dzika_kredka
31.03.09, 23:10
ech.. slub, wesele..
piekne chwile sie szykuje, ale tak naprawde to ogromnie duzo roboty
z organizacja.. i i tak pozniej idzie sie na kompromisy i rezygnuje
z wielu swoich wczesniejszych marzen co do wlasnego slubu.. bo
rodzina, bo pieniadze, bo terminy.. co prawda troche mojej winy bo
zaczelam organizowac sie b.pozno..ale...
ja juz powoli wysiadam..
a jak sobie radzicie wy z cala ta bieganina?