krolowa.mieczy
27.05.10, 19:29
...
wpędzą mnie do grobu...

Zauważyłam, ze chyba za bardzo zaczęło mi zależeć zamiast mieć
gdzieś.
Co radzą mi karty w sprwie K. spod granicy francuskiej:
sytuacja - 10 pucharów
tego karty mi nie radzą - eremita
to mi radzą - mag
(
kochankowie
8 pucharów
Qmonet)
podsumowanie - śmierć
Wkleiłam linki do kart z dołożenia bo wg mnie to historia: w
kochankach trzeba dokonać wyboru, na 8 puch już wybór został
dokonany i mężczyzna jak i kobieta odchodzą z towarzystwa tworzyć
coś razem a Qmonet nie wiem.
chciałam powiedzieć, ze Qmonet znów mi się powtórzyła
forum.gazeta.pl/forum/w,46867,111850569,111850569,rozklad_od_Coil_.html
Aż mnie to denerwuje! tupię nogami o co chodzi!!!
Ufff.. wracam do rozkłądu: i tak ode mnie to nie zależy a od niego.
Znów śmierć. konieć? czy... brak bezpośredniego kontaktu?
Drugą rzeczą jaka mnie denerwuje to moja słabość i fakt, ze nie JA
decyduję a on. Dla mnie to nowa sytuacja i nie umiem sie odnaleźć w
niej...
Chyba królestwo królowej śniegu topnieje powoli...
Pomożecie mi rozgryźć?
Po 30. coraz mniej "muszę", a więcej "chcę"