giks
12.12.03, 00:08
bo tak się naczytałam tych waszych postów o kokoskach i kokosach i sernikach
że aż mi się zachciało.....
Dziś zrobiłam sobie ryż z jabłkami mniam a na jutro zaplanowany serniczek na
zimno i to z 4 litrów mleka co by było czym się nafutrować ;)
....A skoro o sernikach to jakie lubicie..... Ja uwielbiam taki na zimno wg
przepisu mojej mamy .... ale pieczony też jest extra szczególnie w wydaniu
mojej babci taki wiedeński. Raz probowałam upiec taki ale bez porównania :(
Z tymi sernikami to ja od jakiegoś czasu jadam takie "czyste" bo nie
przepadam, za rodzynkami a orzechów reszta nie lubi więc są bez dodatków ;)
ale mi to nie przeszkadza ;) Ten warszawski sławny sernik też był bez
dodatków tylko na wierzchu pod galaretką miał maliny mniam :)))
A wy jakie lubicie serniki??? Ponoć do pieczonego się nie daje orzechów bo
ciemnieje ser - traci kolor i staje się taki szro-bury ale ja tam mogę taki
bury zjeść ważny smak ;) choć przyznam, że efektowny wygląd też robi swoje :)