22.10.10, 11:11
Witam, organizowałam wesele na tej sali i powiem tak.... zalety są ale też i wady.Radziłabym każdemu się zastanowić poważnie przed podjęciem decyzji. Wszędzie gdziekolwiek się nie pójdzie będzie pięknie i ładnie przed podpisaniem umowy, wszystko będzie kwestią jedynie dogadania bez żadnych problemów.
-Prawdą jest to że całość kwoty trzeba zapłacić przed imprezą i dobrowolnie się na to zgadzamy bo jest to napisane w umowie, (wiec dla kogoś kto nie jest zorientowany nie spotkałam się nigdzie żeby tak było- problem jest tuż przed weselem jak zaczynamy liczyć kasę i czasem może być na styk)
-ilość gości- lepiej powiedzieć mniejszą ilość i w ostatnie chwili dodać jak ma się 100% pewność , bo jeśli ktoś wam wypadnie to nie zwrócą wam kasy ("to jest biznes")
-dzieci- jedynie za te małe płaci się połowę(czyli tak3-4lata), większe jak dorośli
-układ stołów- wcale nie jest tak jak się chce, bo gdy się przyjdzie z listą i rozplanowanym ustawieniem gości to się okazuje ze stoły muszą stać tak a nie inaczej, ze nie więcej niż 20-25 osób i trzeba reorganizować, już nie powiem że narzucone są winietki ale ja jestem podobnego zdania ze lepiej pousadzać gości
-dekoracja na stołach- w grę wchodzą obecnie tuby z różami jedynie w kolorze bordo, chyba że sami sobie młodzi coś załatwią, aha a JEST WTEDY TYLKO 10 WAZONÓW o czym sam właściciel nas poinformował jak już przyjechaliśmy z 20 bukietami więc trochę późno
-menu- w sumie to właściciel sam proponuje dwie możliwości potraw na danie ... i tu już jak kto woli bo czasem lepij mieć możliwość wyboru z kilku gotowych menu a nie tylko to co on proponuje
-jedzenie - z opinii gości całkiem smaczne
-stół z herbatą i kawą- PORAŻKA-pomysł dobry żeby stały termosy z ciepłą wodą i obok herbata i kawa do zaparzenia, ale sposób podania to niezbyt się podobał, w pewnym momencie wszystko było porozwalane i nikt nie dbał o porządek z obsługi
-ogólna obsługa- co do podawania potraw nie jest źle... ale...
- napoje kupowane przez sale- ODRADZAM!!! - W pewnym momencie stały puste butelki i trzeba było prosić o ich wymianę na pełne!!! lepiej więc samemu zadbać o napoje,
-właściciel miał być całe wesele na sali... okazało się że był na początku i na końcu, gdy był jakiś problem w trakcie trzeba było latać po kuchni i kogoś szukać z obsługi
-stół wiejski- ciężko mi oceniać bo właściciel pozwolił nam mieć własne jedzenie
-bar- my nie mieliśmy pomimo usilnego namawiania przez właściciela
-klimatyzacja- na początku była wyłączona a otwarte okna więc pomyśleliśmy że wogóle nie działa, po poproszeniu włączono zato w miejscach gdzie była to było zimno a w innym w sam raz...
-po weselu- z tego co dostaliśmy to wychodziło na to że nasi goście tak jedli że zostawili tylko zimną płytę, dziwne że napoje te które zostały na stołach ani jednej butelki nie dostaliśmy
Ogólnie poważnie bym się zastanowiła gdybym drugi raz miała organizować wesele, ze względu na układ sali również, a także na relacje między nami a właścicielem przed zapłaceniem, bo w sumie zgłupieliśmy kto w końcu tym właścicielem tam jest.... po zapłaceniu inna gadka, szkoda tylko że kwestia "dogadania" nie wchodziła w grę gdy na ostatnią chwilę wypadło nam parę gości i wtedy już nie było gadania co do zwrotu pieniążków za te osoby.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka