Na marzec wylosowalam Wieze jeszcze gdy bylam w kraju i strasznie jej sie obawialam. Teraz juz wiem czego dotyczy: jestem zmeczona mimo ze nadal trwa luty a marzec dopiero za zakretem to juz wiem ze w marcu bede sie bardzo meczyc.
Niedosypiam od 1,5mca i jestem po prostu zajechana.
Nadal jest jak najbardziej ok i fajnie jednak czuje ze nadchodzi kryzys. Nawet polowania na wyprzedazach nie pomagaja juz poprawic humoru (nakupowalam ciuchow stark reduziert po 5-8€ i teraz zastanawiam sie gdzie to spakuje

).
Aha, wczoraj przyszla tu wiosna! Jest 15 stopni w dzien (w nocy -6).
Wysylam wam troche slonka