witam,
proszę o pomoc, ponieważ nie mogę sobie sama poradzić z moim problemem. po
wielu nieudanych próbach stworzenia związku, parę miesięcy temu strzelił we
mnie istny grom z jasnego nieba. wydawało mi się, że uczucie płynie również z
jego strony, chociaż do sprawy podchodziłam bardzo nieufnie. już wydawało mi
się, że wszystko jest w porządku kiedy niestety.. wygląda na to, że on się
wycofał.
staram się bardzo ale niełatwo jest dojść do siebie i przede wszystkim pojąć
dlaczego tak się stało? i czy sprawa jest już przegrana?
jeśli ktoś byłby na tyle uprzejmy i znalazł chwilę aby mi pomóc..

napiszę
jakie mam pytania:
czy on coś do mnie czuje?
czy powinnam dać sobie spokój, czy z tego coś jeszcze będzie?
jaki może być powód tego, że on się wycofał?
czy powinnam spróbować o to zawalczyć?
pozdrawiam