Dodaj do ulubionych

Wróżenie

09.09.14, 02:23
Witam smile
To mój pierwszy post na forum.
Kartami i wróżeniem zajmuję się od dziecka. Tak jakoś wyszło.
Mama stawiała pasjanse a ja bawiłam sie kartami i układałam z nich historie.
Miała tez karty cygańskie. Spędzałam godziny bawiąc się nimi.
Byłam też dzieckiem bardzo religijnym, nie chodziłam co prawda do kościoła systematycznie
ale kolekcjonowałam obrazki święte, modliłam się, to było dla mnie ważne.
W szkole podstawowej odkryłam że z kart można wróżyć, zobaczyłam to na jakimś
filmie, to były lata 80-te.
Nie wiem skąd w naszym domu znalazła się książka o wróżbach z kart klasycznych i ręki.
Nauczyłam się wróżyć kartami do gry i odczytywać linie dłoni.
Wróżyłam więc jako dziecko obcym ludziom, na wakacjach, przypadkowo poznanym osobom
i zaskoczyło mnie ich zdziwienie że informacje które im podaję a o których prawa nie miałam
wiedzieć, tym bardziej jako mała dziewczynka są zgodne z prawdą.
Pierwszy chłopak kupił mi talie Tarota w prezencie.
I tak zaczęła się moja przygoda z kartami.
Nigdy się spejalnie nie zaczytywałam w temat ich pochodzenia ani nie zastanawiałam się
skąd biorą się odpowiedzi płynące z nich.
Jak to sie dzieje. Wróżenie było dla mnie czymś... naturalnym, jak inne talenty.
Potem trafiłam na przeciwników wróżenia (osoby bardzo religijne) które zasczepiły we mnie
przekonanie że wróżenie to podszepty złych mocy i że kiedyś dane mi będzie zapłacić
za każdą informację jaką uzyskałam z kart.
Choć jestem już dorosłą kobietą to ze wstydem przyznaje się że choć uwielbiam
wróżyć, kocham to, to moja pasja chyba największa ALE nie jestem poukładana wewnętrznie
jesli chodzi o wróżenie. Nie mam tego spokoju wewnętrznego że nie robię nic złego.
Jestem taką zakopotaną niepewną wiedżmą.

Jestem wróżką delikatną, ostrożną, zawsze uważam żeby za wróżba nie szła sugestia,
jakieś ograniczenie dla pytającego. Staram się żeby wrózby były inspirujące.
Mam dużo klientów z całej Polski, głównie pocztą pantoflową.
Starzy klienci do mnie wracają.
Po prostu lubię to robić.
Czy macie czasem takie wątpliwości dotyczące wróżenia?
Jak sobie z tym poradzić i uratować tą wiedźmę we mnie.
Myślę że moje obawy mają podłoże religijne.
Obserwuj wątek
    • magdalena.1230 Re: Wróżenie 09.09.14, 22:44
      Bardzo miło witam Cię na forum smile
      Nie powinnaś czuć się niepewnie z powodów religijnych a twoich zdolności do tarota , gdyż gdybyś tego daru jakim nazywam czytanie z kart tarota nie miała dane z góry to nie uzyskała byś tego daru -z jakiegoś powodu masz ten dar dany z góry , więc wykorzystuj to dobrze .
      To tak jak fryzjer , który nie potrafi ściąć włosów - nigdy nie będzie fryzjerem gdyż ma talent do czegoś innego .
      O talenty dane nam z góry od Boga warto dbać .


      pozdrawiam
      magdalena
    • misboaa Re: Wróżenie 26.09.14, 22:15
      kotka108 napisał(a):

      > Czy macie czasem takie wątpliwości dotyczące wróżenia?
      > Jak sobie z tym poradzić i uratować tą wiedźmę we mnie.
      > Myślę że moje obawy mają podłoże religijne.

      Nie mam smile
      Wiele osób się obawia, ale dla mnie jest to wynik braku wiedzy. Ograniczony dostęp do informacji i klops gotowy!
      Zastanów się dlaczego gdy przychodzi do ciebie przyjaciółka po radę i ty ją dajesz to jest to dobre, a kiedy dajesz ją przy pomocy kart to już nie jest???
      Bez kart i w dobrej wierze możesz kogoś wpuścić a takie maliny że hej! I co??? Każdy wtedy może powiedzieć wtedy że tak się stało bo diabeł podpowiedział ci taką radę.
      Poczytaj Biblię, te fragmenty które mówią w wróżeniu a zrozumiesz o co chodzi.
      Grzechem jest naciągać klientów na kasę, okłamywać ich żeby zrobić im przyjemność, przyjmować osoby które są uzależnione od wróżenia.
      Złoty środek i uczciwość!

      • blue_kwiatuszek Re: Wróżenie 25.10.14, 00:38
        Jeżli lubisz wróżyć i chesz to robić i czujesz , że jest to zajęcie , które lubisz tak naprawdę inni mówią na to pasja to rób to smile chętnie ci pomożemy w nauce tutaj . Wiesz każda z wróżek tarotowych tak miała , że odkładała karty tarota na długi czas aby potem do nich wrócić już doświadczona , z wiedzą życiową .
        • kotka108 Re: Wróżenie 04.12.14, 11:59
          Odłożyłam na razie wróżenie innym, bo ludzi piszą z ogromnymi problemami i często od wrózby chcą uzależniać swoje dalsze plany.
          Przeniosłam się na zakłady bukmacherskie na fortunie, głównie na mecze piłi nożnej albo hokej.
          Stawiam małe sumy zaczynam od 2 zł i tak w ciągu parunastu minut umiem z 2 zł zrobić 50.
          Staram się tym co wygram podzielić z kimś potrzebującym, część wysyłam np. na jakąś fundację.
          Ale znowuż mam rozkminki moralne, czy to fair wobec innych graczy?
          Graja tam głównie faceci, polegaja na swojej wiedzy nt. drużyn a ja... rozkładam karty i widzę że np. Sparta strzeli bramkę.
          Lubie to robić ale sama nie wiem co o tym myśleć.
          • 1alaska Re: Wróżenie 04.12.14, 13:38
            Dlaczego stawiasz takie małe kwoty? wink
            • kotka108 Re: Wróżenie 04.12.14, 22:09
              Z wielu powodów. Nie jest łatwo odczytać wynik i można popaść w hazard.
              Poza tym im bliżej końca meczu tym wyższy kurs.
              i nawet mała suma daje pare groszy.
              Grywałam na większe sumy ale to ogromny stres.



      • beata25_84 Re: Wróżenie 01.05.15, 22:05
        misboaa napisała:

        > kotka108 napisał(a):

        > Nie mam smile
        > Wiele osób się obawia, ale dla mnie jest to wynik braku wiedzy. Ograniczony dos
        > tęp do informacji i klops gotowy!
        > Zastanów się dlaczego gdy przychodzi do ciebie przyjaciółka po radę i ty ją daj
        > esz to jest to dobre, a kiedy dajesz ją przy pomocy kart to już nie jest???
        > Bez kart i w dobrej wierze możesz kogoś wpuścić a takie maliny że hej! I co???
        > Każdy wtedy może powiedzieć wtedy że tak się stało bo diabeł podpowiedział ci t
        > aką radę.
        > Poczytaj Biblię, te fragmenty które mówią w wróżeniu a zrozumiesz o co chodzi.
        > Grzechem jest naciągać klientów na kasę, okłamywać ich żeby zrobić im przyjemno
        > ść, przyjmować osoby które są uzależnione od wróżenia.
        > Złoty środek i uczciwość!


        Zgadzam się !smile
        Liczą się intencję w jakich wykorzystujemy dany talent, dana rzecz, to tak jak z kijem - można nim kogoś obić, ale można go komuś dać,żeby wspierał się na nim podczas wędrówki. To nadal ten sam kij, ale liczy się to kto jak się nim posłuży.
        Poza tym każdy podobno dostaje jakiś talent i grzechem byłoby go nie wykorzystać.
        Poza tym gdyby to było złe, to takich darów nie miały by osoby duchowne, np. ojciec Klimuszko, który był jasnowidzem i miał jeszcze kilka innych talentów,np. wyczuwał energie - od małego potrafił rozpoznać dobrą energię od roślin leczniczych i złą od trujących. Złe byłoby gdyby swoją wiedzą szkodził, ale on pomagał, np.odszukiwał ludzi zaginionych w czasie wojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka