Dodaj do ulubionych

a czy kazdy moze stawiac karty?

29.07.11, 13:11

czy mozna sie tego nauczyc jak np. gotowania?

pewnie tak, tylko ze jeden bedzie mistrzem a drugi ciagle bedzie krazył i platał w domysłach

czy kazdy jest na tyle silny by moc je stawiac ?
gdzies po głowie mi sie kołacza historie rozne ze, nie dla wszystkich tarot jest bezpieczny

no i pytanie za 100 punktow
big_grin
czy taka babowa to były mistrz czy rzemieslnik w tarocie?
czy sobie darowac i korzystac z uprzejmosci innych czy jednak sprobowac?

zobaczcie czy sie nadaje, czy własnego ogona nie zjem?

zaległam sie na tym waszym forum troszkewink
Obserwuj wątek
    • asia.33 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 13:30
      ja sadze ze niemozna ot tak na to pytanie jednozbacznie dopowiedzic...bo owszem sa ludzie , którzy maja ogromny talent od urodzenia wlasnie a wychowywani w odp warunkach (np babacia wrozka) maja od poczatku łatwiej. Ale moze i byc osoba utalentowana, ktora pol zycia nie mial o tym pojecia az nagle ...no własnie. Nie mozna tu porównac talentów. W swoim zyciu spotkałam 3 taie osoby wybitnie zdolne , które wypowiadały słowa jakie ja wypowiadałam nieswiadomie po latach albo mowily o rzeczach niby od niechcenia a które sprawdzały sie po 10 latach..dla mnie to jest talent. Pewnei ze mozna sie nauczyc kart i ich znaczenia ..wsyzstko zlaezy jak sie bedziesz z tym czuła....jedna osoba nauczy sie kart i uzna ze jest wrozka inna bedzie drazyc temat do koca zycia i bedzie jej mało. To tez zalezy czy robisz to dla siebie czy bedziesz sie czuła na tyle silna i pewna by stawiac karty innym ...no ale w kazdym badz razie zaczac od czegos trzeba od tej nauki..kazdy ma indywidulane tempo nauki ..poczujesz sama czy sie do tego nadajesz czy nie czujesz tematu. Nikt tu nie jest w stanie ocenic Ciebie ani Twojej interpretacji dopoki sie one nie spełnia bo jak inaczej ocenic trafnosc wrózby?
      Spróbuj ..bedziesz sama wiedziała najlepiej smile
      pozdrawiam
      • krolowa.mieczy Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 14:12
        Asia ma rację smile
        A tarot wcale nie jest niebezpieczny. Nie wierz w takie gadanie.
        Tarot jest narzędziem w rękach człowieka i sam z siebie nie jest dobry ani zły. To człowiek decyduje o tym czy będzie używał kart w dobrej czy złej wierze, czy będzie mieszał innym w głowach czy pomagał.
        Bardzo ważne jest jeszcze cos (moje prywatne zdanie - zaznaczam): osoby niezrównoważone psychicznie, w depresji, schizofrenicy itd. nie powinni dotykać kart, ponieważ jest zagrożenie że będą odczytywac prognozy zbyt czarno lub zbyt optymistycznie lub w ogóle w krzywym zwierciadle.
        Ja zajęłam się tarotem gdy miałam ciężki okres w swoim życiu, gdy potrzebowałam wsparcia. Miałam kilka wyjsć: zapić się i stoczyć, chodzić od psychiatry do psychiatry, stać się dewotką lub zgłębiać tarota. Wybrałam to ostatnie i nie żałuję. tarot uspokoił mnie, jestem inną osobą niż przed nim.
        Więc jeśli czujesz, że chcesz - kup karty, książki i próbuj. A jak potem okaże się, że to nie to, to nie będzie tragedii. Może nie ten czas lub po prostu nie.
        smile
      • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 14:12
        Zgadzam się z Asią. Jak nie sprawdzisz sama, nie zrobisz rozkładów, nie będziesz interpretować kart, to się nie dowiesz.
        Można mieć talent, ale można tez się nauczyć rozmawiać z Tarotem. Jeden zostanie rzemieślnikiem, inny mistrzem. Ale i jedni i drudzy są potrzebni. Całe życie się rozwijamy.
        • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 15:20
          Tak jak powiedziały dziewczyny - można być mistrzem można rzemieślnikiem, jedni i drudzy są potrzebni. Aby się przekonać kim się jest trzeba spróbować - kupić czyli wybrać talię, książki i zacząć rozmawiać.
          Tylko trzeba uważać by się od kart nie uzależnić, nie żyć pod ich dyktando, być w ich mocy, tzn niczego nie robić bez nich, bez kart nie podejmować żadnej decyzji i ciągle drążyć ten sam temat wink - to jest niebezpieczne.
          Ludzie o słabej psychice też nie powinni sięgać do kart i wbrew temu co by się wydawało "stawianie" kart bardzo wyczerpuje energetycznie. Jest się zmęczonym i fizycznie i psychicznie.
          Gdyby Bóg nie chciał by ludzie nie pomagali innym, Tarotem - nie stworzyłby tych kart a ludziom nie dał daru ich czytania więc one nie są złe i tylko od ludzi zależy jak je wykorzystają
          p.s Jeśli nie tarot to są jeszcze karty Lenormand i cygańskie,( obydwie łatwiejsze w odczycie) i runy
    • nielaik Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 17:53
      Niech Babowa bierze karty do ręki i spróbuje. Wniesie tym samym coś ciekawego na forum, tak coś czuję, że jeszcze z Babowej może być niezły placek karcianysmile Naprawdę.
      • babowa Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 18:33
        no dobra
        a gdzie to kupic?
        podajcie cos sprawdzonego, jakas pozycje
        tylko łopatologicznie, ciekawie opisane
        z czego same sie uczyłyscie

        z Babowej może być niezły placek karciany
        • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 18:41
          karty musisz wybrać sama, bo to musi byc "Twoja" talia, wiele jest sklepów internetowy i różny jest koszt Książki tez tam dostaniesz Ja mam książki Suligi tarot karty które mówią i Kolesowa - Podstawy tarota
        • krolowa.mieczy Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 19:04
          Na allegro są karty i książki i w sklepach ezoterycznych:
          sklepmagiczny.pl
          osiem.com.pl
          czarymary.pl
          sklep.tarotnet.pl

          Jeśli mieszkasz w większym mieście i są tam sklepy z kartami, to wybierz się i zobacz na żywo.
          Z książek polecam: Hajo Banzafa, Suligę, mniej Chrzanowską.
          • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 29.07.11, 19:32
            Ja też polecam Suligę i Banzhaffa. Kolesowa mniej, Chrzanowską niekoniecznie.
            • olgab4 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 01:34
              Babowa, jak dobrze, że zadałaś to pytanie, bo ja też już od dłuższego czasu się czaiłam z podobnym zapytaniem, gdyż bardzo chcę zacząć moją własną przygodę z tarotem.
              Po wnikliwej analizie siebie i czytaniu tego forum, oraz różnych innych publikacji w internecie, dochodzę do wniosku, że to czas na zakup książek, wybranie "mojej" talii i zaczynam wtedy sama...już nie będzie tu moich wątków pt "kto mi postawi karty?", tylko "kto mi pomoże zinterpretować?" smile Przygotowuję się do tego starannie, niedawno oglądałam wszelakie talie znajomego, opowiadał, że karty muszą do mnie jakoś przemawiać. Będę szukać...
              Trzymam kciuki za Babową, a Wy trzymajcie za mnie smile
              • czu-jka Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 10:12
                Olgo, wspaniały pomysłsmile.
                Kibicujęsmile
                • olgab4 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 12:54
                  czu-jka napisała:

                  > Olgo, wspaniały pomysłsmile.
                  > Kibicujęsmile

                  Kibicujcie, dziewczyny! Od dawna tak się zamierzam na tego tarota, więc muszę wreszcie się za niego zabrać porządnie smile
    • ma_ewa01 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 09:39
      Witajcie Dziewczynysmile.
      Cieszę się, że grono czarownic sie powieksza.
      Jasne, jak nie spróbujesz, to nie będziesz wiedziała. Na początek ( zaznaczam, że do nauki) radziłabym Rider Waita, bo jest najwięcej literatury i obrazkowe małe arkana. A potem, gdy już załapiesz o co w tym wszystkim kaman, możesz wybierać z setek talii. Sklepów ezointernetowych jest cała masa np osiem, sklepmagiczny, ezosfera, As2, czarymary i inne.
      Z ksiązek trudno radzić, bo różnie ludziom pasuje. Ja zaczynałam od Banzhafa i Włazińskiej. Z czasem dokupiłam następne. Ale najwięcej daje praca z kartami. Moze nie od razu dla klienta, ale tutaj, na Szkółce można trenować do woli.
      Pozdrawiam i zapraszam do nauki
      Msmile
      • babowa Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 16:04
        niektore karty sa piekne ale i ceny powalajace jak na moje mozliwosci
        jako ze jestem słomiany zapał to nie chce sie w koszty wpedzac
        czy ten zestaw jest ok?
        www.czarymary.pl/p_813_tarot_kazdego_rider_waite_tarot_super_promocja
        a moze macie, niepotrzebe juz wam, takie ksiazki dla poczatkujacych?
        chetnie odkupiesmile
        • krolowa.mieczy Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 16:09
          Tak, możesz kupić. Ale karty to chyba będą w wersji mini (takie malutkie) coś mi się zdaje.
          Tak, wymiar kart piszą że 9cm na 5cm - www.czarymary.pl/p_524_rider_waite_tarot_polska_edycja_mniejszy
          Jak Ci nie przeszkadzają takie male to bierz.
          Książka Hajo jest super smile
          • babowa Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 16:19

            no małeuncertain
            wole miec w reku cos konkretnego ale tu cena mnie kusi
            to moze lepiej kupic odzielnie jednak?
            a moze ta ksiazka bedzie ciekawsza?www.czarymary.pl/p_841594_klucze_tarota_banzhaf_hajo
            • krolowa.mieczy Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 17:02
              Tą książkę mam. Jest dobra.
              No, za talię o normalnych rozmiarach to trzeba trochę więcej niż 50zł dać.
              A może ktoś z forum chciałby odsprzedać karty, których już nie używa?
              To też jest wyjście smile
    • olgab4 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 30.07.11, 23:45
      Jej, ja teraz siedzę na stronach sklepów i patrze, oglądam, podziwiam...niektóre talie to małe dzieła sztuki!
      Ale chyba zdecyduję się (aczkolwiek dopiero za mniej wiecej miesiac) na Ridera White'a w ramach nauki. Mają prostą symbolikę, bardzo mi odpowiada. Do tego szukam książek, ale chyba skorzystam z Waszych porad. Czy książka "Tarot dla każdego" Banzhafa wg. Was jest dobra ksiazka?
    • zainteresowany1977 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 06.08.11, 23:28
      Niby może poczytać, naje się przy tym strachu, może nawet więcej strachu niż to warte.
      dpsz, a Ty to z jakiejś bojówki? smile
      • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 07.08.11, 13:17
        Dpsz pomylił fora.
        • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 07.08.11, 13:33
          Aż się wylękłam kiedy to przeczytałam i dostałam zeza ze strachu. wink
          I to jest właśnie przykład że karty nie są dla wszystkich i tylko ci zdrowi na umyśle mogą się nimi zająć
        • dpsz Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 07.08.11, 15:20
          Skoro nie mam racji to dlaczego usunięto 2 moje komentarze. Przecież nie użyłem wulgaryzmów, pisałem na temat, to pytanie zadaję adminowi. Czego się boi???, ciemne moce całkiem już chyba kimś zawładnęły...
          • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 07.08.11, 16:11
            dpsz napisał:

            > Skoro nie mam racji to dlaczego usunięto 2 moje komentarze. Przecież nie użyłem
            > wulgaryzmów, pisałem na temat, to pytanie zadaję adminowi. Czego się boi???, c
            > iemne moce całkiem już chyba kimś zawładnęły...
            Twoje posty zostały usunięte nie za to, że masz odmienne zdanie i nie z powodu języka. Możesz mieć swoje przekonania i się ich trzymać, swobodnie wyrażać na adekwatnych forach tematycznych, dyskutować i omawiać przeczytane lub zasłyszane przypadki działania "ciemnych mocy". To Forum nie jest właściwym miejscem na zamieszczanie linków do jakichkolwiek innych portali, propagowanie swoich poglądów za pomocą propagandowych różnych artykułów i prowokowanie. Ma swój regulami, swój cel i grono dojrzałych, odpowiedzialnych za samych siebie użytkowników, którzy wymieniają się wiedzą na temat Tarota. Nie próbuj nikogo nawracać i przekonywać, że nie ma racji.
            Nikt się tu ciebie nie boi. Takie przypadki już tu były. Po prostu wypowiadaj się chociażby na protalu, do którego link zamieściłaś/łeś lub innym zbliżonym tematycznie.
          • zainteresowany1977 Re: 07.08.11, 16:16
            Po pół tabletki a nie od razu całą.
            • mrgodot Re: 07.08.11, 16:20
              zainteresowany1977 napisał:

              > Po pół tabletki a nie od razu całą.
              >
              A co Pan doktor Zet radzi w tej sytuacji smile ?
              • algaria Re: 07.08.11, 16:37
                lewatywa tylko lewatywa - ona ponoć diabła z człowieka wygania wink
            • zainteresowany1977 Re: 07.08.11, 20:11
              Doktor amator smile To może pół relanium na wyciszenie i żeby go\ją nazbyt nie przytłumiło nootropil w iniekcjach na usprawnienie metabolizmu komórek nerwowych i prozac na chęć do życia smile, lewatywy od algarii okazjonalnie, ze świeżym rumiankiem od babci smile
              • mrgodot Re: 08.08.11, 00:09
                zainteresowany1977 napisał:

                > Doktor amator smile To może pół relanium na wyciszenie i żeby go\ją nazbyt nie prz
                > ytłumiło nootropil w iniekcjach na usprawnienie metabolizmu komórek nerwowych i
                > prozac na chęć do życia smile, lewatywy od algarii okazjonalnie, ze świeżym rumia
                > nkiem od babci smile
                >
                Zet, po takim koktajlu mógłby się juz nie podnieść. Zwłąszcza po lewatywach od Algarii. A może ty jesteś taki mały Mengele?
                • zainteresowany1977 Re: 13.08.11, 22:24
                  Właśnie przeczytałem o tym kacie, niee no, absolutnie nie mam takich zapędów :
    • algaria Powiedz mi 07.08.11, 16:04
      W jakim celu próbujesz nas straszyć?
      Jesteśmy świadomi swoje decyzji i mnie nie wzrusza że ktoś kiedyś gdzieś sfiksował - nie koniecznie od tarota - choć oczywiście wszyscy będą winić za to karty.
      Ja się nie boję bo jestem po 1 zdrowa na umyśle po 2 silna
      Tak jak już wspomniałam karty nie są dla każdego i nie są narzędziem szatana - bo szatan nie istnieje tongue_out A jeśli już o religii to każdy z nas ma wolną wolę i on sam decyduje czy zająć się kartami czy nie To jego grzech i jego sumienie. Ale co ja z Tobą dziecko dyskutować będę szkoda palców i klawiatury.
      Mnie twoje strachy na lachy nie biorą. Możesz mnie nimi co najwyżej pocałować w krągły tyłeczek wink
      • zainteresowany1977 Re: Powiedz mi 07.08.11, 16:13
        Hhhyymm smile, jakie gorące wyznania smile
        • algaria zet 07.08.11, 16:15
          seks nietypowy wink
          • zainteresowany1977 Re: 07.08.11, 16:20
            Przeczyta kto i jeszcze najdą jakie rozmaite fantazyje smile
            • mrgodot Re: 07.08.11, 16:22
              Algaria i Zet: wami to od razu ciemne moce Diabła zawładnęły.
              • babowa Re: 07.08.11, 16:33
                kuzwa, ale watek załozyłamwink

                nie ma to jak dobre wejscie:d
                i jeszcze seks nietypowy na deser od algarii

                przeczytałam zalinkowane strony i nie zdziwiłam sie, troche sie pobałam bo sobie poszukałam innych podobnych i widzac wszedzie czerwone oczy obcych poszlam spac
                a w ogole to ja sie zwykłej trumny sie boje
                no mam tak

                ale nie zmieniło to mojego podejscia do tarota
                kazdy ma swoj rozum, wolna wole

                a w ogole to mam mase pytan i załoze za jakis czas kilka watkow pewnie, i bede sie szkolic
                albo i nie
                • zainteresowany1977 Re: 07.08.11, 20:24
                  No to jeszcze obejrzyj natanek, np drugi link w google smile, tylko nie wieczorem, potem już nic nie będzie takie same smile
              • algaria Re: 07.08.11, 16:36
                Głodnemu chleb na myśli wink
                • mrgodot Re: 07.08.11, 16:46
                  algaria napisała:

                  > Głodnemu chleb na myśli wink
                  smile Mars na niebie szaleje i rozbudza, rozbudza.
                  • algaria Re: 07.08.11, 16:53
                    Już mi nic nie mów tongue_out Wiem że rozbudza, czuje to od końców włosów do czubków palców u nóg
                    Chodzę i śpiewam:
                    <bo we mnie jest seks gorący jak samum, bo we mnie jest seks, kto oprzeć się ma mu, on mi biodra opływa napina mi biust, żar sączy z mych ust > wink
                    • mrgodot Re: 07.08.11, 17:00
                      algaria napisała:

                      > Już mi nic nie mów tongue_out Wiem że rozbudza, czuje to od końców włosów do czubków pa
                      > lców u nóg
                      > Chodzę i śpiewam:
                      > <bo we mnie jest seks gorący jak samum, bo we mnie jest seks, kto oprzeć si
                      > ę ma mu, on mi biodra opływa napina mi biust, żar sączy z mych ust > wink

                      Boska jesteś! A ja myślałam, że to działa tylko na wulkany. A tu widać nie tylko te "podziemne" pokłady zostały poruszone. I jeszcze do tego te wybuchy na Słońcu ...
                      • algaria Re: 07.08.11, 17:12
                        Ja jestem jak wulkan i wybuch na słońcu w jednym smile Najgorsze jest to że nie ma kto z tej energii czerpać.
                        Ups - chyba zaśmiecam wątek wink
                        Ale chyba egzorcyzmy jakieś nade mną odprawić (tylko nie lewatywą wink)bo mam chęć na jednego młodego (25 letniego) demona - ale on po świecie hula.
      • dpsz Re: Powiedz mi 07.08.11, 22:21
        To mamy odmienne spojrzenie na ten temat. Nikogo nie próbuje straszyć, cała ezoteryka czyli też tarot ma dwie strony medalu. Po prostu to jest sytuacja typu "widzę Człowieka przechodzącego przez ulicę zmierzającego wprost pod koła rozpędzonego samochodu". Chyba każdy złapał by go za ramię by go odepchnąć z ulicy, chyba że jest się bezrękim kaleką. Karty same w sobie nie są złe bo to jest papier i trochę farby, natomiast sposób wykorzystania robi się niebezpieczny. Że niby co martwe przedmioty powiedzą mi o przyszłości, albo nagle odkryję w sobie jakiś parapsychiczny talent do tarota. Za tym zawsze kryje się bardziej lub mniej przyjazna inteligencja, (najczęściej mniej) niektórzy może wiedzą o co chodzi. Kiedyś jeszcze przypomnisz sobie tę dysputę. Nie będę już linkował, wszystko jest w google n.t. zagrożeń. Najlepiej jakby jakiś były tarocista wypowiedział się na tym forum na temat. Apropo jeśli masz jeszcze krągły tyłeczek to jesteś młodsza ode mnie dziecko, a stary jeszcze nie jestem i pozdrawiam
        • zainteresowany1977 Re: Powiedz mi 07.08.11, 22:32
          Moim zdaniem z głową i z umiarem wszystko można, widzę że nie masz umiaru bo się nakręciłeś jak zając na kapustę.
          Masz jakieś traumatyczne doświadczenia jeśli chodzi o tarota?, ktoś Ci coś powróżył i potem tak nie było a Ty sobie narobiłeś nadziei i teraz szukasz dziury w całym i winnego wśród przypadkowych ludzi?, weź daj spokój i nie próbuj nami kierować i manipulować.
        • asia.33 Re: Powiedz mi 07.08.11, 22:44
          ale ja jednak poprosze podlinkuj konkretnie cos..ja znam kilku tarocistów starej daty i nic zlego sie z nimi nie dzieje...maja juz naprawde duuuze doswiadczenie i sa szanowani w okolicy bo oczywiscie nie wszyscy wiedza ich ostnieniu ... napisze o sobie konkretnie nie ogolnie..bo ogolnie to tak jak o alkoholu ...jak sie nie umie z niego korzystac to i zabic potrafi ..tak samo z tarotem uzywany w niewlasciwym celui zamiarach potrafi skrzywdzic .. wile razy zadawlam pyt kartom o mam zrobic i poradzily dobrze ...sprawa pomyslenie sie po mojej mysli i na moja korzysc dziekitemu rozwiazała..wile lat temu tarocistka mi pomogla ..gdyby nie ona a byłam naa dnie rozpaczy..byla o Pani psycholog uczaca w szkole dla dzieci specjalnej troski wiec nie przyadkowa osoba tylko z psychologia ila na co dzien do czynienia ..gdyby nie ona nie wiem czy znalazłabym nadzije ze jeszcze cos dobrego jest przede mna ..i sprawdzilo sie ..czemu wiec mialby byc zle ? Owszem wrozac nalezy sie zwracac najlepiej do Boga z prosba o pomoc lub przynajmniej do Aniola Stróza kazdy ma takiego ..nie sadze by poradzili zle ...to nasz odczyt , nasza intuicja czy nasz jakis talent odczytu kart ..a skad sie talenty wziely kazdy wie ..sa osoby ktore posluguja sie numerologia i do tego nie ma zadnych kart ani obrazkow ..to sa cyfry , ktore cos znacza i tez pomagaja czemuz ma bycto przeszkodaczy nawet narzedxziem grzechu skoro wielu osobom pomogło ..owszem prawda jest taka ze clwoiek powinien sam decydowac , potrafic czasami umiec podjac wllasciwa decyzje w zyciu zgodnie z wlasnym sumieniem i tak sadze sie dzieje zawsze tarot mi tylko pomaga delikatnie a decyzje i tak podjemuje sama ....a swoja droga jesli karty cos tam przepowiadaja a po wieeeelulatach to sie dzieje mimo iz nam sie wydaje wrecz niemozliwe ( i mowimy sabie nie nie wierze bym tak zdecydowala kiedys to niemozliwe) i jednak mimo zarzekan cos sie dzieje co powoduje ze ten nasz wybir przepowiedziany staje sie faktem to czym to jest? Miałam kiedys bardzo madrego Ksiedza na lekcji religii i podał nam przyklad , ze wszystko od momentu poczecvia mnie przez rodziców az po ostatni dzien na tj ziemi jest przez Pana Boga dokładnie zaplanowany oraz to jakich ludzi spotkam po drodze , z jakimi drogami sie moje skrzyzuja wywierajac wplyw swoja osoba na inych a inni na mnie ..tak to działa i ja w to wierze i godze sie z tym co Bóg dla nnie przygotował . My tu nie knujemu spisków przeciw nikomu, nie stasujemy czranej magii , zadnych zaklec ..ja przynajmniej nawet takich nie znam i nie interesuje mnie to.
          Prosze wiec o konkretna odpowiedz , konkretny link co takiego Tarot złego robi z tymi tarocistami bo ja naprawde nie słyszłam i niczym takim...to znaczy owszem strasza co niektorzy ale bez konkretow tak ogolnie ale jak przychodzi do udowodnienia tego badz poparcia przykłademn to juz niktr nie umie sie tym posiłkowac.
          • mrgodot Re: Powiedz mi 07.08.11, 23:50
            Asiu, kolega o "przyjaznej inteligencji" nie będzie zamieszczał linków o charakterze propagandowym (bo trudno mi je inaczej nazwać) ponieważ zostaną usunięte. Nie o to chodzi, to nie są linki do stron, które pomogą nam lepiej poznać karty i rozkłady, wzbogacić nasze interpretacje i znajomość ezoteryki. Tym bardziej, że nie doświadczył na sobie klątwy Tarota, a raczej obrazków i farby.
            Tu wszyscy są dorośli, wiedzą co robią i nie potrzebują prowadzenia za rączkę, również przez byłych i "nawróconych" tarocistów.
            • asia.33 Re: Powiedz mi 08.08.11, 00:00
              wiec poprosze link na priv bo w necie powiedziec i napisac mozna wszystko , i nikt nikomu niczego zabronic nie moze ..jestem mega ciekawa
          • dpsz Re: Powiedz mi 08.08.11, 17:01
            "wile razy zadawlam pyt kartom o mam zrobic i poradzily dobrze ...sprawa pomyslenie sie po mojej mysli i na moja korzysc dziekitemu rozwiazała..wile lat temu tarocistka mi pomogla gdyby nie ona a byłam naa dnie rozpaczyWłaśnie"
            Tarot na tym polega, sprawy będą układały się pomyślnie i tu właśnie jest pułapka. Bo to właśnie na tym polega, tak jak z uzależnieniem od narkotyków. Skoro wszystko człowiekowi zaczyna się układać to brnie w to coraz bardziej a kiedyś przyjdzie za to zapłacić. Problemy mogą zacząć się kiedy osoba zajmująca się tarotem definitywnie z tym będzie chciała skończyć, zależy jak głęboko w tym siedziała.

            "a skad sie talenty wziely kazdy wie". Tak talenty Biorą się od Boga ale akurat tarot nie jest ani talentem ani od Boga. Jest to wbrew pierwszemu przykazaniu. Najlepiej pokażą to cytaty Biblii-5 Mojzeszowa18r; 10-12 "Niech nie znajdzie sie u ciebie taki ktory przeprowadza swego syna czy corke przez ogien ani WROZBITA ani wieszczbiarz ani guaslarz ani czarodziej. Ani zaklinacz ,ani wywolywacz duchow ani znachor,ani wzywajacy zmarlych. Gdyz obrzydliwoscia dla Pana jest kazdy kto to czyni.I zpowodu tych obrzydliwosci Pan Bog Twoj wyopedza je przed Toba."

            3 Mojzeszowa 19;26 i 19-31
            "...... Nie bedziecie wrozyc ani czarowac" "I nie bedziewsz sie zwracal do wywolywaczy duchow ani do wrozbitow,nie wypytujcie ich bo staniecie sie przez nich nieczystymi Ja Pan jestem Bogiem waszym"

            "Miałam kiedys bardzo madrego Ksiedza na lekcji religii i podał nam przyklad , ze wszystko od momentu poczecvia mnie przez rodziców az po ostatni dzien na tj ziemi jest przez Pana Boga dokładnie zaplanowany oraz to jakich ludzi spotkam po drodze , z jakimi drogami sie moje skrzyzuja wywierajac wplyw swoja osoba na inych a inni na mnie ..tak to działa i ja w to wierze i godze sie z tym co Bóg dla nnie przygotował" Tak to był mądry ksiądz i jakimś trafem spotkaliśmy się na tym forum a wszedłem tym razem z nudów, dalej interesuje mnie cała ezoteryka, czytam różne źródła z tymże jestem w odwrocie bo zrozumiałem dlaczego to może być niebezpieczne. Każdy ksiądz Ci powie że tarot to sprawka złego, ba nawet na spowiedzi mógłby odprawić nad tobą egzorcyzm, czyli poprostu specjalną modlitwę o uwolnienie. Człowiek posiada wolną wolę nadaną przez Boga, i może wybierać złą lub dobrą drogę w życiu, a Bibllia i przykazania to nie nakazy tylko drogowskazy jak postępować. Więc to nie jest do końca tak że od a do z z góry jest wszystko zaplanowane.
            "My tu nie knujemu spisków przeciw nikomu, nie stasujemy czranej magii , zadnych zaklec ..ja przynajmniej nawet takich nie znam i nie interesuje mnie to". Czarna magia, czy biała nie ma różnicy, o to w tym chodzi że można się wpakować w niezłe bagno nie wiedząc że to jest magia, czyli kożystanie z pomocy złych duchów. One najbardziej są zainteresowane by zaszkodzić człowiekowi i podszywają się w tak niewinne z pozoru zajęcia typu tarot, homeopatia, różdżkarstwo i inne. Kiedyś miałem podobny tok myślenia dlaczego to miałoby być niebezpieczne, nawet kupiłem książkę z talią tarota na prezent urodzinowy hehe. Więc nikogo nie zamierzam nawracać, wszyscy mamy swój rozum, ale może niektórzy chcą poznać odmienne zdanie, nikt przedemną o tym nie pisał. Takie są moje osobiste odczucia.
            Linków nie mogę podać bo rególamin zabrania ale dam wskazówki. Proszę wkleić do youtube "Świadkowie - wyznania opętanego". To jest naprawdę mocne, jest tam też wzmianka o tarocie. Proponuję zrobić sobie przerwę z tarotem takie postanowienie na jakiś czas to może jak na filmie coś się wyklaruje. Sam jestem ciekaw. Tylko to musi być szczere bo od niechcenia z zamiarem powrotu to raczej przerwa nie zadziała bo wyczuje podstęp. W google wkleić "Tarot (nie)prawdę Ci powie..." - wcześniej już linkowałem to ale nie mogło zostać na forum. W google można wlkeić "tarot zagrożenia" wyjdzie tego dużo. No i w końcu na chłopski rozum skoro tyle ludzi ma wątpliwości czy to aby bezpieczne, czy jest zagrożenie to coś w tym musi być. Jak to się mówi diabeł tkwi w szczegółach...
            pozdrawiam
            • mrgodot Re: Powiedz mi 08.08.11, 17:40
              dpsz napisał:

              > Tak talenty Biorą się od Boga ale akurat
              > tarot nie jest ani talentem ani od Boga. Jest to wbrew pierwszemu przykazaniu.
              Na to akurat nie ma Pan żadnego dowodu: ani na to, że jest Bóg, ani, że umiejętność czytania kart nie jest talentem, ani, że nie jest od Boga. Ma Pan tylko wiarę, swoją własną i nie popartą żadnym konkretnym argumentem.

              > "Miałam kiedys bardzo madrego Ksiedza na lekcji religii i podał nam przyklad ,
              > ze wszystko od momentu poczecvia mnie przez rodziców az po ostatni dzien na tj
              > ziemi jest przez Pana Boga dokładnie zaplanowany oraz to jakich ludzi spotkam p
              > o drodze , z jakimi drogami sie moje skrzyzuja wywierajac wplyw swoja osoba na
              > inych a inni na mnie ..tak to działa i ja w to wierze i godze sie z tym co Bóg
              > dla nnie przygotował"
              Idąc tym tokiem rozumowania, za tą "mądrością" muszę przyznać, że w takim razie w ogóle nie ma sensu niczego tworzyć, budować, rozwijać się, starać o coś, próbować podnieść z dołka czy z choroby. Skoro "Bóg dał to znaczy, że dobrze jest, tak ma być". Módl się, płacz i umieraj. Bardzo mądry to był ksiądz, jestem pod wielkim wrażeniem. Jak by więcej takich było to by ludzkość z jaskini nie wyszła. Bo po co?

              > "Czarna magia, czy biała nie ma różnicy, o to w tym chodzi że można się wpakować w
              > niezłe bagno nie wiedząc że to jest magia, czyli kożystanie z pomocy złych duch
              > ów. One najbardziej są zainteresowane by zaszkodzić człowiekowi i podszywają si
              > ę w tak niewinne z pozoru zajęcia typu tarot, homeopatia, różdżkarstwo i inne.
              Mniej więcej taka różnica jak między czarnym a białym. Te dwa kolory rozróżniają nawet daltoniści. Z jednym się zgodzę, "złe duchy" podszywają się i to najczęściej występują pod płaszczykiem pozornego dobra, troski i zainteresowania drugą osobą, jej zyciem, zdrowiem i kondycją psychiczną.

              > Więc nikogo nie zamierzam nawracać, wszyscy mamy swój rozum, ale może niektórzy chcą poznać odmien
              > ne zdanie, nikt przedemną o tym nie pisał. Takie są moje osobiste odczucia.
              Pisał, pisał i to niejeden. Dlatego proszę bez linków i nawracania. Nawet Pan nie opisał swoich własnych przygód z obrzydliwym Tarotem. Powołuje się Pan jedynie na cudze doświadczenia uznając je z góry za słuszne.

              > W google można wlkeić "tarot zagrożenia" wyjdzie tego dużo. No i w końcu na chłopski rozum skor
              > o tyle ludzi ma wątpliwości czy to aby bezpieczne, czy jest zagrożenie to coś w
              > tym musi być. Jak to się mówi diabeł tkwi w szczegółach...
              Skoro mają wątpliwości to znaczy, że myślą. Używają mózgu zgodnie z przeznaczeniem. Ale idąc ponownie tokiem Pana rozumowania - skoro tyle ludzi ma wątpliwości co do istoty religii, wiary i tych, którzy ją reprezentują to również "coś w tym musi być" i jakieś zagrożenie się pojawia na horyzoncie.
              Obawiam się, że jest pan przypadkiem popadania w ekstrema niezależnie od tego czym się Pan zajmuje. A między białym a czarnym jest cała paleta barw. Szkoda, że nie potrafi Pan jej dostrzec.
            • asia.33 Re: Powiedz mi 08.08.11, 20:20
              wogóle mnie nie oprzekonałes... podpowiem i odpowiem na pytania;
              1. WSZYSTKO ALE TO WSZYSTKO jest od a do z zaplanowane przez Boga ...od Niego, przez Niego i dzieki Niemu wszystko sie zaczeło i dzije sa na to cycaty z Biblii mówiace ze jest alfa i omega w modlitwie codziennej i niedzielnej tez to mamy..nie musze nikomu modlitwy przytaczac

              2. otoz ja milam przerwe 12 letnii w tarocie i nic sie nie działo..odlozyłam karty normalnie na 12 lat nie rozumialm ich ...zupeplnie nic sie nie działo, nikt mi nie umarł wrecz przecinie.

              3. Nie znam sie na homeopatii ale na rozdzkarstwie tak..u mnie w rodzinie i moja Babcia i moj wujek i tylko ja te 3 osoby mamy ten ponoc talent ...wiem na czym to polega , sprawdzalam działa. Moj wujek jest znanym rozdzkazem szuka zrdeł wody tylko tym sie zajmuje , pracuje z ozdzakmi i wahadełkiem ale tylko by pomoc znalezc zrodło wody. Powiem wiecej ..20 lat temu zachorował na nowotwór groxny .lekarze dali jemu 2 lata zycia.. tym czasie (mial jakies ponad 40lat) zainteresowal sie wlasnie rozdzkarstwem przypadkiem okazło sie ze ma ten talent ..i do czego zmierzam ..otrzymał rente w zwiazku z choroba ..ta rentazostala jemu odebrna gdyz w niewyjsniony sposób (medycznie sa na to dokumenty) doszło do remisji nowotworu w tym czasie wujek co raz bardziej zgłebiał wiedze o rozdzkarstwie praktykował...w tej chwili ma ponad 60 lat i w tym czasie zrobil tyle wspaniałych rzeczy o jakich do 40 roku zycia nawet nie zamarzył.
              Ja gdyby nie tarot pewnie w trudnym okresie zycia nie dlabym rady, wrozka mi powiedzila kobieto najpiekniejsze przed Toba m, podroze ..miłosc ..nie martw sie ze maz odszedł do innej a Ty masz malutkie 3letnie dziecko...poszłam do psychhologa bo byłam w czarnej rozpaczy jedyne co mi zaproponowano to leki na uspokojenie ..prawda jest taka ze człowiek musi sam wszystko sobie poukładac w głowie i znalezc siłe, poczuc sie wartosciowym i cenic samego siebie. Owszem rozne rzeczy sie przytrafijaa nam wrozbita czy wrozka (chcoiaz ja siebie tak nie nazwe gdyz nie korzystam codziennie z tarota i nie podejmuje kazdej decyzji na tej podst) jak kazdemu czlowiekowi trafiaja sie nieszczescia , kazdy ma prawo zachowrowac, miec problemy w miłosci czy pracy to dotyczy kazdego na roznych etapach zycia i ni dam sobie wmówic ze tylko nas to dotyczy , wlasnie ludzie z problememi typu ." czy znajde wredzcie prace" przychodza do wrozki. Ja dokladnie rok temu szukalam pracy i karty mi podpowiedziąły gdzie i jaka to bedzie praca i tak było..mojej corki chlopak mial problemy ..i jak córce niechetnie klade karty gdyz to osoba ktora kocham nad zycie i boje sie ze zobacze cos zlego ..tak wtedy zapytalam o problemy chłopaka ..powiedzialy pomoze starsza kobieta..i znalazl przypadkiem kobiete adwokata ktora pomogła. Karty czesto mowia "nie iaz sie z tym czlowiekiem bo on cie oszuka , zdradzi" czy osoba ma tych rad nie sluchac a facet ma okazac sie draniem??? Doswiadczyłam na sobie , odkryłam ze nikt mi nie pomoze jesli sama tego nie zrobie i sama w sobie tej siły nie znajde , tego optymizmu nadzeii itp W taki sposób rozumiem karty , nie sa dla mnie Bogeim gdyz Bóg jest jeden i jesli ksiazki, wiedza, postep, jezyki obce sa od Boga to tarot czy nawet matematyka to dane zaszyfrowane w taki sposób aby kazdy,n iezaleznie od jezyka, wyznania, pogladow politycznych mógł je odczytac stad te obrazki..to nie sa obrazki grozne to sa symbole , które za pomoca intuicji, skojarzen pozwalaja nam rozwiazac jakas sytuacje, nazwijmy ja zagadka, gdyz nie jest prawda ze to jest łatwe, mozna latami uczyc sie znaczenia kart a jak nie ma sie talentu nic nie da nam to ze wiemy co oznacza As Pucharów..doswiadczenie i praktyka maja tu duzo do powiedzenia.
              4. z ciekawosci wczoraj poszperalam w necie i co znalzalam ..wiekszosc to o sektach, o cwiczeniu jagi, medytacjach i tarovcie ale tym gdzie skupiamy sie wokól jakiegos guru ..nie pojmuje jak ludzie moga byc tak bezmyslni i wrecz głupi by słuchac ich polecen..masz robic tak i tak...zdjac krzyz ze sciany, wyrzucic rozaniec to ktos chyba specjalnie napisał ..nie wierze w to aby ludzie byli az tak bezmyslni i sluchali takich polecen !!! jestem osoba mysląca samodzielnie i nie dam sobie niczego wmówic...wierze w Boga i wierzyc nie przestane, uwazam ze mam w sobie wrazliwosc wieksza niz przecietny człowiek, zwierzeta do mnie lgna , ludzie chetnie rozmawiaja ale było tak od zawsze gdzy potrafiłam sie zatrzymac , pomoc starszej osobie, dac pieskowi kanake ktorej sama nie zjadałm..tak byłam i raczej sie nie zmienie.Sa ludzie którym tylko kariera i monetaw głowie i nie sadze aby taki poszedł do wroaki chyba tylko po to by dowiedziec sie jak jeszcze bardziej sie wzbogacic jak ukryc przed zona majatek i kochnke(autentyczne opowiesci od wrozki mojej) i takim ludziom tez sie noga powinie, traca wszystko, kochankiodchodza a z kartami nie maja nic wspólnego ...nie oszukujmy sie ..takie jest zycie i takie trzeczy sie dziejea niezaleznie czym kto sie interesuje.

              5. Ja widze wieeeelka roznice miedzy magia biała a czarna ..otóz magai czarna ma za zadanie zakodzic wywołac chorobe, nieszczescie , ma kogos zniszczyc itp a magia biała ma pomoc ..otoczyc nas opieka Anioła Stróza , dopomóc w zdroweiu, znalezieniu miłosci czy jej uratowaniu (modlitwy do Anioła Umabela!!! czyAnioła Stróża) - czy naprawde udajesz czy nie widzisz tej roznicy????

              6. przeczytlam wyp;owiedzi bylych tarocistów... " nie moglem wejsc do Koscioła. rozaniec mi sie zrywa itp" ...ja wchodze normalnie do Kosciola , mało tego mam mezczyzne Ukochanego , ktory jest ateista i to ja go sprowadzam na dobra droge, mwie odwaznie ze wierze w Boga , zaciagam na koniec swiata do Sanktuarium, nosze przy sobie rozaniec od lat ten sam ..nie pozwalam szydzic i stroic zartow z religii i Boga jemu ..nie robi juz tego, nabral szacunku dzeki mnie ..czy to jest złyu wpływ moj ???? Mam znajomych , ktorzy sa niewierzacy , zdradzaja zony , męzów , uprawiaja sex bez zadnych zobowiazan ...tlumacze , mowie , podkreslam gdzie szacunke i jakie jest miejsce kobiety w zyciu...czy robila bym tak osoba zawladnieta zlymi mocami??? P oglam koeznace gdyz latami byla sklocona z rodzicami a poniewaz jest duzo mlodsza pokazalam jej jak trudno byc rodzicem gdyz widzila moje strania w wychowaniu dziecka ...zmienila sie ..ma dobre teraz relacje z mama i sa przyjaciólkami a latami nie mialy kontaktu. Nie wiem co jeszcze mam napisac..moze to ze nie ogladam horroów na temat ezoteryki gdyz sa to zazwyczaj ilmy wymyslone wlasnie po to by byly horrorami ..podaje na wlasnym przykładzie co dla mnie zrobil tarot i jak sie zmienilam pod jego wplywem i prosze o szczególy , przykładay doklanie tu z polski nie filmy o opetanych dziewczynkach z amazonki bo zazwyczaj podjae sie gdzies w ameryce, afryce, austarli ..i jak to mamy sprawdzic? Chodzi wlasnie o to by nie mozna bylo tego udowodnic. I podkreslam nie znam ani jednego , ani jednego tarocisty ktory mialby jakies problemy a jak juz napislam troszke juz sie tym interesuje.
              Jesli ma pan jakies informacje oparte na faktach to prosze mi na maila wysac ..naprawde chcilabym wnikliwie przeczytac ..bo to co Pan podaje ze mozna sobie w google znalezc to mozna wiele inych dziwnych i niesprawdzonych głupot znalezc i do mnie to nie przemawia. lubie jasne sytaucje i logicznie mysle i nie mamm zadnego guru ktorego milabym sluchac zapatrzona slepo w niego i watpie aby taki sie pojawił..po za tym doadam nie bralam udzialu w zadnym szkoleniu wlasnie z tego powodu, nie przeczytalam zadnej kasiazki o tarocie ..bazuje tylko i wyłacznie na wlasnym doswiadczeniu.
              Pozdrawiam
              • korka123 Re: Powiedz mi 08.08.11, 21:27
                Hihihi, Asia jaką ty religią się podpierasz? Wierzysz, w coś może wierzysz, ale to nie ma nic wspólnego z religią, no chyba, że jaką sektą.
                • asia.33 Re: Powiedz mi 08.08.11, 22:42
                  nie rozumiem o co mnie pytasz ...wierze w Boga jest tylko jeden ..jak to jak religia sie podpieram ..napisałam wyraxnie wierze w Boga a ze na swiecie sa rozne religie w rozny sposob wyznajce tego samego Boga to sprawa wylacznie polozenia geograficznego, kultury i historii . W Polsce wiekszosc stanowi religia wyznania rzymsko-katolickiego to wiadomo.Dlaczego pomyslałas ze sekta?? Czytałas uwaznie to co ja napislam w odpowiedzi na watek "dps" ??? Owszem kazdy ma oprawo uwazac jak sobie chce dowolnie, ja nie wstydze sie ze jestem ososba wierząca...czy to wstyd?
                  • mrgodot Re: Powiedz mi 08.08.11, 22:48
                    Przyznam, że i ja nie zrozumiałam co Korka miała na myśli. Może pomyliła cytaty "Pana Guru" z twoimi komentarzami.
                    • asia.33 Re: Powiedz mi 08.08.11, 22:54
                      mnie sie wydaje ze napislam dosc wyraznie i zrozumiale ..no chyba ze nie umiem przekazac prostej logicznej mysli...o czym pisze korka to ja naprawde nie wiem, moze nieuwaznie przeczytała cały ten wątek
                      napisze wiecej swego czasu majac lat 15 czy 16 bylam w ruchu oazowym i mam do tego wielki szacunek
            • zainteresowany1977 Re: 09.08.11, 00:39
              Jak dla mnie masz rację jeśli idzie o możliwość uzależnienia się od wróżb, ale nie sprowadzaj do wspólnego mianownika poznawania tej talii, to dwie sprawy.
              Widzę, że naginasz prawa kościoła, napisałeś ,,,a Bibllia i przykazania to nie nakazy tylko drogowskazy jak postępować." ... co to jest?, jeśli tak to po co się spowiadać z grzechów skoro nie zabijaj, nie kradnij, szanuj ojca swego i matkę swoją itd. to nie nakazy, w takim razie nie ma również nakazu spowiadać się z grzechów skoro przykazania to w\g Ciebie zasady moralne a nie prawo.
              Popatrz na księży, ilu jest takich którzy stale wpychają pieniądze w zdobienia kościołów, w budowę przepastnych domów parafialnych, to grzechy, widzisz, grzechy wśród ludzi którzy nie powinni popełniać grzechów w takiej skali, gdzie prawda, gdzieś tłumiona.
              Wszyscy jesteśmy grzesznikami, nie da się nie grzeszyć, żyjemy w świecie który nie zna litości, ludzie są ciemiężeni i wykorzystywani, to zepsucie u podstaw, uważasz że posiadacz kart tarota ma się znaleźć w piekle?, a skąd Twoja pewność że on jest bezkrytyczny, że się zatracił?, pewnie są i tacy, ale kiedy z nami tu walczysz to nie zakładaj, że jesteśmy źli i czynimy źle, że nasze grzechy są większe niż innych. Przykazanie nie zabijaj jest na piątym miejscu, a to dlatego, że przykazania mają jednakową ważność, i są przykazaniami a nie drogowskazami, bo gdyby były drogowskazami to hulaj dusza, są przykazaniami dla tych którzy chcą je uznawać. Niedawno odwiedziłem rodzinę, oni nie chodzą do kościoła, ale żyją jak Ci co chodzą, a nieraz lepiej od nich, więc nie ma co wpychać ludzi do jednego wora panie dpsz.
              • zainteresowany1977 Re: 09.08.11, 00:46
                ,,Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" - a pieniądze?, a przyjemności?, a bliscy?, a partnerzy?, tarot?, tarot jak i pozostałe wymienione i inne nie muszą być zamiast nr 1, zapytaj mnie co jest dla mnie ważne to Ci powiem, że najpierw Bóg, potem rodzina, potem zdrowie, ale nie gwarantuję co bym powiedział gdybym był bardzo chory, no właśnie, człowiek jest mocny w gębie jak może sobie na to pozwolić, sili się na ładne słowa i unika tego co mu niewygodne, tacy jesteśmy, taka prawda o nas zakłamanych na każdym kroku, sam przyznaj uczciwie, przecież robienie się na kogoś lepszego od bliźniego to egoizm i bielenie się.
        • algaria Re: Powiedz mi 08.08.11, 10:45
          Jestem w najlepszym wieku dla kobiety (kobiety nie dziewczynki) - a krągły tyłeczek zawdzięczam dbałości o swoje narzędzie przyjemności - dziadku
          • nielaik Re: Powiedz mi 08.08.11, 11:43
            Też chcę link. Niech ktoś mi wyśle.
    • ma_ewa01 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 10.08.11, 08:26
      Tak mi przyszło do głowy, ze , zeby być tarocistą nie wystarczy znać karty, nie wystarczy mieć mega intuicję, nie wysyarczy babcia wróżka. Trzeba mieć otwarte serce na drugiego człowieka, szczerze otwarte. Wtedy Tarot staje się Boskim narzędziem w naszych rękach i służy wyłącznie dobru. Jeśli pomagasz innym z otwartym sercem i czystymi intencjami, to ta energia kiedyś do Ciebie wróci, w przełomowym momencie twojego życia i pomoże tobie na rozstaju własnych dróg. Czego właśnie doświadczam na sobie i dziękuję wszystkim tutaj za naukę, którą odbieram, za lekcje miłości, mądrości, wsparcia ale i pokory, za Wasza uwagę...za złote światło ...
      Msmile
      • zainteresowany1977 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 10.08.11, 09:46
        No ale choćby w tv zdarzało się widywać i nadal się widuje tarocistów, którzy będąc bardzo dobrymi w swoim fachu wcale nie są zbyt słodcy w obyciu, bycie dobrym nie jest warunkiem, chociaż powinno tak być.
    • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 10.08.11, 09:56
      Coś nasz oponent w dyskusji zamilkł czyżby zabrakło argumentów?
      • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 10.08.11, 11:40
        Oponent po prostu nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie, nie ma doświadczeń. Przyszzedł zaprezentować swoje dogmatyczne stanowisko i nic z tego nie wyszło. Nawet nie zadał sobie trudu przeszukania wątków gdzie poruszaliśmy różne wątpliwości.
        • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 10.08.11, 11:55
          On myślał, że my stare głupie, grube, brzydkie baby (i faceci wink)jesteśmy zacofany ciemnogród bez własnego zdania i woli, przestraszy się wizji opętania, którą on przedstawi i porzucimy karty z krzykiem Człowiek ten nie przypuszczał bo niby skąd - że my działamy zgodnie z własnym sumieniem i wolą że jesteśmy silne i zdrowe na umyśle i że nam Wiara w Boga nie przeszkadza w wierze w Tarota. Gdzie Tarot działa w nas niezależnie i równolegle do wiary w Boga a nie wbrew 1 przykazaniu. Opierał się na Biblii, która co tu dużo mówić była przez II wieki tylko ustnym przekazem a spisana został dopiero w 200 lat po śmierci Chrystusa i przekładana tyle raz i na tyle języków że przypuszczam z pierwowzorem niewiele ma wspólnego - to od strony literackiej - nie będę dalej kontynuować bo może niektórym się to co piszę wyda bluźnierstwem.
          Pan myślał że wpadnie tu narobi fermentu i popatrzy jak się w tym wszystkim odnajdziemy Nie przypuszczał że wśród nas są osoby o lepszych i mądrzejszych argumentach od niego, na które on nie ma kontr odpowiedzi.
          Tak mi przykro, że go zawiodłyśmy, a w zasadzie Wy go zawiodłyście bo ja nie mam aż tak mądrych przykładów wink
    • tina23 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 14.08.11, 08:39
      Ja także jakiś czas temu nabyłam karty RW. Przyznam, że zdażyło mi się dobrze(no w 80%) je odczytać, ale bywa i tak, ze nie mam pojęcia co karty mówią.
      Zafascynowana jetsem baaardzo.
      Czytam Wasze wskazówki, które są bardzo cenne.
      Mam nadzieję, ze i ja kiedyś będę mogła powiedzić, że karty do mnie mówią smile

      Pozdrawiam
      • zainteresowany1977 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 14.08.11, 21:01
        Skoro tak to wstawiaj swoje rozkłady i interpreatacje, próbuj smile
    • coill Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 15.08.11, 18:43
      podobno tacy jak ja nie mogą big_grin
      • asia.33 Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 15.08.11, 20:20
        tzn???
    • dpsz Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 07.04.12, 18:50
      a czy jest może ktoś, kto rzucił karty ostatnio?
    • 4_mariamagdalena Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 11.04.12, 15:45
      Witajcie,

      Czytam to forum od dawien dawna. I jestem pod wrażeniem umiejętności niektórych osób. Sama prosiłam tu kiedyś o wróżbę smile
      Nie chcąc tworzyć nowego wątku, podpinam się pod ten, który mnie zainspirował do zadania Wam pytania, które od dawna mnie nurtuje... Może to wydac się glupie, ale zastanawiam się, jak to możliwe, że karty, niby zwykłe kawałki papieru, potrafią pokazać teraźniejszość, przyszlość. Skąd one to wiedzą? Skąd ta ich wiedza/moc?

      Może ktoś mnie oświeci? smile


      • nielaik Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 11.04.12, 16:25
        Rzucisz zwykłe patyczki przed siebie i też będziesz mogła z nich wyczytać przyszłość, przeszłość, teraźniejszość. Karty podobnie jak patyczki działają na zasadzie prawa przyciągania. Same z siebie niczego nie wiedzą, podlegają zjawisku, które odzwierciedla to co dzieje się, działo u danej osoby.
        Sama osoba odczytująca znaki odgrywa bardzo dużą rolę. Takie jest moje zdanie.
        Narzędzie takie jak łopata.
    • dpsz Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 15.05.12, 13:16
      Przeglądając inne wątki o tarocie na tym forum zauważyłem wiele nicków co tutaj i z treści tamtych wątków wynika że nie jest to prawdą co piszecie powyżej. Wręcz włos na głowie mi się jeżył jak to czytałem. Dowiedziałem się o ludziach którzy maja demoniczne sny, o ludziach nieszczęśliwych z rozbitymi rodzinami, że karty to w sumie nic dobrego w ich życiu nie wniosły. Więc sami sobie odpowiadacie na to czy to dobra czy zła rzecz ten tarot, jeśli dziwne sny zaczęły się równo z kupnem kart. Wnioski można samemu wysnuć biorąc pod uwagę to co piszę. I żebym nie był gołosłowny cytuję:

      ----asia.33 pisze
      "choc wrozby sie sprawdzja za kazdym razm gdy jest jakies zawirowanie kosztuje mnie to stres i nerwy..w koncu sprawda sie ale polowe sil trace..nauczylam sie jednego ..nauczyclam sie cieszyc tym co jest teraz ...ale mam co raz mniej wiary i nadzei..nie widze zadnych konkretnego pozytku z tego ze cos tam umiem, cos tam wiem o Tarocie ..czuje ze zyje inaczej niz inni meczy mnie to naprawde ..oddlabym to komus w zamian za niewiedze i za to by nigdy nie usiec doswiadczac takiej wiedzy i czekac na spelnienie wrozby ponad 10lat. Mam wrazenie ze tarot dal mi wiele szczescia ale pozornego..to bylo na zasadzie dostalam szczescie fruwalam ze szczescia i na raz trach..tak bylo kilka razy..wielkie szczescie i trachznowu jestem w punkcie zero."

      ----neceg pisze (temat forum: Powtarzający sie sen!)
      Witam. Pare dni temu mialam znowu ten sen, ktory powtarza sie juz pare lat, tak co kilka miesiecy...Zazwyczaj jestem w budynku (kosciol, dom). W mieszkaniu bylo moje dziecko i ktos jeszcze..widze demony wychodzace z obrazu, ktore chca opetac (wejsc w cialo) moje dziecko i mnie, zaczynam sie modlic..widze jak wchodza w syna i zmieniaja jego twarz w nienaturalny wyraz...zmawiam cala modlitwe, szybko coraz szybciej...kiedys modlitwa pomagala demony przepedzic teraz nie pomaga...budze sie.

      ----asia.33 pisze (temat dyskusji: życie tarocisty)
      chyba sie nie da tak... tego co wiem moja Wrozka (cudowna kobieta) psycholog, piedagog , dzilacz na rzecz dzieci niepelnosprawnych...nie moge jej znalezc, ponoc zmienila miejsce zamiedszkanaia...dwiedzilam sie ze ma jakies powazne klopoty na calej lini..w zyciu osobistym , z synem dorastajacem , z mezem (7lat mlodszym) . zlikwidowala gabinet i chyba wyprowadzila sie ...znjaoma widziala Ją ..polowa kobiety..tak bardzo chcialbym Jej pomoc ...bo takiej kobiety nie spotyka sie codzinnie..mysle o Niej czesto bo pomagala innyma teraz byc moze nie ma Jej kto pomoc

      ----2bieguny pisze (temat dyskusji: życie tarocisty)
      Nie jestem przekonana, ze powinnam sie tutaj wpisywac, ale ostatnio towarzyszy mi kompletna klapa, spadek nastroju, tak było juz wczesniej, tak jest teraz. kiedys znajoma powiedziała, ze nie działa nic, w sensie wpływu na swoje zycie, na los, NIC kompletnie nic. Teraz tez tak mysle. jakies sploty okolicznosci sprawiają, ze jest tak a nie inaczej, moze i mamy jakis wpływ na swoje zycie, ale jaki? Nie wiem.
      Nie sięgam ostatnio po karty, nie mam potrzeby, mam wrazenie, ze i tak mi nic nie pokazą.

      Sami przedstawiacie dowody na to, że tarot nic nie wnosi pozytywnego do życia, tylko je gmatwa.

      Wiec to co piszecie powyżej to gołym okiem widać że mija się z tym co piszecie w sąsiednich tematach o tarocie. I jeszcze ważna rzecz osoby które zajmują się jakąś dziedziną magii, tu tarotem nie mają racjonalnego, intuicyjnego (intuicja-sumienie a nie tam jakiś nieokreślony byt opiekunczy) czy krytycznego poznania sprawy i za wszelką cenę próbują bronić że, to co robią jest właściwe. Kiedyś może to zrozumiecie.

      Nie istnieje biała i czarna magia – jest tylko czarna magia, ponieważ każda forma magii jest odwoływaniem się do złego ducha”

      Zwodnicze działanie tego rodzaju technik i metod polega na tym, że przynoszą one zewnętrznie i powierzchownie pozytywne skutki na początku, co może jakiś czas trwać. Jednakże po jakimś czasie ten stan może przerodzić się w doświadczenie rzeczywistego piekła. Niebezpieczne kanały zostały bowiem otwarte. Szatan nie jest instytucją charytatywną jeśli coś daje to będzie żądał w zamian o wiele więcej.

      Polecam książki O. Aleksandra Posackiego, bo wiedzę że nawet praktykujący katolicy są na forum. O.A. Posacki (kapłan, Jezuita, egzorcysta) Jest konsultantem egzorcystów katolickich w Polsce i za granicą oraz uznanym ekspertem klasy międzynarodowej, wykładowcą m.in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów.
      Pozdrawiam
      • algaria Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 15.05.12, 20:04
        Skoro Pan uważa że Tarot to samo zło to po co Pan tu zagląda? Po co komentuje? Po co odgrzebuje stare wątki? - asia33 od pół roku jest za granicą i nie pisała na forum. wywlókł Pan jej stare wypowiedzi
        I tak pan nas nie przekona do swojego zdania - Niech Pan uważa bo rzucę na Pana urok za szykany
        Troll internetowy się znowu odezwał
        • dpsz Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 15.05.12, 22:45
          HAHAHA ale się uśmiałem, torll internetowy no to rzeczywiście rzeczowy i inteligentny komentarz. Ja tu nikogo nie szykanuje kobieto, cytuje wasze słowa. A wszedłem tutaj po to żebyście biednym ludziom kitów nie wciskali i nie pogrążali ich! I uważaj bo przez te uroki to sama sie pogrążysz jeszcze bardziej (łopatologicznie tłumacząc, to nie jest groźba tylko dobra rada!).
      • mrgodot Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 16.05.12, 13:58
        Dpsz, niech Pan prowadzi swoją misyjną działalność na innych forach. Nikt tu Pana poprzednio nie słuchał, nie posłucha i teraz. Jakby się Pan czuł gdyby Panu wpadały takie zjawy na forum, dokonaywały jakiejś wybiórczej selekcji wypowiedzi i udowadniały, że Pan "wciska kit biednym ludziom"? Trochę szacunku dla innych. Jako ultrakatolik powinien Pan coś na te temat wiedzieć. A jak Pan szuka poklasku to proszę zadzwonić do Radia Maryja. Tam się z Panem zgodza i odmówicie sobie razem "zdrowaśkę". I wszyscy będziedcie szczęśliwi, że zbawiacie świat.
        I proszę pamiętać, że każdemu autorytetowi można przeciwstawić inny, a intuicyjny nie oznacza racjonalny. Ani Pan mi racjonalnie nie wytłumaczy, że Bóg istnieje, ani ja Panu, że Tarot działa. Tylko ja o tym wiem i nawet nie próbuję tego robić szanując Pana odmienność. Byłabym wdzięczna za wzajemność.

        I na tym chciałabym zakończyć Pana wizyty na naszym forum tematycznym.
        • dpsz Re: a czy kazdy moze stawiac karty? 16.05.12, 19:31
          Ja wiem że tarot działa, tego udowadniać mi nie trzeba. Tylko sedno w tym jak on działa i dlaczego. Nikt nie słuchał czy słuchał tego nie wiadomo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka