraz coś odemnie
        Mistrz w pchnięciu kula do trenera:
        - Dziś musze pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
        - E! nie dorzucisz...

        Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało
        im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza
        zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają
        nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez
        cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się
        przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
        - Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona
        zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w
        podartych rajstopach.
        Drugi mówi:
        - Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych
        rajstopach to jeszcze bez majtek!
        Trzeci mówi:
        - Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek,
        a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy -
        Koledzy z Gdyni!

        Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
        - Dostałem piątkę i w mordę!
        - Za co dostałeś piątkę?
        - Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
        - A za co w mordę?!
        - Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7!
        Tata: - Przecież to jest jeden ch..!
        - Też tak powiedziałem!!
        • ellenai superrrrrrrrrrrrr,zwlaszcza to... 03.03.04, 19:54
          ......nigdy cie nie zapomnimy koledzy z gdyni!!!!!!!!!!!!!! boskie!!!!
          • s_z_a_k Re: superrrrrrrrrrrrr,zwlaszcza to... 03.03.04, 22:08
            ellenai napisała:

            > ......nigdy cie nie zapomnimy koledzy z gdyni!!!!!!!!!!!!!! boskie!!!!
            • dominux ellenai special for you 04.03.04, 22:06
              Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji.
              Nagle cuś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba
              odcażyć, więc wyrzucono bagaż. Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął
              kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrzą po sobie, kto dla ratowania
              współpasażerów poświęci się i wyskoczy.
              (Konsternacja)
              Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to
              Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barku całą Whisky,
              przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem
              "FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył.
              Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło. Tym razem
              podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też. Wypił
              wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przeleciał wszystkie brunetki i z
              okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!"
              - wyskoczył.
              Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrzą na Polaka. Polak
              rozejrzał się, pozwiedzał: "Czemu nie?", ruszył ramionami, wypił WSZYSTKO co
              było w barku oraz własne zapasy, przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z
              okrzykiem "NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"...
              ...wyrzucił Murzyna.


              Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że
              wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra,
              mówiąc "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo
              na pogrzebach...


              Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze
              sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę
              rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry
              swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra
              natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania
              ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana
              majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii
              dołączając następujacy list:
              Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że
              nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej
              siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe
              do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je
              sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były
              poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała
              naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne
              inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz
              zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem
              naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je
              całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy
              wieczór. Z całą moją miłoscią
              PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było
              trochę futerka.



              W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do
              pracy.
              Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą
              jedną w drodze małego testu.
              - Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę
              powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
              - Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
              Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
              - Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
              Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę.
              Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę
              powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na
              podstawie zdjęcia.
              - Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
              Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
              - No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
              - To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
              - Ale dlaczego?
              - No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!



              Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok
              przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się
              dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a
              ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do
              powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i
              słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby
              usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z
              ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia
              dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.



              Ojciec pyta się córki:
              - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
              - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
              Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z
              oburzeniem pyta się ojca:
              - Tato co Ty u licha robisz?
              - Piję z zięciem!!



              W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda
              zakonnica.
              Biegnie prosto do matki przełożonej:
              - Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
              - Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
              - Pomoże???
              - Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


              Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta
              go co potrafi.
              - Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę
              zwierząt.
              - Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodzmy do krowek, zobaczymy co pan
              potrafi.
              Wchodza do krowek a tu krasula "Muuuu!"
              - Co ona powiedziała?
              - Że daje 10 litrów mleka a wy wpisujecie tylko 4.
              - O kurde! Ale chodźmy do świnek.
              Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
              - A ta co powiedziała?
              - Ze daje 5 prosiąt a wy wpisujecie 3.
              - O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
              W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
              - Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy
              pijany...


              Obiad dla zakonnic:
              - Siostry, dziś na obiad marchewka!
              - Hurra!
              - Ale pokrojona!
              - Eeeee...


              Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie
              choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi
              i gada:
              - Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...
              Pozdrowionka dla wszystkich!!!
              • ellenai dobreeeeee dzieki:))) 04.03.04, 22:11
                niedzwiedz i kawa sa dobreeeee i ten nienawidzacy slubow hehehehhe!!!!!!!!!
                zreszta wszyskto jest swietne!!!!!!!!! dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka