giks 18.11.03, 20:09 ale nie liczę na walkę o 2000 bo Mat mnie nie chce dopuścić do kompa :((( buuuuuu..... no chyba, że zaczekacie na mnie tak ze 2-3 h ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zawisza777 Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:11 taaa i co jeszcze ;? dobra zaczekamy niech bedzie! :D Odpowiedz Link Zgłoś
giks Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:16 hmmm bywału pyszniejsze ;) a jeśłi chodzi o takie pyszności to potem jeszcze napiszę coś... Odpowiedz Link Zgłoś
k.g.r Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:18 no to pieknie, eh dobrze temu kto sie moze na noc objadac słodkosciami:) Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza777 Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:20 wlasnie Gisik ale i tak nie byla taka zla :D mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
giks Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:21 a co jadłeś? czy jak? może telepatycznie co? Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza777 Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:26 Wiesz zawsze sie wczuwam wczyjas role...:D Twoja mi sie akurat wtedy podobala wiec...byla OK nie taka zla(szarlotka) Odpowiedz Link Zgłoś
giks Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:32 > Twoja mi sie akurat wtedy podobala > wiec... Proszę oświeć mnie bo nie mam pojęcia co masz na myśli ;) chyba za bardzo kombinuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza777 Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:36 Twoja rola mi sie wtedy podobala czyli wtrakcie jedzenia szarlotki kapujesz? wiec sie wcielilem stad wiem czy byla smaczna....aa never mind! actually what am i talking about? :D Odpowiedz Link Zgłoś
giks Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:38 poczzkaj aż zacznę pisać o serniku ;) to dopiero będzie się w co wczuwać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza777 Re: wróciłam.... 18.11.03, 20:42 dobra...wczuwac chetnie...ale jak bedzie tyle gadania to sobie jeszcze do piekarni zdaze skoczyc :D Odpowiedz Link Zgłoś