Dodaj do ulubionych

plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy

27.01.07, 23:14
sluchajcie,caly czas mowimy o plutonicznosci,ale czy nie na wyrost???
czy rownie c zesto mowimy o
marsowosci,saturnicznosci,neptunowosci,uranowsci...itd?
czyzby tylko plutonicy byli warci uwagi??wink

ps
mowi to osoba skorpioniczno-plutoniczna,ale mam dosc tych bajan o Skorpionach
i Plutonach

pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 27.01.07, 23:51
      venet obawiam sie ze ja duzo wiecej bajam o Saturnie niz o Plutonie,

      ba! nawet czesciej o Neptunie jakem syrenka ( Neptun na Asc)

      hmm nie gniewaj sie zlotko, ale mysle ze jakos tak wybiorczo patrzysz chyba na
      wpisy.
      Faktem jest ze w tranzytach planety o dluzszym obiegu wokol slonca dzialaja
      silniej. I skoro Pluton ( nie wspomne Eris jeszcze czy kupy innych kamlotow tam)
      wlecze sie jak slimak to i jego dzialanie jest silniejsze w tranzytach. I moze
      stad to o Plutonie tyle mowy.
    • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 00:38
      Ja jako stara saturnica ciagle gledze o saturnicznoscismile
      • romy_sznajder Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 01:07
        <marsowy> jest nawet w pwn
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=marsowo%B6%E6
        • neptus Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 02:36
          A jowiszowi, czyli jowialni? Nie wspominając o uranicznych, uraniczności itp.,
          które sa w co trzecim poście. suspicious
          • dori7 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 02:42
            A ksiezycowi? O ksiezycowych dziewczynach to nawet Alicja Majewska spiewa! smile)
            • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 02:43
              dori7 napisała:

              > A ksiezycowi? O ksiezycowych dziewczynach to nawet Alicja Majewska spiewa! smile)

              Ale o ksiezycowych w pelni, czy w nowiu?wink
          • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 02:43
            neptus napisała:

            > A jowiszowi, czyli jowialni?

            slowo "jowialny" calkiem niezle radzi sobie w jezyku polskim.
            • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 09:53
              natomiast kidyś kiedyś w języku potocznym homoseksualistów nazywano uranikami
              • eevvaa Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 12:06
                undyna napisała:

                > natomiast kidyś kiedyś w języku potocznym homoseksualistów nazywano uranikami

                -Homo nie jestem, a mam Urana z Merkurym w koniunkcji na Asc< 12 dom>.

                Uśmiech wędruje daleko...

                ewa
                • sagittarian Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 12:18
                  wszystko prawdopodobnie dlatego ze najciezej jest uchwycic "o co temu plutonowi
                  chodzi" smile na domiar jest odleglym karzelkiem w sensie astronomicznym i zostal
                  ostatnio zdegradowany. a my uparcie od lat 30tych czepilismy sie tego plutona.

                  Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na co
                  wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
                  pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
                  pluton. tak sie go definiuje. umierasz, przechodzisz traume - z definicji
                  pluton. wytrzymasz, odrodzisz sie jak feniks, siegniesz wladzy nad soba i ludzmi
                  - pluton.
                  stad taka popaprana reputacja.

                  Z mitologii i astrologii wnioskujac I DO DARE czyli osmielam sie stwerdzic ze
                  pluton to wyzsza oktawa saturna.
                  • dori7 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 12:30
                    sagittarian napisał:

                    > Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na
                    > co
                    > wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
                    > pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
                    > pluton. tak sie go definiuje..

                    Masz ciekawa wizje cech zenskich. Nie zauwazyles, ze "walka, smierc, dzwiganie
                    ciezarow, zmaganie z trudem, znojem" - to wszystko to element losu kobiet od
                    zarania dziejow? Myslisz, ze kobiety tylko leza i pachna, z mala przerwa na
                    porody? big_grin
                    • sagittarian Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 13:06
                      > Masz ciekawa wizje cech zenskich. Nie zauwazyles, ze "walka, smierc, dzwiganie
                      > ciezarow, zmaganie z trudem, znojem" - to wszystko to element losu kobiet od
                      > zarania dziejow? Myslisz, ze kobiety tylko leza i pachna, z mala przerwa na
                      > porody? big_grin

                      alez tak. w miedzyczasie podjadaja bulki z dżemem jeszcze smile
                      • dori7 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 13:19
                        Obawiam sie, ze mimo usmieszkow Ty tak myslisz na serio... Smutne.
                      • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 13:53
                        sagittarian napisał:

                        > alez tak. w miedzyczasie podjadaja bulki z dżemem jeszcze smile

                        ahahaha swietne. Sagittarian ale niestety nie znasz kobiet do konca ( chyba ze
                        masz domowa lakomczuszke przed TV z paluchem w powidlach ciaglewink )! Dzem? Toz
                        to kalorie.My ciagle na diecie siedzimy.ha ha ha cmok
                        • zocha.w Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:01
                          A niektóre to jeszcze nawet ćwiczą przy "świętej niedzieli". A jeżeli jedzą
                          powidła, to własnej roboty, bez cukru!!!!! Tak, jak mają coś w Pannie, to i
                          zrobią takie dietetyczne i do tego smaczne! I nie utyją, nawet jak zjedzą cały
                          słoik!
                  • zocha.w Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 13:48
                    sagittarian napisał:

                    > Pluton chyba dlatego ma te slawe, ze praktycznie nigdy chyba nie jest tym na
                    co
                    > wyglada. cechy zenskie: uwodzenie, najwyzsza sztuka, sex, regeneracja, porod -
                    > pluton. meskie: walka, smierc, dzwiganie ciezarow, zmaganie z trudem, znojem -
                    > pluton. tak sie go definiuje. umierasz, przechodzisz traume - z definicji
                    > pluton. wytrzymasz, odrodzisz sie jak feniks, siegniesz wladzy nad soba i
                    ludzm
                    > i
                    > - pluton.
                    > stad taka popaprana reputacja.

                    Popapraną reputację to stworzyli mu ludzie. Ci, którzy wolą znajome, bliskie
                    ciału codzienne "ciepełko", którzy wolą poruszać się pomiędzy planetami
                    osobistymi, ewentualnie społecznymi.
                    Tak sobie myślę - znajomy teren to planety właśnie osobiste. Jowisz i Saturn to
                    już wyjście dalej, ale nie za daleko od własnego "domu". Ale jak poczujemy
                    jowiszową swobodę, to Saturn zaczyna ją ograniczać swymi pierścieniami i
                    nakazywać rozsądek w tej ekspansji. Gdy mozolnie przebijemy się przez te
                    pierścienie, ukazuje się nam całkiem inny świat. Ale żeby tam wejść i pozostać,
                    trzeba zerwać z dotychczasowym życiem, zmienić się (Uran). Gdy to zrobimy i
                    wznosimy się poza prywatę (Neptun), zaczynamy dostrzegać, że jesteśmy całkiem
                    kimś innym, przeszliśmy transformację osobowości (Pluton).
                    I teraz pytanie: kogo na to stać? Kto tego dokona?
                    Tranzyty Urana, Neptuna i Plutona do planet osobistych dają nam szanse. Ale kto
                    z ochotą porzuca coś na tranzycie Urana, rozstaje się bez żalu ze starym,
                    dobrze znanym? Kto na tranzycie Neptuna porzuci "ja" na rzecz "wszyscy inni",
                    zrobi coś naprawdę ponadosobowego? Ci, których na to stać, nie muszą bać się
                    tranzytów Plutona. Oni się odrodzą jak feniks.
                    To była taka sobie teoria. I tak sobie myślę, że dlatego tranzyty Plutona
                    odbierane są przez większość jako coś tragicznego, dlatego przypisujemy mu
                    wszystko co najgorsze, bo tak naprawdę przy wcześniejszych tranzytach nie
                    wyszliśmy poza znane nam codzienne ciepełko.
                • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:44
                  eevvaa napisała:

                  > undyna napisała:

                  > -Homo nie jestem, a mam Urana z Merkurym w koniunkcji na Asc< 12 dom>.
                  >
                  > Uśmiech wędruje daleko...
                  >
                  > ewa
                  no tak, ale co to ma do rzeczy? to nie na uraników mówiono homoseksualiści, tylko na homoseksualistów uranicy, jak dla mnie zasadnicza różnica
                  PS. może jednak jesteś homo, skoro tak mocno protestujesz
                  • eevvaa Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 18:03

                    -Udynko smile )

                    Uśmiech wędruje daleko...

                    ewa
                    • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 18:23
                      cieszę, się, że tak luźno zareagowałaś
                      pozdrawiam uraniczniesmile
              • romy_sznajder Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 13:40
                a pierwsza polska gazeta to Merkuriusz Polski
                encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3939817
    • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:24
      venet napisał:

      sluchajcie,caly czas mowimy o plutonicznosci,ale czy nie na wyrost???
      czy rownie c zesto mowimy o
      marsowosci,saturnicznosci,neptunowosci,uranowsci...itd?
      czyzby tylko plutonicy byli warci uwagi??wink

      ps
      mowi to osoba skorpioniczno-plutoniczna,ale mam dosc tych bajan o Skorpionach
      i Plutonach

      pozdrawiam.


      Ja się z Tobą zgadzam i już daweno temu to zauważyłam.
      Żadnemu innemu znakowi (Skorpion), żadnej innej planecie (Pluton) nie poświęca
      się na tym forum tyle uwagi. Co chwilę wyskakuje na tym forum wątek o
      plutoniczności, skorpioniczności, silnym ósmym domu, pasji i namiętności (w
      sexie i miłości oczywiście), przekraczaniu tabu..itp..itd...aż do znudzenia.
      Uważam, że pozostałe znaki Zodiaku mogą czuć się pokrzywdzone to skorpioniczną
      supremacją.
      W związku z ingresem Słońca do Skorpiona pojawił sie post z życzeniami dla
      Skorpionów, który zanotował 11 odpowiedzi (swoją droga to się dziwię się, że tak
      mało) natomiast wątek z życzeniami dla Koziorozców, który ja zresztą założyłam
      zanotował 5 odpowiedzi.
      Ja wiem, że Skorpiony lubią sex, rozmawiają ze zmarłymi, mają świdrujący wzrok,
      który niejednego i niejędną powalił zapewne na kolana, to teraz dowiedziałam
      się, że Skorpiony lubią okulary lustrzanki! Ja pamiętam takie okulary. W latach
      osiemdziesiątych nosili je sprzedwacy na bazarach i taksówkarze.
      Dawno temu All2 zamieściła świetny tekst o aspekcie Wenus-Pluton. Co tam się
      działo! Niemałe zainteresowanie. Oj niemałe. Wychodzi na to, że każdy chciałby
      być demonem sexu (dlaczego?). Podobne reakcje mają wszystkie wątki Księżyc – Pluton.
      Z zaciekawieniem odkryłam w internecie kluby, zrzeszenia ludzi posiadającyh
      natalnie ww. Aspekty! Klub Wenus- Pluton ma aktywnych członków 141, natomiast:
      Księżyc- Pluton 120. Zastanawiam się z czego wynika taka potrzeba zrzeszania się
      i mówienia o realizacjach tych układów?
      Jakiś czas temu o mało nie doszło do zamachu stanu na tym forum, bo ktoś tutaj
      chciał Plutona zrobić patronem astrologii!!! Matko z córką! Jeszcze tego
      brakowało abym przy łózku miała postwić sobię trupią czaszkę, albo ktoś kazał by
      mi kontaktować się ze zmarłymi!
      Wtedy to bym zwariowała. Wystarczy mi to, że w ciągu tygodnia kilka razy
      przemierzam sciężkę zdrowa (Higway to Health), która przecina cmentarz.
      Przecież astrologia to domena Urana i Saturna.
      • sagittarian Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:45
        tak jest! wenus-pluton, ksiezyc pluton to prawie kasta naznaczonych, jeszcze
        jak kto ma kwadrat to sie puszy jak paw smile))gdzie tam komu z sekstylem
        merkury-wenus do nich.

        dori7 co Ty z tym dzemem, dopowiedzialem z humorem do tego co Ty sama
        powiedzialas wiec pod gugerowanym mi pogladem kompletnie sie nie podpisuje.

        do zadnych maniakow wenus,ksiezyc/pluton sie nie zapisuje, mam trzezwy osad,
        dystans i megalomanie, gdyz trygon tak mi powiedzial, spogladam na to z gory i
        sie pusze. jak paw haha
      • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:49
        am98

        jak babcie kocham ja mam wrazenie ze kazdy widzi co chce bo ja glownie znajduje
        jeki i zrzedzenie na temat okropienstw i tortur jakie Saturn podly i zimny nam
        zadaje ha ha ha....
        Kazdy moze trafia na co chce.
        • dori7 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 15:53
          Ostatnio najwiecej jest chyba nie o Plutonie czy o Saturnie, ale o Jowiszu smile)))
          • queenmaya Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 16:29
            Poza tym przypominam, że wątek o plutoniczności już był na tym forum maglowany.
            Proszę nauczyć się używać wyszukiwarki!
            • venet Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 16:53
              queenmaya napisała:

              > Poza tym przypominam, że wątek o plutoniczności już był na tym forum maglowany.
              > Proszę nauczyć się używać wyszukiwarki!
              rozczaruje Cie ,umiem to robic ,a poza tym chodzilo nie o nowe bajania o
              plutonowcach a bajania o innych "odplanetarnych"cechach.
              • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 17:29
                venet sluchaj ale Pluton jest super! To taki koziol ofiarny, zawsze mozna na
                niego cos zwalic jak idzie zle lol!smile) Tak wolno sie rusza ze i tak ciezko mu
                cos wprost wytknac...
                Ktos musi odwalac ciezka robote he he
        • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 22:17
          princesswhitewolf napisała:

          am98

          jak babcie kocham ja mam wrazenie ze kazdy widzi co chce bo ja glownie znajduje

          jeki i zrzedzenie na temat okropienstw i tortur jakie Saturn podly i zimny nam
          zadaje ha ha ha....
          Kazdy moze trafia na co chce.

          Princesswhitewolf , jedno nie wyklucza drugiego, to znaczy Saturn nie wyklucza
          Plutona; a i ja nie napisałam wszystkiego.
          Owszem, Saturn to drugi konik tego forum. Idzie tu o podejście do zagadnienia.
          Na Saturna się wszystko zwala oczywiście, ale jakoś nikt nie pisze o sobie:
          jestem mocno saturniczna, mam silny X dom, mam zimne, chłodne spojrzenie (no nie
          wiem jezeli Skorpion swoim wzrokiem przeszywa na wskroś, to może oczy Koziorożca
          będą właśnie chłodne?), jestem bardzo koścista, taka ze mnie rasowa kozica.
          • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 22:38
            hahahah LOL wymiękam. wink Cechy które wymieniłas są mało popytowe, koścista,
            zimnooka Kozica nieowlnica kariery z 10 domem, bo padnę, ktos chetny? Hallo?
            Nie widze. Więc następna myśl- z kolei cnoty Koziorożca, w powszechnym odbiorze
            tchną nudą i szywnością- dyscyplina, nauczki, lekcje, rozwaga, poważność,
            rzetelność, samoograniczanie i kontrola, surowość hehehehhh, to nie są tak do
            końca komplementy i cechy które pomagają w zyciu towarzyskim powiedzmy wink)))
            natomiast, przeszywający seksowny wzrok, głębia, tajemniczość, skrytość,
            oddanie, lustrzanki (hahahhahahah) plus tytan seksu.. no! Jaki opis bys sobie
            wybrała na Sympatii czy innym serwisie online? smile
            O ile uranicznośc, plutniczność, jowiszowość, sloneczność a nawet neptuniczność
            ze względu na pojechany odlotowy klimacik sa powiedzmy ciekawe albo poztywne w
            odbiorze, intrygują o tyle saturniczność czy marsowość juz mniej!!
            • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 23:14
              Arcoiris 1

              wink))
              • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 23:18
                co? wink
                • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 23:22
                  arcoiris1 napisała:

                  > co? wink

                  Uśmiecham się do Ciebie baaardzo szeroko smile))
            • aarvedui Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 00:43
              arcoiris1 napisała:

              > hahahah LOL wymiękam. wink Cechy które wymieniłas są mało popytowe, koścista,
              > zimnooka Kozica nieowlnica kariery z 10 domem, bo padnę, ktos chetny? Hallo?
              > Nie widze. Więc następna myśl- z kolei cnoty Koziorożca, w powszechnym odbiorze
              >
              > tchną nudą i szywnością- dyscyplina, nauczki, lekcje, rozwaga, poważność,
              > rzetelność, samoograniczanie i kontrola, surowość hehehehhh, to nie są tak do
              > końca komplementy i cechy które pomagają w zyciu towarzyskim powiedzmy wink)))
              > natomiast, przeszywający seksowny wzrok, głębia, tajemniczość, skrytość,
              > oddanie, lustrzanki (hahahhahahah) plus tytan seksu.. no! Jaki opis bys sobie
              > wybrała na Sympatii czy innym serwisie online? smile
              > O ile uranicznośc, plutniczność, jowiszowość, sloneczność a nawet neptuniczność
              >
              > ze względu na pojechany odlotowy klimacik sa powiedzmy ciekawe albo poztywne w
              > odbiorze, intrygują o tyle saturniczność czy marsowość juz mniej!!

              czy ja wiem ? wink
              akurat Pani Koziorożec całkiem by mi podeszła na przykład.partnerka w pracy
              partnerka w łożu - niczym wulkan pozornie chłodny romans korporacyjny wink
              poza tym wreszcie ktos kto nie skonczy zanim ja nie zaczne (romansu) wink
              • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 20:33
                ahh te fantazje... wink sroga sekretarka, bezwzględna szefowa w rogowych
                oprawkach okularów, w gajerze w paski i 10 cm szpilach, brakuje mi tylko
                pielegniarki! wink))))))))))))))))))))))))... chłopaki! Whats going on with
                you? wink) hahahahhha..

                pozdrawiam

                P.S. Zdając sobie z tego sprawę, na spotkania słuzbowe zakładam koszulę i
                szelki, czasem perły oraz krwistą, czerwoną pomadkę. wink))))))
            • aarvedui do arcoiris - "popytowe cechy" 29.01.07, 00:45
              Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje,ze kiedys bede mial dziewczyne.
              Kiedy mialem 16,mialem dziewczyne,ale byla beznamietna.Wiec zdecydowalem,ze
              potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
              Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna,ktora byla bardzo namietna.Jednak
              byla zbyt uczuciowa,o wszysko plakala,latwo sie denerwowala.Ciagle grozila
              samobojstwem.Postanowilem,ze musze znalezc jakas "stabilna"dziewczyne.
              Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to strasznie
              nudne,wszystko mozna bylo przewidziec,nie cieszyla sie z zycia.
              Moje zycie stalo sie przygnebiajace.Trzeba bylo znalezc dziewczyne z ktora mozna
              byloby przezyc cos podniecajacego.
              W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne,ale nie moglem za nia
              nadazyc.Wciaz sie spieszyla,nigdzie nie zagrzala miejsca.Ciagle z kims
              flirtowala.Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie.Ale byl to zwiazek bez przyszlosci.
              Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.Kiedy juz mialem 31 lat
              spotkalem madra,ambitna dziewczyne stojaca twardo na ziemi.
              Ozenilem sie z nia.Ale niestety byla tak ambitna,ze sie ze mna rozwiodla i
              zabrala wszystko co mialem.
              Teraz mam 35 lat i szukam dziewczyny z duzymi cyckami.
              wink
              • sagittarian Re: do arcoiris - "popytowe cechy" 29.01.07, 14:39
                Brawo aarvediu, post miesiaca. Humorem, autoironia i celnoscia zyciowa
                zdeklasowales wszystkich udajacych madrych smile))) Piekny post, piekny text.

                Nawet watek personalny mi pasuje bo wniosek jaki na koncu wysnules posiadam w
                glowie niejako od urodzenia. Nie ufam ludziom i nie wierze, bo wiem ze kazdy ma
                swoja rzeczywistosc, wszelkie zwiazki to lipa (spojrz na konkluzje swego zycia),
                kazdy bez ywjatku jest zmienny i kazdy jest egoista. Wiec po co wiazac
                decyzyjnosc, przyszlosc, uczucia, namietnosc w kimkolwiek skoro to z zalozenia
                ma gliniane nogi?

                Masz ode mnie "xxero ocsara". Super, pozdrawiam
                • marki32 Re: do arcoiris - "popytowe cechy" 02.03.07, 21:04
                  Moje obserwacje są takie same jak twoje Sagittarian, z tym że uważam, ze na
                  podstawie tych obserwacji nie powinno się negować związków - mimo tego, ze
                  większość z nich ma gliniane nogi i wiele jest opartych na sztuczności i
                  konwenansach to jednak człowiek potrzebuje drugiego człowieka po to, żeby się
                  rozwijać, patrzeć na sprawy z innego punktu widzenia itd. Tzn moje wnioski są
                  takie, że mimo tego, ze związki się sypią i są bardzo często tylko przejściowym
                  doświadczeniem życiowym to jednak dają człowiekowi bardzo wiele. Różnych emocji
                  i wrażeń, których człowiek w nich doświadcza nie da się niczym innym zastąpić i
                  są niezbędnym elementem pełni człowieczeństwa i pozwalają się rozwijać.
                  Ale tekst aarvedui jest świetny i zasługuje na trzy gwiazki.
                  Tyle z mojej strony
                  Pozdro
              • arcoiris1 Re: do arcoiris - "popytowe cechy" 29.01.07, 20:23
                mogłabym napisac podobnie, romantyk, namiętnik, nudziarz, jowiszowiec ale bez
                tej iskry między nami, tłamszący, intelektualista, zbyt ambitny, za mało
                przebojowy, ciapcius, kłamczuch.. tja..... Teraz szukam takiego co ma dwie DUŻE
                rzeczy- kasę i hmmmmm, tak zwaną siedzibę męskiego mózgu wink znak Zodiaku
                nieważny wink)))
                Ale podaży nie ma!

                smile
          • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 00:46
            Mam silny 10 dom i calego latawca na nim, silnego saturna w 7 domu z wenuska
            tam, ale rany boskie co to ma do wygladu? u mnie syrenka na ascendencie Neptunem
            chlupocze i to ma cos do wygladu
            • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 23:31
              princesswhitewolf napisała:

              Mam silny 10 dom i calego latawca na nim, silnego saturna w 7 domu z wenuska
              tam, ale rany boskie co to ma do wygladu? u mnie syrenka na ascendencie Neptunem
              chlupocze i to ma cos do wygladu

              Syreno o pięknych oczach wpuść trochę powietrza, pliz!
      • queenmaya Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 14:54
        No to mamy nową teorię spiskową.
        • queenmaya Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 15:00
          W tym wątku też trolle dają czadu. Zamiast spędzać czas z kochanką/kochankiem na
          miłej imprezie lub w łóżku wyżywają się tutaj. Biedne, sfrustrowane istotki.
          • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 17:27
            Queenmaya to byczek?wink
            • queenmaya Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 20:02
              princesswhitewolf napisała:

              > Queenmaya to byczek?wink

              Pytasz, czy ja jestem Byczkiem?
              Nie...
              Ale mam bardzo silny II dom z Wenus w nim, a więc coś tam z Byka można by się
              doszukać.
              Ja jestem tym, kogo maglują w tym wątku - dowiedziałam się właśnie, że chodzę
              cała dumna z tego powodu.
              Proszę o gromkie oklaski!!!
              • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 20:26
                queenmaya napisała:
                > Ja jestem tym, kogo maglują w tym wątku - dowiedziałam się właśnie, że chodzę
                > cała dumna z tego powodu

                ooo to gromkie oklaski oczywiscie.
                No ja mam Slonce w 8 domu. Co prawda w Raku, ale skoro to 8 dom to moze i z Raka
                sie zrobi Skorpiona jakby tak wyciagnac ogon troche, szczypce podpilowac na
                mniejsze.... ha ha ha

                Na Bezrybiu i Rak Ryby ha ha

                Na Bezplutoniu i Saturn to pluton smile)???ha ha
                • queenmaya Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 20:38
                  princesswhitewolf napisała:

                  > No ja mam Slonce w 8 domu. Co prawda w Raku, ale skoro to 8 dom to moze i z Rak
                  > a
                  > sie zrobi Skorpiona jakby tak wyciagnac ogon troche, szczypce podpilowac na
                  > mniejsze.... ha ha ha
                  >
                  > Na Bezrybiu i Rak Ryby ha ha
                  >
                  > Na Bezplutoniu i Saturn to pluton smile)???ha ha

                  Jak dobrze pokombinować, to można się doszukać różnych rzeczy. Ósmy dom może
                  robić za Skorpiona, czemu nie, zwłaszcza że po raz pierwszy w tym forum bycie
                  Skorpionem jest nobilitujące. Do tej pory było powodem do podejrzeń o
                  psychopatię, skłonności mordercze i najdrastyczniejsze zboczenia seksualne.

                  Ja mogę jeszcze robić za Koziorożca, bo mam Saturna w koniunkcji ze Słońcem na
                  wierzchołku półkrzyża.

                  Ostatnio wyszłam na Wodnika, bo rewolucyjnie przemówiłam swoim Uranem.

                  A jeden mój kumpel nazywa mnie Rybą, bo mam Neptuna blisko ascendentu.

                  Ot, takie różne kombinacje z horoskopem...
              • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 20:44
                wez Ty Queenamaya wreszcie troche wyluzuj i poszukaj zdziebko Słońca w tym
                swoim kółku. Gdzies tam pewnie będzie, za chmurami i lasami, ale niech Cię
                wreszcie troszkę opromieni i pogody doda. Bo prawda jest taka że chodzisz cała
                dumna z tego powodu, mimo że wysilasz się na ironię, ale pamiętaj że nie
                każdemu taki cięty i złośliwy BEZ powodu Skorpion pasuje. A potem sie dziwisz i
                rzucasz, że mają złą reputację. Sama sie do niej przyczyniasz. Jesli chodzi o
                mnie to jak najbardziej takie zachowanie budzi moją niechęć.

                • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 20:59
                  na osłode i niejako może i wzorzec osobowy- poznałam ostatnio kolesia z
                  olbrzymią pasją, Słonce kon Uran w Skorpionie w 12 domu, Księzyc w 8 w Raku.
                  Asc w Strzelcu, Wenus i Merkury równiez w Strzelcu w kon i na Asc. Jowisz w 9.
                  Mars we Lwie i silna Panna. Bardziej uroczego faceta nie znam, to typ osoby,
                  która kochają kobiety, męzczyzni, nastolatki, staruszki, dziadki, psy,
                  zwierzęta, rosliny i krzaki. Do tego robi światową karierę, jak bys wrzuciła
                  jego nazwisko w googla to bys zmarła, natomiast nie ma żadnej artystycznej
                  maniery ani fochów. Przeotwarty, serdeczny facet. Wiecznie radosny, szczęsliwy,
                  uchachany,usmiechnięty, gadaltliwy jak katarynka no i ta pasja! Ma intensywne
                  spojrzenie i pewnie jest skryty, ale ZERO ZERO ZERO w nim jakiejkowiek
                  złośliwości BEZ potrzeby. Jest po prostu zajefajny, tak jak jego muza.
                  • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 21:31

                    arcoiris1 napisała:
                    >bardziej uroczego faceta nie znam, to typ osoby,
                    > która kochają kobiety, męzczyzni, nastolatki, staruszki, dziadki, psy,
                    > zwierzęta, rosliny i krzaki.

                    Cieszymy sie ze sie zakochalas.
                    -----------
                    Love is in the air, everywhere I look around....tralalala
                    • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 21:41
                      nie zakochałam się wink ale byłoby w czym w razie czego, hahahhaaaa.
                  • lezbobimbo Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 00:25
                    O, podobny horrorskop do mojego wink
                    Slonce Skorpion 12 dom, Uran Skorpion, Ksiezyc w 8 domu, Wenus kon Merkury w
                    Strzelcu, Mars we Lwie, duzo w Pannie..
                    Ale nie kochaja mnie staruszki & krzaki big_grin I nie jestem przeotwarta bo Asc tez
                    w skorpionie, miedzy uranem a sloncem
      • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 15:44
        swoją drogą trudno żeby się uranicy zrzeszaliwink
        • arcoiris1 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 28.01.07, 22:54
          a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
          działalność społeczna między innymi.
          • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 00:52
            też o tym myślałam jak już to napisałamsmile, chyba raczej chodziło mi o organizacje o sztywnych strukturach
            jakem uranica nie mogłam wytrwać w żadnej organizacji, ani grupie, chociaż zawsze marzyłam o tzw. paczce, dopiero ok. 23 r.ż. znalazłam cudem fajną bandę dziwaków w sam raz dla mnie, a raczej to nie ja ich znalazłam tylko oni mnie, a ściślej jeden taki Wodnik wciągnął mnie do nichsmile

            pierwsze primo: nie generalizować
            • eevvaa Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 09:09

              -undyna napisała:

              > też o tym myślałam jak już to napisałamsmile, chyba raczej chodziło mi o organizac
              > je o sztywnych strukturach
              > jakem uranica nie mogłam wytrwać w żadnej organizacji, ani grupie, chociaż zaws
              > ze marzyłam o tzw. paczce, dopiero ok. 23 r.ż. znalazłam cudem fajną bandę dziw
              > aków w sam raz dla mnie, a raczej to nie ja ich znalazłam tylko oni mnie, a ści
              > ślej jeden taki Wodnik wciągnął mnie do nichsmile
              >

              Zgadza się, organizacje o sztywnych strukturach nie dla Uraników -duszę się w
              nich.Uznaję luźne grupy<ale np w pracy nie uznaję tzw. klik - jestem wolnym
              strzelcem.Lubię jednak spotykać się z grupą ludzi o podobnych poglądach, gdzie
              nikt nikomu nie narzuca swoich przekonań.
              Uśmiech wędruje daleko...

              ewa
              • sagittarian Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 14:46
                Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi
                czy li jego "wyzsza oktawa" (piekny zwrot) podonie jak wenus-neptun,
                merkury-uran, poniekad mars-pluton. To zgadza sie interpretacyjnie i
                mitologicznie. Jedyna planeta jaka ma cokolwiek wspolnego z saturnem jest pluton
                i vice versa. pora to dostrzec, dysusja bedzie prostsza i temat krotszy.

                Wiem co mowie, prosze nie podwazac, niech tylko kto sprobujesmile
                • princesswhitewolf Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 16:10
                  agittarian napisał:

                  > Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi
                  > czy li jego "wyzsza oktawa" (piekny zwrot) podonie jak wenus-neptun,
                  > merkury-uran, poniekad mars-pluton.

                  Poczekaj poczekaj. Zostaw Plutona jako wyzsza oktawe marsa a poczekaj na
                  wyplyniecie w swiadomosc wyzszej oktawy Saturna w postaci Eris.
                • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 18:04
                  sagittarian napisał:

                  > Pora w koncu zauwazyc i zrozumiec ze Pluton jest bliski znaczeniowo Saturnowi

                  Z malym wyjatkiem: Saturn konserwuje, a Pluton transformuje.
              • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 18:02
                eevvaa napisała:

                > Zgadza się, organizacje o sztywnych strukturach nie dla Uraników

                Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12 dom
                Wodnika.
                • undyna Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 20:49
                  anahella napisała:

                  > Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12
                  dom
                  > Wodnika.
                  Znaczy się więzienie, odosobnienie i inne takie przyjemnoścismile
                  • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 23:38
                    undyna napisała:

                    > Znaczy się więzienie, odosobnienie i inne takie przyjemnoścismile

                    Tez. Ale tez skladanie ofiar. Ofiara tylko wtedy jest wazna gdy poswiecamy cos
                    dla nas waznego. Przypomnijmy sobie: Bog, oltarz ofiarny, Abraham, Izaak.
                    Historia w stu procentach dwunastodomowa.
                • eevvaa Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 30.01.07, 13:22
                  anahella napisała:
                  -> Struktura to slowo-klucz typowe dla Koziorozca. A Koziorozec to przeciez 12 dom
                  > Wodnika.
                  Masz rację Anahello.
                  Lubię jakiś ład wokół siebie,uporządkowanie, ale które mnie nie ogranicza.Nie
                  wymusza podporządkowania, nie ogranicza wolności.

                  Uśmiech wędruje daleko...

                  ewa
          • anahella uranicy a ruchy spoleczne 29.01.07, 18:01
            arcoiris1 napisała:

            > a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
            > działalność społeczna między innymi.

            Wodnik to zrobi tak: wyjdzie przed tlum w nieoczekiwanym momencie (nikt nie wie
            skad on wie ze ten moment jest dobry), krzyknie ze gdzies jest granica, ktora
            koniecznie trzeba przekroczyc, a do tego potrzeba mas, a potem zalozy rece i
            bedzie obserwowal jak:

            Barany poleca i rozbija sobie glowe o mur, ale przeciez to jest eksperyment,
            jakies ofiary musza byc.
            Byki pobiegna do domu przypudrowac noski lub zalozyc wygodne buty, zeby nowa
            jakosc nie zastala ich w kapciach i bez makijazu.
            Bliznieta narobia halasu.
            Raki na wszelki wypadek zobacza czy maja wystarczajaco duze zapasy w piwnicy na
            wypadek niepowodzenia akcji, zeby ugoscic wracajacych z frontu.
            Lwy zaczna sie bic o przywodztwo.
            Panny odwala czarna robote - czyli wszytkie drobn prace, bez ktorych dzialania
            wodnika bylyby nieskuteczne.
            Wagi przygotuja odpowiednie sojusze na wypadek konfliktu
            Skorpiony powesza tu i owdzie
            Strzelce chwyca swietnie idee wodnikowe, ale na chwytaniu sie skonczy
            Koziorozce w sytuacji kryzysowej, gdy Lwy po kolejnej bitwie o wladze beda
            niezywe laskawie przejmie wladze i wprowadzi stare zasady do nowej sytuacji.
            Ryby zaczna opatrywac rannych.

            wink
            • sagittarian Re: uranic, plutonicy wg Cunningham 29.01.07, 21:20
              anahello, lektura ktora rozeslala princesswhitewolf autorstwa D.Cunningham
              zawiera sporo ciekawych rzeczy. Uran jako rewolucjonista, chocby z racji swej
              odmiennosci astronomicznej jest rzecza stwierdzona. Jednak nie moge sie oprzec
              wrazeniu ze Uran i dzialanie Wodnicze jest czyms w rodzaju dynamitu, lontu ktory
              ma cos rozsadzic tylko sam nie bardzo wie gdzie, kogo i po co.

              Cechy przypisywane uranowi i powiazania z pradem, komputerami, rewolta, innoscia
              to w zasadzie narzedzia sluzace obudzeniu czegos, z tym ze definiowanie co to ma
              byc juz nie przynalezy do Urana i Wodnika. Uran i Uranik w miejscu pracy rowniez
              zdaje sie byc kreacja, zastrzykiem "innosci" majacym najwieksza wartosc wlasnie
              w tym ze jest inny i odmienny. Kierunkow mnogosc to jak w tym opisie powyzej ze
              Wodnika wyjdzie przed szereg i krzyknie ze "trzeba przekraczac"...ale chyba sam
              nie wie po co? stad moze moje szczere wrazenie o kobietach Wodnikach jakie tu
              wyglosilem, ze kombinuja, sa inne, sa ciekawe, sa zagadkowe ale nie sposob
              uchwycici jakiejakolwiek tresci w tym "jestestwie".

              Wracajac do plutonicznosci, D.Cunningham przyznaje ze od okolo 35 lat probuje
              rozgryzc problem projekcji kierowanej na plutonicznych i wciaz nie znajduje
              odpowiedzi. Wydaje mi sie ze w tymtwki jakis sekret Plutona. Pojawi sie taki
              ktos, niespecjalnie duzo mowi a ludzie zaczynaja miec wrazenie ze wie wszystko
              (bo wie)niekoniecznie to co oni sami chcieliby o sobie powiedziec i zaczyna sie
              projektowanie tych wlasnie cech, ktore sami chowaja na plutonika. Powiedzmy, za
              kurtyna kurtuazji, usmiechow sa ploty, intrygi, hipokryzja. Plutonik to szybko
              wylapie i dyskretnie da do zrozumienia ze wie. Wiec zaczyna sie napasc ze jest
              agresywny, ze intrygant,.nieszczery, knujacy itd.

              Cunningham o tym pisze i ma wielka racje. Ta plutoniczna cecha powinna byc dla
              dobra ogolu i samego noszacego wylaczana jak guzik ON/OFF z tym ze oczywiscie
              nie sposob to zrobic
              • anahella Re: uranic, plutonicy wg Cunningham 29.01.07, 23:04
                sagittarian napisał:

                > anahello, lektura ktora rozeslala princesswhitewolf autorstwa D.Cunningham
                > zawiera sporo ciekawych rzeczy. Uran jako rewolucjonista, chocby z racji swej
                > odmiennosci astronomicznej jest rzecza stwierdzona.

                Gracias, amigotongue_out Uraniczne horyzonty przed nami otwierasztongue_out

                > Jednak nie moge sie oprzec
                > wrazeniu ze Uran i dzialanie Wodnicze jest czyms w rodzaju dynamitu,
                > lontu ktory
                > ma cos rozsadzic tylko sam nie bardzo wie gdzie, kogo i po co.

                Bo nie od tego jest Uran zeby kierowac masami. Kieruje Strzelec - przyjrzyj sie
                symbolom: Strzelec wyznacza kierunek, Wodnik go rozprasza. Na Uranie
                wykarczujesz las, zeby zasadzic las, bo masz jakas idee powodujaca te dzialania,
                np. zatrudnienie brata kolegi, a co, wolno Ci bo las Twoj. Sasiedzi beda sie
                stukac w glowe, a Ty bedizsz patrzyl jak brat kolegi karczuje a potem las i
                bedziesz mial poczucie dobrze spelnionego uranicznego obowiazku.


                > Wodnika wyjdzie przed szereg i krzyknie ze "trzeba przekraczac"...
                > ale chyba sam
                > nie wie po co?

                Doskonale wie, ale nie powie. Uran, Wodnik to nie jest totalna rozpierducha.
                Uran wlada Wodnikiem - a to jest znak *staly*. On doskonale wie. Tylko komu ma
                mowic "po co?" i "dlaczego?" skoro reszta zodiaku bedzie stukac sie w glowe?
                Wodnik to chlopiec zbalamucony przez Zeusa, ktory polewa na Olimpie bogom
                ambrozje. On wie po co i dlaczego to robi. Ale on nie jest tam od tego zeby sie
                zwierzac. On tam jest od polewania.

                Nikt bez powodu nie wynalazl komputera, nikt bez powodu nie produkuje pradu,
                nikt bez powodu nie wywolal zadnej rewolucji. Jezeli uwazasz, ze Uran to cos,
                czego nie da sie okielznac nawet przez niego samego to sie bardzo mylisz. Uran
                umie okielznac sam siebie, bo wlada znakiem *stalym*. To nie sa zmienne
                Bliznieta, Srzelec, Panna czy Ryby.

                Odnosze wrazenie, ze mylisz dzialalnosc wodnikowo-uraniczna z neptunowym bu***lem.

                > stad moze moje szczere wrazenie o kobietach Wodnikach jakie tu
                > wyglosilem, ze kombinuja, sa inne, sa ciekawe, sa zagadkowe ale nie sposob
                > uchwycici jakiejakolwiek tresci w tym "jestestwie".

                Jezeli chcesz patrzec na astrologie z punktu widzenia swojego malego
                przyjaciela, to oczywiscie, tez jest to jakas droga.

                >
                > Wracajac do plutonicznosci, D.Cunningham przyznaje ze od okolo 35 lat probuje
                > rozgryzc problem projekcji kierowanej na plutonicznych i wciaz nie znajduje
                > odpowiedzi. Wydaje mi sie ze w tymtwki jakis sekret Plutona. Pojawi sie taki
                > ktos, niespecjalnie duzo mowi a ludzie zaczynaja miec wrazenie ze wie wszystko
                > (bo wie)niekoniecznie to co oni sami chcieliby o sobie powiedziec i zaczyna
                > sie projektowanie tych wlasnie cech, ktore sami chowaja na plutonika.
                > Powiedzmy, za kurtyna kurtuazji, usmiechow sa ploty, intrygi, hipokryzja.
                > Plutonik to szybko wylapie i dyskretnie da do zrozumienia ze wie.
                > Wiec zaczyna sie napasc ze jest agresywny, ze intrygant,.nieszczery,
                > knujacy itd. Cunningham o tym pisze i ma wielka racje. Ta plutoniczna cecha
                > powinna byc dla dobra ogolu i samego noszacego wylaczana jak guzik ON/OFF z
                > tym ze oczywiscie nie sposob to zrobic.

                Z okazji rozpoczenia nowego tygodnia, zycze Ci plutonowej kobiety.
                • undyna Re: uranic, plutonicy wg Cunningham 29.01.07, 23:31
                  piękna dyskusja, miódsmile
                • venet A Uran w Strzelcu???? 30.01.07, 12:15
                  A Uran w Strzelcu,zwłaszcza na ascendencie ma jakieś szanse na kierowanie
                  jakimiś ruchami społecznymi??
                  • neptus Re: A Uran w Strzelcu???? 01.02.07, 06:32
                    Uran rzuca idee, Strzelec wymyśli do tego flagę, która Panna ślicznie
                    wyhaftuje, a Baran bedzie wymachiwał. Uran na asc jest specjalistą od
                    destrukcji raczej niz od organizowania. wink Uran na asc w Strzelcu jest dobrym
                    wodzirejem na weselu.
            • princesswhitewolf Re: uranicy a ruchy spoleczne 30.01.07, 00:24
              oooo to fajne...
              Opatrujac rannych (Ksiezyc) robie zapasy( Slonce)
              • lezbobimbo Re: uranicy a ruchy spoleczne 30.01.07, 00:57
                princesswhitewolf napisała:
                > oooo to fajne...
                > Opatrujac rannych (Ksiezyc) robie zapasy( Slonce)

                Z czego robisz te zapasy, przy opatrywaniu rannych - ze strupków czy ropy? wybacz, ale intrygujaco
                zabrzmialo to polaczenie big_grin

                Ja najwyrazniej robie duzo halasu i wesze ;P


                • princesswhitewolf Re: uranicy a ruchy spoleczne 30.01.07, 11:15
                  lezbobimbo napisała:

                  > Z czego robisz te zapasy, przy opatrywaniu rannych - ze strupków czy ropy? wyba
                  > cz, ale intrygujaco
                  > zabrzmialo to polaczenie big_grin
                  >> Ja najwyrazniej robie duzo halasu i wesze ;P
                  buhahahahahaha
                  no ze strupkow to opatrujac rany robi zapasy to jakies polaczenie Panny z Rakiem
                  by bylo... tak sobie kombinuje w rybach. Wiec ja wg teorii anahelli... mysle ze
                  robie zapasy aby ranni mieli co zrec. cmok. Szarik
          • am98 Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 29.01.07, 23:42
            arcoiris1 napisała:

            a dlaczego? Wodnik, 11 dom to wlasnie grupy, kółka zainteresowań, hobbystyka,
            działalność społeczna między innymi.

            Więc właśnie, tutaj tkwi pewna.hmm....."sprzeczność". Wodnik indywidualista,
            człowiek, który nie przegląda się w oczach innych, któremu nie zależy na
            poklasku, oryginalny i niezależny. Z drugiej strony - Wodnik działający dla
            innych, dom XI: grupy, przyjaciele, masy społeczne.
            Słońce - akumulator, samoistna (rzekomo) energia, centrum, jaźń. Lew opozycyjny
            względem Wodnika - potrzebuje poklasku i uznania, by czuć się dobrze.
            • lezbobimbo Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 30.01.07, 00:05
              "Ludzie którzy nie potrzebuja innych, potrzebuja towarzystwa innych, aby im pokazac, jak bardzo ich nie
              potrzebuja" - czyz nie brzmi to jak Wodnikowy paradoks wink
              Z jednej strony niezalezni, z drugiej strony duze grupy, spoleczenstwo, towarzystwo..
              Lew na opak? Skoro Lew to lsnienie na szczycie tlumów to Wodnik anty-lsnienie na szczycie tlumów? wink

              • lezbobimbo Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 30.01.07, 00:09
                Zreszta Slonce w Wodniku to ponoc slaba pozycja dla Slonca-ego, czyz nie? Odosobnienie (exile)? Ja-to
                nie-ja? Slonce w Wadze tez "slabe", bo tam znowuz "upadek", prawda? Ja-to inni?
            • anahella Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 30.01.07, 00:08
              am98 napisała:

              > Więc właśnie, tutaj tkwi pewna.hmm....."sprzeczność". Wodnik indywidualista,
              > człowiek, który nie przegląda się w oczach innych, któremu nie zależy na
              > poklasku, oryginalny i niezależny. Z drugiej strony - Wodnik działający dla
              > innych, dom XI: grupy, przyjaciele, masy społeczne.
              > Słońce - akumulator, samoistna (rzekomo) energia, centrum, jaźń.
              > Lew opozycyjny
              > względem Wodnika - potrzebuje poklasku i uznania, by czuć się dobrze.

              Bo to nie Lew jest od wymyslania prochusmile To proch jest od tego zeby strzelal na
              czesc Lwa. A Wodnik siedzi po tym jak go wymyslil, i zawija go w sreberka... wink
    • johnnyhatesjazz Re: plutonicznosc i inne "odplanetarne"cechy 05.02.07, 00:29
      Ja bardzo często myślę o uranie i neptunie,choć neptun jest makabrycznie
      aspektowany (w opozycji do ascendentu w raku) + w kwadraturze z marsem, a uran
      w koniunkcji z saturnem i księżycem w strzelcu.
      Pluton tworzy wspaniałe trygony do ascendentu,medium coeli i kwadraturze z
      wenus co prawdopodobnie daje mi jedną z tych brudnych cech , których tak nie
      cierpię.Poza tym to pewnie on daje mi to co odzczuwam jako pozytywne + jeszcze
      wenus i mars ... te wszystkie wzloty duchowe ,kocham muzykę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka